Dodaj do ulubionych

Historia Zamojskich Osiedli

13.04.06, 13:03
Witam ,myśle ,że temat jest dość ciekawy i szczególnie starsi forumowicze
będą mogli dodać coś od siebie.Ja mam dopiero 20 lat i odkąd pamiętam
wszystkie prawie osiedla w Zamościu już wtedy były a bardzo interesuje mnie
jak to wszystko powstawało.Szczególnie osiedla: Zamoyskiego ,Nowe Miasto,ale
także i pozostałe.Proszę o zabieranie głosu!
Obserwuj wątek
    • szpak_zam Re: Historia Zamojskich Osiedli 13.04.06, 13:32
      najstarsze to chyba jest Planty - takie gomułkowskie - ale też młody jestem :)
      • cperek997 Re: Historia Zamojskich Osiedli 13.04.06, 20:02
        Moja babcia mieszka na Plantach, aczkolwiek nie znam ich historii!
        • s.qbek Re: Historia Zamojskich Osiedli 13.04.06, 20:12
          Jeszcze przed wojną powstały dwa osiedla. Na Karolówce, przy ulicach Traugutta,
          Moniuszki i Matejki rozpoczęto realizację osiedla dla kolejarzy zwanego "Górnym
          Śląskiem". Przy ul. Hrubieszowskiej powstało małe i tanie "Osiedle Robotnicze"
          z trzema budynkami wielorodzinnymi (proj. T. Zaremba) – dzisiaj zachował się
          jeden przypominający z wyglądu ruderę, a znajduje się na pasie zieleni między
          jezdniami ul. Hrubieszowskiej tuż przy „koślawym” Rondzie Honorowych Dawców
          Krwi (zjeżdżając na Hrubieszów).
          Po wojnie (l. 50-te) pierwsze były jednorodzinne osiedla Podgroble, Promyk,
          Wiśniowa, Zamczysko i Karolówka. Z wielorodzinnych najpierw podobno powstała
          stara część os. "WP" (ulice Bema, Wybickiego itd) i małe osiedle między ul.
          Gminną a Reja (przy przedszkolu). Od końca lat 50-tych rozpoczęto kilkuetapową
          budowę dużego osiedla Planty trwającą chyba do lat 70-tych. Najstarsze bloki są
          naprzeciw „starego” szpitala, najmłodsze na wschodnim krańcu osiedla.
          W latach 60-tych. budowano jednorodzinne os. "Powiatowa" oraz kontynuowano
          wielorodzinne "Wojska Polskiego".
          W latach 70-tych nastąpił prawdziwy boom osiedlowy w związku z szybkim rozwojem
          miasta (przemysł, województwo). Wybudowano osiedla "Kilińskiego"
          i "Orzeszkowej" z pierwszymi wieżowcami, urządzoną zielenią osiedlową i
          usługami. Następnie powstało os. "Wiejska".
          Z kolei na Nowym Mieście – dzielnicy przyszłości – rozpoczęto trwającą niekiedy
          do lat 90-tych budowę osiedli przy ul. Długiej (dzisiejsza Wyszyńskiego). Były
          to os. "Długa I" – dzisiejsze "Boh. Monte Cassino", "Długa II" (PR-5) –
          os. "Zamoyskiego" i "Długa III" – "os. Konopnickiej" ("Manhattan"). Były to
          bardzo odważne, jak na czasy PRL-u, projekty (arch. B. Jezierski), gdyż bloki
          nie miały formy jednolitych „pudełek” tylko tworzyły ciekawe formy
          przestrzenne, kameralne dziedzińce, miały bogatą infrastrukturę (parkingi,
          place zabaw, zieleń osiedlowa) oraz rozbudowane usługi (sklepy, poczty, szkoły
          i przedszkola). Osiedle "Zamoyskiego" – vel PR-5 (od „programu rządowego”) –
          jest nawet w obecnych czasach przykładem bardzo ciekawego rozwiązania
          architektonicznego budownictwa wielorodzinnego, wspominanym na łamach wielu
          publikacji dot. architektury i zagospodarowania przestrzennego. Nie przeszkadza
          nawet to, że osiedle wybudowano w formie oszczędnościowej (m. in. nie powstało
          centrum usługowe, park osiedlowy, parkingi podziemne i estakady do głównych
          ulic). Jak na lata 80-te to i tak było coś!
          Od lat 70-tych do 90-tych budowano też osiedle „Słoneczny Stok” – najpierw
          bloki od ul. Reja i Hrubieszowskiej a później wieżowce „os. Lwowska”. O tym
          więcej może pewnie napisać Mariusz :-)
          Przełom lat 80/90 to niewielkie osiedla „Małe Ciche” (ul.
          Hrubieszowska), „Zakole” (Zamoyskiego), „Energetyk” (Powiatowa/Graniczna)
          i „Redutowa” oraz realizacje Lege-Artis – os. „Młyńska” i przy ul. Kiepury.

          Przy chronologii posiłkowałem się literaturą – „Encyklopedią Miasta Zamościa”
          A. Kędziory – ponieważ też jestem z tych „młodych” ;-)

          Jako małe szczenię zapamiętałem tylko budowę os. "Zamoyskiego" (mieszkałem
          tam), os. "Słoneczny Stok" no i tych z lat 90-tych. Pamiętam późne lata 80-te.
          i czynne kolory osiedla "Zamoyskiego" - „pomarańczowe”, „niebieskie”
          i „zielone”, budujące się „brązowe” i „żółte”, kompletny deficyt osiedlowych
          chodników i większości uliczek oraz straszne błoto po deszczu. Pamiętam jak
          chodziłem do budowanej SP „4”, a planowe przedszkole – późniejsza filia
          podstawówki – urządzana była przez francuską młodzież z jakiegoś „ichniejszego”
          OHP-u :-) Tu gdzie jest boisko do piłki – w centrum dzisiejszego osiedl była
          wielka góra ziemi z dodatkowym wysokim stożkiem, którą dzieciaki nazywały „łysą
          górą” – fajnie się na niej zjeżdżało na sankach. Wielkie maszyny rozwaliły ten
          osiedlowy „Mt. Blanc” w kilka tygodni. Później została tylko ta górka
          na „zielonym”, ale to już nie było to.
          Na „Słonecznym Stoku” też było straszne błoto, pomimo że były chodniki i drogi.
          Nie było kościoła, ani filii „dwójki” tylko widoczne budujące się wieżowce przy
          Lwowskiej, wielki gmach „nowego” szpitala i projektowana al. JPII.

          PS. Jak przeglądałem kiedyś plany zagospodarowania miasta z lat 70-tych i 80-
          tych to planowano wybudować wielkie osiedla mieszkaniowe wielorodzinne (na
          kilkadziesiąt tys. mieszkańców) na terenie Kalinowic i Bortatycz (między cm.
          komunalnym a stacją Zamość-Bortatycze) oraz jednorodzinne w Kalinowicach,
          Sitańcu i Płoskiem. Według tamtych założeń i tempie rozwoju demograficznego
          Zamość miał w obecnych latach liczyć 120-150 tys. mieszkańców (!). Albo ten
          projekt „Nowego Centrum” stanowiącego środek trójogniskowego obszaru usługowego
          Stare Miasto (turystyka, „kameralne” kultura i usługi) – Nowe Centrum
          (administracja, „masowe” usługi i kultura) – Nowe Miasto (usługi lokalne),
          także często zamieszczany w publikacjach architektonicznych i urbanistycznych.
          Co to były za projekty…

          Pzdr!
          sQ
          • czuk1 Re: Historia Zamojskich Osiedli 13.04.06, 21:24
            Projekty krojone były na miarę potrzeb i trochę na wyrost, ale niestety wg
            standardów siermiężnej Polski za żelazna kurtyną.
            Normatywy projektowania nie uwzględniały europejskich standardów.
            Nie każda rodzina miała mieć samochód - stąd brak garaży podziemnych i miejsc
            garażowania.
            Nie liczono sie z kosztami, stąd nowa (przecie oddana w 1974 r) Fabryka Domów
            produkowała przemarzające płyty ścienne i stropowe, a normy cieplne był
            odpowieddnie (chyba) dla Afryki.
            Nie miano wyobraźni , że kanały zbiorcze nie są szczytem nowoczesności.
            Projektanci nie przewidzieli (to nie ich wina) takiego rozwoju środków
            łączności (i nie mówię tu o telefonii komórkowej) ale przecież na tzw. os.PR-5
            lub inaczej Nowe Miasto II wybudowano ogromny obiekt (obecnie Biedronka przy ul.
            Zamojskiego) z przeznaczeniem na centralę osiedlową automatyczną (typu chyba
            Pentconta). Teraz taka centrala mieści się w małym pokoiku, nie mówiąc że wcale
            nie jest potrzebna.

            Nie mniej. Domy stoją. Ludzie mieszkają. Stopniowo wtprowadzają sie do łasnych
            domów, do Anglii lub na cmentarz. Gdyby te domy, o zróżnicowanej architekturze,
            miały odnowione i kolorowe elewacje oraz utrzymaną należycie zieleń, drogi i
            chodniki - os. Zamoyskiego bylo by , jak zakładał p. inż. Bogdan Jezierski
            z warszawskiego Inwestprojektu, najładniejszym osiedlem w mieście.

            m
            • jjfk Re: Historia Zamojskich Osiedli 14.04.06, 11:00
              Jak stary zamościanin (powiedzmy starszy) nie mam prawie nic do dodania. czuk 1
              a szczególnie s.qbek napisali dokładnie jak było i jest. Wspomnę tylko, że
              szkoda mi starego "ruskiego cmentarza" z wieloma kamiennymi i matalowym
              nagrobkami (były na nich napisy cyrylicą), ze starymi, wielkimi drzewami na
              które wieczorem zlatywały z wrzaskiem stada wron i gawronów (teraz będzie
              tam "królował" Plus). Położonego przed nim placu zwanego "tatarskim cmentarzem"
              (graliśmy na nim w piłkę). Wzdłuż obu tych cmentarzy biegła wyboista,
              piaszczysto-gliniana ulica Długa (dzisiaj to ul. Wyszyńskiego). Dalej były już
              tylko pola (dziś to oś. Zamoyskiego) i tory kolejowe, do których dojście to
              była, dla małych chłopaków, prawdziwa wyprawa. Tak świat się zmienia i Zamość
              też. Pozdrawiam.
              • czuk1 Re: Historia Zamojskich Osiedli 14.04.06, 18:12
                Dodam też sielską atmosferę domów w sadach ,w obecnym rejonie os.
                Kamienna-Kilińskiego,Z tego terenu został jeden dom jednorodzinny.
                Weszli geodeci, inwestorzy (WDI i Inwestprojekt) właścicieli wywłaszczono i
                brutalnie wyrzucono do blokowisk.

                Pamietam też piękne drewniane dworki, posiadłości przy ul. (obecnej) Kiepury i
                bezskuteczną walkę konserwatorów zabytków o odnowienie i utrzymanie tej enlawy
                zabytkowej zabudowy.

                Historia powtarza sie. Zdewastowany kiedyś i częściowo uratowany (ogrodzony ze
                środków budżetowych ) cmentarz prawosławawny z zabytkową kaplicą - teraz został
                zajęty pod budowę pawilonu spozywczego ??!!

                Taki sobie wątek do tematu = historia zamojskich osiedli.
                Wspomnienia jedynie zostały, i to sentymentalne.
                Rozwój miasta prowadzony był, i częściowo jest , w sposób brutalny -
                - w imię tzw. wyższych celów.
                Czy jednak musi tak byc nadal?
                m
                • jjfk Re: Historia Zamojskich Osiedli 15.04.06, 11:56
                  czuk 1 ma świętą rację:
                  Rozwój miasta prowadzony był, i częściowo jest , w sposób brutalny -
                  - w imię tzw. wyższych celów.
                  Czy jednak musi tak byc nadal?

                  Mimo że mamy mało zabytków (wojny!!) to nie dbamy i o te młodsze (vide
                  zamojskie drewniane dworki, i te starsze (vide zamki-przeważnie przecież
                  piastowskie na Śląsku).
    • bad_to_the_bone Re: Historia Zamojskich Osiedli 01.05.06, 15:16
      macie racje,ale mnie martwi to ,że miasto przestało się rozwijać i jedyne co
      budują to supermarkety.A przecież wokół Zamościa jest wiele gruntów na których
      można by budować nowe osiedla i ściągać ludzi do miasta!A niestety jak tak
      dalej pojdzie to chodź to brutalne Zamość czeka powolna śmierć - młodzi
      wyjeżdżają gdzie sie da - za granice,na studia do innych miast i już nie
      wracają,liczba ludności idze w dół...Przykre ale prawdziwe
      • cperek997 .................. 01.05.06, 20:34
        To może przyłączyć do miasta miejscowości, które zaraz za granicą miasta się
        zaczynają, np. Płoskie;)
        • s.qbek Re: .................. 01.05.06, 21:45
          Liczba ludności spada, ludzie uciekają... ale nie jest to proces dotyczący
          bynajmniej tylko Zamościa, ale wielu innych miast - tych większych i
          mniejszych, zresztą nie tylko leżących na tzw. "ścianie wschodniej". Taka jest
          obecnie tendencja demograficzna w kraju, spowodowana przez różne czynniki.
          Problemem jest oczywiście bezrobocie (brak perspektyw na dobrą pracę, otwarcie
          granic w UE) oraz trudności z rozwinięciem czegoś innego niż handel, np.
          wyspecjalizowanej gałęzi produkcyjnej, która miała by szansę zaistnieć w
          mieście lub okolicy dzięki zaopatrzeniu w surowiec produkcyjny. Władze miejskie
          trawi jakby niemoc w poszukiwaniu innych kierunków rozwoju, niż turystyka, więc
          ludzie wyjeżdżają. Dodatkowym problemem jest utrata statusu miasta
          wojewódzkiego oraz brak obiecanego przez rząd AWS-u programu osłonowego dla
          ośrodków jak Zamość. Bo właśnie takie miasta straciły najwięcej na reformie.
          Z drugiej strony pozyskiwane są fundusze z UE na zmianę oblicza miasta
          (infrastruktura), co w przyszłości może zaowocować zmianą negatywnej tendencji
          demograficznej. Ale do tego trzeba czegoś więcej.

          Okolice miasta (gm. Zamość) nadają się świetnie na powstawanie nowych osiedli,
          ale obecnie ludność woli mieszkać i tak w domkach niż blokach, więc tych
          drugich (nowych) jak na lekarstwo. Paradoksalnie gmina Zamość ma od dłuższego
          czasu dodatnią wartość przyrostu liczby mieszkańców (na prawie 2900 gmin w
          kraju znajduje się w pierwszej "20-stce" pod wzgl. liczby mieszkańców), gdyż
          ludzie jak chcą się budować to uciekają z ciasnego (30 km. kw.) Zamościa. W
          mieście trudniej o dobrą działke, a w gminie są tańsze koszty utrzymania i
          często lepsza infrastruktura. Powstają więc nowe domy, tworząc podmiejskie
          osiedla - np. Płoskie, Mokre, Sitaniec czy Skokówka...

          Z przyłączeniem okolicznych miejscowości Cperku to jest problem, bo prezydent
          obecny - oraz jego poprzednicy - chcieli, ale wójt i mieszkańcy gminy
          (zwłaszcza "emigranci" z miasta) mówią NIE. A najlepsze czasy na powiększenie
          obszaru miasta były za czasów wojewódzkich poprzedniego ustroju, kiedy to nie
          pytano się ludzi o zdanie, tylko jak było trzeba to się włączało.

          pzdr (z gminy)
          s.Q
          • czuk1 Re: .................. 02.05.06, 07:37
            Tak jest jak piszesz.
            Dodał bym to. Miasto w obecnych granicach ma moc terenów wolnych i dużym stopniem
            uzbrojenia technicznego (komunalnego, z mediami). Znajduja sie one głównie między
            osiedlami (blokowiskami) a centrum miasta- którym dla mnie jest Stare Miasto.
            Władze miasta powinny (juz dawno) tworzyć i już mieć utworzone warunki
            (planistayczne i infrastrukturalne) DO BUDOWY ODIEDLI DOMÓW JEDNORODZINNYCH.
            Gdyby tak było inwestorzy budownictwa jednorodzinnego (wiekszość z nich) nie
            pomyśleli by nawet o tym aby lokować sie na Skokówce, w Mokrem, Płoskiem,
            Sitańcu, Lapigusie.
            A tak. Powstaje drugi (a może trzeci) błąd w kształtowaniu miasta.
            Pierwszy - (z PRL-U)lokalizacja dużych i w dużej odległości osiedlli noclegowni.
            Drugi - (obecny) nie kształtowanie centralnych dzielnic handlowo-usługowych
            miata , wzdłuż ulicy Partyzantów, Rynku Nowego Miasta.
            Dowodem na to są rudery przy ulicy Partyzantów, nie uporządkowanie
            stanu prawnego i układu komunikacyjnego (skrzyżowań) a także pominięcie
            ulicy w lokalizacji istotnych dla miasta obiektów, jak : kino,sądy,
            obiekty handlowe.
            Trzeci - brak koncepcji i realizacji (posiadania planów zagospodarowania
            przestrzennego )nie wykonywnia uzupełniania infrastruktury,
            na terenach między duzymi osiedlami a centrum miasta.
            Niechlubnym zjawiskiem jest nie wykonanie do dziś od 20 lat sieci ulic
            i uzbrojenia komunalnego na osiedlach istniejących i rozbudowywanych tj.
            w obrębie ul, Granicznej i koło ul. Św.Piatka.

            Tu mamy przyczyny braku rozwoju budownictwa w granicach miasta a lokowanie
            się inwestorów na terenie gminy Zamość.... gdzie nie tylko ceny niższe a "woda
            czysta i trawa zielona" ale też duża troska o infrastukturę ze strony władz jest
            wieksza . Mam na myśli chodniki, oświetlenie,...

            m
            • s.qbek Re: .................. 02.05.06, 10:06
              Mariuszu, jestem po wstępnym zapoznaniu się z założeniami nowego Planu Zagosp.
              Przestrz. i pod względem zabudowy mieszkalnej zdecydowanie stawia się na budowę
              domków jednorodzinnych, dopuszczając możliwość lokalizowania tylko małych
              kameralnych osiedli wielorodzinnych. Główne lokalizację to: Majdan, Karolówka
              wsch. i zach. (na pd. od ul. Brat. Broni), Błonie, Sitaniec-Błonie, Nowe Miasto
              (między Krasnobrodzką a Nadrzeczną oraz Zakole (tory - os. Zakole, więc przy
              blokach). Planowali ostrożnie (i dobrze, bo dla Zamościa tak trzeba), ale
              widoczne są pewne braki w infrastrukturze - np. brak w dużej części na terenach
              usługowych i przemysłowych przy ul. Legionów ulic zbiorczych, których wiadomą
              rolą było by odciążenie ruchu lokalnego od tranzytu.

              Zgadzam się z Twoimi argumentami Mariuszu. Nie powstała dzielnica
              skoncentrowanych usług przy Partyzantów (oczywiście, bez takiego rozmachu
              jak "Nowe Centrum"), nie modernizuje się sieci ulic głównych i osiedlowych oraz
              układu tranzytowego wewnątrz miasta, skrzyżowań, uzbrojenia terenu itd. "Moc
              wolnych terenów", o których piszesz, planuje się pod zabudowę mieszkaniową,
              usługi oraz przemysł i składy.

              Wzdłuż ul. Partyzantów i przy Nowym Rynku nadal działa się ostrożnie, bo te
              drewniane (i murowane) rudery to substancja zabytkowa. Brakuje mi jednak
              wyraźnego zadecydowania władz i planistów o tej części miasta. Ciekawe, że
              jedni uważają to za zabytki „nie do ruszenia”, a drudzy chętnie wjechali by w
              ten „skansen” buldożerami i wszystko zniszczyli. Przy tak ważnej ulicy należy
              koncentrować usługi, ale można tak, że „wilk będzie syty i owca cała”,
              przynajmniej w niektórych wypadkach. Na przykład taki niszczejący stary młyn
              przy Partyzantów (naprzeciw banku „z żubrem”) świetnie nadaje się (po uprzednim
              remoncie i konserwacji) na jakiś fajny nieduży dom handlowy, ewentualnie
              budynek wielorodzinny lub hotel. Po co od razu rozwalać, jak można to
              wykorzystać inaczej – wzorem innych miast krajowych i zagranicznych. Tam od
              dawna zmienia się przeznaczenie dobrze zlokalizowanych obiektów
              poprzemysłowych. Albo takie fundamenty gmachu dawnego KW PZPR, które tam
              straszą odkąd tylko pamiętam (podobno nie jest załatwiona sprawa z własnością
              gruntów)…

              Myślę, że korzystne jest w obecnym przypadku lokalizowanie funkcji usługowych w
              innych częściach miasta – np. przy takim Rondzie Wyszyńskiego. Jest już
              CH „Echo”, będą gmachy sądów i prokuratur, jest kościół, siedziba biskupstwa i
              radia, pobliska szkoła, KM Policji, no i to planowane na małej działeczce
              kino... (zobaczymy jak wyjdzie, Stylowy rozpisało przetarg na projekt całej
              infrastruktury). W każdym razie powstanie skupisko różnorakich usług w jednym
              miejscu, co sprawi, że ul. Wyszyńskiego stanie się pasmowym ciągiem usługowym
              jak ul. Piłsudskiego czy Partyzantów. Podobnie będzie z wpływem Carrefour’a na
              otoczenie ul. Lwowskiej, ale tam będą inne problemy natury przestrzennej i
              komunikacyjnej…

              Nie zgadzam się tylko Mariuszu z tymi osiedlami. Moim zdaniem dobrze się stało,
              że sypialnie z wielkiej płyty wybudowano na obrzeżach, bo spowodowały by istną
              katastrofę w układzie miasta. Zakłóciły by ekspozycję Starego Miasta (twierdza
              z pasem urządzeń obronnych), którą jakimś cudem udało się zachować od czasu
              likwidacji murów. Szkoda, że nie pomyślano o tym przy budowie os. Planty w
              latach 50-tych.

              A gmina i tak z powodu małej powierzchni miasta będzie konkurencyjna dla
              Zamościa. Słusznie zauważyłeś, że tam "ceny niższe a woda
              czysta i trawa zielona ale też duża troska o infrastukturę ze strony władz jest
              wieksza. Mam na myśli chodniki, oświetlenie,..." Ale trzeba uczciwie przyznać,
              że Zamość ostatnio też bierze się do roboty.

              s.Q
              • czuk1 Re: .................. 02.05.06, 20:18
                Nie jestem na bieżąco w sprawch planowania rozwoju Zamościa. Stąd wszystkie Twoje
                informacje sa niezwykle cenne ,myślę ,że nie tylko dla mnie.
                O oddalonych osiedlach = noclegowniach (Zamojskiego,Słoneczny Stok. Małe Ciche)
                pisząc miałem na mysli (postulowane przezemnie kiedyś ) ich przyblizenie do
                Starego Miasta ale nie w takim stopniu by w czymkolwiek naruszać strefę ochrony
                konserwatorskiej Starego Miasta. Przywiazałem się do tego mojego ówczesnego
                myslenia, tak, że trwam przy nim do dziś.
                Przyznać jednak muszę, że zbytnie przybliżenie wysokiego budownictwa do Starego
                Miasta źle służyło by cennemu zabytkowi. Stałby się enklawą w organizmie
                miejskim. W obecnym kształcie miasta jest jego centralną, wydzieloną, inną niż
                pozostałe === częścią miasta. Podczas gdy powinien ( i stanowi) swego rodzaju
                osobny organizm miejski, z innej epoki.
                I kolejna zaleta rozwiązania (które generalnie krytykuję) które zaistniało w
                latach 75-90 to utworzenie mozliwości nowoczesnego ukształtowania
                przestrzeni wokół Starego Miasta, a więc zróżnicowanej i nowoczesnej
                architektury (niskiego i wysokiego budownictwa, domów mieszkalnych i obiektów
                handlowo-usługowych), lepszego dostosowania tej części miasta do potrzeb
                mieszkaniowych i bytowych mieszkańców, też turystów.
                Jeszcze raz dziękuję Ci za pouczającą wypowiedź.

                pozdrawiam Mariusz Czuk
                • s.qbek Re: .................. 02.05.06, 21:12
                  Cieszę się Mariuszu, że moja pisaninka stanowi dla Ciebie jakiś punkt
                  odniesienia. Dzięki :-)

                  Stare Miasto jest w sensie pozytywnym enklawą kulturową, architektoniczną i
                  funkcjonalną w obrazie całego miasta. Dobrze, że jest to podkreślane w
                  planowaniu na najbliższe lata. Szkoda, że niektórzy tego nie dostrzegają
                  (obrona lasku na Podgroblu i Małpiego Gaju).

                  Pozdrawiam
                  s.Q
                  • czuk1 Re: .................. 03.05.06, 05:23
                    Wzorcem może tu Być "Stary Kraków" ze swoimi Plantami.
                    m
                    • czuk1 Re: .................. 03.05.06, 05:33
                      A co w tym planie z koleją przecinającą organizm Starego Miasta? Zostaje??!!
                      Za czasów województwa skuteczna zmowa konserwatorów zabytków
                      odebrała autorom "wyniesienia za miasto linii kolejowej"
                      silny argument, że konieczna jest ulica zamykająca pierścień
                      wokół Starego Miasta , łącząca ul. Partyzantów z ul. Akademicką.
                      Nie było zgody na zbudowanie takiej ulicy po stronie południowej
                      Starego Miasta. Wg mnie - szkoda, że nie zdążono tego przeprowadzić.
                      m
                      • s.qbek Re: .................. 03.05.06, 10:15
                        W artykule autorstwa J. Korzenia (autor nowego Planu Zagosp. Przestrz.) "Zamość
                        na nowo planowany" ("Urbanista" 11/2005) są zawarte m. in. takie ustalenia dla
                        obszaru staromiejskiego:
                        - "wprowadzenie w obręb Starego Miasta tylko dwóch (chodzi o ul. Okopową i
                        Piłsudskiego-Kr. Jadwigi) ciągów ulic powiązanych z zewnętrznym ukł.
                        komunikacyjnym..."
                        - "usunięcie linii kolejowej, przecinającej płd. część bastionu I i przedpola
                        płd. i płd.-wsch. Terenów Pofortecznych".

                        W sprawie kolei, zarówno prezydent jak i p. Korzeń zgodnie twierdzą, że w ciągu
                        najbliższych lat uda się ten problem załatwić - tzn. rozebrać linię na odcinku
                        od stacji do przejazdu ul. Partyzantów. Ale uważam, że będzie z tym problem,
                        ponieważ system kolejowy Zamościa został w ostatnim czasie bardzo oszpecony.
                        Rozebrano tor normalny na płn. obejściu miasta oraz wschodnią łącznicę (Majdan -
                        ciepłownia Szopinek) i dlatego linia przez Starówkę jest obecnie jedynym
                        (błąd!) normalnotorowym połączeniem z Hrubieszowem. Fakt, że nie jeżdżą już nią
                        osobówki, ale w dalszym ciągu (niemal codziennie) jeżdżą tam pociągi towarowe
                        oraz pociągi zdawcze z wagonami osobowymi na remont w hrubieszowskim ZNTK.
                        Przecież nie będą przewozić wagonów czy lokomotyw TIRami! A dla PKP Hrubieszów
                        jest atrakcyjny, ze względu na dochodowy zakład naprawczy oraz bliskość
                        granicy, więc moim zdaniem będzie problem ze zgodą na rozbiórkę toru. Ponadto,
                        jak będzie się transportować węgiel do ciepłowni "Szopinek", chyba nie
                        ciężarówkami przez centrum miasta?! Ktoś (potocznie mówiąc) "dał ciała" z
                        decyzją o rozbiórce wschodniej łącznicy, w imię "wyższego" celu - tzn. braku
                        piasku pod budowę Obwodnicy Hetmańskiej.

                        A co do "małej obwodnicy" Starówki to jest Mariuszu taki projekt, o nieco innym
                        przebiegu niż wcześniej planowano. Trasa zaczyna się od ul. Szczebrzeskiej
                        (która już nie biegnie na Stare Miasto), następnie równolegle do Łabuńki po
                        obecnych ogródkach przy Męcz. Rotundy (ulica zlikwidowana pod zieleń twierdzy)
                        łagodnym łukiem (nie ma toru, nowy most na Łabuńce) wchodzi w ul. Altanową, od
                        końca której (skrzyż. z Sienkiewicza) planowany jest nowy odcinek wzdłuż płd.
                        zabudowy os. Promyk do ul. Lipskiej. Czyli krótko: Szczebrzeska - Altanowa -
                        Lipska. Obwodnica ma być realizowana za pewien czas, a podobno mieszkańcy
                        Promyka już protestują (było niedawno w prasie).

                        to na tyle, pzdr.
                        s.Q
                    • s.qbek Re: .................. 03.05.06, 11:47
                      Słusznie Mariuszu. Na plantach krakowskich rosną wysokie drzewa i zieleń niska
                      ale doskonale widać zabudowę, mury i Wawel. Chyba nie bez powodu nasze władze
                      chcą w sprawie Podgrobla i Małpiego Gaju skorzystać z usług "speców od zieleni"
                      z Polibudy Krakowskiej.
                      • czuk1 Re: .................. 03.05.06, 13:32
                        I W SUMIE.... KU DOBREMU IDZIE.
                        M
                        • koziorozka Re: .................. 11.05.06, 13:41
                          czuku, s.qbek - jesteście wspaniałą kopalnią informacji, dziękuję. Może coś
                          wiecie o najnowszym projekcie powiększenia Parku Miejskiego aż na tereny za
                          pałacem? Co wtedy stanie się z ulicą królowej Jadwigi? Ma być zlikwidowana?
                          • czuk1 Ja nie... 11.05.06, 14:27
                            .... nie tkwie w miejskich problemach.
                            Dla mnie już (powoli) problemem staja sie sprawy Roztocza a w domu jaskołki
                            usiłujące ulepić gniazda na oknach swieżo pomalowanej chałupy.
                            Cieszę się, że poróciłaś.

                            Na temat likwidacji ulicy wzdłuż parku do stadionu mój pogląd jesta taki -
                            zlikwidować ją trzeba koniecznie, dojazd do Ul. Dzieci Zamojszczyzny będzie
                            mozliwy (jak dotychczas od Szczebrzxeskiej ulicą Królowej jadwigi). Inaczej nie
                            zamknie sie nalezycie otoczenia Starego Miasta - Plant. Tak samo jestem
                            zwolennikiem wybudowania objazdu ulicznego Starego Miasta po stronie
                            poludniowej , uporzadkowania Malpiego Gaju i oczywiście, zlikwidowania kolei na
                            odcinku Dworzec PKP aż do LHS-u.
                            Hej.
                            • czuk1 Cieszę się Koziorozko , że poróciłaś. 11.05.06, 14:31
                              Brakowało Cię tu bardzo.
                              mariusz
                          • s.qbek Re: .................. 11.05.06, 18:17
                            Koziorożko, powiększenie Parku Miejskiego w kierunku południowym wiąże się z
                            sugestiami zawartymi w nowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego - tzn.
                            istniejącą potrzebą wyeksponowania wałów lub murów, ziemnych urządzeń obronnych
                            i systemu fos (czyli ich rekonstrukcją) twierdzy zamojskiej. Planuje się
                            wprowadzić niską zieleń parkową na obszarze "dzikiego" lasku między ulicami
                            Królowej Jadwigi, Podgroble a Szczebrzeską. Podobnie w przypadku Małpiego Gaju,
                            z tym że trzeba tu zostawić okazy pomnikowe drzewostanu oraz przede wszystkim
                            zlikwidować kolej. Oprócz zieleni ma zostać wprowadzona niezbędna
                            infrastruktura w postaci alejek pieszo-jezdnych natomiast odtworzony system fos
                            ma zostać napełniony wodą.

                            Co do sieci drogowej Starówki, to komunikacja otwarta ma się odbywać tylko
                            ulicami:
                            1) Piłsudskiego - Akademicka - Królowej Jadwigi w kierunku ul. Dzieci
                            Zamojszczyzny oraz skręcając w ul. Podgroble do ul. Szczebrzeskiej.
                            2) Piłsudskiego - Łukasińskiego - Okopowa w kierunku Nowego Miasta.
                            Zatem zlikwidowane mają zostać dotychczasowe ulice prowadzące na Starówkę, tj.
                            Partyzantów (od PZU jako deptak) i Szczebrzeska (od ul. Męcz. Rotundy, pewnie
                            też chodniczek). Wszystkie uliczki Starego Miasta mają zostać ciągami pieszymi,
                            za wyjątkiem odcinka Akademicka - Kolegiacka - Kościuszki, gdzie wg. Planu ma
                            być dopuszczony ruch pojazdów uprzywilejowanych. Podobnie z ul. Zamkową, która
                            ma być (po uprzednim remoncie) ogólnodostępnym dojazdem do Katedry od Kr.
                            Jadwigi (za pałacem i przy arsenale).
                            Jak wynika z planów ul. Królowej Jadwigi nie zostanie zamknięta, tylko (po
                            oczywistej modernizacji) ma przejąć funkcję ul. Akademickiej i odcinka
                            Szczebrzeskiej. Potrzeba zostawienia tego ciągu leży też w tym, że w gmachu
                            pałacu (po uprzedniej wyprowadzce sądów) ma powstać centrum kongresowe z
                            hotelem, zatem potrzebny jest dojazd.

                            Na ochłodę i na koniec - realizacja całości przedsięwzięcia w oczach
                            projektantów jest zaplanowana na kilkanaście lat i to przy pozyskaniu
                            niezbędnych funduszów, pokonaniu przeszkód natury technicznej i społecznej.
                            Dopuszczalna jest możliwość, że nie wszystko co zakłada projekt zostanie
                            zrealizowane.

                            Pozdrawiam Ciebie!
                            s.Q

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka