Mam sznasę ubiegać się o staż w Paryżu. Aby wogóle zawalczyć o to stypendium,
muszę do końca grudnia znaleźć francuskiego profesora, który mnie przyjmie do
swojej ekipy na 12 mcy. Namierzyłam takich kilku w Paryżu, poszukałam o nich
danych w necie i wysłałam mailem do 5 bardzo uprzejme zapytanie + CV.
Niestety, zaden nie odpowiedział... Nawet negatywnie.
Jak myślicie, czy wg ich zwyczajów postapiłam niegrzecznie (tylko kurcze, mój
szef nie ma żadnych znajomości we FR, żeby mnie zarekome...