Dodaj do ulubionych

Mamy diagnoze

30.09.11, 15:45
Jestesmy juz po spotkaniu i mamy diagnoze: autyzm wykluczono, stwierdzono ze syn nie podchodzi nawet pod definicje najlzejszych zaburzen, stwierdzono Dyspraksje, w domu od razu odpalilam google i faktycznie zgadza sie z Mlodym, bierzemy sie wiec do pracy. Mam nadzieje ze pozwolicie mi dalej udzielac sie tu na forum, bo w sumie wiele problemow Mlody ma podobnych do Waszych dzieciakow.
Obserwuj wątek
    • halogen75 Re: Mamy diagnoze 30.09.11, 16:06
      A zatem witaj:)

      Szczerze mówiąc, ogromnie dużo jest tych wszystkich grup i podgrup różnych zaburzeń. Niby wszystkie inne, ale jakieś wspólne elementy posiadają.

      Masz już jakiś konkretny plan dalszego działania?
    • liluchamucha Re: Mamy diagnoze 30.09.11, 17:37
      tez wygooglowalam i pasuje do mojego dziecka oraz do mnie. u nas nie dotyczy ukladania puzzli..reszta sie wlasciwie zgadza. unas objawia sie to:
      -choroba lokomocyjna, zero hustania,
      -problemy z rownowaga i jazda na rowerze.
      u syna dochodzi lekka niezgrabnosc, trudnosci w pisaniu.
      u mnie totalny brak orientacji iniemoznsc nauczenia sie jazdy samochodem.

      wymusilam pnowne sprawdzenie przez psychologa w szkole(Anglia) i zobaczymy co powie.

      jesli pozwolisz, bede sledzic Twoje watki,zeby sie dowiedziec,coz tym robic,bona razie tak intuicyjnie posylam dziecko na basen na nauke plywania.
    • wszystko-wiedzaca Re: Mamy diagnoze 30.09.11, 23:02
      Re halogen75: Mieszkamy w Norwegii i wszystko tu jest chyba dużo łatwiejsze niż w Polsce Młody już od kilku miesięcy jest pod opieką dwóch pań pedagoga specjalnego i jeszcze pedagoga jakiegoś tam, które intensywnie pracują z nim w przedszkolu, byliśmy z nim u fizjoterapeuty który ma przyjść na obserwacje do przedszkola i zalecić zabawy rozwijające. My z naszej strony chodzimy na basen, gimnastykę i zajęcia muzyczne. Oprócz tego ja już od dawna działałam na własną rękę, typu wycieczki do lasu, w góry, kulkolandy, place zabaw, niby nic wielkiego ale na początku Młody nie chciał np wejść do małpiego gaju, a jak wszedł to zaraz wyszedł teraz może biegać nawet godzinę. Czekamy jeszcze na wizytę u neurologa, bo może coś w kierunku SI zaleci wydaje mi się że jest to powiązane z tematem.

      Re liluchamucha: basen to doskonały pomysł my chodzimy odkąd Młody ma 5 miesięcy i dziś też nam to nawet polecali.
      Jeśli chodzi o objawy to pasują one do mojego taty, mojej siostry, i do mnie, ja mam np do tej pory straszliwą chorobę lokomocyjną, ciągle się potykam, coś upuszczam rozlewam wpadam np na framugę drzwi, obijam się o meble. Ale jeżdżę dobrze na rowerze, mam prawo jazdy i prowadzę cały czas, no i jakoś radzę sobię w tym życiu więc myślę że Młody też sobie poradzi.
      • liluchamucha Re: Mamy diagnoze 01.10.11, 07:20
        wszystko-wiedzaca, ja sobie radze srednio w zyciu. syn jako tako opanowal jazde na rowerze,ja nie. autem jezdzic nie umiem-zle oceniam odleglosc,no w ogole nad nim nie panuje,boje sie innych aut i przechodniów. rachunki placi mąż i raczej on wiekszosc rzeczy zalatwia,choc z poprzednim mezem to ja wicej zalatwialam i placilam,wiec trudno powiedziecy czy mam z tym problem, czy to wynik wychowania przez nadopiekuncza wyreczajaca matke.
        syn nawet lekko nie jest w stanie hustac siena hustawce,gorzej niz ja ma z tym. w aucie obu nam niedobrze.
        te cechy ida po moim ojcu,ale ojciec syna zkolei potykal sie i wpadal na sciany,co u mnie nie wystepuje(ja zwykle zaliczam rogi stolow). ojciec syna hazardzista oszust,umnie srednio z zaradnoscia,wiec nie mam duzej nadziei,ze syn poradzi sobie w zyciu. ponadto musze tez dziecko izolowac od babci,ktora jest wyreczajaca nadopiekuncza i robi z dziecka kaleke.syn spedza ubabci wakacje i ferie.chyba z ferii zrezygnuje,bo dla niego niekorzystne.
        kurcze brakmi jakos optymizmu...
        • wszystko-wiedzaca Re: Mamy diagnoze 01.10.11, 11:10
          Nie trac optymizmu, nie mozesz od razu zakladac ze syn sobie w zyciu nie poradzi sa gorsze nieszczescia. U mnie tez idzie po tacie, mam to ja i moja siostra, siostra nie ma prawa jazdy i nie umie jezdzic na rowerze ale ma wyzsze studia, wlasnie zmienia prace i rozkreca wlasna firme, ja na rowerze jezdze, ale prawko zdalam dopiero za siodmym razem, pracuje w korporacji na stanowisku eksperta, mam meza dzieci studia skonczone z najwyzsza lokata, a jak bylam w wieku mlodego to wszyscy mysleli ze jestem opozniona, na poczatku podstawowki mialam dodatkowe lekcje bo nie radzilam sobie z pisaniem, wiem ze mlody potrzebuje pomocy i czeka go duzo pracy ale wiem na pewno ze w zyciu sobie poradzi, nie musi zrobic oszalamiacej kariery ani nawet skonczyc studiow ale znajdzie swoje miejsce i mam nadzieje ze bedzie szczesliwy.
          Ps moj tata tez tym problemem mial niesamowite powodzenie u kobiet i juz mibsie wydaje ze mlody wdal sie w dzadka bo juz potrafi zagadywac i kokietowac.
          • liluchamucha Re: Mamy diagnoze 01.10.11, 11:51
            racja,zycie jest nieprzewidywalne.ja akurat bylam dzieciem uzdolnionym, szybko mowiacym, piszacym, czytajacym...problemy przyszly pozniej i raczej wiazaly sie z niezaradnoscia,slabym chcrakterem. ale chociaz skonczylam 2 fakultety,to czesto czuje sie zajebiscie bezradna,a moj maz niewyedukowany,a zaradny i silny,ale zdania bez bledu to on nie napisze.

            czy Twoj syn ma problemyz koncentracja?
            przycisnelam nauczycielke i w koncu przyznala,ze moje dziecko jednak nie zawsze wykonuje powierzonamu prace, czesto czegos nie dokonczy. ja sie domyslam,ze sie po prostu wylacza i nie skupia sie na zadaniu. ale jak mu wytlumaczylam,ze jest mu trudniej,bo jest Polakiem i rodzice mowia po polsku w domu,a jego koledzy maja angielskich rodzicow, to nastepnego dnia zebral same pochwaly,jak to wszytsko wspaniale wykonal.
            on mimo swoich wielu zdolnosci, inteligencji(i rowniez urody)uwaza,ze jest do niczego! zupelnie jak ja!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka