Bardzo wiele skorzystałam z pomocy osób piszącyh na tym forum w 2004-2005
roku. Były to poczaki mojego trzeźwienia, miałam wiele dylematów, na tyle
prozaicznych, że wątek mój kończył sie po kilku wypowidziach "na temat"
i to w zupełności mi wystarczało.
Tamtych osób juz nie ma.
Potraficie mi pomóc?
Po półtora roku niepicia dzisiaj się załamałam. Mam bardzo dużo problemów,
których nie rozwiązują tabletki. Po świętach został w domu alkohol. Wypiłam.
Teraz jestem nieszcześliwa, bo wyp...