patchwork30
28.02.06, 20:56
Hej :-)))
Od czasu od kiedy tu mieszkam i pracuje, niezmiennie wprowadza mnie w
zaklopotanie i przylapuje w stanie nieprzygotowanym do odpowiedzi
pytanie: "Was hast du gemacht am Wochenende?"
Jakos w Polsce nikt o to nie pytal. Siedzialo sie w domu, poszlo do
znajomych, poogladalo telewizje, poczytalo, zrobilo (albo nie) to i tamto. Tu
sie robi mniej wiecej to samo (moze z wieksza iloscia sportu), ale jakos
opowiadanie o tym ma wieksza wage. Jak mnie ktos pyta, co robilam w weekend,
to pierwsze co mi przychodzi do glowy jest "nix" :-))), ale jakos nie chce
wyjsc na nudziare i cos tam wymyslam. Po opowiedzeniu tego piatej osobie,
sama sie juz nudze ;-)))
Czy ktos tez tak ma?