mojemieszkanie24
29.09.12, 15:33
Mój partner dostał bardzo dobrą propozycję pracy w Niemczech na stałe. Zarobki kilka razy wyższe niż w Polsce. Chciałabym nadmienić iż w Polsce nie układa nam się źle, obydwoje mamy pracę i można powiedzieć,że ja jestem zadowolona.Udaje nam się zaoszczdzić trochę pieniędzy, mamy mieszkania.
No i teraz mam dylemat. Nie znam w ogóle niemieckiego, w szkole mialam przez 2 lata ale nauczyciel się nie przykładał, lekcji w ogole nie było więc nie rozumiem i nie umiem nic. Skupiłam się na angielskim i ten język znam. Powiem wręcz,że nie lubię tego niemieckiego...
Nie chce wyjeżdzać od razu tam, bo w Polsce mam pracę. Za rok planujemy powiększenie rodziny więc automatycznie będę na zwolnieniu lekarskim ( praca nauczyciela= ciągły kontakt z zarazkami i chorobami wiec zwolnienie dostanę od razu+urlop macierzyński). Pomyślałam,że właśnie okres ciąży ( za ok rok czasu) byłby dobrym momentem żebym ewentualnie tam dojechała i została do rozwiązania. Partner zarabiałby tyle,że nie miałabym wracać do pracy wiec spokojnie mogłabym wychowywać dzieci...
ALE......
To wszytsko jest do czasu... Wykształciłam sie w Polsce, lubię swój zawód ale wątpię czy w ciągu kilku lat poznam perfekcyjnie język niemiecki na tyle,żebym mogła pracować w przedszkolu niemieckim. Angieslki uważam znam bardzo dobrze a nie wiem czy dałabym radę poroznawiać FACHOWYM językiem z takim rodzicem ( bo z dzieckiem bym sie porozumiała). Praca w przedszkolu to ciągły kontakt z rodzicami wiec musiałabym niemiecki znać perfekcyjnie.
Prosze o poradę co robić ? Oczywiście potraktuję wasze rady jako sugestie bo mam pewnien pomysł jak to poukładać ale potrzebuję rady, by ktoś sie do tego odniósł.
rozwiązanie 1
Facet wyjeżdża teraz a ja dołączam do niego w czasie ciąży ( teraz zostaję w Polsce, widujemy się od czasu do czasu), dziecko rodzi się w Niemczech i zostajemy do końca urlopu macierzyńskiego ( lub ew kilka miesięcy wychowawczego). Potem ja wracam do pracy w polsce, on wraca też do polski i buduje swój warsztat. Klientów w tym momencie ma sporo wiec na peno do niego przyjdą znowu, bo jest dobry w tym co robi.
rozwiazanie 2
On jedzie tam tylko na rok, zarabia pieniądze, odkładamy. Wraca, zakładamy rodzinę+ budowa warsztatu.
rozwiazanie 3
Ja jade do Niemiec razem z nim, mam dzieci i nigdy nie wracam do pracy :( Po prostu zajmę sie wychoywaniem dzieci.,...Tyle,ze nie wiem co zrobię jak pójdą do szkoły ? Pewnie bym coś znalazła ale nie w swoim zawodzie. Wiedlibyśmy dostatnie życie ale żałowałabym że nie prcuję jako nauczycieka... :(
rozwiazanie 4
nie jedzie i zostaje tak jak jest.
Problem myślę lezy w tym,że zostałam wychowana w taki sposób, by sama zadbac o siebie. Nie zniosłabym tego,że ja nie pracuję a facet tak no i jestem na jego utrzymaniu. Rozumiem jak dzieci są malutkie.. no ale potem... hmm:((
Prosze o radę, moze wy mi coś doradzicie i opowiecie jak to bylo z wami.
Dziekuję