zettrzy
06.05.10, 18:56
mam w kuchni dwie lewe ręce i potrafię przypalić nawet wodę na
herbatę, wiec zwracam się tutaj z wielka prośbą do doświadczonych
gastronomicznie foremek
ostatnio doprowadzam ogródek do stanu używalności (w ubiegłą sobotę
wycięłam 5 dzikich wierzb, które bez dania racji wyrosły na skarpie)
i przy tej okazji bez przerwy natrafiam na ŚLIMAKI, które notabene
stanowią mój ulubiony przysmak
no i teraz mamy nieszczęście, bo jak dotąd ślimaki napotykałam
wyłącznie w restauracjach, podane na talerzyku…. czasem w
skorupkach, czasem już wyjęte ze skorupek, zawsze przepyszne… tutaj
zaś mam te ślimaki tuż pod nosem, nawet powiem więcej musze je
odrzucać na trawę, i co odrzucę to mam wizję przepysznej
przystawki…. ale nie wiem jak te łobuzy ugotować żeby były jadalne!
w takiej douce France, to ślimaki się jada jakby nic, ne c’est pas?
(pewnie z błędem, ale mon francais est mort!) tak że, tutaj mam taką
wielką prośbę, jakby ktoś wiedział jak te ślimaki potraktować
gastronomicznie, moja wdzięczność będzie was ścigać aż do śmierci…