08.10.07, 02:54

Pani Polka z Holandii mowi, ze slyszac nasze rozmowy zastanawiala
sie z synem skad jestesmy, bo przeciez to taka droga wycieczka.
Naiwna, nie wie na jakie podroze stac Polakow z Polski i z jakimi
portfelami jezdza. Oczywiscie nie wszyscy. U nas przedzial
finansowy znacznie wezszy - najwyzej chyba stoi dentysta - zreszta
przemily Slowak z Chicago, a najnizej ja i ze dwie inne samotne
kobitki. W praktyce nie tylko na tej wycieczce, ale kazdej innej
zadnych roznic "klasowych" miedzy Polakami z USA nie ma. Co innego
ideologiczne, azeby zyc w zgodzie nie zabieram glosu, chyba, ze ktos
jest z Polski i czasami p.....y jak potluczony. To taka dygresja.
Switem otwieram oczka. Przezornie, kiedy wspolmieszkanka zasnela
odsunelam calkowicie zaslony i teraz mam widok taki, ze moze to ja
juz w niebie? Szarowka, mglisto, lekka poswiata, wsrod tego
szarozielone drzewa o najrozniejszym ksztalcie i uzielenieniu, jakas
tajemnicza glebia, odglosy zwierzat i ptakow. Duzo lepsze niz
najlepsze ujecia Szpilberga, czy przyroda w "Zagubionych." smile)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka