Dodaj do ulubionych

Ukryte umiejętności

19.11.11, 20:27
Czy zdarzyła Wam się taka sytuacja, że byliście pewni, że Wasze dzieci czegoś nie lubią, nie zrobią, nie umieją, a rzeczywistość okazała się być inna i przyprawiło Was to w osłupienie?;)

Nam już kilka razy i zastanawia mnie czasem, co mały jeszcze wie, zna i umie, a my nie wiemy, że to wie, zna i umie.
Ostatnio na zajęciach w przedszkolu pani się pyta jak młody z zabawami tematycznymi i naśladownictwem. Rzucam krótkie - bardzo marnie, praktycznie zerowo. Pani zdziwiona "oj, chyba nie tak źle". Odwracamy się, a tam młody biega z telefonem zabawką i udaje, że dzwoni;) Szczerze mówiąc nigdy tego nie robił.

Albo patrzę ostatnio młody leci z łazienki z moim kremem w ręku. Lecę, mało nóg nie połamię, żeby mu go zabrać, a on spokojnie nakłada sobie krem na buzię i żeby było ciekawiej jeszcze go sobie opuszkami wklepuje;) Byłam przekonana, że wyląduje jego zawartość w jego buzi, a nie na buzi.

Czy dzieci autystyczne często coś wiedzą, a nie pokażą, że umieją się tym obsługiwać?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Ukryte umiejętności 19.11.11, 21:42
      halogen75 napisała:
      Czy dzieci autystyczne często coś wiedzą, a nie pokażą, że umieją się tym obsłu
      > giwać?

      Oczywiscie:) Wiekszosc autystow to perfekcjonisci i nie zrobia niczego, jesli nie maja absolutnej pewnosci, ze zrobia to dobrze. Moj mlody od urodzenia nas zaskakiwal. wielu umiejetnosci nie cwiczyl, pojawialy sie nagle i niespodziewanie w takim stopniu, jakby nigdy niczego innego w zyciu nie robil. Tak bylo z odwracaniem sie z brzucha na plecy i odwrotnie, z siadaniem, z chodzeniem (po pol roku chodzenia przy meblach nagle wstal na srodku podlogi niczego sie nie przytryzmujac i pobiegl:), nie cwiczyl pojedynczych krokow), tak bylo z mowieniem i wieloma innymi rzeczami. My z mezem tylko sie zastanawiamy, ile mlody ma jeszcze takich ukrytych guziczkow, ktore wystarczy wcisnac, zeby cos nagle swietnie umial;)
      • halogen75 Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 17:19
        tijgertje napisała:
        Tak bylo z odwr
        > acaniem sie z brzucha na plecy i odwrotnie, z siadaniem, z chodzeniem (po pol r
        > oku chodzenia przy meblach nagle wstal na srodku podlogi niczego sie nie przytr
        > yzmujac i pobiegl:), nie cwiczyl pojedynczych krokow

        No to mnie totalnie zaskoczyłaś:) I jakoś tak rozjeżdża mi się tym samym pojęcie rozumienia jak naprawdę funkcjonują autyści. Bo z jednej strony dużo mówi się o ich przewidywalności, bo często robią coś rutynowo, powtarzalnie, schematycznie i nieprzewidywalności, bo nigdy do końca nie wiesz czym cię zaskoczą;)
        • tijgertje Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 18:09
          jedno nie wyklucza drugiego. Jakby sie tylko schematow trzymali i nie uczyli niczego nowego, to nigdy nie nauczyliby sie ani chodzic, ani mowic, ani jezdzic na rowerze, choc wiekszosci z powodzeniem sie to udaje. schematyczne zachowania i zaskakiwanie otoczenia nagle i niespodziewanie zdobytymi umiejetnosciami maja zupelnie inne przyczyny i rzadza sie zupelnie innymi schematami. Dziecko nie robi czegos, dopoki nie jest samo przekonane, ze mu to wyjdzie, ale jak juz sie czegos nauczy, to dana czynnosc do znudzenia (twojego) bedzie wykonywac zawsze w ten sam sposob. Oczywiscie jest to ogolna zasada i nie dotyczy wszystkich, ale czasem trzeba wbijac latami cos do glowy malucha, zeby zalapal i zalapal w prawidlowy sposob, bo autysci bywaja bardzo kreatywni w wymyslaniu wlasnych sposobow( co z kolei jest zwiazane z potrzeba poczucia kontroli nad sytuacja), co nie zawsze sie rodzicom podoba, a taki nieakceptowany sposob wyplenic to dopiero wyzwanie:/ Z tym kremem to wcale nie takie dziwne. Jak mlody dopadl go sam, to zrobil to, co sam sobie wymyslil, w danym momencie akurat skopiowal zachowanie mamy, bo mial taka ochote. Kiedy jednak dostal krem do reki, spelnil oczekiwanie powtarzajac utarty schemat. Wiem, ze strasznie dziwacznie mzoe to brzmiec, ale autyste zrozumiec to wyzsza szkola jazdy i czasem jeden malutki drobiazg zupelnie zmienia sytuacja w oczach autysty, choc dla otoczenia moze sie wydawac, ze wszystko jest takie samo. Zakaldam,z e mojego bloga nie czytasz. Zajrzyj do najstarszych postow, pisalam tam o paru sprawach, ktore moga nieco wyjasnic. Oczywiscie, jesli masz na to ochote ;)
          • halogen75 Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 18:18
            tijgertje napisała:
            Zakaldam,z e mojego bloga nie czytasz. Zajrzyj do n
            > ajstarszych postow, pisalam tam o paru sprawach, ktore moga nieco wyjasnic. Ocz
            > ywiscie, jesli masz na to ochote ;)

            Czytam, czytam:) Zresztą już ci o tym pisałam tyle, że nie czytam codziennie i czytam bieżące wpisy. Tych starszych nie czytam, bo czasu nie starcza;) Ja jak pewnie zauważyłaś w ogóle tak mam, że wpadam, popiszę, popytam, poczytam, a potem niestety dłuższy czas nie zaglądam, bo czas nie pozwala. Udaje mi się jednak w tej wolnej chwili pochłonąć na raz dość sporo.
            Wczytałam się ostatnio na Twoim blogu w Twoje zapiski na temat śmierci...bardzo, bardzo, bardzo ciekawie to napisałaś.
        • yula Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 21:40
          zgadzam sie z tygryskiem, mój działa podobnie :) A co do przewidywalności to i tak i nie :/ Są jakieś rutynowe reakcje, ale u mojego synusia raczej ciężko przewidzieć np. co będzie wyprawiać przed snem :/ Co właśnie w tej chwili robi (czytaj doprowadza rodziców do szału zamiast spać) mimo że zostały wykonane wszystkie rytuały które zwykle go wyciszają i pomagają usnąć .
    • wszystko-wiedzaca Re: Ukryte umiejętności 19.11.11, 22:43
      Mi sie wydaje ze nasz Mlody pamieta i rozumie duuuzo wiecej niz nam sie wydaje. U niego problem jest taki ze on bardzo malo opowiada, zapytany nie potrafi opowiedziec bajki ktora wlasnie obejrzal, a czasem zadziwia nas sczegolami i wnikliwoscia ktorych nie jeden moglby pozazdroscic. Mysle ze w jego glowie sie dzieje duzo wiecej niz nam sie wydaje.
      • legenda3 Re: Ukryte umiejętności 19.11.11, 23:43
        Oczywiście, dlatego też czasem nieadekwatnie wypadają w różnych testach. Jeśli nie mają motywacji, to czegoś nie robią albo nie mówią, co nie znaczy, że tego nie umieją albo nie rozumieją.
    • ojciec.karmiacy Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 00:46
      dzieci zawsze potrafią więcej niż się wydaje rodzicom. wszystkie, zdrowe też... to jest jedna z tez, o której piszę już ponad dwa lata... a rodzice wciąż się na to łapią i łapią, od początku rodzaju ludzkiego...;)
      • halogen75 Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 17:03
        ojciec.karmiacy napisał:

        > dzieci zawsze potrafią więcej niż się wydaje rodzicom. wszystkie, zdrowe też...
        > to jest jedna z tez, o której piszę już ponad dwa lata... a rodzice wciąż się
        > na to łapią i łapią, od początku rodzaju ludzkiego...;)

        Wiesz co? Szczerze mówiąc jest w tym kupa prawdy:) I trochę "szkoda", że tak jest, bo tym samym zupełnie niechcący tworzymy tym dzieciom obraz nie do końca adekwatny, co obniża nieco poprzeczkę tego co naprawdę potrafią;) No i skąd mamy mamy wiedzieć co tam jeszcze dodatkowego w nich drzemie? Przewidywalność nasza tutaj chyba jednak nie ma racji bytu, bo z kolei chcąc to zmienić możemy równie niechcący pójść za "mocno w przód";)
        • ojciec.karmiacy Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 20:06
          nie myśl, że czegoś nie potrafi, albo potrafi - wszystko będzie niespodzianką:) życie nabiera smaku bez strachu, że dziecko coś zrobi nie tak:)
          • halogen75 Re: Ukryte umiejętności 22.11.11, 10:28
            ojciec.karmiacy napisał:

            > nie myśl, że czegoś nie potrafi, albo potrafi - wszystko będzie niespodzianką:)
            > życie nabiera smaku bez strachu, że dziecko coś zrobi nie tak:)

            Szczerze mówiąc nie ma we mnie strachu związanego z tym czy coś zrobi dobrze czy nie:) Chyba, że właśnie widzę go wspinającego się po półkach do góry i jest to związane z bezpieczeństwem;) Takie sytuacje jakie opisałam po prostu mnie zaskakują ale raczej w sposób pozytywny. Dzięki nim wiem jak sporo jeszcze nie wiem, ot kolejne doświadczenie.
            • ojciec.karmiacy Re: Ukryte umiejętności 25.11.11, 00:26
              no to nie rozumiem pytania:)
    • rohatyna Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 13:03
      Z moich doświadczeń wynika, że często nie doceniamy naszych autystów . Faktem jest , że wielu rzeczy , które potrafią - zwyczajnie nie pokazują , bo " nie uważają za stosowne "-:). Adekwatny do tego jest bardzo stary dowcip, jak to siedmioletni Jaś nie mówił. W ogóle i nigdy - niemowa.
      Pewnego razu przy obiedzie głośno i donośnie wrzasnął " W moim rosole jest włos !!!!! " Synku ! rozpłakała się mama, - to ty mówisz ???? Oczywiście , że mówię ! To czemu do tej pory nic nie mówiłeś ???. Bo nie było włosa w zupie !!!
      Twój syn jeszcze nie raz Cię zaskoczy . Mój zaskakuje mnie co i raz. Poznał dziewczynę , zdrową , niezaburzoną, miłą i ładną. Nigdy nie sądziłam, że będzie potrafił się " z Nią obchodzić",
      Tymczasem otwiera przed Nią drzwi, odwozi do metra, ustępuje miejsca, przytula, pyta co jej potrzeba, dzwoni i rozmawia przez telefon.!!! Jestem zdumiona, rozmawianie przez telefon to jedna ze słabszych jego stron, zwyczajowo jak odbiera to nic się nie odzywa, jak kończy rozmowę to ani me ani be - po prostu rozłącza się bez słowa. Ileż to ja godzin poświęciłam aby to zmienić ! i nic ! tymczasem dzwoni do niej przedstawia się na koniec mówi całuję Cię i do zobaczenia, szczęka mi opadła jak to pierwszy raz usłyszałam ! Chyba znalazł włos w zupie -:)-:)-:)
      • halogen75 Re: Ukryte umiejętności 20.11.11, 17:08
        A pro po jeszcze tego mojego wpisu:

        "Albo patrzę ostatnio młody leci z łazienki z moim kremem w ręku. Lecę, mało nóg nie połamię, żeby mu go zabrać, a on spokojnie nakłada sobie krem na buzię i żeby było ciekawiej jeszcze go sobie opuszkami wklepuje;) Byłam przekonana, że wyląduje jego zawartość w jego buzi, a nie na buzi"

        Głupie to, nie głupie ale młody zaskoczył mnie i wywołał u mnie pewnego rodzaju euforię;) Euforia nieco mnie poniosła i chciałam pociągnąć zaskakujące "wydarzenie" dalej. Na drugi dzień daje więc młodemu krem do łapki i uczulam tatę, by bacznie obserwował co jego synek potrafi. No i się pochwaliłam jak trzeba, bo krem wylądował w buzi, a nie na buzi:D
        Ech,....;)
      • baskokvet Rohatyna 24.11.11, 08:49
        Bardzo się ciesże-to tak w związku z wczesniejszymi postami.
        • rohatyna Do Baskokvet 24.11.11, 22:35
          baskokvet napisała:

          > Bardzo się ciesże-to tak w związku z wczesniejszymi postami.

          Ja też się cieszę , może nastały lepsze czasy, ale teraz znowu drżę , że Go rzuci, a dla Niego z jego konstrukcją psychiczną byłby to dramat. Na myśl o nawrocie depresji włos jeży mi się na głowie . Jakby nie patrzeć - zawsze d - -a z tyłu....... -:) -:)
    • an_7 Re: Ukryte umiejętności 23.11.11, 22:40
      U nas jest podobnie. Junior czegoś nie robi, a nagle okazuje się, że potrafi. Zauważyłam też, że ma fenomenalną pamięć - mimo upływu czasu nie zapomina, np. wierszyków w książkach, nie da zmienić ani słowa.
    • spawacz.drewna Re: Ukryte umiejętności 29.11.11, 21:00
      tak, tak wmawiaj sobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka