Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje z moim synkiem?

22.12.12, 09:49
synek ma 4 miesiace
-trudno z nim uzyskac kontakt wzrokowy gdy mam go na kolanach w pozycji pollezacej (musze wydawac rozne odglosy, zmieniac ton glosu), woli sie rozgladac, to samo podczas karmienia butla. Pozycja ta nie jest dla niego atrakcyjna, czesto sie wyrywa
-na kolanach jest spokojny tylko w czasie jedzenia i gdy jest spiacy (ale obowiazkowo musi byc smoczek bo inaczej chce "uciekac")
-woli przodem do swiata
-gdy jest u kogos na rekach woli sie rozgladac, trudno o kontakt wzrokowy
- gdy jest podnoszony pod glowke i pupe, odwraca glowe, nie spojrzy na mnie
-pozycja brzuch do brzucha (tez sie na mnie nie patrzy)
-nawet na rekach sprawia wrazenie smutnego/powaznego
- malo gruchal, pozniej mial rozgadany tydzien, teraz cisza...gdy sie nad nim nachylam patrzy, otwiera buzie i jakby mu glosu braklo, tylko eee, uuu, mmmmyyy i machanie raczkami
-malo sie usmiecha i wyglada to tak jakby sie wstydzil bo mruzy oczy i sie odwraca (nie zawsze),
- cichy, spokojny, niewymagajacy
- czesto sie zdarza ze nie reaguje na moj glos (ale gdy podejde do lozeczka i mnie zobaczy to sie spojrzy, czasami na moment czasami dluzej
-stal sie ostatnio marudny

Pozytywne zachowania;
-gdy sie nad nim nachylam nawet blisko to najczesciej mamy dobry kontakt wzrokowy (przy nachylaniu sie nad nim nie odwraca glowy)
- czasami potrafi sie bawic i dotykac raczkami mojej buzi (bardzo rzadko i to ja go prowokuje)
-zawsze sledzi pokazywane zabawki, probuje lapac
-wodzi za mna wzrokiem po pokoju, "odprowadza mnie gdy wychodze
-kontakt wzrokowy z daleka bez zastrzezen
-przyglada sie odbiciu w lustrze, czsami sie usmiechnie
-uspokaja sie gdy wezme go na rece ale w pozycij pionowej, moge go wtulic do siebie
Obserwuj wątek
    • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 10:09
      Czemu o to pytam
      - 37 tydz ciacy cc
      - wylew 2 stopnia (po mies sie wchlonal)
      -wrodzone zapalenie pluc (antybiotyki)
      -obnizone napiecie miesni (rehabilitujemy)
      - alergie (niby nie na mleko krowie ale jest na nutramigenie)
      - kal (brak grzybow ale bakterieS. fonticola, P.mirabilis, E.aerogenes, S saprophyticus (apetyt ok, brzuszek go nie boli)
      • tijgertje Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 12:52
        moze dziwne pytanie, ale sprawdzaliscie malemu ostatnio wzrok? Dobrze widzi i slyszy?
        • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 13:07
          oj chcialabym zeby to tylko o to chodzilo, nie sprawdzalam. Ala jak slyszy np szeleszczenie papierka to chyba i moj glos tez. Moim zdaniem cos sie dzieje zlego chyba ze ten typ tak ma...widzi zabawki to mnie przeciez tez, podobno dzieci ciesza sie na wido mamy i jej glos a moj ma 4 mies i tydz i raczej zachwytu moja osoba nie widze. Doradzcie cos prosze, na co zwrocic uwage. Czy on nie lubi mojego dotyku?
          • brolek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 13:19
            Po tych wszystkich wydarzeniach okołoporodowych mogą występować zaburzenia si, ale mało jest terapeutów, którzy potrafią zdiagnozować tak malutkie dziecko i skutecznie mu pomóc na tak wczesnym etapie...
            • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 13:26
              a kontakt wzrokowy wiaze sie z zaburzeniami SI, moze to glupie pytanie ale dopiero raczkuje w tym temacie. Te objawy wskazuja mi na autyzm, niestety tylko to mi chodzi po glowie
              • tijgertje Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 13:59
                Nie wiem, czy ktokolwiek zdiagnozuje tak male dziecko, ale jak sie marwrisz, to poszukaj miejsca, gdzie sie zajmuja takimi maluchami i maja pojecie, na co zwracac uwage. osobiscie niczego ci w temacie nie dorzadze, bo z takim maluchem to napraqde trzeba miec pojecie co i jak. wiem jednak, ze dzieci, ktore maja nadwzrocznosc moga miec problemy z kontaktem wzrokowym. Na odleglosc widzi dobrze, blisko, zwlaszcza ruchoy obraz (zatem twarz, nie zabawka) jes rozmyta i normalne, ze dzieko woli byc twarza do swiata. Dlatego tez uwazam, ze nawet jesli gdziekolwiek przyjma ci dziecko na diagnoze (przychodzi mi do glowy jedynie Synapsis dla takich maluchow, ale nie mam doswiadczenia z polskimi instytucjami, wiec moze w innych tez sie da), to tak czy siak powinnas miec najpierw wykluczone wady wzroku i sluchu. zaburzenia SI w tym wieku ma wiekszosc niemowlat, statystycznie czesciej wystepuja u dzieci urodzonych przez CC, ale do roku zwykle wszystko sie wyrownuje. Nie bede mowic, ze wszystko jest ok, bo zwykle matka najlepiej wyczuwa, ze cos jest z dzieckiem nie tak, ale zaczelabym od sprawdzenia wzroku i sluchu, potem neurolog i na koncu zespol dagnozujacy autyzm. Nie nakrecaj sie tym autyzmem za bardzo, ale choc dziecko niewymagajacve, staraj sie budowac z nim kontakt i nie zniechecaj sie, jesli slabo, albo nie tak, jakbych chciala reaguje. Moj mial na poczatku wzmozone napiecie miesniowe, przez jakies 3 miesiace codziennie robilismy masaz Shantala, terapautka nauczyla mnie na bodajze 3 spotkaniach (mialy mial niecale 2 tygodnie, wiec przyjezdzala do mnie, normalnie byly zajecia w grupie dla dzieci od 2 miesiecy). Masaz bardzo fajny, zarowno dla dziecka, jak i dla mnie (terapeuta nie miala prawa dotknac dziecka, pokazywala wszystko na lalce, rodzice musza robic wszystko sami), bardzo prosty, a sadze, ze choc wowczas nic innego mnie nie martwilo, dal nam bardzo dobry start wlasnie w budowaniu wiezi. Choc i tak przegrywalam z ukochanym lwem i misiem;) Tylko do nich syn spiewal, gadal i stroil miny ;)
              • tijgertje Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 14:01
                Tak, problemy z konktaktem wzrokowym maga wynikac rowniez z zaburzen SI.
                • polaa27 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 14:46
                  Czy dziekco małe czy nie to diagnozę autyzmu zaczyna się od diagnozy słuchu i wzroku. Zresztą jako dziecko z przejsciami okołoporodowymi powinniście takie badania wykonać. Na początek badanie przesiewowe słuchu, jak cos bedzie źle to abr. I dobry okulista. Skad jesteś? To polecimy takich specjalistów.
                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 15:27
                    okolice opoczna (woj lodzkie)
                    • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 15:33
                      szpital powinien dać Ci skierowania do specjalistów przy wypisie. przynajmniej tak było u mnie, mam synka wcześniaka, z obciążeniem okołoporodowym. kierowana przez szpital robiłam i badania słuchu, i usg przezciemiączkowe, i badania wzroku w kierunku retinopatii, i usg stawów. Nie dostaliście tego?
                      aha - samo cc jest dużym prawdopodobieństwem wystąpienia zab.SI.
                      badania syna robiłam w Łodzi.
                • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 18:50
                  przyszedl mi do glowy jeszcze wirus CMV, maly mial badanie tydz po urodzeniu i IgG dodatnie a IgM ujemne , obnizone napiecie miesni, przedluzajaca sie zoltaczka i wrodzone zapalanie pluc, juz sama nie wiem czy to moze miec zwiazek? Co doklaadnie oznacza taki wynik?
    • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 15:29
      doradzam sprawdzić wzrok i słuch. tym bardziej, że mały brał leki. usg przezciemiączkowe robił doświadczony lekarz? - nie czepiam się, pytam ponieważ to b. istotne przy sprawdzaniu stanu po wylewach. zaburzenia SI zapewne są, to dosyć częste w patologii ciąży. onm również jest tego wynikiem (patologicznej ciąży - bo rozumiem że taką miałaś?).
      poszukaj doświadczonego neurologa i rehabilitanta SI (musi mieć II stopień). warto dziecko "pokazać". to na początek. no i trzymaj rękę na pulsie, wiadomo że im szybciej masz ewent. diagnozę, tym szybciej działasz, a czas ma znaczenie. weź też pod uwagę fakt, iż być może synek po prostu rozwija się swoim tempem i tyle :)
      mam nadzieję że Cię nie przestraszyłam tymi radami. spróbuj do tego podejść na spokojnie, w myśl zasady - sprawdzę, żeby się upewnić, że jest ok.
      pozdrawiam
      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 16:48
        tak, ciaza byla patologiczna, sporo komplikacji. USG robil doswiadczony radiolog. To zaczniemy od zbadania wzroku i sluchu ale podejrzewam ze wszystko ok. Od kilku dni synek bardzo marudzi ( jak nigdy), 2 tyg temu zaniklo gruchanie, synek malo sie na nas patrzy np podczas usypiania patrzy na szafe albo lampe zamiast na nas. Zastanawiajace to bo przy zabawie patrzy zawsze na zabawki ktore pokazujemy albo na nas, ale prawie wogole sie nie cieszy podczas zabawy. Na zeby raczej zawczesnie, skad ta zmiana zachowania i czemu nie grucha?
        • marektatojakuba Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 19:12
          Myślę, że dziewczyny słusznie doradzają badanie słuchu i wzroku.
          Ja bym do kompletu dodał jeszcze neurologa dziecięcego, który w badaniu może wychwycić nieprawidłowości i ewentualnie zlecić dodatkową diagnostykę.
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 19:56
            jestesmy pod kontrola neurologa dzieciecego a nawet 2 ( wizyty mamy co miesiac, poki co bylo ok)
            • domi2209 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 22:23
              A może zaczyna ząbkować? maluszki wtedy też mogą być marudne. Może poproś o skierowanie od pediatry do Ośrodka Wczesnej Interwencji, tam mają psychologów i neurologopedów wyspecjalizowanych w takich maluszkach, sprawdzą jak z tym głużeniem i z rozwojem psychicznym ,najprawdopodobniej testem brunet lezine
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 14:45
                mieszkam w woj lodzkim, jaki osrodek wczesnej interwencji polecacie?
            • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 16:37
              jak odruchy u małego (np. moro, atos, stos?). zanikają te niemowlęce? czy jest reakcja obronna (dziecko wyciąga rączki przed siebie przy opuszczaniu go w pozycji poziomej?)

