-
Znak to de facto tylko "umycie rąk" przez służby - jest znak, kierowca powinien jechać uważnie, nawet w ciemnościach lustrować pole po obu stronach szosy i hamować, jeśłi tylko zauważy zwierzynę zmierzającą do asfaltu. Bo odszkodowania nie będzie
-
"53-latek przyznał się, że przed Bożym Narodzeniem złapał na wnyki sarnę w lesie w Kolonii Honiatycze."
To dziwne, że się przyznał do złapania sarny akurat w lesie w Kolonii Honiatyczne, bo w tej miejscowości nie ma żadnego lasu: emapi.pl/?long=23.637778&lat=50.701944&zoom=12
-
Bo przesadzał i ktoś go podkablował. Gdyby kłusował dyskretnie, np. tylko w nocy lub wcześnie rano, to nigdy by go nie złapali.
-
Czy jest mozliwe, ze kiedys... moze nie dzisiaj, nie jutro, moze
nawet jeszcze nie w tym roku, ale kiedys... Dziennikarze gazety w
lublinie zaczna pisac po polsku?
[i]"Dwóch mężczyzn znalazło zwierzę uwięzione w śnieżnej zaspie. Nie
zlitowali się na sarną i dobili zwierzę, by zabrać je do domu".[/i]
Dobili - sugeruje, ze sie zlitowali nad cierpiacym zwierzeciem.
Proponuje zamienic czasownik na ZABILI.
[i]"Policję w niedzielę zaalarmował jeden z przechodniów, który w
Dubience...