caysee
01.10.07, 20:17
Musze sie wyzalic :((( Moze sie znajdzie ktos z podobnymi problemami i
zalozymy kolko wzajemnego pocieszenia ;/
Mam prochnice od malego. Zeby myje dzielnie, a prochnica postepuje, co rok-dwa
jakas nowa dziurka. Rok temu bylam pierwszy raz u dentysty w Niemczech. Zrobil
mi przeswietlenie rentgenowskie (pierwszy raz w zyciu mialam rentgen zebow!) i
wypatrzyl na nim jakas schowana prochnicowa dziurke, ktorej nie widzial golym
okiem. Rozwiercil, zaplombowal, skasowal. Ogolnie jakies niesympatyczne i
nieprofesjonalne wrazenie na mnie zrobil. Bylo to niecaly rok temu.
Niedawno w tym samym miejscu... zab mi pekl. Ale i tak mialam isc na kontrole.
Tym razem poszlam do innego lekarza, z polecenia. Na pierwszy rzut oka: moja
najnowsza plomba (pierwsza niemiecka!) skruszona czesciowo razem z zebem.
Rentgenik i..... 4 dziury :]] W niecaly rok!
Dzisiaj poszlam robic tego oblamanego zeba. Kobita na poczatku zaznaczyla, ze
moze trzeba bedzie robic leczenie kanalowe, ktorego ja w zyciu nie mialam, ale
co sie nasluchalam od ludzi to juz moje :( No wiec wierci sobie wierci i
stwierdza: Tut mir leid, kanalowe bedzie.
Nosz kurrrrrrrdddddddeee, co jest! Moje ubytki rosna w tempie geometrycznym
odkad tu jestem. Nic mnie kurde nie boli, a tu dziure na dziurze widza i do
tego KANALOWE, AAAAA!!! Kanalowe! Nic nie bolalo i nie boli i kanalowe! Aaa!:(
Dostalam na pocieszenie jakis silny lek przeciwbolowy jak mi znieczulenie
zejdzie. Cos zreszta czuje, ze mi schodzi, aaaa... niech mnie ktos przytuli ;((