mam w kuchni dwie lewe ręce i potrafię przypalić nawet wodę na
herbatę, wiec zwracam się tutaj z wielka prośbą do doświadczonych
gastronomicznie foremek
ostatnio doprowadzam ogródek do stanu używalności (w ubiegłą sobotę
wycięłam 5 dzikich wierzb, które bez dania racji wyrosły na skarpie)
i przy tej okazji bez przerwy natrafiam na ŚLIMAKI, które notabene
stanowią mój ulubiony przysmak
no i teraz mamy nieszczęście, bo jak dotąd ślimaki napotykałam
wyłącznie w restauracjach...