zostałam poproszona na świadka do bierzmowania.
Dwoje ludzi +30 i +40 po 15 latach wspolnego życia, postanowiło uwieńczyc to
małżeństwem.Dwoje dzieci.
Oboje po przejsciach, dużych przejściach.
Sami,nie zważając na trudna sytuację materialna i inne przeszkody,własnymi
siłami dopinają swego.
Rodzina dziewczyny porąbana.
Matka na drugiej półkuli.
Zero związku emocjonalnego/uczuciowego.
Zero wychowania w duchu wartości pozamaterialnych.
Ona 30 pare, on 40 pare i oboje podczas sakramen...