miet.b
26.01.08, 18:27
Porucznik Robert Kuźma miał ten dzień spędzić w rodzinnym Lipsku
k/Zamościa z rodzicami na urodzinach swojego ojca. W ostatniej
chwili okazało się jednak, że musi zastąpić chorego kolegę i usiąść
za sterami samolotu wojskowego CASA - pisze "Fakt".