3-mamuska 17.12.12, 20:05 Kurcze swedzi syna, od wczoraj pierwsze kropki. Smarowac nie da bo histeria, masakra drapie i nie da dobie wytłumaczyć. Jest nerwowy, ale czyje sie dobrze. Ja mu pomoc przechodziły wasze dzieci? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tijgertje Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:13 Ma nadwrazliwosc dotykowa? Moj ma podwrazliwosc, ospe zlapal jak mial 6 lat i mial raptem kilka kropek, pierwszego dnia nieco podniesiona temperature, ale nie za bardzo. ze 2-3 dni byl markotniejszy, ale poza tym w ogole po nim nic nie bylo widac. Nie drapal niczego. Ja pamietam swoja ospe, ze wzgledu na epidemie brakowalo mazidla w aptece i lekarze kazali krochmalem smarowac. Pamietam, jak sie siostra do pizamy przykleila;) Ja zachorowalam pierwsza, przez tydzien siedzialam zamknieta w pokoju i super bylo:) Obsypana bylam solidnie, ale zdrapywalam wlasciwie tylko przyschniete strupy,wlasnie takie suche , twarde strupy zaaaawsze mnie irytowaly i paluchy same do nich ciagnely. Nie zostaly mi zadne blizny, na wiele lat za to zostalo poczucie winy, bo na samym koncu chorobska przyjechala jedna z moich ulubionych ciotek i z reszta rodzenstwa luskala orzechy, co uwielbialam i nie wytrzymalam siedzenia w samotnosci. Kilka dni pozniej zaczela chorowac reszta rodzenstwa i bylo powiedziane, ze to przez to, ze za wczesnie z pokoju wyszlam i wszystkich zarazilam. znaaaacznie pozniej doszlam, ze zarazilam ich jeszcze zanim sama sie rozchorowalam, ale na swoje "wiezienie" nie narzekalam, to byla jedna z najfajniejszych chorob, jakie kiedykolwiek przeszlam ;) Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:46 Nie ma wrażliwości sle jak chciałam go pomalować to krzyk i ucieczka. Narazie co trochę widzę cos nowego , ah oby na twarzy nie miał bo rozdrapie napewno. Odpowiedz Link
mruwa9 Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:47 moje dziecko nie drapalo zmian, tak wysoko goraczkowalo, ze praktycznie caly czas choroby przespalo. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:51 U nas nie ma gorączki, biega bawi sie .. Odpowiedz Link
78kasia78 Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 12:30 U nas przy ospie pomógł zyrtec. Troszkę mniej swędziało i noce przesypiał. A smarować też się nie dał. Krzyczał, że go to boli, gdy smaruję. Udawało mi się tylko moimi palcami, bo przy pędzelkach podobno bolało bardziej. A najlepiej smarowało się jak zasnął i na śpiocha. A nie ma nadwrażliwości dotykowej, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link
baskokvet Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 14:38 wg nowej szkoły-podobno nie należy niczym wykwitów smarować. Nasza lekarka tak nam radziła. jeden pryszcz posmarowałam pudrodermem i ten właśnie goił się najdłużej. a ospy u dzieci przerobiłam 3, 1 u autystki. Heviran przyspiesza gojenie, antyhistaminowe leki ograniczają swędzenie i kąpiel z nadmanganianem potasu. (woda lekko rózowa). Zdrowia Odpowiedz Link
gepardzica_z_mlodymi Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 14:46 Mój (mając ok. 4, 5 lat) nie dał się posmarować za to chętnie sam się smarował pudrem a miał wykwity wszędzie, nawet na śluzówkach i liczne jak diabli. Jakoś akceptował kąpiel w gencjanie. Możliwe, że dostawał też hydroksyzynę, bo działa uspokajająco i przeciwświądowo ale na bank to nie pamiętam. Odpowiedz Link
knowakowa Re: Ospa u autysty... 19.12.12, 07:31 U mojego zdecydowanie pomógł Fenistil (w ulotce jest wskazanie, że stosować na ospę wietrzną). A poza tym, ani razu nie użyłam tego białego pudru - w zamian za to octenisept. Pamiętaj, że nie wolno ibuprofenu na goraczkę! Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Ospa u autysty... 19.12.12, 12:03 My już drugi dzień nie spimy od 4 rano. Budzi sie i już koniec spania. Odpowiedz Link