              tu więcej o odruchach www.edukacja.edux.pl/p-12634-odruchy-u-noworodkow-i-niemowlat.php
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 17:23
                zaraz po nowym roku sprawdzi to rehabilitantka, reakcja obronna to cos innego niz Moro? jak to sprawdzic?
                • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 18:07
                  złap dziecko i "zawieś" poziomo nad powierzchnią (np. podłogą, łóżkiem), następnie dosyć szybko opuść w dół, dziecko powinno wyciągnąć rączki w odruchu obronnym.
                  niestety nie pamiętam w którym miesiącu ten odruch obronny powstaje, a nie chcę Cię niepotrzebnie stresować (i tak pewnie jesteś już w stresie), zapytaj proszę o to rehabilitanta lub swojego neurologa. pamiętam że u mojego syna neurolog to sprawdzała.
        • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 09:06
          a szczepiłaś go ostatnio drugą dawką DTP? chodzi mi o szczepienie błonica/tężec/krztusiec.
          pytam z uwagi na fakt, iż Twoje dziecko ma onm. mój syn też je miał(i pewnie jeszcze ma) i b.dokładnie pamiętam, że po drugim lub trzecim szczepieniu mały stanął rozwojowo. stres przeżyłam ogromny, okazało się, że organizm syna walczył z tym, co dostał. po miesiącu "wrócił" na normalny tor. jednak kolejne szczepienia mieliśmy mocno odraczane w czasie. i oczywiście wszystkie acelularne od samego początku.
          koleżanki córka po drugiej dawce dostała diagnozę podejrzenia porażenia mózgowego. na szczęście okazało się, że to reakcja na szczepionkę, ale kolejne dawki zostały wstrzymane. i chyba do tej pory ich nie otrzymała, a ma 5 lat.
          nie piszę Ci tego, by straszyć. szczepienia są potrzebne, niemniej dzieci z patologicznych ciąż mogą inaczej reagować na wszelkie obciążenia organizmu. i w ich przypadku należy szczepić z dużą rozwagą.
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 10:53
            szczepilam, i to wlasnie tak od miesiaca widze zmiane, albo wczesniej nie zauwazylam...nie wiem. A kto mi moze odroczyc szczepienie? neurolog? bo kolejne nam po nowym roku. Synek tak jakby zatrzymal sie w kontaktach z nami, ale nie wiem czy to po szczepieniu, jakos mam pesymistyczne mysli, bo ten kontakt wzrokowy gdy mamy go na rekach jest nijaki...
            • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 16:31
              nam odraczał pediatra, mądry człowiek zresztą. ja ufałam (i ufam) jemu, a on słuchał tego co mówię. nie musiałam zatem brać zaświadczenia od neurologa, bo normalnie to neurolog decyduje.
              czy u Twojego synka szczepienie spowodowało zastój trudno powiedzieć, napisałam żebyś wzięła to pod uwagę, gdyż moje dziecko tak zareagowało na DTP. po miesiącu ruszył do przodu, ale kolejne szczepienie zostało odłożone. myślę że dłuższe przerwy były w naszym przypadku b.dobrą decyzją, syn już więcej takich zawisów nie miał. niemniej każde kolejne szczepienie było dla mnie stresujące.
            • aska381 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 24.12.12, 13:59
              >A kto mi moze odroczyc szczepienie?
              Sama możesz o tym zdecydować, w końcu to twoje dziecko. Więcej informacji i pomoc znajdziesz na szczepienia.org.pl/
    • muchomorczerwony Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.12.12, 23:54
      synek Twoj jest bardzo malutki i chyba musisz troche poczekac i wtym czasie go obserwowac...jednak ja bym stawiala na to,ze bedzie wszytsko dobrze, bo mam dwuletnia corke, ktora jest typem niezaleznej samosi, jest odwazna i lubi robic wszytsko sama(nigdy nie pozwalala sie karmic, jadla rekami, potem lyzeczka zawsze sama). wszystko z nia ok,ale jako niemowle tez nie chciala byc noszona, nie zgodzila sie np na noszenie w chuscie i sie tym martwilam,ale teraz wiem,ze jej chodzilo o to,aby mogla sama raczkowax po podlodze i nie zyczyla sobie na interwencje innych, bo taki ma charakter, chciala sama dyktowac,gdzie chce 'isc". z tym,ze z kontaktem wzrokowym nie bylo problemu, gaworzyla wczesnie i duzo. no ale z drugiej strony machala rekami i piszczala,jak dzieci z autyzmem,ale jej minelo okolo roku.
      moze Twoj synek z powodu trudnych przejsc, rozwija sie wolniej jesli chodzi o kontakt wzrokowy i za miesiac czy dwa bedzie juz prawidlowo reagowal.

      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 11:05
        no wlasnie tutaj dochdzi kwestia kontaktu wzrokowego (a to wazna kwestia), czemu mnie nie zauwaza gdy jest w kontakcie dotykowym ze mna? A widzi mnie gdy np lezymy i sie bawimy (tzn ja sie nad nim nachylam), ten kontakt wzrokowy tez nie jest za dlugi
    • zebra12 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 09:14
      W tym wieku nie diagnozuje się autyzmu, zwłaszcza, że często te dzieci rozwijają się dobrze do pewnego czasu i nagle następuje regres. Ten regres jest charakterystyczny w autyzmie. Pierwsze objawy pojawiają się więc w drugim roku życia.
      • domi2209 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 10:03
        To nie jest tak do końca, chociaz niestety w Pl jesteśmy mocno do tyłu, w Kanadzie opracowano i z powodzeniem stosują Autism Observation Scale for Infants,taką przesiewówkęi badania pokazują,że dzieci,u których później zdiagnozowano autyzm osiągały wcześniej wysokie wyniki w tych skalach. Samej skalli nie znalazłam niestety w sieci,ale znalazłam opis sfer,które badają (ale piszą o dzieciach 6 miesięcznych,więc 4 miesięczne w ogóle moim zdaniem nie ma tutaj co porównywać):


        Visual tracking Ability to visually follow a moving object laterally across the midline.

        Disengagement of attention Ability to disengage and move eyes/attention from one of two competing visual stimuli.

        Orientation to name Ability to move head and/or eyes toward and look at the examiner when name is called.

        Differential response to facial emotion Ability to respond differentially through facial, head or other motor movements to a change in the examiner’s facial expression from smiling to a neutral expression.

        Anticipatory social response Ability to anticipate and enjoy social (vs. physical) cause-effect relationships.

        Imitation Ability to reproduce an action produced by the examiner.

        Social babbling Ability to engage in back-and-forth (reciprocal) vocalisations with the examiner.

        Eye contact Ability to consistently establish appropriately sustained eye contact with the examiner.

        Reciprocal social smile Ability to smile in response to the examiner’s smile.

        Coordination of eye gaze and action Ability to co-ordinate gaze with actions on objects.

        Behavioural reactivity General responsiveness, including under reactivity and over reactivity, to the activities and toys introduced, and to the examiner’s actions.

        Cuddliness Physical responsiveness to being cuddled by parent.

        Soothability Ease of being soothed by parent using social means such as touch, other forms of human contact, or verbal reassurance.

        Social interest and shared affect Ease of engagement and interest in activities, and ability to share positive affect with the examiner.

        Transitions Ease and consistency with which toys are relinquished and movement is made from one activity to another.

        Motor control Degree to which motor behaviour is goal-directed, organised and modulated.

        Atypical motor behaviour Presence of developmentally atypical gait, locomotion, motor mannerisms/postures or repetitive motor behaviours.

        Atypical sensory behaviour Presence of developmentally atypical sensory behaviours in any modality (e.g. smelling of toys, staring at hands/shapes/objects, or feeling textures).
        • pinkdot Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 11:21
          To prawda co pisze domi. Może nie diagnozuje się autyzmu u niemowląt, ale obecnie metody diagnostyczne są już tak zaawansowane, że można określić na podstawie takich badań, które dzieci znajdują się w grupie ryzyka wystąpienia zaburzeń ze spektrum autyzmu. A tak wczesna interwencja jest naprawdę w stanie zmienić WIELE w prospektach dziecka na przyszłość
          Słuchałam kiedyś wykładu na TED w tym temacie i pewien naukowiec się wypowiadał, że ma jednak dylematy etyczne w kwestii diagnozowania takich maluchów, bo co z tego, że on powie rodzicom, że ryzyko wystąpienia autyzmu u ich dziecka jest spore, skoro nie ma infrastruktury by wczesną interwencję u takich maluchów podejmować. Ja uważam jednak, że rodzice są i tak dla dziecka najważniejszym terapeutą, i mając taką przewagę czasową mogą wiele zmienić - dostęp do informacji jest teraz bajecznie prosty (zwłaszcza jeżeli zna się dobrze angielski, jeżeli nie - motywacja by się nauczyć), można ćwiczyć w domu, jeżeli się wie, że coś jest na rzeczy.

          Do autorki wątku - jeżeli masz jakieś niepokoje, zapisz dziecko na wizytę do Synapsis, oni chyba jako jedyni w Polsce przyjmują takie maluchy.
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 11:37
            Czy ktos wie jak dlugo czeka sie na wizyte? Czy potrzebne jest skierowanie? Czy to prywatna diagnoza? Bo ja sie wogole nie orientuje i przyznam ze jestem zagubiona
            • pinkdot Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.12.12, 12:02
              Czeka się raczej długo w takich instytucjach, parę miesięcy, dlatego dzwoń od razu. Skierowania nie potrzeba z tego co się orientuję. My nie robiliśmy diagnozy w Synapsis, ale w podobnej instytucji i chcieli od nas również badanie słuchu - robiłam prywatnie, więc nie wiem ile czasu się czeka na NFZ. Tymczasem myśl pozytywnie, bo może naprawdę nie ma się czym martwić, ale staraj się właśnie angażować dziecko we wszelkie interakcje, kup nawet farbki do twarzy i maluj sobie dzikie wzory wokół oczu, kontakt wzrokowy to niezwykle ważna sprawa, ale można go właśnie wyćwiczyć. No i wydaje mi się, że dużo bliskości też jest ważne - nawet jeżeli dziecko wydaje się być szczęśliwe gdy leży sobie samo i wydaje się nie potrzebować "zabawiania". Polecam zaopatrzyć się w książkę Cieszyńskiej i Korendo "Wczesna interwencja terapeutyczna" bo tam są właśnie fajne pomysły na ćwiczenia/zabawy, w które można stosować już u takich maluchów. Również bardzo interesujące i inspirujące są zeszyty z serii "Zabawy Fundamentalne".
              • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 24.12.12, 15:03
                Moj jak juz pisalam nieco starszy.
                W srode ogladala go pielegniarka srodowiskowa (mieszkam w UK tu nie ma wolnego dostepu do pediatry tak jak w PL) i wg niej wszystko ok,a badanie przesiewowe robia w 8mz.
                Co nie zmienia faktu,ze wiedziona instynktem sama zaczelam szukac cwiczen/zabaw z takimi maluszkami.
                I choc mojemu dziecku jest doskonale w swoim wlasnym towarzystwie to bedac "brutalna" mama wchodze z butami w jego swiat i wymagam od niego dwoch rzeczy-znoszenia mojego towarzystwa i aktywnosci fizycznej.
                I powiedziec musze,ze zaczynam widziec maluskie postepy.
                Wiec co dziennie rano i wieczorem robimy rozne wygibasy-znalezione w necie, wymyslone przeze mnie, podpowiedziane przez znajomych itp. Chodzi mi o dwie rzeczy-zeby maly byl jaknajwiecej w kontakcie (wzrokowy, cielesny itp) oraz,zeby zmobilizowac go do ruchu-jeszcze tydzien temu lezal jak kloda-dzis jakimis mikro ruchami "dopelzal" (na plecach!) do choinki-cale 30-40cm "przewedrowal",ale dla mnie jest to postep. Dodam,ze synek ma 6 miesiecy,wiec jego rowiesnicy juz potrafia siedziec czy pelzac czy sie obracac-on dopiero zaczyna kojarzyc,ze ma 2 rece i 2 nogi i cos z tym sprzetem mozna sprobowac zrobic.
            • szironna Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 25.12.12, 19:04
              masz dosyć blisko do Łodzi, umów się na wizytę np. tu www.navicula.pl/
              czeka się długo, niemniej zadzwoń i zapytaj. czasami jest tak, że ktoś zrezygnuje i w tę "dziurę" wskoczycie.
              w fundacji Jaś i Małgosia w Łodzi też robią diagnozy, ale tu raczej odradzam, gdyż czynią to młode osoby, tuż po studiach. nie umniejszam absolutnie ich wiedzy, ale doświadczenie przy diagnozowaniu jest moim zdaniem niezbędne. gdyby w zespole diagnozującym były i osoby po studiach, i te z doświadczeniem - wtedy ok. ale z tego co wiem, nie ma tu takiego zwyczaju.
              zatem jeśli nie navicula w Łodzi, to doradzam synapsis w Warszawie www.synapsis.waw.pl/
    • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 18.02.13, 21:09
      Minely 2 miesiace od mojego wpisu, przez ten czas bylismy u 3 roznych neurologow i czeka nas jeszcze jedna wizyta. Juz sie nie bede rozwodzic czemu az tylu. Tylko raz zadalam pytanie lekarzowi czy wg niego spolecznie jest ok. W pozostalych przypadkach nie zdazylam zapytac bo synek nawiazywal kontakt wzrokowy i sie usmiechal zanim zadalam pytanie o rozwoj spoleczny, lekarze sami go chwalili ze jest kontaktowy. Ale ja mam nadal watpliwosci. Za Wasza rada zapisalam go do Synapsis i cze kamy na termin. Mysle ze ok 8 mies bedziemy na obserwacji bo dzwonilam prawie 2 mies temu.
      -synek nadal nie nawiazuje kontaktu wzrokowego gdy mam go na rekach, za to jak mam go na rekach a ktos podejdzie to patrzy
      -kontakt wzrokowy okresle jako krotki/urwany?/przelotny
      -reaguje jak do niego mowie, spojrzy sie na mnie ale z reguly"nie podtrzymuje dlugo kontaktu wzrokowego", owszem zdarzaja sie dlugie wymiany spojrzen ale nie za czesto
      -czesciej sie usmiecha, wydaje mi sie ze poznaje moj glos
      -jeszcze nie gaworzy, gluzy raczej malo, ma okresy "ciszy"/ piskow/ raczej mowi do siebie i do kocyka
      -stal sie "bardziej wymagajacy"/ ciagle by chcial na rekach
      -usmiecha sie przy akuku (ale tylko wtedy gdy chowam sie za noga od lawy, odslanianie i zakrywanie twarzy go nie bawi)
      -jak chce mu pokazac kosi kosi to czesto nerwowo zabiera rece, tylko czasem mu sie podoba
      -usmiecha sie do odbicia w lustrze
      -obcym sie przyglada ale tez nie za dlugo
      -woli zabawki niz mnie, ale zdarza mu sie piszczec w moim kierunku tak jakby chcial zebym do niego podeszla


