Dodaj do ulubionych

Badanie wzroku

18.11.12, 10:51
Badaliście u swoich dzieciaków wzrok? Do tej pory wydawało mi się to zbędne. Gdzieś w natłoku różnych konsultacji i wizyt lekarskich pominęłam nieświadomie okulistę. Ogólnie nie zauważyłam nieprawidłowości związanych z widzeniem u Szymona ale może taka konsultacja jest niezbędna?
Powinnam odwiedzić z synem okulistę? Jest to konieczne?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Badanie wzroku 18.11.12, 10:56
      Mysmy byli u okilisty z mlodym jak bylismy przekonani, ze nie widzi tak jak powinien. okazalo sie ze z oczami wszystko w porzadku a problemy wynikaly najprawdopodobniej z zaburzen SI. Jesli dziecko dobrze widzi, autysm nie jest zadnym wskazaniem do wizyty u okulisty.
    • tijgertje Re: Badanie wzroku 18.11.12, 10:56
      Mysmy byli u okilisty z mlodym jak bylismy przekonani, ze nie widzi tak jak powinien. okazalo sie ze z oczami wszystko w porzadku a problemy wynikaly najprawdopodobniej z zaburzen SI. Jesli dziecko dobrze widzi, autyzm nie jest zadnym wskazaniem do wizyty u okulisty.
      • rozalia7 Re: Badanie wzroku 18.11.12, 11:55
        uważam,ze tę kwestię trzeba sprawdzić jeśli masz jakieś podejrzenia ,czy wada występuje w rodzinie?Jak się okazało u syna nasz podejrzenia były słuszne,ma spory astygmatyzm
    • pinkdot Re: Badanie wzroku 18.11.12, 12:16
      My co rok u okulisty, no ale młody ma zeza i astygmatyzm. Okulary nosi odkąd skończył 10 miesięcy.
      Jeżeli Twoje dziecko ma sporo stymulacji wzrokowych, pokazałabym je okuliście, jeżeli nie jest to problem, a żadne z oczu mu nie ucieka to chyba bym olała sprawę. To nie jest przyjemna wizyta, zakrapianie oczu itp. ...
      • halogen75 Re: Badanie wzroku 18.11.12, 12:23
        Początkowo około roku temu młody stymulował wzrok światłem i jeździł sobie autkami blisko twarzy tuż przy oczach. Wraz z terapią SI przestał w ogóle stymulować wzrok. Powiedziałabym, że widzi nawet milimetrowy paproszek, bo zawsze coś wynajdzie na podłodze i pędzi do celu, by przyjrzeć się co to jest. W rodzinie mąż ma astygmatyzm.

        >To nie jest przyjemna wizyta, zakrapianie oczu itp. ...

        Yyyyy, no to obawiam się, że przy moim na chwilę obecną odpada.
        • tijgertje Re: Badanie wzroku 18.11.12, 14:19
          To zakraplanie oczu to paskudna sprawa. Moj mlody choc trzymal sie bardzo dzielnie, to 2 dni mial rozszerzone zrenice, do szkoly poszedl w ciemnych okularach. Reakcja dosc nietypowa, bo okulista uprzedzal, ze krople beda dzialac gora kilka godzin.
        • nefret_ete Re: Badanie wzroku 18.11.12, 14:22
          Ja z jednym byłam a z drugim nie, nie znalazłam na to czasu.
          Pewnie, że lepiej przebadać dziecko jak sie da, ale u nas objawy, które mogły świadczyć o wadzie wzroku(" młody stymulował wzrok światłem i jeździł sobie autk
          > ami blisko twarzy tuż przy oczach.") były spowodowane przez zaburzenia SI.
          Acha wiecie co? jeśli chodzi o zakrapianie oczu to dostałam receptę na specjalne krople i zakrapialiśmy małego chyba przez 4 dni przed wizytą? sory nie mogę sobie przypomnieć jak to było?
          • yula Re: Badanie wzroku 18.11.12, 19:00
            gdybym miałam synowi zakrapiać oczy przez kilka dni to chyba zrezygnowałabym z wizyty, albo zamówiłabym pokoik z gumowymi ścianami :/ Myśmy byli u okulisty po tym jak w szkole wyszły jakieś problemy w rutynowym badaniu. W ogóle nie spodziewałam sie problemu, bo zawsze wzrok miał jak mikroskop, no i okazało sie że z bliska i owszem świetny wzrok, ale do dali już kiepskawo. Ma okulary -2. Najwyraźniej lepiej w nich sie mu sie chodzi i ogląda TV bo sie przykleił do nich :) A sie bałam że będzie problem. Co prawda oprawki niezbyt udane i pewnie niedługo nie wytrzymają :/ Ktoś zna model który wytrzyma przejazd czołgu? :/
            • tijgertje Re: Badanie wzroku 20.11.12, 07:59
              ja podobnie. Zastanawia mnie jedno. Zrenice natyralnie sie rozszerzaja i zwezaja regulujac oplyw swiatla, a jesli sztucznie sa rozszerzone przez kilka dni, to jak z ryzykiem USZKODZENIA wzroku??? Moj mlody po jednym badaniu i jednorazowo podanych kroplach w pochmurny dzien chodzil w ciemnych okularach a i tak narzekal, ze oczy bola. Czy okulisci zapisujac krople na 4-5 dni uprzedzaja, jak chronic wzrok przed swiatlem i zapobiegac trwalych uszkodzeniom?
    • szironna Re: Badanie wzroku 18.11.12, 15:46
      ja mojemu synkowi (zab.SI) badam wzrok średnio 2 razy w roku. pierwsze badanie jest ogólnym, bez atropiny/tropicamidu, drugie po 5 dniowym zakrapianiu kropli w domu (właśnie jutro mamy wizytę, badanie należy wykonywać gdy słońca mało - wiadomo że ten lek rozszerza źrenice) . na badaniach wyszło nam, że syn ma astygmatyzm, do tego dochodzą zaburzenia w funkcjonowaniu analizatora wzrokowego/zaburzona analiza toru/zab.percepcji wzrokowej - syn ma problemy z rozpoznaniem koloru niektórych barw - tych niedookreślonych. patrzy pod kątem - z tym wiąże się fakt rysowania np. prostej pod kątem, zaokrąglania brzegów figur.
      odpowiadając na Twoje pytanie - uważam że wzrok warto sprawdzić, nie jesteś w stanie sama stwierdzić, czy mały nie ma żadnego problemu ze wzrokiem. co prawda nie oznacza to, że masz wszystko rzucić i gnać do okulisty ;) ale warto taką wizytę zaplanować. tym bardziej że mały ma zaburzenia SI. oczywiście życzę by okulistycznie (i nie tylko) było perfect :)
      • kat198 Re: Badanie wzroku 19.11.12, 21:30
        Mogę zapytać gdzie robiliście badania? My robiliśmy u okulistki w ośrodku. Mały ma dwa latka i czasem ucieka mu oczko ale tylko wtedy kiedy się zamyśli. Lubi stymulację wzrokową. Okulistka powiedziała tylko, że "wychodzą lekkie plusy" ale że to normalne w jego wieku a małego pokazać jak skończy 6 lat. Nic wiecej szczegółowego nie było. Jesteśmy z Krakowa czy możecie polecić dobrego okuliste i czy należałoby powtórzyć takie badanie?
    • mruwa9 Re: Badanie wzroku 18.11.12, 15:50
      Regularnie, co roku (lub czesciej w razie potrzeby). W ramach szerokiej diagnostyki roznych asymetrii itd, rowniez badalismy wzrok. Moje dziecko nosi okulary od nieco ponad 2. roku zycia. NIGDY nie zakraplalismy oczu przez kilka dni. Zawsze wystarcza podanie kropli na godzine przed badaniem (skiaskopia) i powtorka na kwadrans przed badaniem.
      • pinkdot Re: Badanie wzroku 18.11.12, 16:35
        My też nigdy nie zakrapiamy na parę dni przed. Z reguły ma Cyceron zakrapiane 2 razy oczy przed badaniem i tak sceny są dantejskie.
    • madziulec Re: Badanie wzroku 18.11.12, 19:46
      Ja zbadałam wzrok i jest jako wzrok, narząd sam ok.
      Potem odwiedziłam ortooptyka i tu się okazały cyrki, a to brak wodzenia, a to brak akomodacji... I tego nie powie zwykły okulista.

