Moja Historia

01.03.10, 08:52
Jestem mamą 6-latka - synuś nigdny niebył dzieckiem typu "gwiazda" jest
raczej spokojny - momentami za bardzo. Nasze mega problemy zaczęły się
ok. 3 tyg. temu - kryzys z chodzeniem do przedszkola. zaczęłam od
dochodzenia w grupie - Panie twierdzą że jest OK, bawi się, pracuje z
dziećmi, problemem jest rozstanie z nami. To nie jest płacz ale
histeryczny wrzask z łapaniem się za framugi itp. Generalnie sam nie
potrafi okreslic o co mu chodzi - najczęściej słyszę że się boi.
Jutro jesteśmy umówieni do rodzinnego - chcę zrobić badania a w
czwartek do psychologa. Trafiłam na Wasze forum bo parę objawów pasuje
do niego. jeżeli któraś z was miałby ochotę napisać parę słów co tym
sądzi to byłabym wdzięczna.
1. Urodził się z lekkim niedotlenieniem - doba na terapii tlenowej,
badany pod kątem rozwoju z ocena prawidłową - kilkakrotnie w wieku
niemowlęcym
2. Nie lubił kołysanek - do niedawna smiałam się, że ma świetny słuch,
teraz ten objaw mnie przeraża - gdy zaczynałam śpiewac on zaczynał
płakać
3. Wyjście do kina/teatru - zasłania uszy bo jest za głośno
4. Macha rączkami - jak ptaszek, gdy jest zadowolony lub zdezorientowany
5. Ma momenty, gdy jakby znajduję się obok, tzn, mówisz do niego a on
nie słyszy - do końca nie wim czy to złośliwość czy jakiś objaw
6. Potrafi czytać - na poziomie mniej więcej II klasy, dodaje,
odejmuje, pisze nie za dobrze, rysunki też bez rewelacji
Zastanawiam się czy to zaburzenia emocjonalne czy coś powazniejszego.
Do czwartku chyba zwariuję....
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Moja Historia 01.03.10, 09:12
      Witaj,
      Jak dla mnie to najbardziej niepokojące objawy to to machanie
      rękami, zawieszanie się/wyłączanie, nadwrażliwość słuchowa (to
      związane jest z zaburzeniami integracji sensorycznej - zdarza się
      też dzieciom ogólnie zdrowym, bez cech autyzmu). Budujące jest to,
      że pracuje z innymi, bawi się, choć warto by się temu przyjrzeć pod
      kątem jakościowym. Co do czytania to może po prostu jes zdolny pod
      tym względem, choć faktycznie czasem zdarza się hiperleksja jako
      objaw.
      A skoro objaw lęku jest świeży to może jednak jest to reakcja na
      jakieś zdarzenie (w rodzinie, otoczeniu?).Czy wcześniej miewał takie
      stany, jakieś fobie?
      Ja wiem, że jak przyjdzie do głowy, że z dzieckiem może coś
      poważnego się dziać, to niepokój jest nie do zniesienia ale tak
      naprawdę młodemu to nie pomaga i nic nie zmienia. Dlatego spróbuj
      się nieco wyciszyć, rozluźnić i doczekać do wizyty. No, i nie daj
      się zbyć. Takie spławianie mnie było normą. Już przyzwyczaiłam się
      do tego, że nienajwnikliwsi 'spece' obwiniali mnie, że czepiam się
      rozwoju mojego syna, bo chcialabym mieć dziecię książkowe:P A w
      międzyczasie dziecko mi 'uciekało'.
    • gemmavera Re: Moja Historia 01.03.10, 09:12
      Oprócz zaliczenia wizyty u psychologa poszłabym do specjalisty z zakresu
      integracji sensorycznej, zdecydowanie.
      Nadwrażliwość słuchowa, machanie łapkami, "niesłyszenie" poleceń - to może być to.
    • iska2009 Re: Moja Historia 01.03.10, 09:18
      Zatykanie uszu najczesciej jest przejawem nadwrazliwosci sluchowej.
      Dobrze, ze idziesz do psychologa, chociaz uczulam, ze nie kazdy
      psycholog zna sie rzeczy. Wiec nie opieraj sie na opinii tylko
      jednego specjalisty. Jesli podejrzewasz zaburzenia ze spektrum
      autyzmu - poszukaj specjalisty, ktory sie na tym zna, on potwierdzi
      lub rozwieje Twoje podejrzenia. Zawsze warto tez zrobic dziecku
      diagnoze integracji sensorycznej. Jesli sa jakies problemy w tej
      kwestii - to tez czesto maja one wplyw na samopoczucie i zachowanie
      dziecka.
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Moja Historia 01.03.10, 09:57
        iska2009 napisała:

        > Dobrze, ze idziesz do psychologa, chociaz uczulam, ze nie kazdy
        > psycholog zna sie rzeczy. Wiec nie opieraj sie na opinii tylko
        > jednego specjalisty.
        >
        Otóż to: prawie żaden lekarz (no, może neurolodzy cokolwiek) i
        niewielu psychologów. Od prostego psychologa z ppp można usłyszeć
        np. dziecko potrzebuje więcej stanowczości i konsekwencji:P Choć z
        dnia na dzień jest lepiej, bo więcej osób zdobywa wiedzę o SI. W
        każdym razie, wiarygodny jest tylko ten, który wnikliwie
        przeprowadzi wywiad oraz obserwację dziecka oraz postawi chociaż
        kilka hipotez a nie z góry określi, że to problem wychowawczy.
        I żeby nie było, że nie lubię psychologów - sama w zeszłym stuleciu
        ukończyłam ten kierunek (tyle, że nie kliniczną);)
    • gaa75 Re: Moja Historia 01.03.10, 09:53
      Dziękuję Wam za odzew - specjalista od integracji sensorycznej będę
      szukała;
      co do jakości zabaw z innymi dziećmi - On raczej nie wymysla zabaw i
      nie jest przywódcą (myslałam że ten typ tak ma - jest środkowym z
      trójki - pozostała dwójka ma bardzo silne charaktery, raczej przywódcy -
      myślałam że stąd wynika jego spokój)
      Serce mi się kraje, bo mam wrażenie, że z dnia na dzień jest coraz
      smutniejszy, jakby baterie mu siadały. Poza tym uświadomiłam sobie,że
      prawie wcale nie opowiada, więcej wiem co się dzieje w przedszkolu od
      jego 4-letniego brata....
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Moja Historia 01.03.10, 10:15
        Mój też jest środkowy. Najlepszym terapeutą mojego syna z
        zaburzeniami SI i prawdopodobnie z ZA jest jego starszy o dwa lata
        brat. Młody go naśladuje, w jego obecności dołącza się do grupy i
        jak echo powtarza po nim wszystko, ciągle odtwarza zabawy wymyślane
        przez brata, z pewnością od niego uczy się zasad i skryptów zachowań
        w różnych sytuacjach. Ja tę inną jakość zabaw mojego średniaczka
        dopiero niedawno dostrzegłam.
        Z pewnością Twój syn teraz najbardziej potrzebuje Twojej akceptacji
        i wsparcia, cokolwiek byłoby przyczyną jego trudności.
        • gaa75 Re: Moja Historia 01.03.10, 11:19
          Własnie doczytałam, że psycholog, do której idę ma szkolenie II stopnia
          z diagnostyki i terapii integracji sensorycznej, więc chyba dobrze
          trafiłam. Na czym polega takie badanie?
          Wiem, że muszę być teraz cierpliwa, ale to takie trudnie, gdy ogarnia
          bezradność, bo widzisz swoje dziecko smutne...
          Mój Młody też naśladuje brata - opowiada te same dowcipy, ma taką samą
          fryzurę, Starszy się wściekał ale teraz nawet on zyskał cechy
          opiekuńcze a wczoraj powiedział, że martwi się o brata, czym roczulił
          mnie do łez.
          Mój mąż mówi, że przesadzam i wymyslam choroby u zdrowego dziecka i
          wyjątkowo chciałabym żeby miał rację i że wymyslam...
          • gepardzica_z_mlodymi Re: Moja Historia 01.03.10, 11:58
            To faktycznie fajnie, że psycholog to tez terapeuta SI. Diagnoza SI
            to różne testy do wykonania część z użyciem papieru, część zadań
            jest jakby bardziej 'fizyczna' na podłodze - bada się reakcje ciała
            dziecka (a w zasadzie układu nerwowego) w różnych sytuacjach, co
            pozwala określić, który układ zmysłowy jest bardziej lub mniej
            wrażliwy na bodźce (wzrokowe, słuchowe, dotykowe, ruch,) i jak
            dziecko sobie z tym radzi.
            A co do męża to mój też dziwnie komentował moje wysiłki, dopóki nie
            nastąpiła eskalacja nietypowych zachowań, wtedy sięgnął po
            literaturę, którą mu podsuwałam i sam zaczął opracowywać plan
            terapii.
            • gaa75 Re: Moja Historia 01.03.10, 12:37
              Dziękuję Ci bardzo
              • mamamisiasia Re: Moja Historia 03.03.10, 11:51
                Mogę Ci napisać jak wyglądają problemy u mojego syna. Ostatnio też
                ma kryzys. Przygotowywali sie do przedstawienia. Wersja mojego syna
                była taka- ciagle musiał spiewać piosenki. W ciągu dalszego sledztwa
                okazało się- pani pokrzykiwała na niego i poganiała go jak nie mógł
                trafic na swoja kolej z rolą. 2. Kolega mu powiedział, że mama
                przyjdzie po niego o 12 w nocy i on sie tym tak przejął, że pyta
                pania cały czas o godzine. Poza tym mieli poprzestawiany stały
                rozkład dnia i to było prawdopodobnie główna przyczyną całego
                kryzysu. Dużo ćwiczeń, za mało zabawy. Jeżeli widzę mojego syna
                zdenerwowanego i słyszę, ze gdzies nie pójdzie bo na scianie wisi
                brzydki plakat, to juz wiem, ze trzeba drążyc i czasami dopiero po
                kilku tygodniach dowiaduję sie prawdy. Najlepiej nam sie rozmawia
                przed snem, wtedy najbardziej sie otwiera.
    • rohatyna Re: Moja Historia 04.03.10, 11:20
      Objawy te są rzeczywiście dosyć niepokojące. Mój Michał miał podobnie z tym
      tylko że biegle czytał i pisał w wieku 3 lat.Też się wyłączał, nie znosił
      hałasu, machał rączkami, też bawił się z dziećmi ale jakby....obok.Rozpoznano u
      niego Zespół Aspergera. Jest prowadzony prawidłowo, więc idzie ku dobremu, czego
      i Tobie życzę-:)
Pełna wersja