miet.b
11.07.05, 15:47
Wrzuce jeszcze jeden link z dzisiejszego dziennika wschodniego
www.dziennikwschodni.pl/
oraz tekst
Zamość: Turysta z Europy Zachodniej najszybciej dogada się ze stróżami
porządku na migi
Co powinien zrobić zagraniczny turysta, który padł ofiarą przestępstwa?
Szukać tłumacza, a następnie zgłosić się z nim na policję czy do Straży
Miejskiej.
Na przeprowadzenie kompleksowych kursów językowych w policji potrzebne są
niemałe pieniądze. Tak jest w całym kraju. Dlatego znajomość języka
angielskiego wśród mundurowych kuleje. Zdecydowanie lepiej radzą sobie z
językiem rosyjskim. - Znajomość języków obcych w policji jest bardzo
potrzebna, jednak częściej odwiedzają nas turyści ze wschodnich stron Europy -
słusznie zauważa młodszy inspektor Zdzisław Gierun, komendant zamojskiej
policji. - Ok. 90 proc. policjantów posługuje się językiem rosyjskim.
W komendach organizowane są co jakiś czas kursy nauki języka angielskiego,
jednak jest ich ciągle za mało. Poza tym pierwszeństwo korzystania z kursów
zarezerwowano dla służb dyżurnych, które mają najczęstszy kontakt z
cudzoziemcami. Jak nam powiedział komendant Gierun, przy naborze do policji
dużą wagę przywiązuje się obecnie właśnie do znajomości języków obcych.
Poligloci mają więcej szans na znalezienie pracy w komendzie.
A jak z językami obcymi radzą sobie strażnicy miejscy? Pozwoliliśmy sobie na
małą prowokację. Zadzwoniliśmy do Straży Miejskiej. Jedna z dziennikarek
udawała zrozpaczoną turystkę znad Tamizy, której skradziono telefon
komórkowy. Pytała, oczywiście po angielsku, co ma robić. Interwencja
wzbudziła zamęt i konsternację. Słuchawka była przekazywana z rąk do rąk. W
rezultacie nasza koleżanka usłyszała... długi sygnał. Strażnicy jednak nie
pozostawili jej samej sobie. Po chwili oddzwoniono na nasz telefon. Pomoc
zaoferował jeden z funkcjonariuszy. Znał język angielski. - Sytuacja
znajomości języków obcych wśród pracowników Straży Miejskiej jest mizerna -
przyznaje Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. -
Praktycznie jedna osoba płynnie mówi po angielsku, dwie osoby porozumieją się
po niemiecku i dwie po rosyjsku. Mieliśmy w planach kurs językowy, jednak ze
względu na brak funduszy nie został on przeprowadzony. •
Turysto, nie panikuj
Od początku czerwca uruchomiono specjalną linię informacyjną dla turystów nie
znających j. polskiego. Pod bezpłatnym numerem telefonu 0 800 200 300 mogą
uzyskać komunikat w wybranym języku. Polska Organizacja Turystyczna
wyposażyła to stanowisko również w numer komórkowy (płatny) 608 599 999. W
godz. 8-20 możliwe jest uzyskanie informacji po angielsku, rosyjsku i
niemiecku. Infolinia będzie aktywna do końca wakacji.
Edyta Wójcik, Anna Ponikowska
10. Lipca 2005 21:33
Pozostawiam bez komentarza