kuragan
17.02.04, 20:12
Dlugi ten watek o jezyku polskim, nie wszystko udalo mi sie przeczytac, ale i
po tym co mi sie udalo chcialabym ten watek kontynuowac...
Przyjechalam do Niemec niedawno. Nie jestem "pochodzeniowcem". Przyjechalam z
Anglii, gdzie mieszkalam przez kilka lat. I rzeczywiscie widac roznice w
zachowaniu Polonii angielskiej i niemieckiej. Tam sie nikt polskiego nie
wstydzil... A z Waszej dyskusji wynika, ze tu tak. I z moich niewielkich
doswiadczen juz tez.
W ogole czuje, ze mam inny "status" tutaj niz w Anglii, miedzy Niemcami jako
Polka. Praca podobna, dobra, wymagajaca wyksztalcenia. Tam sie nikt nie
dziwil, ze Polka moze ja miec. Autentyczna sytuacja (i nie jedyna): poprosil
mnie do tanca w klubie Niemiec, pyta sie skad jestem i jak slyszy ze z Polski
to od razu czy pracuje w pobliskiej fabryce porcelany...
Poza tym ja jeszcze nie znam niemieckiego, w pracy posluguje sie angielskim i
wszyscy sa bardzo mili na poczatku (konduktor w pociagu, pani w sklepie), ale
jak juz sie zapytaja skad jestem to widze na ich twarzach rozczarowanie ze z
Polski...
Dla mnie to tylko zacheta, zeby moja polskosc podkreslac, nie mam sie czego
wstydzic. A Polonia niemiecka naprawde sie wstydzi????