a-k-t76
10.05.11, 08:00
Cześć,
Podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na temat osłwionego Scolaru. Nasz synek jest aktualnie w trakcie diagnozy. Robimy ją w 2 m-scach, jednym z nich jest Scolar.
No i jak dla mnie ten ośrodek (ludzie z ktorymi mieliśmy kontakt) to autentyczna porażka. Odbyło sie już 3 spotkanie (2 z dzieckiem), a Pani psycholog i pedagog nawet się nie wysilały w zabawie z dzieckiem, czy próbie nawiązania kontaktu ... także samodzielnie odwaliliśmy wszystko (bawiliśmy sie z Młodym, pokazalismy co potrafi, gdzie są braki i jakie ma mocne strony). Psycholog, pedagog siedziały i pisały. Psycholog dziecięca nawet nie oderwała oczu z nad kartki papieru ... miałam podejrzenie, że sama ma ... autyzm ;) Ze mną także nie nawiązywała kontaktu wzrokowego. Równie dobrze mogło jej nie być. Poza tym na 6 spotkanych tam osób (3 spotkania w zespołach 2 osobowych) spotykały sie znami wyłącznie młode dziewczy, góra kilka lat po studiach po studiach. Nawet Pani psychiatra to niedośwuiadczona osoba (a miała być dr. Urbanowicz). Nie wiem jak Wy, ale ja/my jestem/śmy bardzo, bardzo, bardzo rozczarowana/ni. podejściem ...
Autentycznie nie spodziewałam się czegoś takiego.
Co więcej obserwowałam Panią psycholog, która odprowadzała po terapii chłopczyka tak na oko 9 letniego do jego dziadka na korytarzu. Chłopczyk autystyczny i widać, że "problematyczny w zachowaniach" .... i wiecie co, ta kobieta miała w sobie tyle zgorzkniałosci jak się z nim żegnała. Była taka surowa i zimna w tym pożegnaniu, że aż zastygłam na chwilkę.
Dziwne, smutne.
Pozostaje mi wierzyć, że macie lepsze doświadczenie z tym ośrodkiem.