-
We wtorek 23.02 widziałam na Szelongowskiej potraconą ze skutkiem
śmiertelnym małą sarnę, powtarzalność wypadku mogłaby wskazywać, że
na Cytadeli lub w okolicach nadbrzeża Warty jest więcej zwierząt!
Apeluję do lokalnych ekologów o zbadanie sprawy. Widok
porozjeżdżanych, dzikich zwierząt na Szelongowskiej to nie rzadkość,
może ktoś zaingeruje w tej sprawie, osobiście nie mam pojęcia gdzie
zgłosić tego typu problem, dlatego piszę za pośrednictwem gazety.pl
-
A może tak zrobic odstrzał redukcyjny wobec mysliwych? Ręce opadają........ ANIMAL LIBERATION FRONT !
-
no smutne...
tym bardziej ze to nie jedyny taki przypadek co świadczy o braku jakichkolwiek
procedur, odpowiedzialnych służb za takie wypadki itp. Podobna historia
przydarzyła sie moim znajomym - potrącili młodą sarnę na drodze na terenie
poligonu (jechali nią legalnie - mają przepustkę). Zaraz chwycili za
telefon... no i właśnie - jaki numer niby wybrać... dzwonili po wszystkich
świętych: policja, straż miejska, straż gminna, straż leśna, wojsko, na
informacje telefoniczną gdzie pół g...
-
wyłapaliby lepiej HIENY cmentarne, a sarenki niech zostawią w spokoju i
ustawia paśniki