Gość: test IP: *.gratka.pl 21.11.03, 16:59 test Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jfalek Re: test 21.11.03, 22:44 test ten dotyczy rózniastych spraw pomijanych na róznych innych takich forach a właśnie pisze tylko tak sobie bo mis ee tak x podoba bo to jest od tego w końcu no i co z tego ze mzna tak a nie inaczej kluski płazanki i inne piedoły mączne sa zawszze x tuczące a co mia ta pisze bo piszę w razie czego to zrobięz tego nastepny wpis i o to chodz a dlaczego by nie jest to od tego ix dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
jfalek Re: test 21.11.03, 23:04 jfalek napisał: > test ten dotyczy rózniastych spraw pomijanych na róznych innych takich forach a > właśnie pisze tylko tak sobie bo mis ee tak x > podoba bo to jest od tego w końcu no i co z tego ze mzna tak a nie inaczej klus > ki płazanki i inne piedoły mączne sa zawszze x > tuczące a co mia ta pisze bo piszę w razie czego to zrobięz tego nastepny wpis > i o to chodz a dlaczego by nie jest to od tego ix test ten dotyczy rózniastych spraw pomijanych na róznych innych takich forach a właśnie pisze tylko tak sobie bo mis ee tak x podoba bo to jest od tego w końcu no i co z tego ze mzna tak a nie inaczej kluski płazanki i inne piedoły mączne sa zawszze x tuczące a co mia ta pisze bo piszę w razie czego to zrobięz tego nastepny wpis i o to chodz a dlaczego by nie jest to od tego ix i sprzedających, których decyzje nawzajem od siebie uzależnione, kształtują popyt i podaż oraz wpływają na poziom cen. Rynek pracy natomiast analizowany jest w aspekcie relacji między podażą pracy, a popytem na pracę. Można zatem powiedzieć, że rynek pracy jest kategorią ekonomiczną pojęciem syntetycznym obrazującym liczne i aktywne relacje pomiędzy podażą zasobów siły roboczej, a popytem na pracę. Jest to całokształt relacji pomiędzy pracobiorcami, a pracodawcami, które zachodzą na tle wymiany pracy na ekwiwalent w postaci płacy (pieniądza). Rynek pracy obejmuje całokształt zagadnień związanych z kształtowaniem podaży pracy i popytu na pracę. Na rynku pracy mają miejsce transakcje kupna pracy, czyli angażowania pracowników oraz transakcje sprzedaży pracy. Popyt reprezentowany jest przez pracodawców oferujących miejsca pracy, a podaż > dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
jfalek Re: test 21.11.03, 23:24 jfalek napisał: > jfalek napisał: > > > test ten dotyczy rózniastych spraw pomijanych na róznych innych takich for > ach a > > właśnie pisze tylko tak sobie bo mis ee tak x > > podoba bo to jest od tego w końcu no i co z tego ze mzna tak a nie inaczej > klus > > ki płazanki i inne piedoły mączne sa zawszze x > > tuczące a co mia ta pisze bo piszę w razie czego to zrobięz tego nastepny > wpis > > i o to chodz a dlaczego by nie jest to od tego ix > > test ten dotyczy rózniastych spraw pomijanych na róznych innych takich forach a > właśnie pisze tylko tak sobie bo mis ee tak x > podoba bo to jest od tego w końcu no i co z tego ze mzna tak a nie inaczej klus > ki płazanki i inne piedoły mączne sa zawszze x > tuczące a co mia ta pisze bo piszę w razie czego to zrobięz tego nastepny wpis > i o to chodz a dlaczego by nie jest to od tego > ix > > > > i sprzedających, których decyzje nawzajem od siebie uzależnione, kształtują pop > yt i podaż oraz wpływają na poziom cen. Rynek pracy natomiast > analizowany jest w aspekcie relacji między podażą pracy, a popytem na pracę. M > ożna zatem powiedzieć, że rynek pracy jest kategorią ekonomiczną > pojęciem syntetycznym obrazującym liczne i aktywne relacje pomiędzy podażą zaso > bów siły roboczej, a popytem na pracę. > Jest to całokształt relacji pomiędzy pracobiorcami, a pracodawcami, które zacho > dzą na tle wymiany pracy na ekwiwalent w postaci płacy (pieniądza). > Rynek pracy obejmuje całokształt zagadnień związanych z kształtowaniem podaży p > racy i popytu na pracę. Na rynku pracy mają miejsce transakcje > kupna pracy, czyli angażowania pracowników oraz transakcje sprzedaży pracy. Pop > yt reprezentowany jest przez pracodawców oferujących miejsca > pracy, a podaż > > > dobrze ---------------------------------------------------- Ogromna techniczna łatwość i szybkość wysłania wiadomości do Usenetu lub listy dyskusyjnej powoduje, iż często pojawiają się tam "śmieci" - listy wysłane bez głębszego zastanowienia, nieprzemyślane tak w treści, jak i w formie, których pojawienie się w grupie dyskusyjnej nie przynosi właściwie nikomu żadnego pożytku, a czasami powoduje wręcz szkodę. Użytkownicy, którzy wysyłają takie listy, dają dowód nieliczenia się z tysiącami innych użytkowników, którzy będą musieli je czytać, tracąc na to swój czas, a nierzadko i pieniądze - gdy np. korzystają z Internetu przez telefon, każdy dodatkowy list wydłuża czas pracy, a więc zwiększa rachunek telefoniczny! Przestrzeganie zasad netykiety jest właśnie motywowane dbałością o innych użytkowników, którzy będą musieli czytać nasze listy. Netykieta dotyczy tak formy, jak i treści wysyłanych listów. Co do formy, generalną zasadą jest, aby nie wysyłać do listy czy grupy dyskusyjnej informacji niepotrzebnych, nie wnoszących dla uczestników toczących się dyskusji żadnych nowych treści, a stanowiących jedynie "szum informacyjny". Do takich niepotrzebnych informacji należą np. nadmiernie długie i rozbudowane sygnatury, czyli podpisy pod listami. W Usenecie istnieje zwyczaj dołączania na końcu swoich listów (newsreadery potrafią robić to automatycznie) pewnego stałego, powtarzającego się we wszystkich listach fragmentu tekstu. Jest to właśnie sygnatura - coś w rodzaju wizytówki nadawcy listu, zawierającej zwykle - oprócz podstawowych danych typu nazwisko, numer telefonu, adres e-mail itp. - jakiś element "upiększający", indywidualny "znak rozpoznawczy" użytkownika: może to być np. niewielki motyw graficzny zbudowany ze znaków ASCII albo jakiś cytat, aforyzm czy hasło. Niektórzy użytkownicy jednak wyraźnie przesadzają z wielkością swoich sygnatur, umieszczając w nich np. grafiki ASCII wielkości całego ekranu czy kilkanaście różnych adresów e-mailowych, każdy w osobnym wierszu. Tego rodzaju sygnatury nie są aprobowane przez netykietę. Przyjmuje się, iż optymalna sygnatura nie powinna przekraczać pięciu wierszy tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
jfalek Re: test 21.11.03, 23:46 > > pojęciem syntetycznym obrazującym liczne i aktywne relacje pomiędzy podażą > zaso > > bów siły roboczej, a popytem na pracę. > > Jest to całokształt relacji pomiędzy pracobiorcami, a pracodawcami, które > zacho > > dzą na tle wymiany pracy na ekwiwalent w postaci płacy (pieniądza). > > Rynek pracy obejmuje całokształt zagadnień związanych z kształtowaniem pod > aży p > > racy i popytu na pracę. Na rynku pracy mają miejsce transakcje > > kupna pracy, czyli angażowania pracowników oraz transakcje sprzedaży pracy > . Pop > > yt reprezentowany jest przez pracodawców oferujących miejsca > > pracy, a podaż > > > > > dobrze > ---------------------------------------------------- > > Ogromna techniczna łatwość i szybkość wysłania wiadomości do Usenetu lub listy > dyskusyjnej powoduje, iż często pojawiają > się tam "śmieci" - listy wysłane bez głębszego zastanowienia, nieprzemyślane ta > k w treści, jak i w formie, których pojawienie się > w grupie dyskusyjnej nie przynosi właściwie nikomu żadnego pożytku, a czasami p > owoduje wręcz szkodę. Użytkownicy, > którzy wysyłają takie listy, dają dowód nieliczenia się z tysiącami innych użyt > kowników, którzy będą musieli je czytać, tracąc > na to swój czas, a nierzadko i pieniądze - gdy np. korzystają z Internetu przez > telefon, każdy dodatkowy list wydłuża czas > pracy, a więc zwiększa rachunek telefoniczny! Przestrzeganie zasad netykiety je > st właśnie motywowane dbałością o innych > użytkowników, którzy będą musieli czytać nasze listy. > > Netykieta dotyczy tak formy, jak i treści wysyłanych listów. Co do formy, gener > alną zasadą jest, aby nie wysyłać do listy czy > grupy dyskusyjnej informacji niepotrzebnych, nie wnoszących dla uczestników toc > zących się dyskusji żadnych nowych treści, > a stanowiących jedynie "szum informacyjny". Do takich niepotrzebnych informacji > należą np. nadmiernie długie i rozbudowane > sygnatury, czyli podpisy pod listami. W Usenecie istnieje zwyczaj dołączania na > końcu swoich listów (newsreadery potrafią > robić to automatycznie) pewnego stałego, powtarzającego się we wszystkich lista > ch fragmentu tekstu. Jest to właśnie sygnatura > - coś w rodzaju wizytówki nadawcy listu, zawierającej zwykle - oprócz podstawow > ych danych typu nazwisko, numer telefonu, > adres e-mail itp. - jakiś element "upiększający", indywidualny "znak rozpoznawc > zy" użytkownika: może to być np. niewielki > motyw graficzny zbudowany ze znaków ASCII albo jakiś cytat, aforyzm czy hasło. > Niektórzy użytkownicy jednak wyraźnie > przesadzają z wielkością swoich sygnatur, umieszczając w nich np. grafiki ASCII > wielkości całego ekranu czy kilkanaście > różnych adresów e-mailowych, każdy w osobnym wierszu. Tego rodzaju sygnatury ni > e są aprobowane przez netykietę. > Przyjmuje się, iż optymalna sygnatura nie powinna przekraczać pięciu wierszy te > kstu. ----------------------------- Ogromna techniczna łatwość i szybkość wysłania wiadomości do Usenetu lub listy dyskusyjnej powoduje, iż często pojawiają się tam "śmieci" - listy wysłane bez głębszego zastanowienia, nieprzemyślane tak w treści, jak i w formie, których pojawienie się w grupie dyskusyjnej nie przynosi właściwie nikomu żadnego pożytku, a czasami powoduje wręcz szkodę. Użytkownicy, którzy wysyłają takie listy, dają dowód nieliczenia się z tysiącami innych użytkowników, którzy będą musieli je czytać, tracąc na to swój czas, a nierzadko i pieniądze - gdy np. korzystają z Internetu przez telefon, każdy dodatkowy list wydłuża czas pracy, a więc zwiększa rachunek telefoniczny! Przestrzeganie zasad netykiety jest właśnie motywowane dbałością o innych użytkowników, którzy będą musieli czytać nasze listy. Netykieta dotyczy tak formy, jak i treści wysyłanych listów. Co do formy, generalną zasadą jest, aby nie wysyłać do listy czy grupy dyskusyjnej informacji niepotrzebnych, nie wnoszących dla uczestników toczących się dyskusji żadnych nowych treści, a stanowiących jedynie "szum informacyjny". Do takich niepotrzebnych informacji należą np. nadmiernie długie i rozbudowane sygnatury, czyli podpisy pod listami. W Usenecie istnieje zwyczaj dołączania na końcu swoich listów (newsreadery potrafią xxx robić to automatycznie) pewnego stałego, powtarzającego się we wszystkich listach fragmentu tekstu. Jest to właśnie sygnatura xxx - coś w rodzaju wizytówki nadawcy listu, zawierającej zwykle - oprócz podstawowych danych typu nazwisko, numer telefonu, xxx adres e-mail itp. - jakiś element "upiększający", indywidualny "znak rozpoznawczy" użytkownika: może to być np. niewielki xxxx motyw graficzny zbudowany ze znaków ASCII albo jakiś cytat, aforyzm czy hasło. Niektórzy użytkownicy jednak wyraźnie xxx przesadzają z wielkością swoich sygnatur, umieszczając w nich np. grafiki ASCII wielkości całego ekranu czy kilkanaście xxx różnych adresów e-mailowych, każdy w osobnym wierszu. Tego rodzaju sygnatury nie są aprobowane przez netykietę. xxx Przyjmuje się, iż optymalna sygnatura nie powinna przekraczać pięciu wierszy tekstu. xxx Odpowiedz Link Zgłoś
jfalek Re: test 21.11.03, 23:50 Netykieta dotyczy tak formy, jak i treści wysyłanych listów. Co do formy, generalną zasadą jest, aby nie wysyłać do listy czy grupy dyskusyjnej informacji niepotrzebnych, nie wnoszących dla uczestników toczących się dyskusji żadnych nowych treści, a stanowiących jedynie "szum informacyjny". Do takich niepotrzebnych informacji należą np. nadmiernie długie i rozbudowane sygnatury, czyli podpisy pod listami. W Usenecie istnieje zwyczaj dołączania na końcu swoich listów (newsreadery potrafią xxx xxx robić to automatycznie) pewnego stałego, powtarzającego się we wszystkich listach fragmentu tekstu. Jest to właśnie sygnatura xxx xxx - coś w rodzaju wizytówki nadawcy listu, zawierającej zwykle - oprócz podstawowych danych typu nazwisko, numer telefonu, xxx xxx adres e-mail itp. - jakiś element "upiększający", indywidualny "znak rozpoznawczy" użytkownika: może to być np. niewielki xxxx xxx motyw graficzny zbudowany ze znaków ASCII albo jakiś cytat, aforyzm czy hasło. Niektórzy użytkownicy jednak wyraźnie xxx xxx xxx przesadzają z wielkością swoich sygnatur, umieszczając w nich np. grafiki ASCII wielkości całego ekranu czy kilkanaście xxx xxx xxx różnych adresów e-mailowych, każdy w osobnym wierszu. Tego rodzaju sygnatury nie są aprobowane przez netykietę. xxx xxx xxx Odpowiedz Link Zgłoś
jfalek Re: test 21.11.03, 23:56 Codziennie przez Usenet przepływają tysiące listów. Docierają one do setek tysięcy ludzi na całym świecie. Zabierając głos w grupach news'owych i na listach dyskusyjnych musimy zawsze pamiętać o tym, że fora te rządzą się pewnymi własnymi zwyczajami, których przestrzeganie zapewni nam przychylność uczestników danego forum i poświęcanie należytej uwagi wysyłanym przez nas listom. Natomiast użytkownik, który je uporczywie i systematycznie łamie, może spotkać się nie tylko ze znaczną liczbą nieprzyjemnych replik w swojej skrzynce pocztowej, ale także inni uczestnicy listy czy grupy mogą umieścić jego adres w tzw. kill file ("zabójczym pliku"?), co oznacza, że nie będą już więcej odbierać żadnych listów od tej osoby - będzie ona automatycznie ignorowana i jej wysyłane na sieć enuncjacje trafiać będą "w próżnię". Te zwyczaje i reguły określane są terminem netykieta, wzorowanym na angielskim neologizmie netiquette - zbitce słów "net" (sieć) i "etiquette" (etykieta). Odpowiedz Link Zgłoś