      Tak więc okulista tak, ale następnie ortooptyk jak dla mnie.
      • mamakacperka11 Re: Badanie wzroku 18.11.12, 19:58
        My badaliśmy 2 razy jak był noworodkiem,miał wskazania ze szpitala przy wypisie z powodu niskiej wagi urodzeniowej.Obydwa badania nie wykazały nieprawidłowości.
    • mit-och Re: Badanie wzroku 18.11.12, 22:01
      U nas zez, pojawił się nagle, oba oczy sfiksowaly. Ja obstawiałam autostymulację, bo widzi dobrze stereoskopowo, jakby mózg rejestrował obraz poprawnie. Czekamy już rok na rezonans :( . Młody jest po operacji prawego oka a już drugie czeka na zabieg. Do tego krótkowzroczność.
    • ez-aw Re: Badanie wzroku 19.11.12, 11:52
      Mój jest wcześniakiem, więc pierwsza wizyta była gdy miał parę tygodni. Wierzcie mi, Ze przy badaniu dna oka, zwykła wizyta u okulisty i zakraplanie to jest mały pikuś.
      Teraz chodzimy raz na rok, dla sprawdzenia.
      • halogen75 Re: Badanie wzroku 19.11.12, 12:49
        U nas póki co nie odbyło się wciąż badanie EEG. Poległa też totalnie wizyta u stomatologa. Obydwie sprawy wiszą nam w próżni i co próbujemy, kończy się fiaskiem. Próbowałam namówić lekarzy, by zrobili to EEG podczas hospitalizacji. Młody leżał w tym roku 2 razy na oddziale. Miał robiony rezonans i ABR ale gdzie tam, wyskoczyli mi z prawidłami rejonizacji i ni chusteczki. A stała aparatura dokładnie w zasięgu ręki. Skutek- do dziś mamy EEG nie wykonane. Żadne tam niespania w nocy, przetrzymywania, by rano zasnął nie mają miejsca. Młody kiedy widzi jakiekolwiek nowe miejsce budzi się natychmiast z wszelkiego letargu, a położyć go na "obcej" kozetce? Taaaaa. Chyba do sprawdzenia czy się dobrze na niej skacze:/
        Laryngolog ma zawsze utrudnione działanie ale tutaj używamy niestety siły fizycznej, by go trzymać, nie ma wyjścia. Stomatolog poległ, a my razem z nim, bo szczękościsk był nie do okiełznania. Dlatego na samą myśl o okuliście już mam dreszcze;)
        • mruwa9 Re: Badanie wzroku 19.11.12, 21:49
          no ale kiedys musi pasc.
          EEG musi byc wykonane podczas snu FIZJOLOGICZNEGO, a wiec wykorzystanie sedacji czy innej narkozy przy okazji np. NMR, odpada. Dlatego pewnie nie wykonano zapisu wowczas.
          Po calej nocy niespania dziecko wczesniej czy pozniej zasnie. ALe to wymaga cierpliwosci. Pracownia musi zarezerwowac odpowiednio dlugi czas, zeby dziecko zdolalo sie wyciszyc i zasnac. Mile widziana mozliwosc zaciemnienia pomieszczenia. Jesli przychodzicie na badanie, zakladaja czapke z elektrodami i oczekuja, ze dziecko zasnie w kwadrans, to sorry. Ale jesli dadza wam czas bez ograniczen, chocby godzine albo dwie, w zaciemnionym pomieszczeniu, to pewnie by sie udalo. Kwestia przygotowania, czasu i cierpliwosci.
          • halogen75 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 06:53
            Mruwa, zgadza się, tylko podczas snu fizjologicznego. Młody spędził w szpitalu równy tydzień było więc długie 7 nocek do zrobienia EEG. Bywało, że spał po południu, też można było, prosiliśmy, no ale rejonizacja przecież:/ W przychodni nikt nigdy nie dał nam długiego czasu. Mieliśmy 3 podejścia, bez rezultatu.
            • mruwa9 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 12:28
              no wlasnie, pracownie EEG zwykle pracuja w dzien, ich pracownik nie przychodzi na noc do pracy..chyba, ze gdzies to jest mozliwe. Moje dziecko mialo wykonywane EEG niezliczona ilosc razy, nigdy w nocy. Raz , lezac pod respiratorem (a wiec nie podczas snu fizjologicznego), raz podczas czuwania (koszmar, najgorszy raz, walka z dzieckiem , zrywajacym czepek z glowy). Poza tym zawsze rano, po zarwanej nocy. Ale nigdy nikt nas nie popedzal, mielismy do dyspozycji tyle czasu, ile trzeba, zeby dziecko zasnelo. latwiej z niemowlakiem przy piersi, choc ciezko podac piers dziecku z elektrodami na glowie i lezacemu na kozetce. Przezylismy :-)
              Moze trzeba znalezc sensowna pracownie, ktora da wam dosc czasu i zaciemnienie?
        • nefret_ete Re: Badanie wzroku 19.11.12, 21:53
          "na samą myśl o okuliście już mam dreszcze"
          u nas to badanie poszło bez kłopotu, bo były fajne zadania- mały miał "umieścić" żabkę w klatce.
          I drugie też było fajne z kolorami i chyba zwierzątkami. Kurcze nie pamiętam. W każdym razie pamiętam, że żadnej traumy nie było.
          Pani zadawała pytania, a on nie mówił, ale miała na obrazkach odpowiedzi, także brak mowy też nie jest przeszkodą w wykonaniu badania.
          jedyny problem to powiększone źrenice, co przy nadwrażliwości wzrocznej jest problemem, ale mały chodził prawie cały czas w okularach słonecznych, nawet po domu.
    • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 08:22
      halogen75 napisała:

      > Badaliście u swoich dzieciaków wzrok? Do tej pory wydawało mi się to zbędne. Gd
      > zieś w natłoku różnych konsultacji i wizyt lekarskich pominęłam nieświadomie ok
      > ulistę. Ogólnie nie zauważyłam nieprawidłowości związanych z widzeniem u Szymon
      > a ale może taka konsultacja jest niezbędna?
      > Powinnam odwiedzić z synem okulistę? Jest to konieczne?

      Badaliśmy bez atropiny. Mały ma znaczną nadwrażliwość, która utrudnia ćwiczenia percepcji wzrokowej i grafomotoryczne. Trzeba było zbadać, czy może jest coś jeszcze. Nie ma wady wzroku. Dziś idziemy zamawiać fotochromy.

      P.S. EEG też nie zrobione. Nawet nie próbowałam. Nasz neurolog twierdzi, że nie jest konieczne.
      • szironna Re: Badanie wzroku 20.11.12, 10:11
        u nas też nadwrażliwości są, co prawda terapia dużo pomogła, ale rewelacyjnie nie jest. dzięki badaniom okazało się, że młody barw pokrewnych nie rozróżnia. na szczęście żadnych wad wzroku nie ma. wczoraj byliśmy na badaniu poatropinowym. i to badanie ok. podobnie jak to zwykłe, nasza okulistka (udało nam się znaleźć specjalistkę w tej dziedzinie) ma fajne pomoce dla dzieci, ciekawie je też zagaduje i dzieciaki bez problemu wzrok badają. najgorsze jest tylko badanie dna oka - tu bywa ciężko.

        u nas EEG też przed nami, dumam czy je robić, czy może rezonans... tylko kto mi da skierowanie. znając życie nikt się tego nie podejmie.
        • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 11:25
          szironna napisała:

          > u nas też nadwrażliwości są, co prawda terapia dużo pomogła, ale rewelacyjnie n
          > ie jest. dzięki badaniom okazało się, że młody barw pokrewnych nie rozróżnia. n
          > a szczęście żadnych wad wzroku nie ma.

          A w jakim wieku jest dziecko i jaką terapię/odwrażliwianie stosujecie?

          Co do EEG i rezonansu, oba badania robiłam starszemu synowi na wyraźne polecenie neurologa (rezonans nawet dwukrotnie). Młodszemu nie robiłam, ponieważ ten sam neurolog stwierdził, że nie jest to konieczne.
          W ogóle unikam lekarzy i badań, bo młodszy jest lękowy i bardzo szybko łapie traumę. Robię tylko to, co jest absolutnie konieczne.
          • szironna Re: Badanie wzroku 20.11.12, 15:17
            syn ma skończone 6 lat. uczęszczamy na SI, nasza terapeutka dużo dobrego zrobiła (chodzimy od kwietnia zeszłego roku).
            co do lekarzy to doskonale rozumiem. mój syn też nie reaguje radością na kolejną wizytę, tym bardziej że sporo ich było. jest dzieckiem nadwrażliwym całościowo, potrzebuje poczuć się w miarę bezpiecznie, by wejść z lekarzem we współpracę. a niestety nie każdy lekarz "ludzki". dlatego też robię dogłębny wywiad, zanim jedziemy gdziekolwiek.
            co do eeg czy rezonansu - mój młody miał "ciężki start", wcześniactwo, po urodzeniu wylewy dokomorowe. i niby nikt mi nie powiedział - musi pani zrobić te badania. niemniej zastanawiam się czy nie warto by było, zwłaszcza że młody zaburzony sensorycznie i terapeutujemy się.
            • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 15:48
              A jak mały radzi sobie z ćwiczeniami przygotowującymi do pisania/czytania? U nas okazało się, że dłuższe skupianie wzroku na kartce z ćwiczeniami powoduje pieczenie oczu, łzawienie i bóle głowy...
              • szironna Re: Badanie wzroku 20.11.12, 17:30
                Twój też 6-latek?
                Mój grafomotorycznie słaby jak na swój wiek, niemniej dużo ćwiczymy i widzę efekty.
                Co do wzroku - młody nie toleruje zbyt dobrze silnego nasłonecznienia, rano po obudzeniu musi mieć czas na przyzwyczajenie wzroku do jasnego światła, zatem rolety podnoszę mu etapami. Praca wymagająca skupienia wzroku męczy, oczy łzawią i syn trze je często. Bóle głowy skąd wiesz że są? Dziecko komunikuje? O tym powiem szczerze że nie pomyślałam. Podpytam synka czy głowa go nie boli. U nas na pewno jest problem z percepcją, ale tu tylko ćwiczenia i terapia pozostaje.
                Mój syn to taki całościowy nadwrażliwiec, więc oprócz wzroku i słuch, i dotyk, i emocje. Prowadzę z nim w domu trening zachowań społecznych, ćwiczymy grafomotorykę, ćwiczymy logopedię (onm jamy ustnej), ćwiczymy SI (oprócz terapii), ćwiczymy pedagogicznie (mały uwielbia zadania na logikę). No i staramy się też fizycznie ruszać, bo wiadomo że dziecko niewybiegane to dziecko sfrustrowane ;)
                Jak to u Was wygląda? Masz jakieś zalecenia co do pracy przy problemach ocznych?
                • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 20:10
                  szironna napisała:

                  > Twój też 6-latek?

                  7-latek.

                  > Mój grafomotorycznie słaby jak na swój wiek, niemniej dużo ćwiczymy i widzę efe
                  > kty.
                  Mój też słaby grafomotorycznie. Na etapie zerówki ćwiczyliśmy umiarkowanie. Teraz ćwiczymy bardziej intensywnie i wyszły problemy, o których pisałam. Do tego dochodzi obniżone napięcie mięśniowe i w ogóle jest "wesoło"...

                  > Co do wzroku - młody nie toleruje zbyt dobrze silnego nasłonecznienia, rano po
                  > obudzeniu musi mieć czas na przyzwyczajenie wzroku do jasnego światła, zatem ro
                  > lety podnoszę mu etapami.

                  Dokładnie tak jak u nas.

                  >Praca wymagająca skupienia wzroku męczy, oczy łzawią
                  > i syn trze je często.

                  Tak samo jest u nas. Do tego dochodzą problemy związane z liniaturą i kratką. Liniaturę dobieram doświadczalnie, na szarym tle (biała kartka często razi). Kratkę ostatnio udało mi się jako tako dobrać - bardzo jasną, delikatną, prawie niewidoczną.

                  >Bóle głowy skąd wiesz że są? Dziecko komunikuje? O tym po
                  > wiem szczerze że nie pomyślałam. Podpytam synka czy głowa go nie boli.

                  Tak, synek mówi, że boli go głowa. Ja zauważyłam, że bardzo często narzeka właśnie, gdy ćwiczymy percepcję wzrokową.


                  > U nas na
                  > pewno jest problem z percepcją, ale tu tylko ćwiczenia i terapia pozostaje.
                  > Mój syn to taki całościowy nadwrażliwiec, więc oprócz wzroku i słuch, i dotyk,
                  > i emocje.

                  Mój też. Nadwrażliwość węchowa i smakowa również. I ogromne problemy adaptacyjne.

                  >Prowadzę z nim w domu trening zachowań społecznych, ćwiczymy grafomot
                  > orykę, ćwiczymy logopedię (onm jamy ustnej), ćwiczymy SI (oprócz terapii), ćwic
                  > zymy pedagogicznie (mały uwielbia zadania na logikę). No i staramy się też fizy
                  > cznie ruszać, bo wiadomo że dziecko niewybiegane to dziecko sfrustrowane ;)
                  > Jak to u Was wygląda? Masz jakieś zalecenia co do pracy przy problemach ocznych
                  > ?

                  Większość ćwiczeń robimy w domu. Mały ma trampolinę, worek z Ikei i huśtawke platformę. Bawiąc się ćwiczy SI. No i rozładowuje nadmiar energii ;-) Edukuję domowo, tak, jak wcześniej pisałam, problemy się nasiliły w tym roku, gdy zaczęliśmy więcej ćwiczyć (choć uważam, że i tak robimy mało). Póki co lekarz polecił fotochromy. Znalazłam też specjalne kolorowe folie do ułatwienia czytania (sklep.nowaszkola.com.pl/Kolorowe-folie-do-czytania(4,0,7385).aspx). Zastanawiam się właśnie nad zakupem.
                  • szironna Re: Badanie wzroku 20.11.12, 20:23
                    napiszę na priv
                    • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 20:39
                      szironna napisała:

                      > napiszę na priv

                      napisz na iwonek12@op.pl
                      • szironna Re: Badanie wzroku 20.11.12, 20:51
                        napisałam :)
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Badanie wzroku 20.11.12, 13:11
      Ja nic nie podejrzewałam. Zbadałam młodego, gdy miał 6 lat, bo akurat u starszego dziecka z nagła wyszła jakaś wada, której nie podejrzewaliśmy. I okazało się, że w obu oczach ma konkretną nadwzroczność i astygmatyzm i powinien nosić okulary. Wyszły tez, niestety, jakieś anomalie na dnie oka. Przeżyliśmy niezłe zaskoczenie, by nie rzec szok, bo nic nas nie niepokoiło a my bez żadnych wad.
      • triss21 Re: Badanie wzroku 20.11.12, 23:31
        Za poradą dr Kozielec zrobiliśmy Młodemu 2 lata temu badanie wzroku u Ortookulisty (Jagiellońska w Wawie). Okazało się, że o ile sam wzrok ma dobry o tyle oczy ewidentnie wymagały "rozćwiczenia" w zakresie "zblizanie-oddalalanie" itd. Po serii ćwiczeń (zniósł je nad wyraz dobrze) nastąpiła wyraźna poprawa, o dziwo, również w zakresie kontaktu wzrokowego.
        • szironna Re: Badanie wzroku 21.11.12, 08:30
          trudne są te ćwiczenia? wykonywaliście je w domu? ja w zeszłym roku chciałam iść z synem do ortooptyka w związku z zab.percepcji wzrokowej, szukałam nawet kogoś w Łodzi i Wa-wie. W końcu jednak nie poszliśmy, gdyż odradzano mi to jako nie wnoszące nic nowego. może to był błąd...
          • triss21 Re: Badanie wzroku 23.11.12, 23:45
            Codziennie przez 2 tygodnie musieliśmy jeździć do gabinetu. Ćwiczenia raczej nie były specjalnie wyczerpujące i bolesne, Młody je lubił, ale muszę też od razu napisać, że jesteśmy po 4 latach intensywnej terapii i co jak co, ale dobrą współpracę z terapeutą i umiejętność wykonywania różnych ćwiczeń to mamy "w małym palcu". Inaczej może być z dzieckiem nieprzyzwyczajonym do ćwiczeń. Niestety nie pamiętam za bardzo jaki to był koszt, ale tanio raczej nie było :(. No i dość kłopotliwe w zakresie dojazdów na tę Jagielońską. Do ćwiczeń potrzebne jest specjalistyczne oprzyrządowanie.
            Daleka jestem od reklamowania czegokolwiek, ale w naszym przypadku, oprócz terapii behawioralnej (w CWI Krok po kroku) tak naprawdę tylko właśnie ćwiczenie wzroku dało jakieś zauważalne efekty.
            Dla porządku - próbowaliśmy diety (bez różnicy), leczenia DAN (z moim ogromnym sceptycyzmem na zasadzie - zobaczymy co działa), trochę SI (ale w końcu mam 2 diagnozy o braku zaburzeń) i Johansena.
            • halogen75 Re: Badanie wzroku 24.11.12, 04:07
              Fajnie, macie w tej Warszawie;) Tylu różnych specjalistów, o których tutaj można tylko pomarzyć. Tutaj żeby na miejscu znaleźć psychologa czy psychiatrę trzeba się nieźle nagłowić i mieć non stop sakiewkę pełną kasy.

