-
Bratowej wpadła pod koła sarna. Niestety, jechała za wolno, aby sarna zginęła
na miejscu. Dojechała parę metrów do domu i akurat z drugiej strony
podjechałam ja z moim facetem. Dziewczyna się rozpłakała, bo sarna żyje i
"płacze", więc aby się nie męczyła, mój facet i brat zaoferowali się ją dobić.
Nie dobili, bo sarna po za rozerwaną skórą w pachwinie i chyba złamaną nogą
nie wyglądała na stan agonalny, a chłopaki nie mieli serca dobić całkiem
przytomnego stwora. Co robić ? Dzwonimy do ...
-
A raczej pomysł przeciw sarnom. Ma króraś bujną wyobraznię?
Bo już nie wyrabiam, dziś w nocy załatwiły mi następne drzewko, france jedne. Ogród mam nieogrodzony, długo jeszcze tak będzie, bo jest dośc duży. Niektóre drzewka zabezpieczyłam taką lipną siatką ogrodową, ale nie wszystko się da, a wygląda to nie bardzo
-
Dziś sąsiad powiedział, że dzisiaj sarny podchodziły pod nasze ogrodzenie. Pewnie głodne, śniegu jakieś pół metra w lesie, trudno im cokolwiek wygrzebać. Chciałbym im coś zostawiać do jedzenia, tyle, że nie wiem co. Siana nie mam, trawy też nie , może wiecie czy one zjedzą warzywa, typu marchew, kapustę czy może coś innego. Pls pomóżcie, bo strasznie mi żal tych zwierzaków.
-
no kurcze muszę się komuś wygadać. jestem i zła i smutna i
przestraszona...właśnie wróciliśmy do domu, ale wcale nie mieliśmy tego w
planach, bo jechaliśmy do moich rodziców na święta i po drodze zaliczyliśmy
wypadek>:( uderzyliśmy w sarnę która z nienacka wyskoczyła na jezdnię. cały
przód auta skasowany, wybite światło, pognieciona rejestracja, wbita blacha i
nie wiadomo czy w środku wszystko ok. musieliśmy wrócić i zapomnieć o
jutrzejszym pysznym śniadanku:(
rozumiem że jazdę au...
-
Lesniczy wrocil z lasu. Powiedzial, ze widzial sarny i kuropatwy. Bylo ich 13. Ile bylo saren, a ile kuropatw, jesli razem mieli 36 nog?
Ja wiem ile bylo saren, a ile kuropatw. Znam juz wynik. Obliczylam to rownaniem z dwiema niewiadomymi. Ale chodzi mi o prostszy sposob rozwiazania. Nic mi nie przychodzi do glowy, a nie mozna wpisac samego wyniku. To zadanie dla klasy 3 SP, a oni nie maja niewiadomych.
-
Siedze sobie w kuchni i patrze przez okno i oczom nie wierze:). Bielusienka jak snieg wiewiorka. Ja przyzwyczjona jestem do zwierzat mieszkajacych blisko, ale takiego zwierzaka to sie nie spodziewalam. Albinos. Mlody stwierdzil, ze to duch. Kiedys spogladajac przez okno widzialam ruchliwa ulice, teraz albinosy:) mi prze oczami paletaja sie. Macie fajne widoki?