nurich
04.08.10, 07:32
Niektóre dzieci mają fobie i boją się owadów.
Ja mam odwrotny problem: zabija wszystko co się rusza i z wielką fascynacją
opowiada o procesie uśmiercenia :(
Dla mnie okrutne, choć pożyteczne w mieszkaniu :)
Ale jestem zdezorientowana jak reagować, w końcu odebrał robalowi życie, niby
tylko robal, ale to takie okrutne.
Zawsze przynosi mi pokazać ofiarę i wtedy ja sie niby rozczulam, że biedny
robaczek, mówię że na pewno go bolało itp.
Ale czy powinnam tak mówić? Co robić? Zakazać stanowaczo mordowania stworzeń
wszelakich na ulicy i w domu?
A wobec kotów czy psów jest niezwykle delikatny (wychował się z kotem), tylko
owady uśmierca, żadnego się nie boi.