Dodaj do ulubionych

moja reakcja na test na obywatelstwo:

22.03.06, 23:40
wyrzucilam wszystkie papiery z podaniem o drugie obywatelstwo zwiazane, jakie
mialam do wypelnienia, do kosza.
Bo w Bawarii, jak uslysza, ze chcesz zostac przy polskim pasku tez (kurcze,
Schrödersche du mi sie rzucilo), to ci kaza okazac polise ubezp. w wys. 32
tys. eurakow. W Ausländerbeirat kazali mi nie szalec i nie podawac ich do
sadu, bo mnie sprawdza co do kosteczki i albo sie przemeldowac do jakiegos
lagodniejszego ladnu, albo zbierac pieniadze. O!
a ze caly ton dyskusji mnie obrzydza i obrzydza mnie wywiedzanie
ausländerfidliche Ressentiments w prasie, i ze mam uczucie, ze starajac sie o
pasek niem., mowi mi sie tutaj - my jestesmy takim eeeeksluzywnym klubem i
takim fajnym klubem z taka superzaloga, ze ciebie nie chcemy, bo nam ani twoja
slowianska maska, ani twoj slowianski pochrzaniony akcencik, ani to niemozliwe
do wymowienia miejsce urodzenia nie pasuje. (bo imie i nazwisko mam - na
szczescie - miedzynarodowe)
Na chama to ja tez nie chce. koncze studia i spadam stad.
koniec i kropka z mezem, albo bez, bo jemu w tym jego cholernym kraju z tym
jego cholernym jezykiem i cholernym nastawieniem do cudzoziemcow wygodniej.
Nastawnienie nie meza, a ogolnie krajowe - vide prasa.
uff, wypisalam sie i ulzylo
dzieki za uwage


PS: W Sachsen-Anhlat(zapomnialam, jak to po polsku nazywa) sa od 2001 r. testy
i nitk nie protestuje, bo sie tam - po ocenie urzednika, czy z taka
znajomoscia niem. w ogole trzeba pytac!!- pyta ludzi np. czy wiedza, gdzie
zalatwi akt urodzenia. Sprawdza sie zdolnosci integracyjne, a nie wiedze o
rzekach i fizykach.
moj projekt arystyczno-zyciowy - zbieranie paszportow - przekladam na inne,
lepsze kraje.
Obserwuj wątek
    • ich11 to jest Saksonia-Anhalt ;))) 23.03.06, 00:13
      • ggigus serioo? Saksonia to wiem, 23.03.06, 00:18
        moj ojciec nawet to wymawia sak/gzonia, ale myslalam, ze ten Anhalt ma jakis
        mily polski odpowiednik.
        • ich11 Re: serioo? Saksonia to wiem, 23.03.06, 00:22
          encyklopedia.pwn.pl/2770_1.html
          • ggigus oki, wierze ci, nie musisz popierac sie zrodlem!!! 23.03.06, 00:27

    • ich11 dziecko, myślisz, że gdzie indziej jest lepiej? 23.03.06, 00:41
      Wszędzie ten sam syf!
      Znasz to powiedzenie: Wszędzie lepiej, gdzie nas nie ma.
      • ggigus nie wiem, dlatego splywam, zeby sie przekonac 23.03.06, 00:44
        tacy Francuzi np. sa pod kazdym wzgledem - strajki np. i prezydent i kandydatka
        na prezydenta - o wiele bardziej sexi niz Niemcy.
        A mieszkanie w sexi kraju czyni mieszkanca osoba sexi, o tym jestem przekonana!
        • dede1 Re: nie wiem, dlatego splywam, zeby sie przekonac 23.03.06, 08:13
          Zgadzam sie z Ich - wszedzie lepiej gdzie nas nie ma - trzeba sobie te slowa
          wziac do serca i pomysle o nich w denerwujacych chwilach.

          Ci so sa w Polsce i chcieliby wyjechac (chocby do Niemiec), mysla sobie: W
          Polsce to burdel, ten kraj nigdy nie dojdzie do ladu i jeszcze teraz ty obecnym
          prezydentem to juz tragedia. Musze stad zwiac gdzie sie da.

          Ci co wyjechali, jak juz im nieco sie zycie ulozy, staja sie nagle niezwykle
          krytyczni wobec Niemiec. Nie wszyscy, ale prawie kazdy cos tam przeciwko ma.
          Czlowiek latwo przyzwyczaja sie zarowno do zlego jak i do dobrego. Poza tym
          uwazam, ze wazne jest kiedy ktos wyjechal, w jakich okolicznosciach, jaki mial
          tutaj start. Jezeli np. znajoma przyjechala tutaj i nie musiala sie prawie o
          nic martwic, dostala przeniesienie z siedziby firmy w PL, firma znalazla nawet
          mieszkanie, nauka niemieckiego nie byla pierwszorzedna sprawa bo w owej firmie
          obowiazuje angielski - to taka osoba ma zupelnie inne nastawienie do zycia
          tutaj, bo nie musiala az tak bardzo sie starac i o to zabiegac aby tu zyc. Ale
          jesli ktos np. rzucil wszystko co mial (bo mial niewiel) i przyjechal tutaj, o
          wszyskto sam musial sie zatroszczyc i potrzebowal sporo czasu aby wyjsc na
          prosta, to taka osoba bedzie ostrozna w maurdzeniu, bo wie co to znaczy walczyc
          o siebie.
          Poza tym...eh juz nic nie pisze.
          A moja reakcja na test byla mysl: Cholera, dobrze, ze zlozylam te papiery o
          obywatelstwo w listopadzie, mam nadzieje, ze wkrotc otrzymam pozytywna
          odpowiedz :)
          Iza
          • ich11 wow! wszyscy się ze mną zgadzają, to z kim 23.03.06, 08:38
            w końcu mogę się do cholery kłócić? :))))))
            • dede1 Re: wow! wszyscy się ze mną zgadzają, to z kim 23.03.06, 08:51
              Na klotnie przyjdzie wczesniej czy pozniej pora! Poki co rozkoszuj sie
              atmosfera wzajemnego zrozumienia! :)
              Iza
            • j23.nadaje widocznie dyskutanci są coraz mniej polscy 23.03.06, 12:00
              że nie chcą sie kłucić
              • annajustyna My sie nigdy nie bedziemy "klucic";)))) 23.03.06, 12:06
                Bo to niewykonalne;)))))
          • alesko Re: nie wiem, dlatego splywam, zeby sie przekonac 23.03.06, 08:40
            nie ma idealnych pnastw do emigracji, tez tak mysle
            francja szybko by ci sie odwidziala, jestem tego pewna, tam jest jeszcze wiecej
            problemow niz w niemczech, lacznie ze stos do obcokrajowcow
            pa
            • annajustyna A w Austrii podobno... 23.03.06, 11:10
              ...jesli sie ma choc cien akcentu, to mozna zapomniec o dobrej pracy (pomijajc
              instytucje miedzynarodowe, jak nomen omen Agencja do Walki z Ksenofobia:)))).
              Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma:))).
          • ggigus hm nie jestem krytyczna wobec niemiec 23.03.06, 13:10
            dobrze sie tutaj czuje i b. wiele rzeczy mi sie podoba. nigdy nie planowalam
            emigracji, ale jakos tak wyszlo.
            nie pisze z frustracji swoja sytuacja, ale z obrzydzenia debata.
            a obecna dyskusja mnie po prostu obrzydza, bo to powtorka z r. 1999, o czym
            tylko slyszalam, a teraz mam okazje poczytac.
            moja sympata do kraju i jezyka pozostanie, ale ochota na podw. paszport mi
            przeszla. no chyba ze bede slawna i ze mi sami to zapropnuja, hehe
    • annajustyna Sasiadka z klatki zdawala egzamin na Niemke... 23.03.06, 10:44
      Oczywiscie chodzi o sasiadke ze Szczecina. Jest Polka z Bialorusi (po polsku
      mowi z akcentem, ale nie o to chodzi). Musiala zdac egzamin ze znajomosci jezyka
      (w miedzyczasie wyszla za maz za Niemca i owdowiala). Ledwo kleci zdania po
      niemiecku (naprawde) i zdala!!! Na obywatelstwo czekala 5 miesiecy. Tylko
      niestety nie wiem, w ktorym landzie. Mnie powiedzieli w Brandenburgii, ze w moim
      przypadku uzyskanie obywatelstwa to kwestia paru miesiecy, bo sytuacja
      jednoznaczna. Tutaj nawet sie nie dowiadywalam, bo stwierdzilam, ze na urzednika
      panstwowego i tak raczej mnie nie wybiora, a nie chce, aby co niektrzy slyszac
      nazwisko na -ski (urok nazwisk wschodniopruskich; mam nazwisko podwojne, po mezu
      slowackie, ale brzmi neutralnie, w Niemczech tez wystepuje;))) mysleli, ze mam
      obywatelstwo po mezu lub jestem ze Slaska (niestety wiem, jak Niemcy czesto
      reaguja na takie pochodzenie...). Pozwolenie na prace i pobyt mam, wiec nic nie
      trace. A o jaka polise chodzilo? Haftpflichversicherung?
    • fufu_ffm Re: moja reakcja na test na obywatelstwo: 23.03.06, 16:38


      Bardzo jestem tym postem zaskoczona. Po pierwsze chcialabym wiedziec co to za
      polisa ubezpieczoniowa?

      Wogole o czyms takim nie slyszalam, choc w Bavarii podobno wszystko mozliwe.

      Ja moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia ze otrzymanie Niemieckiego
      obywatelswa to bardzo pozytywne doswiadczenie. W tym przypadku maszyna
      biurokratyczna dziala bardzo sprawnie. Mowie na przykladzie Hessen - gdzie
      naprawde nic nie moge urzednikom zarzucic ktorzy sie to sprawa zajmowali.

      Procesowanie aplikacji trwalo 5 miesiecy poniewaz w Hessen jest duzo
      cudzoziemcow i maja naprawde duzo do roboty. Kazdy urzednik traktowal mnie
      bardzo przyjemnie i profesjonalnie. oczwiscie Polski pazport chcialam zatrzymac
      ale po prostu wystarczylo ze nie wpiszesz "haczyka" w aplikacje w pytaniu gzdie
      sie normalnie trzeba zrzekac.

      Mialam egzamin z jezyka - ale to przeciez normalne ze jak chcesz tu glosowac to
      musisz chyba w tym jezyku mowic zeby zrozumiec o co chodzi, no nie? Egzamin z
      jezyka polegal na tym ze pani dala mi do przeczytania artykul z gazety ktory
      musialam opowiedziec wlasnymi slowami. Naprawde zadna rocket science tylko
      przecietne slownictwo jakie sie spotyka w gazetach na codzien.

      Potem tylko bylo trzeba poczekac i w przypadku jakis opoznien przychodzily do
      domu zawiadomienia co i dlaczego oraz do kogo mozna zadzwonic po szczegoly. Na
      koniec przyszlo zawiadomienie ze jest zaaprobowane oraz rachunek na 255 euro i
      wiadomosc ze przysla certyfikat obywatelswa za 2 tygodnie po otrzymaniu zaplaty.

      Dla Polakow ubieganie sie o obywatelswo nie daje jakis tam "korzysci" ale to
      przeciez nie o to chodzi. Chodzi o to ze placac podatki chcialabys miec
      przeciez wplyw na to kto i na je wydaje, no nie? Dlatego wazne jest brac udzial
      w wyborach - a po to potrzebne jest obywatelswto.
      • ggigus dop. dla fufu 23.03.06, 23:37
        polise maja prawo wymagac wlasciwie, choc wlasciwie nie musza, bo jestem tzw.
        wolny zawod(ale niezle zarabiam i mam aniezle perspektywy na najblizsze lata),
        ale polisa jest wymagana, jesli od razu mowisz, ze nie chcesz rezygnowac z
        polskoego obywat.
        poza tym nie ma jeszcze - ponoc - podpisu w umowie miedzy Polska a Bawaria w
        sprawie podw. obywat. a tut. min. spraw wew. jest b. krytycznie cudzoziemcom
        nastawiony i nie ma ochoty na podwojnych
        ani w hesji, ani gdzie indziej nie ma bardzo duzo cudzoziemcow. od lat liczba
        obywateli niemiec, ktorzy wczsniej bylo cudzoziemcami spada i w tym roku ta
        liczba osiagnela najn, stawke od lat. nie wiem, kto ci to mowil, ale to co
        piszesz, ze jest duzo oooch cudzoziemcow pasje do tej kampanii antycudzoziemskiej.
        o liczbach spadajacych liczbach einbürgerung czytalam w wielu tkestkach i
        wywiadach zajmujacych sie tym problemem nie politykow, a naukowcow
        wlasnie chcialam miec obywatelstwo dla prawa wspoldecydowania, ale mi przeszlo
        • ich11 umowy międzypaństwowe są w gestii 24.03.06, 04:54
          Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Auswärtiger Amt), czyli w rękach federalnych
          (Bund) a nie krajowych (Land).
          • ggigus tak, ale Bawaria to Freistaat 24.03.06, 23:59

        • rudewredne Re: dop. dla fufu 24.03.06, 08:49
          ggigus napisała:

          > wlasnie chcialam miec obywatelstwo dla prawa wspoldecydowania, ale mi
          przeszlo

          Znasz to powiedzonko...?

          " Glosowali jak trzeba a i tak wybrali kogo chcieli "

    • fufu_ffm Re: moja reakcja na test na obywatelstwo: 24.03.06, 11:39
      Ggigus napisala:
      "ani w hesji, ani gdzie indziej nie ma bardzo duzo cudzoziemcow."

      Hmmm, mamy roznice w naszych zrodlach. Znam jednego typa ktory sie statystka
      zajmuje na co dzien tutaj i wynika z tego ze w Franfurt am Main jest okolo 30%
      procent cudzoziemcow oficjalnie a nieoficjalnie jeszcze wiecej. W Offenbach
      pewnie ze dwa razy tyle. Jak dla mnie to duzo.

      W Bayern co do podwojnego obywatelswa obowiazuje tackie samo prawo jak w
      reszcie Niemiec - to sa prawa ogolnoniemieckie.

      Natomiast sam process moze byc nieco inny od landu do landu. Z tym ze od nikogo
      nigdy nie slyszalam o podobnym wypadku. Dla mnie to jest nie do pojecia ze
      wymagaja jakiegos ubezpieczenia od Ciebie.

      Strasznie dziwna sprawa. Wyslij meza zeby tam poszedl albo do nich zadwonil i
      na pewno wyjasnia mu szczegoly co i jak. Moze ich skierowac do Niemieckiego
      Ministerstwa Spraw Zagranicznych gdzie ich wyklaruja na temat podwojnego
      obywatelswa dla czlonkow EU tak jak Polska. Mozna nawet odszukac nazwe tego
      paragrafu i im zacytowac.

      Przypuszczam ze to wszystko sprawa jakiegos dziwnego nieporozumienia ktore da
      sie wyjasnic.


      Poza tym Ggigus napisala:
      "ale to co piszesz, ze jest duzo oooch cudzoziemcow pasje do tej kampanii
      antycudzoziemskiej"

      To co napisalam trzyma sie faktow a nie jakiejs "kampanii": W Hessen, w FFM
      jest bardzo duzo cudzoziemcow, legalnych i nielegalnych. Na Wschodzie Niemiec
      natomiast jest relatywnie malo. Mozna sobie obejrzec oficjalne statystyki na
      website miasta Frankfurtu am Main albo w Niemieckim urzedzie statystycznym.

      • ggigus cudzoziemcy du fufu 25.03.06, 00:07
        momencik - skladalas papiery o podw. obywatelstwo, wiec nie o liczbe
        cudzoziemcow chodzi, a o liczbe podan zlozonych przez cudzoziemcow i dot. podw.
        obywatelstwa. Tylko tym urzednicy z dotyczacego ciebie dzialu moga tlumczyc
        opieszalosc. a liczba podw. obywateli od lat spada.
        wiesz, za duzo czy za malo cudzoziemcow -nie wiem, jak mozesz tak twierdzic,
        skoro sama jestes cudzoziemka, ale nie moja sprawa oceniac twoja osobe
        co nie znaczy, ze mnie to nie dziwi
        co do podw. obywatelstwa - prawo jest wszedzie takie samo, ale kazdy land ma
        mozl. utrudnienia komus zycia - polisa ubezp. chociazby
        sprawa z ubezp. nie jest dziwna, bo niemcy maja prawo o to pytac. jestem wolny
        zawod i nie zarabiam w biurze na rente, a szkoda
        meza nie musze wyslyac, bo sama daje sobie rade i juz sie wydzwonilam - moga o
        rnte pytac, ale nie musza, jak chca byc mili. a jak chczs da paski, pytaja cie o
        rente - prosty sposob

        co do cudzoziemcow - na Wschodzie jest bezrobociewieksze, jest ich malo, na
        Zachodzie wiecej. no i??? nie czujesz sie sama cudzoziemka? przeciez nia jestes,
        skoro starasz sie o drugi pasek
        test dla cudzoziemcow, o ktorm pisalam, w Saksonii Anlacie, jest od 2001 r. oi
        obejmuje sprawy praktyczne i jako taki mi nie przeszkadza

        xzy przeszkadza ci inni cudziemcy w De? jesli tak, to dlaczego?
        • fufu_ffm Re: cudzoziemcy du fufu 25.03.06, 21:08
          Ggigus -

          Wydaje mi sie nie przyczytales mojego postu dokladnie.

          Nigdzie nie napisalam ze jest "za duzo" cudzoziemcow. Napisalam ze
          (przykldadowo) w FFM jest "duzo" codzoziemcow.

          I pisalam o tym jedynie dlatego ze procesowanie aplikacji o obywatelstwo trwa
          we Franfurcie troche dluzej niz gdzie indziej wlasnie dlatego ze jest duzo
          codzoziemcow i pewnie maja wiecej aplikacji niz gdzie indziej. Ok? Klaro?

          A meza radzilam Ci wyslac po informacje nie dlatego ze mysle ze sobie nie
          radzisz tylko dlatego ze czasem pomocne jest kiedy z danym urzedem rozmawia
          osoba troche z dystansem i bez emocji.

          Tak poza tym i gwoli ostatecznego wyjasnienia mi to jest kompletnie obojetne
          kto gdzie mieszka, jakiej jest narodowsci itd. Jedna z zalet Franfúrtu jest
          wlasnie to ze jest miedzynarodwy.

          Dlatego przeczytaj najpierw moj post zanim zaczniesz mi przypisywac opinie
          ktore sa mi kompletnie obce.

          • ggigus skoro piszesz: 26.03.06, 17:43
            W Offenbach
            pewnie ze dwa razy tyle. Jak dla mnie to duzo.

            mam wrazenie, ze dla ciebie jest z duzo.
            Zreszta o tych cudzoziemcach, ze za duzo, pisalas, moge podac inne cytaty.
            A nielgalna liczba cudzoziemcow to czysta spekulacja i nic wiecej.
            a skoro od lat liczba wnioskow o niem. pazport spada, jest klamstwem, ze
            urzednicy tak duzo czasu potrzebuja na zalatwienie twojego wniosku.
            meza nie musze wysylac, bo post napisalam pod wplywem dyskusji w prasie, a nie
            pod wplywem mojej wizyty w urzedzie. Te mam dawno za soba.
            a co do cudzoziemcow - nie znasz niem. prawa i czesto cudzoziemcy tutaj to osoby
            tutaj urodzone i dzieci tak samo urodzonych rodzicow.


            ps - jestem rodzaju zenskiego, co naprawde rzuca sie oczy.
            • fufu_ffm Re: skoro piszesz: 26.03.06, 23:43

              Mysle ze mnie z kims mylisz.
              • ggigus nie myle cie z nikim, podawalam cytat z ciebie 27.03.06, 01:59
                nie pamietasz, co pisalas?
                • fufu_ffm Re: nie myle cie z nikim, podawalam cytat z ciebi 27.03.06, 10:03

                  Cytat o Offenbach byl ode mnie. I zaznaczam jeszcze raz ze napisalam ze w
                  Offenbach podobnie jak w FFM jest dwa razy wiecej cuzoziemcow niz we
                  Frankfurcie co jest zwyklym nie-emocjonalnie zabarwionym statystycznym faktem.

                  Nigdzie nie napisalam ze jest tu cudzoziemcow "ZA DUZO" jedynie ze jest tu
                  ich "DUZO". Oraz ze wlasnie dlatego Franfurt jest przyjemnym miastem.

                  Ggigus napisala:
                  "Zreszta o tych cudzoziemcach, ze za duzo, pisalas, moge podac inne cytaty."

                  To jest nieprawda - dlatego napisalam ze mnie chyba z kims mylisz. Ewidentnie
                  jestes czlowiekiem ktory potrzebuje "wroga". A poniewaz nie istnieje, to
                  usilujesz go sobie stworzyc.

                  Nie widze sensu kontynuowania dyskusji poniewaz przekrecasz fakty, cytujesz
                  zdania wyjete z kontekstu oraz na sile chcesz wmowic mi poglady ktorych nie
                  mam.

                  • ggigus nie potrzebuje wroga, ale piszesz, ze jest duzo cu 27.03.06, 13:09
                    dzoziemcow, a sama jestes cudzoziemka.
                    poza tym mysl pochrzanionego niem. prawa cudzoziemcami moga byc ludzie, ktorych
                    rodzice sie tutaj urodzili i ktorzy mowia po niem. bez akcentu.
                    i jeszcze piszesz cos o nielegalnych cudzoziemcow, ze moze ich byc nawet da razy
                    tyle. ich moze byc nawet 10 razy tyle, to czysta spekulacja.
                    • bluejanet Re: nie potrzebuje wroga, ale piszesz, ze jest du 27.03.06, 13:14
                      czy ktos mowi z akcentem czy bez niewazne - to nie ma nic do obywatelstwa, w
                      jednym kraju jest prawo krwi, gdzie indziej prawo ziemi,

                      mowiac inaczej pozbawic polskosci mozna by ludzi z akcentem kaszubskim,
                      goralskim, krakowskim itd, tak samo jakajacych sie ;) ;)
                      • ggigus do obywatelstwa akcent ma owszem czasem 27.03.06, 13:17
                        sporo, o czym sie moga przekonac posiadacze niewlasciwego akcentu.
                        A prawo krwi jest dla mnie pochrzanione kompletnie i stad takie paradoksy.
                      • ggigus ps Kaszubow nie mozna polskiego obywatelstwa 27.03.06, 13:18
                        pozbawic(bo co to jest polskosc??), bo w Polsce nie ma prawa krwi.
                        • bluejanet Re: ps Kaszubow nie mozna polskiego obywatelstwa 27.03.06, 13:23
                          to bylo z przymruzeniem oka przeciez ;)
                          jesli akcent mialby swiadczyc o obywatesltwie niemieckim - to bym pewnie nigdy
                          go nie dostala, jesli bede chciala je miec ;)
                          polowa mojej rodziny mowi po "wiejsku" - a nie czysta polszczyzna
                          kolezanka po goralsku - i co tez jest mniej Polka?
                          juz nie wspominam o slaskiej czesci rodziny
                          • ggigus aa sork, nigdy sie nie naucze emotikonow 27.03.06, 13:25
                            ;) w moim przekonaniu to cos zupelnie innego, rozrozniam tylko :) po wielu
                            miesiacach cwiczen
                            ;) i :)
                            gipsyradio.com/portal.htm
                        • annajustyna Oczywiscie, ze w PL jest prawo krwi... 27.03.06, 13:24
                          Dziecko obywatela polskiego urodzone poza granicami kraju uzyska obywatelstwo
                          polskie, tak samo jak dziecko obywateli panstwa trzeciego urodzone w PL
                          automatycznie nie stanie sie obyw. polskim. A sami Kaszubi uwazaja sie za
                          Polakow (patrz: prof. Labuda). Dodam jeszcze, ze moje dziecko (jesli sie go
                          kiedykolwiek doczekam), jesli bedzie wychowywane w Niemczech, bedzie Niemcem o
                          polskiej duszy (badz odwrotnie) i bedzie mialo niemieckie obywatelstwo...
                          • ggigus nie, mylisz sie - jedynie niemcy stosuja 27.03.06, 13:28
                            prawo krwi w Europie. O tym bylo glosono w ramach dykusji o cudzoziemcach.
                            dzieci urodzone na terenie Polski maja polskie obywat. a dzieci Turkow np. sa
                            takimi sami Turkami w Niemczech, jak Turcy w turcji.
                            • annajustyna Pierwszy raz slysze... 27.03.06, 13:30
                              Oczywiscie latwiej jest uzyskac obywatelstwo w PL na podstawie urodzenia na
                              terenie PL, ale nie ma tutaj automatyzmu... Czyli ius soli...
                              • ggigus a fakt, traz widze, ze mamy posr. system 27.03.06, 13:31
                                nie tak surowy jak De, ale nie tak lib. ja we Fr.
                                sorek!!
                              • ggigus a co do prawa krwi 27.03.06, 20:58
                                tylko Niemcy stosuja tak te zasade rygorystycznie - np. wszyscy presiedlency,
                                potomkowie kolonizatorow na Ukrainie, w Rosji i Bog wie gdzie, kolonizatorow z
                                XVII w. dodam, bo czytalam ciekawe reportaze Karla Markusa Gaussa i je polecam
                                teraz te zasade - chodzcie do nas, ograniczono i panstwo niem. stara sie
                                pompowac pieniadze za granice (sama prawie ze bylam lektroka niem. w
                                Kazachstanie dla potomkow takich przesiedlencow wlasnie), ale jeszcze do
                                niedawna na zasadzie prawa krwi mozna bylo latwo - na mocy przodkow z entego
                                wieku - wyjechac i dostac na wstepie pasek
                                nie chce, zebys moje slowa brala za frustracje tej, co paska dostac nie moze,
                                bo sie musi przemeldowac, ale tak nonsensownie i powiedzialabym rasistowsko
                                realizowana zasada krwi mnie dziwi
                            • bluejanet Re: nie, mylisz sie - jedynie niemcy stosuja 27.03.06, 13:34
                              no to by Polki jezdzily do innych krajow rodzic, gdyby tak latwo bylo dostac
                              inne obywatelstwo - nie jestem ekspertem, ale wydaje mi sie ze w krajach
                              skandynawskich tez nielatwo dostac obywatelstwa na tej podstawie, ze sie
                              urodzilo w tym kraju, jest latwiej jesli jeden z rodzicow jest np. Dunczykiem
                              wtedy nie ma przeszkod
                              • annajustyna Co do Danii - potwierdzam... 27.03.06, 13:39
                                Tam to faktycznie sprawdzaja prawie jak przy naborze do kawalerow maltanskich;)))).
                              • ggigus znam wiele Polek, ktore tak uzyskaly obyw. ameryka 27.03.06, 20:59
                                nskie
                                • bluejanet Re: znam wiele Polek, ktore tak uzyskaly obyw. am 28.03.06, 10:13
                                  oczywiscie, bo tam jest prawo ziemi
                                  ale od samego urodzenia dziecka w Danii, Niemczech, i moze jeszcze w kilku
                                  innych krajach europejskich nie zostanie automatycznie obywatelem innego kraju
                    • annajustyna Bo obywatelstwo utozsamiane jest z narodowscia 27.03.06, 13:20
                      ewentualnie z naturalizacja. Tak przynajmniej jest w prawie niemieckim. Mozna
                      mowic po niemiecku bez akcentu i nie byc Niemcem i mozna mowic okropnie i byc
                      Niemcem. Czesc obywateli polskich przy okazji spisu ludnosci zadeklarowala
                      narodowosc niemiecka, choc nie mowi po niemiecku ani slowa. Moja mama deklarujac
                      mnie podala mi narodowosc polska, bo "w PL sie urodzilas, Twoim pierwszym
                      jezykiem jest polski i matka Polka". U mojej polskiej kolezanki siostra podala
                      narodowosc tatarska, bo po co ma pochodzenie mamy zaginac... Sa to bardzo
                      skomplikowane sprawy i czesto tak subiektywne, ze jednego rozwiazania nie
                      znajdziemy...
                      • ggigus no wlasnie 27.03.06, 13:23
                        przesiedlency, potomkowe Szwabow - kolonizatorwo z XVII w. dostaja bez problemu
                        paski, bo maja pochodzenie.
                        Brzmi paranoicznie, bo ci ludzie nie znaja porzadnie wspolczesnego jezyka.
                        • annajustyna A tak naprawde... 27.03.06, 13:28
                          to chodzi o przepustke do lepszego swiata... jakos dziwne, ze Niemcy o polskich
                          korzeniach nagle nie marza o podwojnym paszporcie:))))))))))))))))))))))))
                        • bluejanet Re: no wlasnie 27.03.06, 13:30
                          na zakonczenie napisze jeszcze:

                          jesli ktos zna supersuper super jezyk angielski - czy od razu ma dostac
                          obywatelstwo
                          jesli komus tak sie podoba rosyjski, ze sie nauczyl wspaniale po rosyjsku bez
                          akcentu - to czy tez ma od razu dostac rosyjski paszport?


                          i dlaczego nie mialby dostac potomek polskich emigrantow polskiego paszportu? -
                          przeciez on nie zna jezyka!!!!! albo zna ale mowi z akcentem - no to nie dac
                          mu polskiego paszportu!!! niech ambasador kaze delikwentowi
                          przeczytac "chrzaszcz brzmi w trzcinie " ...
                          • ggigus hm, nigdy nie pisalam, ze podstawa jest wspaniala 27.03.06, 13:33
                            znajomosc jezyka. chzilo mi o paradoidalna sytuacje ludzi urodzonych w
                            Niemczech, studiujacch itepe, kroych rodzice sa tutaj tak samo urodzeni, ktorzy
                            nie maja nie. obywatelstwa.
                            tacy ludzie mowia np. czysta monachijak gwara, dzis to rzadkosc
                            • annajustyna Pewnie chodzilo nie tylko o jezyk, ale i tozsamosc 27.03.06, 13:38
                              kulturowa: ktos urodzony z rodzicow obcokrajowcow czuje sie tak naprawde Niemcem
                              czasem o podwojnej kulturze (co samo w sobie wzbogaca, a nawet stymuluje lepszy
                              rozwoj intelektualny dziecka)... I wtedy jest to oczywiscie wielki paradoks, ze
                              ktos taki nie ma praw na rowni z innymi mieszkancami Bundesrepublik... Ale
                              akurat o takie osoby bylabym spokojna - jak beda chcialy, to obywatelstwo
                              wczesniej czy pozniej dostana...
                              • ggigus a wg mnie nie o to chodzi 27.03.06, 20:53
                                nie trzeba czuc sie nNiemcem, nie trzeba stymulowac rozwoju intelekt. dziecka i
                                sasiada
                                ludzie, ktorzy tutaj od dwoch, trzech pokolen zyja, mieszkaja i pracuja
                                podatki, musza miec prawo do wspoldecydowania o tym kraju, bo to jest ich kraj
                          • annajustyna Albo "soczewica, kolo, miele, mlyn",,,, 27.03.06, 13:34
                            Zgodnie z zasada bezakcentowalnosci (ale madry wyraz;))), Polakom z Kazachstanu
                            wstep wzbroniony!
                            • ggigus zasada krwi w polsce 27.03.06, 20:59
                              nie do konca jest przestrzegana, bo potmkowie polakow z Kazachstanu nie maja
                              polskiego paska
                              • bluejanet Re: zasada krwi w polsce 28.03.06, 09:49
                                jak sie ktos nie stara o obywatelstwo - to przeciez ambasada na sile nie bedzie
                                szukac po swiecie Polakow i nie robic spisu zaginionej ludnosci,

                                jesli sie gdzie indziej urodzil, to skad Polska ma wiedziec, ze ktos taki jest -
                                to rodzice sie musza o to postarac, albo juz dziecko dorosle udokumentowac, ze
                                np pradziadkowie, dziadkowie mieli polskie obywatelstwo wiec i ono powinno miec
    • annajustyna Prawo do udzialu w wyborach lokalnych... 28.03.06, 11:07
      Zgodnie z prawem europejskim obywatele europejscy maja prawo uczestniczyc w
      wyborach lokalnych w kazdym panstwie UE. W praktyce nie wyksztalcono jednolitego
      "regulaminu" uczestnictwa w takich wyborach -stad Niemcy robia co moga, by nie
      pozwolic obywatelom nieniemickim w uczestnictwo... Inna sprawa, ze malo kto wie,
      iz moglby sie poskarzyc w Luksemburgu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka