januszx
07.06.05, 10:41
W 1594 roku przyszedł na swiat upragniony syn wielkiego kanclerza, dziedzic
wielkiej fortuny, młody Tomasz gruntownie kształcony także w Akademii
Zamoyskiej , władał dość sprawnie językiem tureckim i niemieckim jak również
łaciną i greką, znajomość języków doszlifował podczas 3 letniej podróży
zagrannicznej a zwiedził był Niemcy , Niderlandy , Anglię , Francje ,
Włochy, Szwajcarię ,Czechy... . Był to pierwszy przedstawiciel Rodu
Zamoyskich , który nie musiał się "dorabiać" , zdobywać pozycji w ówczesnej
Rzeczypospolitej , właściwie mozliwość osiągnięcia najwyższych urzędów,
zdobycia niekwestonowanej najwyższej nawet pozycji byała Mu podana jakby "na
tacy" niewiele przed śmiercią otrzymał od krówla Władysława Wazy bardzo ważne
stanowisko w Koronie...jakie:-)?
W Zamościu to właśnie dzieki Jego staraniom dokończona została budowa
kolegiaty, zbudował przępiekny kościół ormiański a także w tym czasie
postwała cerkiew - co obecnie mieści się w murach byłej cerkwii?.
Niestety należy powiedzieć ,że Tomasz Zamoyski nie wykorzystał szansy jaka
została wypracowana dla niego przez wielkiego ojca, można przypuszczać ,że
miał na to wpływ także młody wiek w którym odszedł II Ordynat , chociaż z
drugiej Jego siostrzeniec mimo bardzo młodego wieku wspiął się na szczyt ,
choć długo tam nie siedzial ( ale to całkiem inna bajka:- )...
- dochodzą głosy ,że dość o Janie to może o Tomaszu:-)
Pozdrawiam
J