Dodaj do ulubionych

dania wiosenne

06.05.10, 18:56
mam w kuchni dwie lewe ręce i potrafię przypalić nawet wodę na
herbatę, wiec zwracam się tutaj z wielka prośbą do doświadczonych
gastronomicznie foremek

ostatnio doprowadzam ogródek do stanu używalności (w ubiegłą sobotę
wycięłam 5 dzikich wierzb, które bez dania racji wyrosły na skarpie)
i przy tej okazji bez przerwy natrafiam na ŚLIMAKI, które notabene
stanowią mój ulubiony przysmak

no i teraz mamy nieszczęście, bo jak dotąd ślimaki napotykałam
wyłącznie w restauracjach, podane na talerzyku…. czasem w
skorupkach, czasem już wyjęte ze skorupek, zawsze przepyszne… tutaj
zaś mam te ślimaki tuż pod nosem, nawet powiem więcej musze je
odrzucać na trawę, i co odrzucę to mam wizję przepysznej
przystawki…. ale nie wiem jak te łobuzy ugotować żeby były jadalne!

w takiej douce France, to ślimaki się jada jakby nic, ne c’est pas?
(pewnie z błędem, ale mon francais est mort!) tak że, tutaj mam taką
wielką prośbę, jakby ktoś wiedział jak te ślimaki potraktować
gastronomicznie, moja wdzięczność będzie was ścigać aż do śmierci…
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: dania wiosenne 06.05.10, 19:04
      Takie swiezo zebrane to kuuuuuupa, bardzo wielka kupa roboty i to
      bardzo skomplikowanej.

      Znalazlam jeden link jak je przygotowac i wklejam:
      www.aftouch-cuisine.com/news/news-34-1.htm
      Jednak cosik mi sie wydaje, ze one sa jeszcze za male. Postaram sie
      znalezc cos po polsku.
      Mam nadzieje, ze odezwa sie forumowe gastronomiczne tegie glowy, bo
      ja zawsze kupowalam juz przyrzadzone.
      • janou Re: dania wiosenne 06.05.10, 20:11
        Zetrzy,slimakow nie jem,nie przyprawiam? (kupuje gotowe dla meza i
        rodzinysmile ale wiem jedna rzecz,bo slyszalam dwa dni temu u
        szwagierki;to nie jest pora bo one sie teraz rozmnazaja!!!
        • felinecaline Re: dania wiosenne 06.05.10, 20:33
          No wlasnie, exterminowanie biedulkow w tak potencjalnie przyjemnym dla nich
          okresie byloby wielkim okrucienstwem.
          A ze strona zapodana przez Margu jakas kaprysna jest to Ci, zetka wyjasnie
          pokrotce:
          Jak chcesz spozyc upolowane osobiscie slimaki to sprawdz, czy aby na pewno
          naleza do 2 jadalnych gatunkow tzn winniczkow czy tez "petit gris".
          Potem musisz je przez 2 tygodnie glodzic, karmiac wylacznie trocinami
          Nastepnie wyjac zywcem z muszelek, wykapac, wyparzyc same muszelki i
          potraktowac je woda z octem.
          Nastepnie do kazdej muszli wkladasz slimaka, odcinasz mu droge ucieczki grudka
          masla zmieszanego z utartym czosnkiem i siekana pietruszka, i zapiekasz w
          piekarniku.
          Potem zyjesz z poczuciem winy do ostatniego osobistego tchnienia.
          Wole metode Janou - z ta roznica, ze ja jem rowniez osobiscie.
          • fettinia Re: dania wiosenne 09.05.10, 11:27
            Tja..tez mi sie wydaje,ze bedac niepewnym w kuchni lepiej kupic.Przyznam
            szczerze,ze sama bym sie nie podjela takiej babraniny.Nawet dla ukochanego-bo ja
            nie jadambig_grin
            • marguyu Re: dania wiosenne 09.05.10, 12:34
              feline,
              zapomnialas napisac o bardzo przyjemnym dla zywych jeszcze slimakow
              juz wyjetych z muszli, kiedy to przesypuje sie je sola zeby sluz z
              nich zszedl. Taki slimaczy peeling!
              brrrrrryyy !!!!
              • felinecaline Re: dania wiosenne 09.05.10, 13:05
                Tak, wiem, ze zapomnialam, ale ja tego nigdy osobiscie nie robilam, tylko Kicur
                mi relacjonowal jak robila to Ymperatryca i zapomnial o peelingu.
            • felinecaline Re: dania wiosenne 09.05.10, 12:39
              No wlasnie, lepiej uzyc produktow oblaskawionych a nature pozostawic sama sobie,
              niech se zyjatka kopuluja ad libitum, skoro libido posiadaja.
              A my przyrzadzmy sobie salatke na bazie salaty lodowej z krewetkami (jako
              czesc objetosciowa tej paszy mozemy uzyc malych krewetek obranych, podgotowanych
              i mrozonych znanych z kazdego supermarkeztu).
              Do czesci "widowiskowej" uzyjemy paru dorodnych "krewetek krolewskich".
              Na kazdego potencjalnego pozeracza tej salatki ugotujemy na twardo 1 jajko,
              ktore nastepnie obrawszy ze skorupki ladnie pokroimy i dolozymy do
              rozmrozonych o odsczonych krewetek czesci objetosciowej.
              Do tego dorzucimy conieco kukurydzy konserwowej, kielkow sojowych, jak kto ma
              pod reka to i odsaczonych pedow bambusa z konserwy, jak kto woli moze je
              zastapic szparagami.
              Na tym artystycznie ukladamy owe dumne krewetki krolewskie i przystepujemy do
              sedna sprawy.
              Nieeeee! Jeszcze nie do konsumpcji - bo nie ona ale [b]sos jest tu sednem/b].
              A wiec robimy majonez lub bierzemy dobry majonez gotowy, do ktorego dodajemy
              sporo soku z rozowego grapefruita, tak, by jednak nie zniszczyc struktury
              majonezu, ktory powinien pozostac wzglednie sztywny.
              Czastki tegoz samegoz grapefruita dokladamy artystycznie do czesci
              "widowiskowej"salatki.
              Polewamy wszystko owym sosem zwanym w mojej ulubionej restauracyjce sosem
              "koktailowym" , solimy, pieprzymy, mozna dodac zdziebko harissy jak kto ma zadze
              i teraz dopiero konsumujemy popijajac dobrze zchlodzonym rozowym winkiem raczej
              z rodzaju niezbyt wytrawnych a lepiej lekko slodkawych.
              Poczciwe "Rosé de Provence" w gruszkowatych butelkach bedzie OK.
              We wczesniej wspomnianej restauracyjce dodawano do tej salatki rowniez
              plasterki mozzarelli albo kozinca. Mozzarelle rzadko uzywam, bo nie przepadam,
              kozinca dodaje tez, zaleznie od apetytu i stopnia glodu.
              • kwiatek_leona Re: dania wiosenne 09.05.10, 17:01
                "...jak kto woli moze je zastapic szparagami."

                Wlasnie, wlasnie, nie zapominajmy o szparagach! Najlepiej biale ale
                i zielone sa pyszne. Obieramy, gotujemy, badz wrzucamy na pare,
                dodajemy sos i zapychamy z plastrami szynki, popijajac pysznym,
                schlodzonym winem alzackim (przepraszam nie moglam sie powstrzymac)
                Z powodow dietetycznych olewam tradycyjne sosy, jak hollandaise i
                robie vinaigrette, zageszczajac delikatna musztarda i cieniutko
                posiekana szalotka. Czasem, gdy dieta jest szczegolnie restrykcyjna,
                pomijam kompletnie sos i szynke. Ale poniewaz wtedy zostaja mi suche
                zabiedzone szparagi, daje sobie z nimi rowniez spokoj i nalewam po
                prostu nastepny kieliszek pysznego, schlodzonego wina alzackiegosmile
                • fettinia Re: dania wiosenne 09.05.10, 18:25
                  Kwiatku-szparagi rzadza terazbig_grin
                  A jesli dietetycznie byc musi to zajrzyj tu-wprawdzie dieta zdrowotna,ale za to
                  duzo przepisow bez masla itpsmile
                  forum.gazeta.pl/forum/w,77,111141062,111141062,Szparagi_bez_nabialu_i_bez_maki_.html
                  • felinecaline Re: dania wiosenne 09.05.10, 19:48
                    Moja dzisiejsza kolacja ze szparagami: obgotowane do miekkosci same "patyki"
                    pokrojone na "muterki" okolo 1-2 cm, po placie szynki parmenskiej postrzepionej
                    na niesielkie kawaleczki, resztka sera plesniowego ("Fourme d'Ambert")
                    posiekana na niewielkie kawaleczki, jajka.
                    Jajka rozbic na omlet, pozostale skladniki leciutko obsmazyc na masle
                    (odrobina), dodac jajka, usmazyc omlet, konsumowac.
    • zettrzy Re: dania wiosenne 11.05.10, 13:23
      dziekuje wszystkim za pomoc... no nic, bede je nadal odrzucac na
      trawe bo istotnie moze one nawet nie te jadalne...
      a tak sie cieszylam ze cos sie uzbiera na obiad... i nie trzeba
      bedzie nic kupowac w sklepie wink
      • bi_scotti Re: dania wiosenne 13.05.10, 19:08
        W zamierzchlych studenckich czasach chadzalysmy po burzy z pewna
        Moniczka na krakowskie Blonie i zbieralysmy duze, paskudne, czarno-
        glizdowate slimaki. Moniczka je dosc okrutnie traktowala litrami
        soku z cytryny, potem czosnkiem i pietruszka, a potem hop na
        patelnie. Byly dobre, szczegolnie z piwem trudno-dostepnym i jako
        uzupelnienie kartkowych niedoborow proteinowych. Nie mam pojecia
        jakie to byly slimaki, w mojej okolicy ich nie widuje.
        Z wiosennych potraw najwiekszy senstyment mam do twarozku ze
        szczypiorkiem i rzodkiewka swiezo-wyrwanymi w jakims znajomym
        ogrodku, umytymi lekko niedokladnie tak, ze twarozek czasem
        zgrzytnal gdzies piaskiem miedzy zebami. Ten kolor, ten zapach, ten
        zgrzyt - cala wiosna smile
        • marguyu Re: dania wiosenne 13.05.10, 22:14
          kwiatku leona,
          moja tesciowa zawsze twierdzila, ze zageszczanie vinaigrette
          musztarda to grzech. W zwiazku z powyzszym wynalazlam zageszczanie
          serem roquefort lub jakimkolwiek innym blekitnym serem plesniowym.
          Robie tak:
          - wedlug swietej zasady tesciowej daje trzy porcje oleju na jedna
          porcje octu z czerwonego wina;
          - nieco bazylii
          - rozgnieciony czosnek w ilosci wedlug uznania
          - pieprz
          Ucieram i robi sie z tego cos w rodzaju brunatnego blotka.
          No a potem to juz tylko poszarpanie salaty (nigdy ciecie nozem)
          i wymieszanie igrediencji.
          Do tego dobra bagietka i niebo w gebie.
          Nasze nostalgiczne orgie kuinarne to wlasnie salata z vinaigrette à
          la margot, bagietka, szybka bajonska, szynka od kosci i zestaw serow
          mniej lub bardziej woniejacych. W tym, obowiazkowo, la mimolette
          extra vieille (ekstra stara, taki kruszacy sie, wysuszony ser)
          No i mam slinotok.
        • zettrzy Re: dania wiosenne 14.05.10, 15:55
          no tak, wiecej zachodu niz bedzie mi sie chcialo... natomiast slimaki musze i
          tak usuwac z ogrodu, bo dranie pozeraja rozne rosliny - zjadly mi bardzo piekne
          bratki, na ten przyklad - wiec nie ma lekko, cos z nimi musze zrobic
          wyczytalam ostatnio ze slimaki lubia piwo oraz ze mozna je latwo polapac budujac
          taka pulapke: zakopuje sie sloik na grzadce, nalewa do niego piwo, i czeka az
          slimaki, znecone zapachem, wpadna do niego i sie potopia
          sloik musi byc oczywiscie okreslonej wielkosci, bo jak sie nie potopia to pijane
          zaczna rozrabiac wink
          • bi_scotti Re: dania wiosenne 14.05.10, 22:53
            Tak tez pewnie mozna zlapac misia, slonia albo nosorozca tylko
            zamiast sloika nalezy zakopac beczke z piwem wink A jak sie nie zlapie
            zwierz to na pewno jakis przystojny polowacz wink Na majowke w sam raz!
            • felinecaline Re: dania wiosenne 15.05.10, 00:07
              Wszystko, co potencjalnie moglabym w tych dniach zlapac ta metoda to ktorys z
              "zimnych ogrodnikow" - tymczasem zyje coraz slabsza nadzieja, ze wkrotce sie
              wszyscy wespol z "zimna zoska" wyniosa po drodze zabierajac za soba zaplakanaego
              Medarda.
              A slimaki sobie jutro zazycze w jakiejs "gargotce" w porcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka