jestem z planowanych grudniówek 2011. pokazała mi to forum ewikowa

napisze w skrocie, aczkolwiek mam tendecje do dłuuuuugiego pisania

obecnie jak w suwaczku zaczelam 22 tydzien. ponad 2 tygodnie temu zaczal mi sie dziwnie brzuch zachowywac. po ciezkim dni nabrzmialy, twardawy itd. ratowalam sie normalna nospa. przechodzilo. ale ja panikara na maksa i z obciązonym wywiadem pobieglam do mojej lekarki. zbadala. szyjka zamknieta byla piekna ale skrocila sie o kilka minimetrow od poprzedniego badania. 3.3 cm. miala. niby wszystko w normie i daleko od paniki ale...
2 noce pozniej nie moglam zasnac brzuch mi sztywnial. nakrecilam sie na maksa i wyladowalam na IP. Przyjeli na oddzial. dostalam serie 3 kroplowek z magnezem i wprowadzili nospe forte plus duphaston.
wszystko przeszlo. ja była ledwo ciepła z przerażenia.
obserwowali i pobadali i wypuscili po kilku dniach. szyjka bez zmian.
jestem w domu i leżę od wyjścia ze szpital (tydzien temu wyszlam). mam 2 x dziennie nospe forte. strasznie sie boje. pojutrze jest badanie połówkowe. sprawdziwy tez szyjkę. brzuch zachowuje sie niby ok..... ale wlasnie ten brzuch. ja dziewczyny nie potrafię chyba czytać wlasnego ciala. ale w tej kwestii zaloze inny wątek.
w kazdym razie dołączam uroczyscie do grona