04.08.10, 07:32
Niektóre dzieci mają fobie i boją się owadów.
Ja mam odwrotny problem: zabija wszystko co się rusza i z wielką fascynacją
opowiada o procesie uśmiercenia :(
Dla mnie okrutne, choć pożyteczne w mieszkaniu :)
Ale jestem zdezorientowana jak reagować, w końcu odebrał robalowi życie, niby
tylko robal, ale to takie okrutne.
Zawsze przynosi mi pokazać ofiarę i wtedy ja sie niby rozczulam, że biedny
robaczek, mówię że na pewno go bolało itp.
Ale czy powinnam tak mówić? Co robić? Zakazać stanowaczo mordowania stworzeń
wszelakich na ulicy i w domu?
A wobec kotów czy psów jest niezwykle delikatny (wychował się z kotem), tylko
owady uśmierca, żadnego się nie boi.
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: owady 04.08.10, 09:19

      Mój też uśmierca, choć o tym nie opowiada.
      Nauczyłam się już nie mówić "O, zobacz, biedronka/ślimak" itd., bo
      się to dla onych źle kończyło.
      Często starszy syn się zachwyca stworzonkami a młodego przytrzymuję,
      by rzezi nie czynił. bo 'nie wolno' (czyli jako zasada, bo, że
      bolało inna istotę to on nie wierzy).
      • andevi Re: owady 04.08.10, 10:00
        Kiedys w ogrodku u babci pod piaskownica dzieci odkryly gniazdo mrowek.Moj maly
        byl zainteresowany, co to takiego, bynajmniej mu nie przeszkadzalo w zabawie w
        piasku, natomiast kuzynostwo z zapalem wzielo sie za niszczenie mrowek, z
        mamusia na czele. No coz... I tlumacz tu mlodemu, ze nie wolno, jak dostal tak
        wymowny przyklad!
        Ponoc moj maz jako dziecko(tez Aspi) "bawil" sie pajakami, wyrywajac im nogi i
        zostawiajac "taka fajna pileczke".Cos w tym jest.
    • zakladka Re: owady 04.08.10, 14:18
      A otrzymał wyraźny komunikat: nie, tak się nie robi, że nie podoba ci się jego
      zachowanie?
      Bo takie rozczulanie się nad ofiarą to zwyczajne poświęcanie uwagi dziecku-o,
      zabiłeś robaczka kochanie! No i co teraz, choć pooglądamy razem zwłoki?
      Argumenty, że bolało etc. nie trafią do większości maluchów nie tylko Aspich.
      Słuchać o procesie też nie musisz-po prostu ucinasz rozmowę, bo nie chcesz i tyle.
      Można też pokazać, że nawet domowego pająka wynosimy za okno- niech żyje, byle
      nie mieszkał z nami, bo jego miejsce jest na dworze.
      Wyjątek robiłabym dla much i komarów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka