szalicja
24.11.09, 14:13
Tak się zastanawiam... Niby młody ma ten punkt w orzeczeniu i może skorzystać
z programu. Dzwoniłam już i wiem, że terapeuci działają na naszym "terenie" i
idzie to podobno sensownie. Niestety babeczka od tych spraw jest na zwolnieniu
i na razie mam takie ogólne informacje. Muszę złożyć zaświadczenia o
zarobkach, zaświadczenia o ratach i wszelkich "dziadostwach" typu czynsz itp.,
które nas obciążają finansowo. Również dokumentację Mateuszka i pewnie też ile
wydajemy na terapię, na wszystko muszę mieć papier. Chociaż ciągle mi
pieniądze "uciekają" z portfela to mogę się założyć, że mimo wszystko mogą
uznać nas za bogatych, heh. Czy warto jest "szarpać" się o takiego terapeutę?
Bo na pewno część i tak będę musiała pokryć więc na ile to jest warte? Ktoś ma
doświadczenie? W tej chwili mam takiego doła finansowego, że nie daję rady i
do 1-go już mi nie starcza. Już nawet nie napiszę, do którego ;-P
Chciałabym mieć terapeutkę w domu, bo to jest bardzo wygodne. Na dojazdy po
prostu nie mam czasu, bo pracować muszę i nie dam rady jechać gdzieś w świat i
tracić czas w korkach naszej ukochanej stolicy. Dla mnie to rozwiązanie
idealne. Nota bene umówiłam się z Panią, która się ogłaszała na naszym forum,
ale ostatecznie wypięła się. Nie miała na tyle honoru, by odpisać na sms, czy
przyjdzie na spotkanie. Może też coś się wydarzyło, nie wiem... W każdym razie
nadal szukam kogoś do pracy w domu, tak przy okazji piszę.