              Ja postanowiłam poczekać jeszcze. Może jak syn będzie troszkę starszy da się lżej przebrnąć przez to EEG, okulistę, stomatologa. Na razie jak czytam o zasypianiu na kozetce, kroplach do oczu, okularach na oczach, czepku na głowie...znam mojego syna i wiem, że naprawdę będzie ciężko na ten czas. Mamy problem ze wszystkim co dotyczy obrębu jego twarzy, głowy. Zaglądanie mu do gardła, uszu odbywa się w asyście kilku osób i niestety na siłę, bo nie ma wyjścia. Pozostawia w nim to potem na długo traumę, że mamy często kilkumiesięczną przeprawę, by w ogóle z nim gdzieś wyjść, bo kojarzy wszystko z wyjściem do lekarza. Dlatego też spośród wszystkich musowych konsultacji dotychczasowych wybrałam te, które były ogromnie niezbędne, inne spycham na później mając nadzieję, że może im starszy tym jakoś da się to chociaż kapkę normalnie przeżyć.
              • mruwa9 Re: Badanie wzroku 24.11.12, 10:07
                nie mozesz czekac ze stomatologiem! Bo czekajac na to, az dziecko spontancznie dojrzeje do wspolpracy ,mozecie juz nie miec czego ratowac :-(
                Trzeba dziecko UCZYC wizyt u dentysty. Jest taka szwedzka metoda, niestety bardzo malo znana w Polsce, ktora pomaga dzieciom z autyzmem oswoic dentyste. Polega ona na tym, ze kazda wizyta sklada sie z kilku-kilkunastu malych wizyt, podczas ktorych dziecko siada na fotel, probuje sie fotel rozkladac do pozycji lezacej, chwile polezec, wstajemy. Dziecko moze zejsc, dostac mala nagrode (np. swoja ulubiona ksiazeczke do poogladania) po czym powtorka: ponownie siadamy na fotel. I tak kilka razy. Na poczatku wystarczy , ze dziecko sadzie na fotelu, do etapu odchylania oparcia czy zaswiecenia lampy dochodzi sie stopniowo. Kazda taka wizyta trwa max 20 minut, nawet, jesli w pewnym momencie dziecko zaskoczy i chce kontynuowac zabawe, trzeba to prerwac, niech pozostanie poczucie niedostytu,to pozytywne odczucie i pozytywnie nastawi dziecko na perspektywe nastepnego spotkania. Mojemu dziecku zajelo 10 miesiecy (wizyty co 2-4 tygodnie), aby dojsc do etapu, gdy samo, chetnie wskakuje na fotel i pozwala sobie obejrzec zeby. Z zastrzezeniem, ze mozliwe jest tylko zbadanie dziecka, przeglad zebow, wselkie zabiegi wymagaja u nas i tak co najmniej premedykacji (sedacji) lub znieczuenia ogolnego. Ale te wizyty pozwalaja na lepsza profilaktyke prochnicy i kontrole tego, co sie dzieje w ustach, oraz wylapanie ewentualnych problemow zanim ewentualna choroba bedzie tak zaawansowana, ze dziecko bedzie budzic sie z bolu. No i wizyty u stomatologa, profilaktyczne, a nie wylacznie nagle, zwiazane z bolem i nieprzyjemnymi zabiegami, sprawiaja, ze dziecko nie ma negatywnych skojarzen. To neutralne lub wrecz pozytywne doswiadczenie: idziemy do dentysty! Super!
                Z tym, ze w polskich arunkach trzeba znalezc cierpliwego stomatologa, chetnego do poswiecenia tak dlugiego czasu na adaptacje, no i zaplacic za wizyty, ktore nie wiaza sie z zadnym konkretnym zabiegiem.
                • halogen75 Re: Badanie wzroku 24.11.12, 17:07
                  Mruwa, ja to wszystko wiem i masz rację ale zrozum, że mieszkam na zadupiu, w którym nie znajdziesz nikogo z kim porozmawiasz o piktogramach, gdzie nie znajdziesz połowy specjalistów, o których wspominacie często, a już na pewno nie znajdziesz kogoś z takim podejściem, o którym wspominasz. Ja powiem Ci szczerze, że nawet tyłek bym takiemu specjaliście wycałowała jakby choć spróbował innego podejścia niż dotychczas. Ja i tak chodzę wszędzie prywatnie, jeżdżę czasem ogromy kilometrów, by wysłuchać kogoś mądrego. Ty mi piszesz jak to powinno wyglądać. Ok, ale nie wygląda i nie będzie wyglądało. Tutaj laryngolog za grube pieniądze otwiera dziecku "paszczę" na siłę, a my cieszymy się, że w ogóle udało mu się tam zajrzeć.Także nie przeskoczę pewnych rzeczy mimo ogromnych chęci. Szymon też raczej nie współpracuje przy tego typu czynnościach więc to utrudnia dodatkowo sprawę.
                  • 1iwona1 Re: Badanie wzroku 24.11.12, 17:42
                    Halogen, ja też jestem z opcji czekającej :) U nas nawet pobranie krwi było związane z dwuletnią traumą. Mały nawet podczas EKG o mało nie umarł ze stachu. EKG nie wyszło, bo był tak przerażony. Oba "zabiegi" przy świetnm podejściu perosnelu, żadne siłowe metody. A trauma i tak jest. Więc wiem o czym piszesz i wyobrażam sobie jak musi to stresować malucha.
                    Do stomatologa chodzimy od roku i jest ok. Dentystka w temacie spektrum przetrenowana na moim starszym synu :) Genialne podejście.
              • pinkdot Re: Badanie wzroku 24.11.12, 10:30
                Na razie jak czytam o zasypia
                > niu na kozetce, kroplach do oczu, okularach na oczach, czepku na głowie...znam
                > mojego syna i wiem, że naprawdę będzie ciężko na ten czas

                Wiesz, odkładanie wizyty jeżeli jesteś prawie pewna, że nie problemu z oczami - ok. Ale jeżeli zakładasz, że mógłby dostać te okulary i musiałby je nosić, a Ty pozwoliłabyś mu na nie noszenie tylko dlatego, że ma nadwrażliwe okolice głowy...z tym się nie zgodzę. Mój młody nosi okulary odkąd skończył 10 miesięcy. Pierwszy miesiąc to była przeprawa, przyzwyczajenie go do nich, ciągłe zakładanie, odwracanie uwagi itp. Ale od tego jesteśmy, pewne rzeczy TRZEBA zrobić. Dlatego trzymam go mocno i daję zakropić oczy, bo wiem, że musimy - z zezem czekanie na to kiedy dziecko będzie gotowe na to by samo podstawić głowę do kropienia oznaczałoby utratę widzenia stereoskopowego.

                A robicie coś w kierunku odwrażliwiania głowy?
                • halogen75 Re: Badanie wzroku 24.11.12, 17:17
                  Pinkdot, ja nie napisałam, że nie pozwoliłabym na noszenie okularów, bo ma nadwrażliwość w obrębie głowy tylko, że wszelkie zabiegi, badania, noszenie czepka, czapek, czyli wszystkiego co jest blisko twarzy czy głowy jest sprawą ogromnie trudną. A co do okularów miałam na myśli okulary słoneczne, o których dziewczyny wspomniały, że dzieciaki nosiły po wizycie. Napiszę więc inaczej, może bardziej zrozumiale- mój po wizycie jeśli byłaby konieczność założenia okularów słonecznych ze względu na poszerzone źrenice nie dałby ich sobie założyć. Oczywiście, że do okularów zwykłych musiałby być przyzwyczajany ale do słonecznych nie dałoby się go przyzwyczaić w jeden dzień tłumacząc, że musi je akurat dziś założyć.
            • szironna Re: Badanie wzroku 24.11.12, 21:19
              triss21 brzmi ciekawie, może wiosną spróbuję? pytanie tylko o koszt, ale to do sprawdzenia. do Wawy mam jakieś 30-40 min jazdy autostradą, więc nie jest to jakaś blokująca odległość. na pewno zgłębię problem ;) dziękuję za podzielenie się doświadczeniem
              • szironna Re: Badanie wzroku 24.11.12, 21:33
                aha jeszcze jedno - interesuje mnie dokładny adres, czy ulica ma nr 52, a właściciel nazywa się na literę B? :) znalazłam wiele ciekawych ofert ortoptystów, zawsze jednak warto iść do sprawdzonej osoby. pozdrawiam.
                • triss21 Re: Badanie wzroku 25.11.12, 00:49
                  Na pewno warto przynajmniej zrobić to pierwsze badanie, które wskazuje czy jest problem i jak duży. I co tak naprawdę powinno być ćwiczone. Niestety nie mam pod ręką dokładnych namiarów, ale obejrzałam sobie na google map i podany przez Ciebie adres jest na pewno tym budynkiem do którego chodziliśmy. Więc jeżeli nie ma w nim siedzimy 2 ortookulistów to właśnie tam chodziliśmy :)
                  • szironna Re: Badanie wzroku 25.11.12, 09:47
                    dziękuję :)
    • tomyork Re: Badanie wzroku 07.10.21, 19:05
      Warto się badać okresowo kiedy widać u dziecka nietypowe zachowania. Dobre badania mają w Aurum Optics. Obecnie można zrobić darmowe badanie wzroku (akcja w ramach światowych dni dobrego widzenia)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka