-
Mieszkalam prawie rok z wegetarianinami i weganami. Nauczylam sie jesc sporo nowych rzeczy,
ktore bardzo lubie. Miesa jednak jesc nie przestalam, chociaz ograniczylam do minimum.
Zdziwila mnie jednak ich nietolerancja i potepienie. Przez to, ze otwarcie powiedzialam ze jem mieso
i nie widze powodu zeby przestac, bylam dla nich prawie gorszym czlowiekiem. Kiedy juz raz w
miesiacu gotowalam cos z miesem, to musialam sluchac, ze to padlina, ze to smierdzi, i jak moge, i
niewinne zwierza...
-
To już naprawdę na zakończenie mojego ”pobytu” na ”FW”. Victoria dotknęła
ważnej rzeczy - tolerancji.... i o niej trochę. Poniższy tekst pisałem
niedawno na użytek innego forum, ale pozwolę go sobie przytoczyć tutaj.
Myślę, że będzie jak najbardziej na miejscu. Często - nawet bardzo często -
oceniamy siebie mylnie. Skryci za nickami łatwiej piszemy niepotrzebne
epitety, wynikające z niechęci, uprzedzeń lub braku zrozumienia.
Co to jest tolerancja? To chyba...
-
naprawde nie rozumiem tego swiata.wegetarianie ktorzy niby sa tacy super, bo
nie zabijaja zwierzat, kloca sie z tymi co mieso jedza tak zaciekle jakby sami
byli zwierzetami, ja sama jestem wege od urodzenia, czesto poszcze wiec wtedy
jestem weganka, ale czy naprawde to co klade na talerzu okresla kim
jestem?przeciez wszyscy jestesmy inni zeby bylo ciekawiej a nie zeby bylo
gorzej!wszystkie wojny swiata sa i buly przez roznice koloru skory, wyznania,
kloca sie kobiety z mezczynzami, krak...
-
Hej!
Zastanawiam się, czy częste są związki wege z mięsożercami i jakie one
bywają. Czy można tworzyć szczęśliwy i harmonijny dom tak bardzo różniąc się
w zasadniczej kwestii na to, co jest moralne a co nie?
Osobiście nie wyobrażam sobie dobrowolnego życia z nie-wege. Nie wyklucza to
różnorakich fascynacji, wszak serce nie sługa a miłość bywa ślepa :)
tea