Dziewczyny,
moze macie jakies pomysly?
Mamy dzialke a na niej malutki drewniany, nieogrzewany, nieocieplany
domek. Pozna jesienia, zima i wczesna wiosna nie bedziemy tam
jezdzic - co zrobic zeby wiosna nie zastac zapachu stechlizny??
Czy zostawic jakis pochlaniacz wilgoci (ale je chyba trzeba
oprozniac), moze cos zapachowego, moze koci zwirek?? Sypnijcie
pomyslami - nie mam doswiadczenia bo dzialke mamy od maja;-)
Bede wdzieczna za rady.
Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki ...