tak sobie dziś przysiadłem przed telewizornią i na jednym kanale leciały
akurat hip-hopy
muzyka nudna - myślę sobie - ale jest się do czego poślinić, podrażnić czym
jest się trochę
może to o to chodzi? że hip-hop jest dobry na seksu niedosyt
a znowuż blokowy, ten smutny, to jakby bardziej pierwotny - ma w sobie coś z
żalu i zadziorności zaniedbanego dziecka, co chciałoby, żeby je pogłaskać, a
jednocześnie charka i zgrywa się na twardziela - muzycznie też nuda, ale
kołysze ...