-
Już przed świętami ułożyłem sobie plan działania. Najpierw wigilia u rodzinki a potem szybka ewakuacja i wielkie kilkudniowe ćpanie ze znajomkami u kogoś na chacie. Wszystko dopiąłem na ostatni guzik, łącznie z urlopem i załatwieniem leków na zejście. Jednak im bliżej sylwestra tym bardziej zaczynam się łamać czy warto. Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem tak rozdarty. Z jednej strony cholernie szkoda mi 3 miesięcy tak ciężko wypracowanej abstynencji, z drugiej chęć oderwania się od rzeczywi...
-
Witam ,tak jak wczesniej pisałam w tym roku Sylwestra spedzałam w kinie............ale nie o tym .Nie bardzo miałam ochote ,gdzies w srodku mnie pojawił sie zal za.........ale jak przyszlismy bardzo pozytywne zaskoczenie :)w kinie masa ludzi i nie widziałam tam nikogo pijanego:) było bardzo duzo młodych i bardzo to fajne uczucie,ze sa ludzie ,którzy nie pija bo poprostu wybieraja inny sposób zabawy:)
-
właściwie nie wiem jak to zrobić. jak to zrobiliście za pierwszym razem ??
nie umiem znaleźć chyba żadnych racjonalnych argumentów. (he, he, oczywiście
wystarczy dokonać krótkiego przeglądu z przesłości i jakieś argumenty by się
znalazły)
może umiem.
minął miesiąc i jeden tydzień mojego niepicia, to jest malutko, ale czasem się
cieszę kiedy patrzę w lustro i widze tam moją normalną buźke (albo w miarę
normalna, w zależności od ilości pracy ;).
czy to jest jakis cięższy czas dla tych,...
-
Piszę, bo myślę że są wśród czytającyh ci, którzy się nie odzywają a czytają
bo w głowieim swita, że mają problem. Ja też taka byłam.
Najbardziej przerażał mnie trzeźwy sylwester.
Antyteza sylwestra.
Jedyny wieczór w roku, kiedy naprawdę obowiązkiem jest się nawalić.
Pierwszy bez alkoholu, jeszcze bez terapii. Byłam wściekła. Wściekła, zła jak
osa, zasklepiona w złości na cały świat. Pojechaliśmy z moim chłopakiem i
kumplem na chwilkę na domówkę, ale moja wściekłość nie minęła.
Jedn...
-
czy podpiecie artykulu "Rady na kaca" pod forum Uzaleznienia to juz dowcip z
okazji Prima Aprilis 2007????