      • mikkoevi Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 08:17
        Mooja rada spokojnie czekaj na wizytę w Synapsis. Nie denerwuj się tak bo to dziecku na pewno nie pomoze. Zapisz sie z dzieckiem na jakies zajecia grupowe np basen. Pozatym dużo kontaktu z dzieckiem, może pomyśl o masowaniu maluszka.
        • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 12:07
          Ja nie specjalista,ale z tego co do tej pory wyczytalam/sie dowiedzialam to konakt wzrokowy nie polega na tym,zeby dziecko gapilo sie w oczy rodzcow czy opiekunow. Wrecz przeciwnie-czesto dzieci ze spektrum gapia sie ludziom w oczy i nie wiedza kiedy wzrok odwrocic.
          Kontakt wzrokowy to umiejetnosc wymiany informacji za pomoca wzroku/mimiki twarzy.
          Np. dziecko lezy na kocyku i sie bawi-wchodzisz do pomieszczenia,zeby cos zabrac. Dziecko odwraca glowe w Twoja strone i sie usmiecha-Ty odopwiadasz na ten usmiech. Mowisz cos do dziecka,a ono na ciebie spoglada, pokazujesz mu cos,a ono w tym kierunku patrzy,ale spoglada tez na Ciebie,zeby pokazac,ze jest "w temacie".
          To nie chodzi o gpienie sie sobie w oczy-to tez jest zle-tak samo jak z blizkoscia. Zaburzenie moze polegac na tym,ze dziecko nie chce sie zupelnie przytulac,ale moze tez byc tak,ze przytula sie do kazdego i w kazdej sytuacji. Oba zachowania sa niepokojace.

          PS. Co wiecej w niektorych sytuacjach odwracanie wzroku jest jaknajbardziej naturalne i pozadane-np. jak dziecko nabroji i dostaje ochrzan (wiadomo to starsze dziecko) to ucieka wzrokiem-bardzo prawidlowa reakcja :)
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 14:03
            nasza rehabilitantka ktora zajmuje sie dziecmi z autyzmem (tylko starszymi) tez mi to powtarza, stwierdzila ze nie diagnozuje sie autyzmu na podstawie dobrego/zlego kontaktu wzrokowego, ze to wszystko nie jest takie proste. No to czekamy na fachowa obserwacje...
            • agusia.24 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 16:06
              powiem tak, nie nakręcaj się, ale też nie bagatelizuj sprawy, obserwuj dziecko, z reguły rodzice mają przeczucie w tym względzie i lepiej znają dziecko niż specjalista, my też byliśmy pod opieką neurologa z powodu napięcia mięśniowego, i jakoś przez pół roku nikt nam nie zwrócił uwagi że coś jest nie tak, a ja od początku czułam że coś jest na rzeczy, mimo że pediatra (nie jeden zresztą) twierdził że wymyślam i skierowania musiałam nie mal siłą uzyskać,
              najpierw tak jak wszyscy radzą zbadajcie słuch i wzrok, ja też się ie spodziewałam że tu coś wyjdzie, ale na pewno trzeba to wykluczyć
              nie patrz tylko na ten kontakt wzrokowy, u mojego synka z kontaktem wzrokowym nie było problemu, a autyzm ma
              mój uśmiecha się non-stop, jest tak wesołym dzieckiem i przyjaźnie nastawionym, że naprawdę niektórzy się pukają w czoło, więc też nie można powiedzieć że dzieci autystyczne są ponure, nie uśmiechają się
              "-jeszcze nie gaworzy, gluzy raczej malo, ma okresy "ciszy"/ piskow/ raczej mowi do siebie i do kocyka"- u mnie było to samo, jeden tydzień buzia się nie zamykała, później cisza, gadał do sufitu najczęściej
              "usmiecha sie przy akuku (ale tylko wtedy gdy chowam sie za noga od lawy, odslanianie i zakrywanie twarzy go nie bawi)"- mój się cieszył jak chowałam się za drzwi, na zakrywanie też na początku nie reagował
              "-jak chce mu pokazac kosi kosi to czesto nerwowo zabiera rece, tylko czasem mu sie podoba", mój też na początku tak reagował
              "-usmiecha sie do odbicia w lustrze"- mój uwielbia lustro, stroi różne miny
              zwróć uwagę na inne sfery niż kontakt wzrokowy, bo to naprawdę nie jest wyznacznik, jak bawi się zabawkami? jakie preferuje: te głośne, grające,ruszające się, czy zwykłe, czy ma jakieś dziwne zachowania(np.wpatrywanie się, zawieszanie), czy reaguje na imię, czy potrafi się skupić jak mu coś opowiadasz czy pokazujesz
              dziwne zachowania które skłoniły mnie do diagnozy ( miał trochę ponad 1,5 roku)
              preferował rzeczy które mają kółka, cokolwiek to by było, bawił się tym wpatrując się w ruch kółek, potrafił siedzieć tak i ze dwie godziny, nie bawił się zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem, nie reagował na imię, dosłownie jakby był głuchy, kontakt wzrokowy był nie taki znowu najgorszy, choć idealnie nie było, w stosunku do obcych zachowywał się normalnie, ani nie był przesadnie zainteresowany, ani wystraszony, ogólnie zawsze pozytywnie nastawiony, ale bardzo często też było tak że miała ludzi "gdzieś" jak gdzieś szliśmy to interesowały go przede wszystkim przedmioty, rzeczy nie ludzie, miał hopla na punkcie lamp, potrafił stać i się wpatrywać godzinę, chodził wzdłuż ogrodzenia,siatki, płotu, ściany, tam i z powrotem cały czas się wpatrując
              czekaj spokojnie na diagnozę, obserwuj dziecko,możesz też nagrywać niepokojące Cię zachowania i potem pokazać specjaliście, my tak robiliśmy czekając na diagnozę, i panie powiedziały że bardzo im to pomogło

          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 17:00
            yadrall a jak Twoj mlodszy:) ?
            • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 19.02.13, 20:42
              Mlodszy ma prawie 8 miesiecy i fizycznie jest do tylu-nadal nie siedzi, nie pelza, nie raczkuje. Ale cos tam sie zaczyna dziac-puki co nauczyl sie przekrecac z brzucha na plecy i odwrotnie, kreci sie w kolo wlasnej osi. przeklada zabawki z raczki do raczki. Zacza sie ineteresowac zabawkami. Ladnie nam idzie rozszerzanie diety-chetnie je moje pokarmy-sama gotuje.
              Usmiecha sie, gluzy, piszczy, smieje glosno. Nie gaworzy.
              Nie lubi robic kosi kosi,ale dopomina sie o kontakt z czlowiekiem. Owszem sam sie bawi,ale widac,ze lubi jak ktos sie do niego usmiechnie, zagada itp. Czasem sie upomina o uwage,choc glownie wtedy gdy jest glodny.
              Odporny na bol-dzis starszy brat go ugryzl,ze az slad (siniak) zostal,a ten tego nawet nie zauwazyl.

              Za jakies 2 tyg powinnismy miec kontrole jego rozwoju (tu po ukonczeniu 8 miesiecy) i zobacze co powiedza na ten rozwoj fizyczny. Rozwoj spoleczny mysle,ze w granicach szeroko pojetej normy. Tak mi sie wydaje przynajmniej...
    • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 14:50
      odswiezam watek, chociaz nie wim czy ktos jest zainteresowany, synek ma 8,5 mies i niestety"zalicza" wszystkie punkty ostrzegawcze zarowno w rozwoju ruchowym jak i spolecznym. Na dzien dzisiejszy nie siedzi posadzony z podparciem z raczkami. Jest bardzo ciekawski i niestety krotko zatrzymuje wzrok na mojej twarzy z bliskiej odleglosci, doszly problemy z ubieraniem. Nie gaworzy prwie wcale, nie ma zadnych sylab.
      • halogen75 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 17:16
        Navicula w Łodzi, można się skontaktować ale z tego co pamiętam nie diagnozują tak małych dzieci. Synapsis, ja uderzałabym tam póki co. Obniżone napięcie mięśniowe i kontrola odruchów- neurolog plus lekarz rehabilitant (tak małym dzieciom rehabilitanci dają często instruktaż ćwiczeniowy do domu, który zmienia się wraz z wiekiem dziecka). Co miesiąc jeździ się na kontrole co zmieniło się w temacie. Przy obniżonym napięciu mięśniowym powinno się odpowiednio dziecko trzymać, sadzać, kłaść, podnosić powtarzając pewne ćwiczeniowe chwyty aż do znudzenia, wówczas dziecko wyrabia w sobie automatycznie odruchy prawidłowego funkcjonowania fizycznego dzięki naszej stymulacji, inaczej będzie robiło pewne rzeczy po swojemu, by "ominąć" trudność i w przyszłości będzie się trudniej już tego pozbyć. Pierwszy rok to też rok pełen przeróżnych skoków rozwojowych, które są dla dziecka milą psychiczną i fizyczną do pokonania. Stąd czasem nikną jedne czynności na rzecz innych ale po jakimś czasie wracają jak bumerang i jest to normalny stan rzeczy. To też trzeba mieć zawsze na uwagę. Dziecko, które przeszło sporo od samego początku i ma utrudniony start może odbiegać rozwojowo od standardu aczkolwiek są również w tym temacie pewne ramy graniczne.
      • orija Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 17:18
        Bardzo rzadko piszę na tym forum, ale jestem regularnym "czytaczem". Z tego co piszesz mały jest opóźniony ruchowo i społecznie. Jeśli miałabym Ci coś doradzić to proponuję abys w swoim rejonie znalazła fizjoterapeutę zajmującego się terapią NDT-Bobath, koniecznie z certyfikatem po kursie. Ja sama jestem terapeutką Bobath i odpowiednio podjęta terapia może zdziałać cuda, uwierz. Te działania, które podejmujemy w swojej pracy mają wpływ nie tylko na sferę ruchową, ale poprzez ruch także na rozwój społeczny i emocjonalny, bo to są ściśle powiązane ze sobą układy. Czasami zdarza się, że badanie neurologiczne nie wystarcza z różnych względów, bo fizjoterapeuta widzi więcej oceniając dziecko kompleksowo i poświęcając dla niego więcej czasu. Pozdrawiam i życzę powodzenia
        • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 17:44
          oczywiscie jestesmy pod stala kontrola neurologiczna, tutaj zaden z lekarzy nie widzi nic niepokojacego, odruchy ok, badania tez. Jestesmy pod kontroloa rehabilitantki, dopiero po zmianie osoby rehabilitujacej i rodzaju cwiczen maly ruszyl do przodu. Wreszcie wysoki podpor, turlanie, obroty wokol osi, widac ze "jest ruchliwy", zwinny, zaczyna nogi podkladac pod pupe, to wszysto w ciagu doslownie tygodnia.
          Spolecznie oczywiscie zaczelam panikowac gdy maly mial 4 mies, niby skupial wzrok, ale cos mi nie pasowalo. Do tej pory nie lubi sie przytulac, doslownie odpycha mnie przy usypianiu (jakos go uspic musze bo sam nie potrafi),skupia wzrok, ale to jakies "sliskie" spojrzenie, im blizej tym gorzej, a jak go trzymam przed sobo to nie ma mozliwosci zeby spojrzal nawet jak mowie, a wzrok ok.
          Oczywiscie z Wasza rada skonsultowalam sie z synapsis, kilka dni temu wyslalam nagrania z malym, nie niektorych zaprezentowal sie ok, ale sa i takie gdzie wogole go nic nie interesuje, jest skupiony na zabawce i nie raeguje jak wolam np przez prawie minute. Z reguly wyglada to tak ze jak mowie do niego jest reakcja, spojrzy sie (zerknie z usmiechem) chowajac przy tym gowe np w kocyk, raczej nie mam mowy o podtrzymaniu spojrzenia, chyba ze to ktos obcy to chwile sie zainteresuje. Nie wiem czy tak maja male dzieci (moj ma 8,5) ze doslownie niczym nie moge go zajac, chcialabym sie z nim pobawic na macie, pobaraszkowac, polaskotac, porobic glupie miny ale on na taka zabawe ma doslownie ochote raz na tydzien albo i nie. przkreca sie na brzuch i wrzeszczy. Jak tylko mnie widzi to chce na rece, wyciaga je ale jeszcze "nie swobodnie", buczy pod nosem i zerka raz na mnie raz obok.
          8,5 mies i nie ma sylab to tez chyba pozno prawda?z tego co wiem to dzieci w jego wieku robia sporo swiadomych gestow, typu papa. albo chociaz sa zainteresowane. A jak ja próbuje z malym poklaskac to nerwowo raczki zabiera:( usztywnia je i koniec zabawy...
          • halogen75 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 18:06
            aleksandrajurek napisała:

            > oczywiscie jestesmy pod stala kontrola neurologiczna, tutaj zaden z lekarzy nie
            > widzi nic niepokojacego

            No nie, nie zgodzę się, że nic niepokojącego nie ma. Samo obniżone napięcie stanowi aspekt, że jednak jest się czym zająć:)

            Jestesmy pod kontroloa rehab
            > ilitantki, dopiero po zmianie osoby rehabilitujacej i rodzaju cwiczen maly rusz
            > yl do przodu. Wreszcie wysoki podpor, turlanie, obroty wokol osi, widac ze "je
            > st ruchliwy", zwinny, zaczyna nogi podkladac pod pupe, to wszysto w ciagu doslo
            > wnie tygodnia.

            Super:) Tak trzymajcie:)

            Nie wiem czy tak maja male dzieci (moj ma 8,5) ze doslownie niczym ni
            > e moge go zajac, chcialabym sie z nim pobawic na macie, pobaraszkowac, polaskot
            > ac, porobic glupie miny ale on na taka zabawe ma doslownie ochote raz na tydzie
            > n albo i nie. przkreca sie na brzuch i wrzeszczy.

            Owszem czasem tak mają i może to wzbudzić niepokój i może wynikać z pewnych nieprawidłowości ale też nie musi.

            > 8,5 mies i nie ma sylab to tez chyba pozno prawda?

            I tak i nie, dobra wiem, napisałam jakbym wymigiwała się od sensownej odpowiedzi:P Ale w rzeczywistości jest tak, że może to być punkt, któremu warto się przyjrzeć i poobserwować, a nawet poważnie skonsultować ale co do sylabizowania to naprawdę jest spora przestrzeń czasowa u dzieci i jednym przychodzi to z łatwością, innym nie i nie zawsze oznacza to coś "złego".

            ?z tego co wiem to dzieci w je
            > go wieku robia sporo swiadomych gestow, typu papa.

            O nie, tutaj się nie zgodzę, a wręcz zaprotestuję;) Niektóre dzieciaki gesty typu papa, czy też klaskanie (kosi kosi) łapią w 11-12 miesiącu, a nawet dalej.

            A jak ja próbuje z malym poklaskac to nerwowo raczki zabiera:( usztywnia je
            > i koniec zabawy...

            Może to wynikać już z samego ONM.
            • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 27.04.13, 21:20
              zle sie wyrazilam co do tego ze lekarze nie widza nic niepokojacego, na poczatku, kiedy maly lal sie przez rece, mimo obciazajacego wywiadu lekarze zlecili mam badania pod katem chorob miesniowych, infekcji, i kilka innych, kiedy lekarz sprawdzal odruchy ja umieralam z niepewnosci, po szeeregu konsultacji poki co wykluczone choroby nerwowo-miesniowe. Wg nich spolecznie jest ok, a ja ciagle szukam...
    • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 11:30
      jestesmy po pierwszej wizycie w synapsis, synek ma 10 mies, panie nie widzialy nic niepokojaceg i wg nich nie spelnia kryteriow calosciowych zaburzen rozwoju. Niestety to ze kompletnie nie nasladuje nie daje mi spokoju.
      Zaczal gaworzyc jak mial 9 mies, a 9 mies i tydzien jak zaczal swobodnie wyciagac raczki, wszystko tak pozno przychodzi...
      Pytany "gdzie jest..." zaczyna sie rozgladac, czasmi prawidlowo popatrzy w kierunku taty, babci, pieska, misia, wie gdzie zegar. Ale to mnie nie uspokaja, wydaje mi sie ze mam z nim "sredni" kontakt chociaz w osrodku twierdza ze jest prawidlowy. Sama nie wiem co myslec, nie zaspuje go setkami gestow, ucze tylko jednego i nic.
      • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 21:27
        Juz CI odpisalam na innym forum,ale tu krotko.
        Od 2 latka wymaga sie nasladowania czy pokazywania i to,ze Twoje dziecko pytane "gdzie jest...?" zaczyna sie rozgladac swiadczy o jego prawidlowym rozwoju-znaczy,ze rozumie iz go pytasz (rozroznia zdania twierdzace i pytajace) i co wiecej rozumie O CO go pytasz! To znacznie przewyzsza wymogi dla tego wieku!
        Jezeli faktycznie Twoje dziecko patrzy prawidlowo w kierunku rzeczy o ktora pytasz to jego rozumienie jest conajmniej prawidlowe, jezeli nie powyzej normy dla dzieciakow do roku.

        Ps. moj ma 11 mies i 2 tyg i nadal nie wyciaga raczek...
        • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 21:37
          tak patrzy prawidlowo, narazie ucze go tylko jednego gestu papa (tzn pokazuje wychodzac z pokoju), nie chce go zasypywac nowosciami. Martwi mnie to ze na rekach kompletnie nie reaguje jak sie do niego mowi, podnosze go, mowie a on nic. Karmie, mowie a on nic...Mam go na kolanach przodem do siebie a on sie tez tylko sie rozglada...
          • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 22:05
            To akurat moze niepokoic,bo sam fakt nie robienia pa-pa czy innego nasladowania w tym wieku nie jest powodem do zmartwienia.
            A czy on juz wstaje na nozki? Siada?

            Bo moze jest tak,ze fizycznie jest malo sprawny i jak go podnosisz to raptem widzi to co chcialby widziec,a czego z pozycji podlogi nie widzi? I to go tak fascynuje? Bo moj najlepszy kontakt to ma jak juz jest zmeczony i lezy u nas w lozku. Wtedy moze sie na nas gapic, wklada palce w oczy, do buzi itp. Jak jest na rekach i moze ogladac swiat z innej perspektywy niz podloga to wszystko inne go bardziej interesuje niz ja.

            Ps. jak mojego karmie to tylko otwiera paszcze i czeka na kolejna lyzeczke-zwykle "mowi" jak ma dosc-wtedy parska spektakularnie tym co ma w paszczy. W czasie karmienia najbardziej interesuje go zawartosc miski :)

            Nie mowie,ze Twojemu malcowi napewno nic nie jest,ale skoro bylas z nim u specjalistow i kolejna wizyte macie za 6 miesiecy to mysle,ze przez ten czas mozesz poprostu cieszyc sie macierzynstwem i nie martwic na zapas.
            • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 22:10
              nie wstaje i nie siedzi, mam nadzieje ze to zachowanie jest spowodowane ciekawoscia...
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.06.13, 22:23
                niby kontakt wzrokowy z bliska jest ale nie na rekach, chyba ze ja go trzymam i ktos podejdzie. Maly ciagle sie wspina po mnie i wyciaga raczki, niby jest duzo fajnych zachowan ale to co napisalam ciagle mnie niepokoi. Czyli brak reakcji jak np siedzi u mnie na kolanach, ja wolam a on sie rzadko odwraca, czasmi spojrzy przelotnie i tyle, jak go podnosze spojrzenie tez przelotne.
    • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 09:14
      Sprawdzilam:
      - w czasie karmienia moje dziecko sie na mnie nie patrzy-siedzi w wysokim fotelu i najpierw najbardziej interesuje go zawartosc miski,a potem firanka z okna (siedzi w wysokim krzeselku,kolo okna). Jakos wczesniej nie zwracalam na to uwagi i mi to nie przeszkadzalo
      - w czasie zabawy-nie reaguje jak sie go wola-tez nie zastanowilo mnie to wczesniej-poprostu zajety niemowlak
      Ogolnie kontakt wzrokowy nie oznacza,ze sie ciagle patrzy sobie w oczy! Brak kontaktu wzrokowego jest wtedy gdy maluch calkiem omija twarz doroslego. Poza tym zaburzony kontakt wzrokowy nie jest jeszcze powodem do paniki-sa ludzie,ktorzy poprostu maja slabszy kontakt wzrokowy,a poza tym sa calkiem ok.
      Dlatego choc wiem,,ze sie martwisz to wyluzuj i spokojnie poczekaj do kolejnej wizyty w Synapsis. Szczegolnie,ze Twoje dziecko jest jeszcze b. malutkie.
      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 09:46
        masz racje, a powiedz jak twoj roczniak ruchowo, bo moj nie siedzi posadzony, dopiero pelza, byl wysoki podpor ale juz nie ma odkad pelza, nie przyjmuje czworaczej pozycji.
        • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:02
          Ruchowo...
          Maly dokladnie urodzony 4 lipca 2012 czyli ma 11.5 mies.
          Raczkuje od jakis 2-3 tyg. Wczesniej pelzal jakis miesiac, moze 6 tyg.
          Dzis posadzony siedzi chwile (jakies 2-5 min) i leci do tylu walac sie w glowe.
          Sam nie siada normalnie tylko w takiej pozycji na kolanach. Ogolnie podnosi sie na kolna (trzymajac sie czegos),a do siedzenia poprostu opuszcza pupe-siedzi w takim rozkroku. Nie opiera sie na nozkach, nie staje. Nie umie zjesc chrupka z reki czy pic z niekapka/butli ze slomka. I to nie dlatego,ze mama mu nie daje,a dlatego,ze nie umie :(
          Jak go mam na reku to sie rozglada i w sumie zadko patrzy mi w oczy-aczkolwiek wydaje mi sie (i lekarz,ktora go widziala miesiac temu),ze kontakt wzrokowy ma prawidlowy.
          • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:21
            Jestem tu nowa a moja corcia ma 9 m-cy
            Wy dziewczyny chociaz mialyscie obserwacje w ktorej stwierdzono ze jest ok z Waszymi dzieciaczkami..Ja mam dzis ustna konsultacje z osrodkiem ale do roku musze czekac (mieszkamy za granica I tutaj wczesniej sie tego nie robi..........) Najbardziej martwi mnie brak gaworzenia, bardzo wyrywkowe nasladownictwo, brak kontaktu wzrokowego z bliska (tylko przelotny) choc z daleka bardzo fajny jest. Ruchowo raczej ok tzn siada sama, podnosi sie na nozkach, chodzi podtrzymywana.Nie raczkuje ale nie wiem czy bedzie bo ma okrutny refluks od urodzenia I bedac na brzuszku krzyczy.......ale I tak najbardziej woli ogladac swiat z gory. Ma tez fajne zachowania jak wyciaganie raczek, picie samej,dzielenie sie chrupkiem czy zabawkami,uwielbia psy I kaczuszki..........ale ten brak gaworzenia bardzo mnie martwi
            Pozdrawiam
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:36
            tak, ja mialam obserwacje w synapsis, ale jakos nie nie uspokoilam.
            Moj maly zaczal gaworzyc jak mial 8 mies i 3 tyg wiec pozno, wczesniej głużył w okolicach 2,5-3 mies to doslownie ze 2 tyg. , pozniej zamilkl, tylko krzyki, czasami spiewnie, aaa, yyyy i nic przez ponad pol roku, umieralam z niepewnosci. Wszystko sie zaczelo po szczepieniu (maly ma problemy neurologiczni i teraz wiem ze nie powinien byc szczepiony), po szczepieniu w 3 mies zycia zaczal spac i spac...byl coraz slabszy, bierny, apatyczny, jakos to szczepienie go dobilo, do tego mial straszne AZS, drapal sie do krw. Wszystko razem skumulowalo, przestal sie cieszyc, lezal sobie taki biedaki przez pare tyg, nie chcialo mu sie nawet przekrecac na bok. Neurolog go widziala, miala porownanie "przed i po", nie jestem antyszczepionkowa ale u nas p/wskazania i dopiero bedziemy szczepic ok 2 roku zycia.
            Wg pan z synapsis kontakt wzrokowy prawidlowy (choc ja sie czepiam kontaktu z bliska i na rekach, no ale moze tak moze byc...), maly do tej pory prawie wogole nie smieje sie w glos, a typowego glosnego smiech nigdy nie bylo, czasmi jakis pisk radosci, teraz usmiecha sie spontanicznie jak wchodze do pokoju, do cioc i wujkow, do nieznajomych.
            Ma 10 mies i nie nasladuje, rozumie kilka slow bo jak pytam to prawidlowo patrzy. W 9 mies sporo dzieci nie nasladuje wiec sie nie martw.
            Yadrall a moze macie nieco ONM? pisze "nieco" bo takie dzieci nawet nie potrzebuja rehabilitacji bo same nadrabiala, u nas ONM nawet "laik" pozna, cwiczymy juz 8 miesiecy.
            • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:43
              mamabulinki skoro " bardzo wyrywkowe nasladownictwo" to chyba raczej norma na 9 mies. Widzialam niedawno 10 mies dziecko ktore ok 7 miesiaca niby umialo kosi kosi i papa i jakos papa nie chcialo zrobic na zawolanie:) moj ma 10 , yadrall 11,5 i tez nie nasladuja.
            • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:47
              U mnie dziecko zamilklo po infekcji wirusowej polaczonej z refluksem czego efektem bylo kilkudniowy pobyt w szpitalu I prawie 2 m-ce choroby.........Ona czasem mowi po swojemu, ajkies gy, gu, bu, ale typowego gaworzenia typu baba,mama,dada brak I jakos nie chce mi sie wierzyc ze to przez mowienie w trzech jezykach jest opozniona-bo sprawdzalam I zadnych naukowych potwierdzen nie ma.......U nas szczepionki przechodzila ok ale teraz mamy na roczek MMR I sama nie wiem..A ty Aleksandra zamierzasz szczepic???
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:53
                my poki co mamy odroczone szczepienia, neurolog nie kazal szczepic, synek mial wylewy i inne problemy neurologiczne, jest wiotki calosciowo, co do "mowienia w trzech jezykach to nie wiem co powiedziec...u mnie jest w rodzinie przypadek ze dziewczynka opanowala kilka jezykow w ekspresowym tepie a jej brat nie mowil do 4 roku zycia (w domu wlasnie uzywano trzech albo i czterech jezykow obcych).
                " ajkies gy, gu, bu"- to juz cos - moj, uwierz milczal prawie 7 miesiecy, tylko yyyy, aaaa i to nie za czesto. gaworzy od miesiaca i to calkiem sporo wiec nie wiem od czego to zalezy.
            • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:54
              No i moj caly czas nie gaworzy. Owszem gluzy, piszczy, smieje sie glosno itp. ale caly czas nie ma zbitkow typu mamamamama, babababab, dadadadada...
              I tez mieszkam za granica,wiec niebardzo mam pole manewru :( i musze czekac na termin wizyty...

              I Aleksandra-dzieciak do 2rz nie musi nasladowac czy pokazywac palcem! Czesc dzieci to robi,ale norma jest wlasnie 2 lata,wiec tu zdecydowanie nie masz powoddu do niepokoju. A sam fakt,ze rozumie pytania i umie wzrokiem pokazac,ze rozumie kilka rzeczy jest znacznym wyprzedzeniem normy. Moj jeszcze zadnej z tych rzeczy nie robi i akurat to mnie nie stresuje.

              PS. moj starszy szedl z rozwojem jak burza-jedynie gaworzenie pozno sie pokazalo-nasladowal, robil pa-pa itp. a dzis ma diagnoze autyzmu wysokofunkcjonujacego,wiec naprawde moze byc roznie... I starszy ma super kontakt wzrokowy :)
              • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:59
                Za piec minut mam konsultacje telefoniczna-zobaczymy co powiedza........Yadrall a starszy kiedy byl zdiagnozowany I co Ciebie zaniepokoilo?
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 10:59
                tez wlasnie, moze skoczyc i nadrobic, a mozeb byc tak ze dziecko sie idealnie rozwija i buuuum...
    • anusiakp Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 13:14
      Pokazywanie palcem u zdrowo rozwijającego się niemowlaka pojawia się w 8-10 miesiącu, a norma to 12 miesięcy (w Synapsis powiedzieli mi, że do roku powinno się najpóźniej pojawić)

      Widać to dobrze na spacerach, gdzie małe dzieci w wózkach (8-12) miesięcy pięknie pokazuja wszystko paluszkiem.

      Tak samo z naśladowaniem pojawia się w tym okresie, gdyż dzieci tak się uczą naturalnie.
      A Roczne dziecko rozumie już proste polecenia i to jest norma.

      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 13:27
        dlatego wiem ze mamy problem bo moj maly ma 10 mies i kompletnie nic nie nasladuje (nawet stukania) i nie pokazuje nawet raczka, nawet nie wie o co chodzi jak mu jakis gest pokazuje.
        • anusiakp Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 13:40
          a w Synapsis nie dali Tobie wskazówek jak ćwiczyć to wskazywanie?
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 13:43
            nie nie dali wskazowek, wiem ze powinnam pokazywac mu przedmioty z daleka zeby wyciagal rece ale robimy to od dawna i nic, wszystku bardzo wolno mu przychodzi,a jak u Was bylo z nasladowaniem i pokazywaniem?
            pokazuje mu papa od dawna i nic
            • anusiakp Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 14:08
              pewnie pisałam już to Tobie na innym forum:)

              mały zaczął super pokazywać paluszkiem dokładnie jak miał 10,5 miesiąca i to z dnia na dzień nagle (2 dni wcześniej byliśmy w Synapsis i ja panikowałam, że nie pokazuje, zapytany typu gdzie jest.. patrzył się na dana rzecz lub szedł po nią, ale nie wskazywał paluszkiem)

              naśladować tak fajnie zaczął też w tym samym momencie.
              wcześniej jak miał nie pamiętam 8-10 miesięcy to jego naśladowanie było takie odroczone, czyli ja coś robiłam i chciałam, żeby zrobił zaraz po mnie lub równolegle to nie chciał (czasami powtarzał to co mu się spodobało, czyli granie na instrumentach, zabawy w wannie i jedzeniem;)), ale łapałam go w innej chwili, że mały powtarzał to co ja pokazywałam mu wcześniej np. otwierał kuferek, wrzucał piłki do dziurek, pudełka do pudełek.
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 14:12
                jakos sie strasznie zamartwiam czy on nadgoni, wiem ze rozumie kilka slow i przerywa czynosc na "nie wolno" patrzac wtedy na mnie. Mam nadzieje ze w 11 miesicu jakos zaskoczy tak jak z tym poznym gaworzeniem po 7 miesiacach przerwy...
            • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 14:11
              A chodzic dzieci zwykle zaczynaja w okolicach roczku co nie zmienia faktu,ze norma jest czekanie spokojnie do 18 miesiecy.
              Co innego jest wiek kiedy dzieci zwykle cos robia,a czym innym norma rozwojowa,ktora mowi, kiedy nalezy sie zaczac martwic.
              I akurat o tym wskazywaniu palcem i nasladowaniu rozmawialam z pediatra (w UK zwykle dzieci nie sa pod opieka pediatry-moj z racji opoznien rozwojowych jest) i ona wyraznie, kilka razy podkrslila,ze brakiem pokazywania i nasladowania zaczynamy sie martwic w okolicach 2 urodzin. Wczesniej dajemy na luz :)

              Majac w domu starszaka z HFA,ktory do 18 miesiecy rozwijal sie pieknie uwazam,ze wszystki i tak wyjdzie w praniu-znaczy czas pokaze. A zamartwianie sie do niczego nie prowadzi.

              Co do starszego-u niego niepokoilo mnie wiele spraw. Zaczynajac od tego,ze w wieku 2 lat znal caly alfabet,ale nie umial powiedziec: mama daj! Bo poza alfabetem znal trzy slowa: mama, tata, mleko. Poza tym wybiorczosc pokarmowa,ktora sie nasilala i do dzis dnia jest skrajna... Brak umiejetnosci kontaktow spolecznych, brak zabaw nasladowczych (po 2rz) i zabaw w "udawanie" tez po 2rz. Przeciagajacy sie "bunt dwulatka"-ile mozna zwalac na bunt dwolatka awantury w sklepie czy na ulicy? Dopiero potem wyszlo,ze mlody zwyczajnie nie rozumie co sie do niego mowi,wiec ja sobie gadalam jak "dziad do obrazu",a on ni w zab tego nie rozumial... A ze nie mowil to bylo jak bylo :( Nocne wrzaski, latanie na palcach, brak zainteresowania jakimikolwiek zabawami dluzej niz przez 2 minuty,a poza tym ukladanie alfabetu milion razy od poczatku?
              Tyle,ze duzy ma doskonaly kontakt wzrokowy i dlugo lekarze twierdzili,ze z nim wszystko ok...
              • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 14:42
                Ja wlasnie po 'tzw' konsultacji bo jak sie okazalo do12m-ca mam czekac. Inaczej sie nie da.....Mysle ze yadrall ma racje ze wyjdzie w praniu,bo co prawda mozna zauwazyc ze cos jest nie tak wczesniej ale dzieci rozwijaja sie swoim tempem I faktycznie moga nadgonic albo rozwijaja sie oki I potem duze bum-zalamanie. Widze tez ze co kraj to 'normy' sa rozne bo u nas gaworzenie,nasladownictwo I pokazywanie palcem do roku..............A pamietam ze jakies 20 lat temu to tylko uwage zwracano na motoryke I mowe.Czasem zbyt duzo informacji I zwlaszcza internet dziala na nasza niekorzysc....cieszmy sie wiec naszymi maluchami bo jakby nie bylo ten okres minie szybko a potem bedziemy zalowac
                • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 15:07
                  Poza tym jeszcze cos mi przyszlo do glowy.
                  Jezeli dany maluch WSZYSKO,albo wiele rzeczy robi pozniej niz to napisali w ksiazkach to z kazad kolejna czynnoscia treba dac mu wiecej czasu. Bo przeciez umiejetnosci poznawcze dziecka zaleza np. od jego motoryki-jak dzieciak staje w wieku np. 8 miesiecy (nawet jezeli trzyma sie mebli),a jak w wieku 12 miesiecy to jego mozliwosci obserwcaji/poznawania swiata sa duzo mniejsze niz tego co zacza chodzic w wieku 8 mies. Poza tym dziecko uczy sie jakiegos zakresu materialu w danym czasie-jezeli od poczatku ma zaleglosci to skorygowanie tych zaleglosci zajmie mu wiecej czasu niz rowiesnikom i wszystkie etapy sa proporcjonalnie (lub nie) opoznione.
                  Nie znaczy,ze rodzice maja olac sprawe-z jednej strony kontrolowac,a z drugiej dac dziecku czas. I jezeli specjalisci mowia,ze chca dziecko widziec za 6 mies to wyluzowac przez te 6 miesiecy i cieszyc sie maluchem.

                  Ps. mojego ucze od dluzszego czasu-przybij piatke czy pokaz oko... Puki co bez zadnego efektu-nawet na mnie nie patrzy jak go prosze o jedno czy drugie...
    • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 17:52
      Zrobilam wywiad na forum rowiesniczym malego (prawie roczniaki) i wychodzi,ze wiekszosc dzieci nie pokazuje palcem,a jakas polowa od czasu do czasu zrobi pa-pa czy kosi kosi. Nie podejrzewam,ze wszystkie dzieciaki na forum maja autyzm ;)
      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.06.13, 17:56
        forum rowiesnicze to najlepsze rozwiazanie:) jakos o tym nie pomyslalam, yadrall mam pyt do Ciebie, nie wiem czy na gg czy tu jak cos to 34560595, powiedz jak z podporem na stopach u twojego malucha? sprezynowaniem? bo unas kiepko
        • alcia85 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 20.06.13, 22:09
          Witam,
          Chciałam napisać jak było z moją córką o którą również się martwiłam bardzo i podejrzewałam autyzm. Córka obecnie ma 17 mc i (od pukać) wszystko się wyklarowało na korzyść. Jeśli chodzi o rozwój ruchowy to od początku wszystko robiła później, podnoszenie główki 4mc, obracanie na brzuszek 6mc, na plecy 7m, pełzanie 8 mc, raczkowanie 10,5 mc, samodzielne siadanie i siedzenie 11,5 mc, chodzenie 16 mc. Początkowo wydawało mi się, że będzie się szybko rozwijać, pierwszy świadomy uśmiech gdy miała 4 tyg, gurzenie też jakoś szybko, gaworzenie 6mc. W wieku 7,5 mc córka została zaszczepiona szczepionką wzwB (nie wiem czy to miało wpływ, teraz sądze, ze chyba nie, ale wcześniej myślałam, że to przez to) i jakiś miesiąc później zaczełam odnosić wrażenie, że zamyka się w sobie, nie reagowała na imię, mniej się uśmiechała, była bardziej marudna, no ciężko z nią było i ten okres trwał do ok 11 mc. Gdy wychodziliśmy w miejsca pełne ludzi miałam wrażenie, że się wyłączała, nie było szansz, zeby ją zawołać, nie chciała się uśmiechać (wcześniej była z niej śmieszka). Byłam przerażona, czytałam o autyźmie i się nakręcałam. W 11 mc ruszyło naśladowanie, najpierw było wybiórcze raz naśladowała raz nie, ale z czasem coraz lepiej jej szło. Najpierw załąpała brawo brawo, a papa dużo później. Zaczeła pokazywać palcem w wieku 13-14 miesięcy. Na ten moment rozumie już bardzo dużo, zaskakuje mnie każdego dnia, jest kochana i bardzo przywiązana do mnie, do meża, do dziadków, a obcych się bardzo wstydzi (wcześniej ok 10 mc martwiłam się, że jest jej wszystko jedno czy jestem w pokoju czy nie). Ogólnie wszystkie moje najczarniejsze scenariujesz się wyprostowały. Nie mówi jakoś dużo świadomie, mama, tata, babcia, oko, miś, nie, halo, papa i dużo po swojemu. Potrzebuje dużo uwagi, raczej krotko bawi sie sama, przynosi mi ksiazeczki i mam jej opowiadac, przynosi kredki i mam jej rysowac. W tym momencie oprocz mowy nie widze innych niepokojacych objawów. Piszę Wam to tutaj dlatego, że jeszcze nie tak dawno sama się zamartwiałam i podejrzewałam zaburzenia u córki, był moment w którym wręcz miałam depresje, a z perspektywy czasu widzę, że jednak się wszystko wyrównało. Oczywiście cały czas mam ten autyzm w głowie i boje się regresów, ale staram się nie myśleć. Córki od czasu szczepionki na wzwB nie szczepilam i na MMR nie zamierzam w ogóle, a jeśli chodzi o reszte póki co się wstrzymuje. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze u Was się również wszystko wyklaruje na korzyść. Dodam jeszcze, że neurolog stwierdził, że zamkneła się w sobie w wieku ok 9-11 mc, bo duzo wysilku kosztowalo ja nauka raczkowania..
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 20.06.13, 22:58
            na dzien dzisiejszy widze sama ze jest lepiej z kontaktem, ale nadal nie nasladuje, duzo gaworzy i to do nas, raczki wyciaga, to tyle dobrego, a zlego...wczoraj dowiedzialam sie ze synek ma CMV:( a wiadomo ze wirus zaburza rozwoj i niestety to tzw wirus autyzmu.
            • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 08:54
              Wirus autyzmu??? A co to takiego??? Z autyzmem albo sie rodzi albo nie, nawet jesli regres nastepuje okolo 2 roku zycia to nie znaczy to ze ktos autyzm 'nabyl' . Ja sie obawiam bo wiem ze to dziedziczne a teraz dopiero zdalam sobie sprawe ze moja kuzynka ma chyba niezdiagnozowany autyzm wysokofunkcjonujacy I jej dzieci raczej tez (wizyty u logopedy,psychologa etc.), takze mysle ze niestety moja corka jest w tzw grupie ryzyka. A u Ciebie w rodzinie jak z tym??
              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 09:27
                czytajac o wirusie cmv jest napisane ze moze powodowac autyzm wiec nie wiem jak to jest. Mam nadzieje ze wirus nie mamiesza wiecej w rozwoju malego, od poczatku wiedzialam ze cos nie tak. Narazie z dzieckiem jest lepszy kontakt. U nas w rodzinie ani blizszej ani dalszej nie znam przypadkow autyzmu.
                • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 09:42
                  Co prawda na 100% nie ma jeszcze dowodow naukowych, ale wiekszosc rodzicow dzieci autystycznych twierdzi ze ma takowe przypadki w rodzinie,a wiec ja zdecydowanie mysle ze to sprawa genow......
                  (moja psycholog ktora tez diagnozuje doroslych autystow mowi to samo-geny...).jesli u Ciebie takowych brak to tylko sie cieszyc!!!! Naprawde u Was wszystko jest ok nawet w osrodku Ci to powiedzieli, wiec czemu sie ciagle zadreczasz???
                  U mnie mala 9.5 m-ca ciagle nie gaworzy,grupa ryzyka itd ale nie mam wyjscia jak czekac do roczku.
                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 09:48
                    mam nadzieje ze i i u was ruszy gaworzenie, to mnie troche uspokoilo chociaz nie calkiem. A jak u Was w innych sferach? kontakt wzrokowy , bliskosc, zainteresowanie zabawkami i ludzmi?
                    • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 10:00
                      Ludzi lubi, dzieci tez czesto sie usmiecha.Kontakt wzrokowy bardzo dobry z wiekszej odleglosci natomiast z bliska kiepski. Wszystko ja interesuje 'chwilowo' tzn zabawkami tymi w domu juz sie znudzila, w nowych miejscach nowe zabawki budza jej zainteresowanie, ale I tak woli rzeczy ktore nie sa zabawkami I ktore mozna wlozyc do buzi ( nie ma jeszcze zadnego zabka). Jest nadpobudliwa ale to moze byc zwiazane rowniez z jej refluksem ktory teraz jak raczkuje I rusza duzo wiecej pogorszyl sie znacznie........Uwielbia wg mnie az za bardzo to co sie dzieje dookola, lubi jak ja podtrzymuje a ona chodzi I 'odkrywa' nowe zakatki domu-szafki, pstryczki,itp. Lubi sie kapac ale przewijania nie znosi od urodzenia-walczy jak tylko moze.......Duzo jeszcze tego moznaby wymieniac ale nie bede zanudzac........
                      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 10:14
                        u nas z bliska tez gorszy kontakt wzrokowy, a jak nasladowanie? sama wiesz ze to co opisalas rownie dobrze moze dotyczyc zdrowego dziecka! ja tez sie martwilam o gaworzenie.
                        teraz ze wzgl na CMV martwie sie o wzrok, sluch i wiele innych powaznych powiklan
                        • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.06.13, 15:54
                          Ja wiem ze to co napisalam moze byc rowniez u innych dzieci I te zachowania mnie nie martwia jako tako (odpowiedzialam tylko na Twoje pytanie). Realnym zagrozeniem u nas jest brak gaworzenia, wyzsze ryzyko rodzinne. Z nasladowaniem to jak sie jej chce.....czasem kosi lapki, papa, czasem probuje jakis dzwiek ale to bardzo rzadko.....Ostatnio polubila jednak sie dzielic chrupkiem, zabawka czy smoczkiem......U Ciebie jest ok, sluchaj specjalistow I nie wierze ze jakis wirus moze cos zmienic, natomiast to ze ciagle sie zamartwiasz dziecko jak najbardziej wyczuje...wiem z doswiadczenia bo kiedy przez pierwsze 5.5 m-ca dziecko mi wylo z bolu ale zaden lekarz nie widzial problemu I nie chcial nam pomoc popadlam w depresje I widzialam ze mala to bardzo odczuwa...dopiero pomoc psychologa itd zmienia pomalu sytuacje. Ciagle czasem mam dola I widze ze I jej nastroj zalezy od mojego. Wiec naprawde glowa do gory a jesli to ci nic niepomoze naprawde polecam pomoc specjalisty.....bo nawet jesli Toj synek ma autyzm (bardzo w to watpie) to I tak przeciez temu nie zaradzisz..............pozdrawiam
                          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 26.07.13, 11:01
                            szukanie przyczyn problemow rozwojowych u synka nie zakonczylo sie fiaskiem, w wieku 11 miesiecy wychodzi ze dziecko ma cytomegalie wrodzona, ktora na poczatku byla wyluczona.
                            Rozwoj ruchowy powoli do przodu, na 11 zaczal sam siadac, jeszcze nie wstaje, nie ciagnie sie do siadu ani kleku.
                            Spolecznie:
                            -zaliczona wizyta w Synapsis nie wypala zle ale panie ptwierdzily wszystko co nie martwilo czyli niechec do przytulania, zabaw ruchowo-czuciowych
                            -emocjonalnie niby ok, mamy wspolne pole uwagi, nasladowanie w zabawie, wyroznianie rodzicow i kierowanie do nich swoich potrzeb
                            -sporo gaworzy
                            ale
                            -synek ma 11,5 mies i nadal problemy z nasladawaniem gestow, robi tylko papa i to raz na 100 razy jak mu sie zachce
                            -nie rozumie polecen typu "daj" popartych gestem
                            -za chiny nie potrafie go nauczyc "czesc", "przybij 5" bo wyrywa reke i sie wkurza
                            -caly dzien marudzi, nie chce sie bawic w nic, tylko obserwuje i trzeba go nosic
                            -nie pokazuje paluszkiem, czasami pokazuje wzrokiem jak o cos pytam.
                            • mamabulinki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.08.13, 14:27
                              Przepraszam za niewiedze ale jak ten wirus ma sie do rozwoju dziecka I do autyzmu?
                              U nas nastapil duzy skok po miesiecznych wakacjach w sloncu :) Mala zaczela gaworzyc 5 dni po skonczeniu 9 miesiaca wiec bardzo pozno, wciaz gaworzy malo ale 'rozgadana' to ona nigdy nie byla :) ruchowo ok,przesuwa sie stojac przy kanapie ale chodzic nawet za reke jeszcze nie chce,za to raczkuje asymetrycznie wiec niefajnie, nie ma jeszcze zadnego zabka.....Nasladuje ok , robi czesc,bije brawo, pokazuje jaka jest duza,probuje mnie czesac itd...rozumie proste polecania typu daj mamie, wrzuc klocka, podaj pileczke itp. pokazuje paluszkiem jak cos chce,albo chce zeby ja tam zaniesc,na plazy bawila sie I zaczepiala dzieci....tak wiec martwia mnie dwie rzeczy: slaby rozwoj mowy I ta asymetria............a Ty nie zamartwiaj sie nasladownictwem bo to chyba do 14 m-ca dziecko powinno umiec tak?
    • mamamija86 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.09.13, 09:46
      moj maly podobnie sie zachowwalal jak opisujesz teraz ma rok i widaje mis ei byc z nim wszystko wporzadku (calkowita norma rozwojowa)) natomiast przez to ze we wczesnym niemowlectwie byl taki wlasnie "dziwny" to caly czas czaji sie we mnie jakis strach takze jestem czujna
      • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.14, 15:36
        Czesc Dziewczyny, jestem tu całkiem nowa. Chcialabym podniesc wątek, poniewaz mam te same niepokojące objawy u 3,5 miesiecznej corki, ktore opisala aleksandrajurek :( pytanie kieruję wlasnie do aleksandy - jak dalej u Was wyglada sytuacja?
        • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.14, 20:22
          Nie wiem czy Aleksandra tu jeszcze zaglada,ale z tego co wiem to z malym wszystko ok.
          • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.14, 21:29
            Yadrall, bardzo Ci dziekuje za tak szybka odpowiedz :) Bardzo mnie to cieszy, ze wszystko ok, jakas iskierka nadziei, ze i u nas tez tak bedzie. A jak u Ciebie?
            • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.14, 21:35
              synek ma 1,5 roczku, byl obserwowany dwukrotnie w Synapsis. Pierwszy raz mial niespelna 10 miesiecy, nie spelnial kryteriow CZR ale byl ponownie obserwowany poniewaz majac 10 miesiecy nie rozumial mowy, nie wiedzial gdzie rodzice, nie pokazywal, nie wykonywal gestow. Rozwoj ruchowy byl opozniony, do tego b. malo gaworzyl, nie "dialogowal". Druga obserwacja ok 14 miesiaca, panie byly zdziwione ze mimo problemow z ONM ladnie nadrobil, pokazywal, mowil pierwsze slowa, dzielil pole uwagi.
              • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.14, 21:59
                Moj synek juz oficjalnie jest dzieckiem niepelnosprawnym. Majac ponad 20 miesiecy nadal nie chodzi, sam nie stoji, ma niedosluch, olbrzymie opoznienie mowy i podejrzenie uposledzenia umyslowego (tego nikt nie potwierdzi przed minimum 3.urodzinami). Czy ma cos ze spektrum? Nie wiem...
                • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.03.14, 14:47
                  Dziewczyny dziękuję jeszcze raz, że się odezwałyście. Do tej pory tylko czytałam forum i szukałam odpowiedzi na niepokojące mnie objawy opisane przez inne furomowiczki, ale jak już mnie coś zainteresowało to wątek się urywał i dlatego postanowiłam czynnie wziąć udział na forum i szczerze przyznam, że nie wierzyłam, że bedzię tak szybki odzew z Waszej stony.
                  Chciałabym przedstawić swój opis i poprosić o Wasze zdanie, bo nie ukrywam, że bardzo zależy mi na opiniach Mam, które (niestety:( są bardziej doświadczone w nieprawidłowościach rozwoju u takich maleńkich dzieci. Mam nadzieję, że nie odbierzecie mnie jako matkę wyszukującą na siłę chorób u swoich dzieci, bo tak już traktują mnie lekarze. Nie będę też ukrywać, że nie jestem przewrażliwioną matką, bo jestem, ale usprawiedliwiając się, mam ku temu pewne podstawy. Krótko mówiąc, lekarze nie dawali nam większych szans na potomstwo, ze względu na chorobę męża, a bardziej skutki jej leczenia (chemioterapia). Jednak po umownym upływie 2 lat od zakończenia leczenia udało sie niemal od razu. Odebraliśmy ten fakt z ogromną radością, ale też i dużą obawą, czy wszystko bedzię dobrze z ciążą, czy nie będzie żadnych patologii. Ciąża przebiegła prawidłowo, porób wywoływany w 41 tygodniu, zakończony cc z powodu braku postępu porodu. Mała 10 pkt w skali Apgar, przebadana (krew, usg głowki, brzucha, monitorowanie serduszka, cmv, toxo), zdrowa, bez zastrzeżeń wypisana do domu. Teraz zaczęły mnie niepokoić pewne rzeczy, na które w sumie zwróciłam uwagę czytając fora, bo na pewno o niektorych nawet bym nie pomyslala, ze moga zwiastowac jakies zaburzenie. Postaram się w miarę zwięźle i w punktach opisać zachowanie mojej córki, która obecnie ma 3,5 miesiąca.
                  1. Kontakt wrokowy - 7-8 tydzień trudno nawiązać kontakt wzrokowy, wszelka próba jego nawiązania kończy sie odwracaniem głowy. Po niedlugim czasie (2 tyg pozniej) z nawiązaniem kontaktu nie ma problemu, ale głównie w pozycji gdy Mała leży a ja się nad nią nachylam. Wtedy możemy się długo tak bawić. Nie patrzy się na mnie gdy ją noszę na rękach, bez znaczenia w jakiej pozycji, bardzo ciekawa świata, rozgląda się dookoła i patrzy na wszystko, choć na dłużej skupia wzrok na jasnych punktach, typu okno, światło, ale nie jest to długie wpatrywanie się, łatwo przenosi wzrok na inne rzeczy, nie mniej jednak widać większe zaciekawienie tymi obiektami (może w tym wieku to normalne?) Leżąc w bujaczku też ladnie nawiązuje kontakt wzrokowy, ale już znacznie krócej. Podczas karmienia nigdy na mnie nie patrzy, może to dlatego że karmię na leżąco, brzuch do brzucha, gdzie głowę mam ponad jej głową, poza zasięgiem jej oczu, musiałaby bardzo się postarać zeby na mnie spojrzeć. Ale sprawdzając w innych pozycjach tez nie patrzy. Zresztą najczęściej podczas jedzenia zamyka oczka. Kontakt wzrokowy z odległości bez zastrzeżeń.
                  2.Uśmiech - prawie zawsze jak podejdę do łóżeczka, szczególnie po obudzeniu się, uśmiecha się, wydaję mi się, że świadomie, bo dopiero jak ja się usmiechne to mogę liczyć na jej usmiech. Inaczej się we mnie wpatruje z powagą. Obcych dłużej obserwuje i po dłuzszym czasie zdobedzie sie na usmiech w ich kierunku, musza sobie zapracowac, co raczej swiadczy ze rozpoznaje najblizsze osoby, choc są momenty ze o ten usmiech trudno. Czesto tez usmiecha sie do sufitu, firanki (czy tak się zdarza?), na pewno pierwszy usmiech nie byl do nas.
                  3. To co mnie najbardziej niepokoi - mało absorbujące dziecko, nie wymaga większego zainteresowania, potrafi się soba zająć, albo zabawkami zawieszonymi na glowa albo swoimi rączkami, lub zwyklym rozgladaniem sie. Czasem tez zapatrzy się na dłuzej w jakis punkt, ale nie jest trudno ją od tego oderwac. Potrafi sobie tak leżec ponad godzine. Gdy jestesmy obie w pokoju obserwuje kazdy moj ruch, wodzi za mna wzrokiem jak wchodze, czy wychodzę, ale nie przeszkadza jej to, ze wychodze i mnie nie ma. Nie probuje w zaden sposob mnie nawolywac. Jednak jak do niej podejde, usmiecha sie i jest skora do zabawy, ale sama sie o nią nie upomina. Rozbawie ją nieraz do smiechu w glos, po czym jak odejde to jakby jej bylo to obojetne. Czy w tym wieku to normalne, ze dzieci nie placza za rodzicem, nie zdaja sobie jeszcze z tego sprawy? Może za duzo wymagam? Kolezanki mowią, że jak tylko znikna dziecku z oczu to jest wielki ryk, ale maja po 6 m-cy. Jak się obudzi tez nie placze, tylko się rozglada, dopiero po kilkunastu minutach jak nikogo nie widzi zaczyna alarmowac, ale nie jest to placz, tylko takie chrzakanie, pojedyncze dzwieki. Bardzo dlugo się przeciaga, wybudza ze snu. Czesto się zdarza, ze po obudzeniu się, nie podejde do niej to się porozglada i usnie dalej, może dlugo tak lezec.
                  4. Jak nie miała jeszcze 2 miesięcy pięknie głuzyla, buzia jej się nie zamykała, z kazdym dniem coraz nowsze dzwiegi, zadziwiala nas, prawie wszystko potrafila po mnie powtorzyc. Od 2 tygodni cisza, jakby zapomniala, ze tak umiala, dopiero od 3 dni zaczela znowu, ale to juz nie to samo, nie dość ze znacznie mniej to teraz bardziej prychanie, opluwanie się i krzyki z usmiechem na ustach.
                  5. Rzadko reaguje na moj głos. Reaguje glownie jak sie obudzi i jeszcze nie zdazy się na niczym innym skupic, wtedy ladnie odwraca glowke w moja strone. Ale jak juz jest zajeta np. ssaniem piastek to trudno ją od tego odciągnać glosem, wtedy działa jakas grzechotka, czy szeleszczenie papierkiem. Kiedy dziecko powinno juz reagowac za kazdym razem na glos mamy?
                  6. Często jak chce chwycic jakas zabawke i wyciąga raczki to te ruchy są takie szybkie i nieskoordynowane (gdzies czytalam ze te ruchy powinny byc juz "miekkie") nieraz rączka glownie prawa macha tak jakby na oslep derzajac nią o podloze. Nie jest to tylko w trakcie chwytania zabawek, czasami jak sie ekscytuje lub denerwuja (mogą to juz się ujawniac ruchy stereotypowe?)
                  7. Na rekach bardziej lubi w pionie, wtula się jak jest zmeczona, lub spiaca, w pelnej aktywnosci glowe trzyma i sie rozglada. W poziomie tez daje sie nosic, chociaz na poacztku byly protesty, ale podejrzewam, ze dlatego iz od urodzenia byla noszona tylko w pionie (teraz wiem ze robilismy to nieprawidlowo).
                  8. Po kapieli kiedy ją smaruje widac ze ma wrazliwy na dotyk brzuszek, nie placze gdy go dotykam ale sie wygina (preży nozki i raczki) jakby sie chciala rozciagnac. Jeszcze zalezy w jaki sposb to robie, bo jesli dotykam to lepiej to znosi, ale jak glaskam to juz nie. Wydaje mi sie, ze nie lubi tez byc glaskana w okolicy twarzy, pisze ze wydaje mi sie, bo nie zawsze jest to widoczne. Nieraz sie az nadstawia do smarowania kremem, a raz kreci glowa, moze to kwestia tego czy jest juz zmeczona i chce spac czy nie, trudno mi sie do tego odniesc. Kiedys zasypiala glownie jak byla glaskana po glowce, teraz mniej to lubi, chociaz są momenty jakby tego potrzebowala wlasnie (dziecko to zagadka).
                  9. Zasypia raczej sama, chociaz czasami marudzi jak juz jest za bardzo senna (jest wtedy rozdrazniona i denerwuje sie), wtedy na rekach bardzo szybko zaspia, niewazne w jakiej pozycji.
                  10. Jesli chodzi o dolegliwosci gastryczne (czesto towarzyszace dzieciom ze spektrum) to nadmiernie ulewa, chociaz są dni kiedy jest to znikome (bardzo rzadko), ale w wiekszosci chlusta z niej pod cisnieniem nawet 2h po jedzeniu. Zauwazylam ze jak zje mniej, bo akurat usnie w trakcie to ulewanie jest znikome. Nigdy nie ulewa sie podczas snu, nawet jak usnie przy jedzeniu i nie odbije, ale slychac ze jej ten pokarm wraca do przelyku, krzywi sie wtedy przez sen i czuc z noska kwasem. Karmie tylko piersia. Podejrzewam reflux, ale moja pediatra to bagatelizuje, mowiac ze wszystkim dzieciom to mija okolo 6 m-ca i kaze czekac do tego czasu. Kolek nigdy nie miala, czasem sie pospinala, pojekiwala przy robieniu kupki, ale pozniej juz bylo ok. Jeszcze co mnie w tym punkcie martwi oprocz ulewania to, ze nad ranem kręci sie bardzo przes sen, lub sie wybudza i znow zasypia, nogi wtedy podciaga do gory i zgina sie na zmiane, konczy sie to zazwyczaj wypuszczeniem gazow lub kupka, wiec wiaże to ze wzdecia
                  • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.03.14, 15:00
                    11. Nie reaguje na swoje odbicie w lustrze, przyglada sie tylko.
                    12. W pozycji na brzuszku dlugo nie wytrzyma, ciezko jej jest, ale w sumie wazy juz ponad 7,5kg, wiec jak na ten wiek to duzo i moze jej ciezko.

                    Mialo byc zwięzle, ale jednak nie dalam rady, chcialam zebyscie mialy jak najdokladniejszy obraz tego co mnie niepokoi. Osobiscie najbardziej mnie niepokoi punkt 3, bo gdzies tez przeczytalam, ze dzicko ze spektrum potrafi byc wlasnie tak mało wyagajace. Chociaz moze to jest zwiazane z tym, ze nigdy nie byla nadmiernie noszona na rekach ani zabawiana, bo przez pierwsze 2 miesiace tylko jadla i spala, jej czuwanie miedzy drzemakmi trwalo najdluzej 1,5 h, ten czas byl glownie poswiecony na karminie, przewiniecie i krociotka zabawe. Zawsze odkladalam ja do lozeczka do spania, glaskalam po glowce, nucilam cos po cichutku, nie chcialam jej przyzwyczajac do usypiania na rekach, czesto tez usypiala przy piersi, wtedy ja odkladalam do lozeczka na spiaco. Tez gdzies przeczytalam, ze dziecka nie mozna przyzwyczaic do noszenia, bo one i tak maja to jakby w siebie wszczepione, ze potrzebuja bliskoci z matka, bo czuja sie bezpieczne, ja malo to odczulam, ze dziecko potrzebuje tej bliskoci. Moze troche na poczatku, teraz juz znacznie mniej. Chociaz bywaja dni, ze domaga se na te rece, ale to naprawde bardzo rzadko i bardziej po to zeby sie porozgladac, niz zeby sie poprzytulac.
                    Wiem, ze o duzo Was prosze, bo samo przeczytanie tego zajmie sporo czasu, ale jesli juz znajdziecie czas i chec, to zalezy mi, zebyscie mi napisaly, ktory wg Was punkt jest w miare nie odbiegajacy od szeroko pojetej normy lub wrecz dopuszczalny, a ktory wzbudzilby u Was najwieksza czujnosc czy niepokoj.
                    Dodam tylko, z tych juz pocieszajacych rzeczy, ze jak ma ochote to naprawde potrafi sie dlugo bawic, podtrzymujac ten kontakt wzrokowy, smiejac sie w glos, wtedy widac u niej ta radosc i nie musze sie zbyt wysilac, zeby zwrocic na siebie uwage. Zabawkami tez sie nteresuje, chociaz bardziej wkladaniem wszystiego co sie da do buzi.
                • drop.s18 do yadrall 07.03.14, 17:47
                  hej, sorry że tak pytam, czy mieliście badania genetyczne, bo córcia koleżanki ma syndrom Emanuel i bardzo podobne objawy, poczytaj sobie o tym, o ile oczywiście nie macie juz diagnozy. Pozdrawiam
                  • drop.s18 Re: do yadrall 07.03.14, 18:09
                    a jak ocenia pediatra, chodzi mi o napięcie mięśniowe, podpytaj na wizycie. część rzeczy jak dla mnie prawidłowa dla wieku, ale ze to wielkolud to może być jej ciężko trzymać główkę, a jak z kolkami- macie? może stąd wrażliwy brzuszek, możesz stymulować robiąc masaż Shantala- bardzo fajne, mój synek uwielbiał. Czy utrata głużenia nie nastapiła po szczepieniu, sporo rodziców to zauważa. Jeśli tak to wybrałabym się do neurologa i poprosiła o odroczenie szczepień albo rozłożenie w czasie
                    • anitahan Re: do yadrall 08.03.14, 09:55
                      witaj drop.s18

                      nie robiliśmy badań genetycznych, bo te objawy zauważyłam od niedawna i najpierw obserwuję wszystko, żeby jak najwięcej mieć do powiedzenia lekarzowi. Na temat tego zespołu Emanuel jest niewiele w internecie. Jakie masz na myśli objawy podobne do mojego opisu, które sugerowałyby ten zespół, jakoś nic nie mogłam dopasować.
                      Odpowiadając na Twoje pytania to nie miała kolek, bardziej wzdęcia z którymi sobie radzi, troche się pospina, powygina i to jej pomaga. Płaczu z powodu brzuszka nie było.
                      Jeśli chodzi o głużenie to nie wiążę jego zahamowania ze szczepieniem (a może powinnam?) ponieważ szczepiłam tylko na WZWB do tej pory, z powodu infekcji mieliśmy szczepienia odroczone i do tej pory się nie wybrałam. A to szczepienie WZWB głużyła jeszcze przez 3 tygodnie, dopiero po tym czasie się zatrzymało, więc nie wiem czy to ma związek.
                      Byłysmy u dwóch neurologów w sumie z innego powodu, ale na napięcie mięśni też zwracano uwagę i nie niepokojącego nie było. A z tym leżeniem na brzuszku to jest tak, że ona leży chętnie, coraz bardziej ruchliwie, ale po jakiś 7 minutach trzymania głowki wysoko po prostu ją kładzie bo jakby siły nie miała.
                  • yadrall drop.s18 07.03.14, 21:36
                    Mlody mial badania genetyczne. Wykryto u niego duplikacje w genie 14q.22.1,ale ja mam te sama duplikacje,a objawow nie mam zadnych... To gen odpowiedzialny za produkcje dopaminy (neuroprzekaznika). I w teori ta duplikacja moglaby tlumaczyc to co sie dzieje z moim dzieckiem. Tylko dlaczego ja mam to samo,a nie mam objawow?
                    Czekamy na konsultacje u specjalisty genetyka w wiekszym osrodku,bo to bardzo zadka wada genetyczna i w sumie nikt do tej pory nie umial jednoznacznie odpowiedziec czy to to.
                    • anitahan Re: drop.s18 08.03.14, 09:58
                      Ale ze mnie ciemna masa, nie zauważyłam, że wpis Drop.s18 był do Yardall, chyba ze się myle?
                  • daisy3100 Re: do drop.s18 23.03.15, 16:15
                    witam, mam pytanko odnoscnie tej rodziny z dzieckiem z zespolem emanuela.prosze o kontakt gdyz jest to bardzo zadka choroba.mialabym pare pytan... pozdr
                  • mm1110 Re: do yadrall 25.09.15, 02:41
                    moje dziecko tez ma zespół emanuel. szukam rodzin, których dzieci mają ten sam zespół. chciałabym wymienić doiświadczenia i dowiedzieć się czegoś więcej, proszę jeśli można poprosić waszą znajomą o kontakt ze mną podaje nr tel 667137745
        • gia2012 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.03.14, 21:30
          Witaj, jestem apple_26. Zmieniłam nicka, gdyż zapomniałam do starego hasła.
          Przeczytaj mój wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,141351802,141351802,Zaniepokojona_mama_niemowlaka.html

          Napisz do mnie: Agawa_555@wp.pl Pogadamy na priv.
          • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.14, 17:50
            gia2012 napisałam do Ciebie na maila
      • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.14, 10:38
        Mamamija86 jakie niepokojące objawy miał Twoj synek? Jak się zachowywał? Nadal wszystko jest w porzadku?
        • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.03.14, 13:04
          Nikogo tu nie ma ?? Nikt już nic nie odpisze??
          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.03.14, 13:07
            jesli sie niepokoisz zrob tak jak ja, zapisz dziecko na obserwacje do Synapsis, numery masz na stronie internetowej, my najpierw nagrywalismy filmiki z dzieckiem (w domu), pozniej wyslalam je do Synapsis i pierwsza obserwacje mielismy w 9/10 miesiacu zycia dziecka.
          • rycerzowa Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 20:17
            Anita, z małymi dziećmi jestem prawie na bieżąco, bo wnusie ledwo wyrosły z niemowlęctwa, poza tym mam notatki, dotyczące rozwoju własnych dzieci.
            I powiem ci - w opisie rozwoju twojej córeczki nie widzę nic niepokojącego.
            Na przykład głużenie (guganie) pojawia się i zanika, musi zaniknąć, by pojawiło się gaworzenie. Dziecko jest spokojne, bo niektóre dzieci są spokojne (tzw. "aniołki", na drugim końcu osi są "poprzeczniaki"), moje też były spokojne. Przecież mała nie leży "bezmyślnie", bawi się rączkami, szuka zabawek, obserwuje otoczenie. Nie płacze, gdy wychodzisz, bo tzw. lęk separacyjny pojawią się później. I tak dalej.

            Jednak nie powiem ci, żeby "się nie przejmować", nic nie robić, bo zawsze lepiej przesadzić z nad-troskliwością, niż coś zaniedbać. Posłuchaj dziewczyn, gdzie się zwrócić po ocenę rozwoju dziecka.

            Ja tylko chciałam powiedzieć, że niezależnie od tego, co z dzieckiem jest, trzeba się dzieckiem odpowiednio zajmować, stymulować je w rozwoju, dbać o kontakt, nie przeciążając przy tym układu nerwowego.
            Postaraj się o książkę Zawitkowskiego "Mamo, tato, co wy na to", czy jakoś podobnie. Tam jest też płyta CD. Pokazane jest, jak się bawić z dzieckiem, jak je pielęgnować, jak masować, ćwiczyć, uczyć kontaktu z ludźmi.
            Przecież, odpukać, w najgorszym przypadku, gdyby u dziecka stwierdzono jakieś zaburzenie, to najpierwszym "lekarstwem" będzie właśnie odpowiednie, intensywne zajmowanie się nim, nie żadne medykamenty.
            • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 21:55
              Dziękuje za słowa otuchy, książkę zakupię i na pewno nie będziemy próżnować :) Dzisiaj byłam u pediatry, powiedziałam o wszystkich niepokojach, ale powiedziała, ze na chwile obecna i tak nam nic nie powie, czy jest cos na rzeczy, czy to Małej taka natura (trzeba obserwowac). Najbardziej mnie ten kontakt wzrokowy przeraza, bo zaczelam teraz sprawdzac i w pozycji lezenia jest w miarę ok, jak siedzi w bujaczku już mniejszy, urywany, ale jest, ale na rękach nie ma w ogole, tak samo jak podczas karmienia. Jak sie czyta ze w tym wieku dzieci są zafascynowane twarzami rodziców, to u mnie mozna byloby stwierdzic, ze zainteresowane przedmiotami, szczegolnie zabawkami. W dodatku wydaje mi się, że zatrzymała się w rozwoju richowym, od 1,5 m-ca nic nie ruszyło do przodu, no może tyle ze zauwazyła ze ma nozki i probuje je łapac.
              • rycerzowa Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 22:38
                anitahan napisała:

                >Najbardziej mnie ten kontakt wzrokowy pr
                > zeraza, bo zaczelam teraz sprawdzac i w pozycji lezenia jest w miarę ok, jak si
                > edzi w bujaczku już mniejszy, urywany, ale jest, ale na rękach nie ma w ogole,
                > tak samo jak podczas karmienia.

                Pomyśl, jak ty sama reagujesz:
                1. Ktoś się pochyla nad tobą - patrzysz mu na twarz, co oczywiste.
                2. Siedzisz na krześle przy stole (bujaczek) - owszem, patrzysz na osobę vis a vis, ale nie przez cały czas, interesuje cię również, co na stole, co w otoczeniu.
                3. Ktoś cie podnosi do góry na ręku - korzystasz z okazji i podziwiasz krajobraz.
                4. Jesteś głodna, jesz, smakuje ci - ta czynność pochłania cię całą i nic innego cię nie interesuje.
                Patrzysz, co najwyżej, w talerz, czy już brać dokładkę.


                > Jak sie czyta ze w tym wieku dzieci są zafascyn
                > owane twarzami rodziców, to u mnie mozna byloby stwierdzic, ze zainteresowane p
                > rzedmiotami, szczegolnie zabawkami.

                Odnosiłam wrażenie, że ludzka twarz jest dla młodego niemowlaka interesująca dlatego, że jest dynamiczna, zmienna, "zjawiskowa", jak film.
                Tak samo ogólnie małe dzieci interesują się raczej nie dorosłymi, tylko innymi małymi dziećmi, a to z tego tylko powodu, że toto rusza się i jest kolorowe. Li i jedynie.
                Dla małego dziecka drugi człowiek jest jak przedmiot. Do traktowania drugiego człowieka jak człowieka trzeba dojrzeć, niejako wyjść z naturalnego autyzmu.
                W końcu każdy z nas rodzi się autystą.

                W dodatku wydaje mi się, że zatrzymała się
                > w rozwoju richowym, od 1,5 m-ca nic nie ruszyło do przodu, no może tyle ze zauw
                > azyła ze ma nozki i probuje je łapac.

                W necie jest mnóstwo sprawdzianów rozwoju, poszukaj, poczytaj, porównaj.
                A łapanie nóżek już w tym wieku, to sukces.
                Spróbuj gimnastykować małą w ten sposób, że podkurczasz jej jedną nóżkę do brzuszka, i jakby zachęcasz do obrotu w przeciwną stronę. Potem druga nóżka. Może spytaj na forum Niemowlę, jak to dokładnie robić, pediatrzy polecają takie ćwiczenia wszystkim dzieciom.
                W ogóle jak najwięcej naprzemiennych ruchów, jak prawa rączka nad głowę, to lewa do dołu, wzdłuż tułowia.

                Jeszcze o tym "dziwnym" chwytaniu zabawek. Rozwój sprawności reki postępuje w kierunku "od głowy" do paluszków. Pierwsze chwytanie jest jakby ramionami, potem sprawne staja się przedramiona, potem dłonie, a uwieńczeniem jest chwyt pęsetowy.
                Czyli trzymiesięczny maluch wygląda z tym swoim chwytaniem trochę śmiesznie i niezręcznie, jakby miał do ramion przyczepione protezy. Dlatego często "omija " zabawkę.

                Aha, i guganie to taki odruch, który mają wszystkie dzieci, nawet głuche, dopiero teraz zacznie się prawdziwa mowa, gaworzenie. Zatem bierz małą przed siebie, niech patrzy na twą twarz i powtarzaj jej mamamama, tatatata, bebebe, kukukuku , itede. Tak przesz kilka minut dwa trzy razy dziennie. I śpiewaj jej jak najwięcej.
                • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 22:57
                  Rycerzowa dziękuję, za wytłumaczenie "jak krowie na miedzy", chyba tego potrzebowałam, przynajmniej bedzie mi się spokojniej spać od 3 tygodni, odkąd to tak zaczęłam sie zamartwiać. Oczywiście i tak będę bardzo czujna i na pewno nie spocznę na obserwacji, ale zawsze miło przeczytać coś pocieszającego przed snem. Daje sobie i Małej jeszcze ze 2-3 tygodnie, jeśli nic się nie zmieni na plus zacznę więcej działać.
            • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 21:59
              Rycerzowa jesteś doświadczona Mama i Babcia, może jeszcze odpowiedz mi na jedno nurtujące mnie pytanie. Niepokoi mnie wrażliwy na dotyk brzuszek i klatka piersiowa. Wygląda to w ten sposób, że podczas smarowania po kąpieli, gdy głaskam te miejsca córka pręży się, a dokładnie wyprostowuje nóżki, rączki i układa się w literkę C. Nie płacze przy tym, ale nie pozwala mi to na niektóre zabawy, czy masaże. Pediatra nie wie dlaczego tak się dzieje, wystawił skierowanie do neurologa, ale wizytę mam dopiero za pare dni, a niepokój dość spory. Dodam, ze na sam dotyk tak nie reaguje, dopiero jak przesune ręką, tak jakbym głaskania.
              • rycerzowa Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.14, 22:55
                >Niepokoi mnie wrażliwy na dotyk brzuszek i klatka pier
                > siowa.


                Wiesz, najprostsza odpowiedź jest taka, że ma łaskotki, które nie każdy lubi (ja np. nie znoszę, dla mnie to tortura).
                Neurolog powinien to wyjaśnić. Może powie, że to kwestia integracji sensorycznej,l udzie mają różne nadwrażliwości.

                Nawet, gdy neurolog powie, że z małą ogólnie jest wszystko OK, niech da ci ćwiczenia na poszczególne miesiące. Nie zaszkodzi, a pomoże, a jest dobra okazja do kontaktu rodzic-dziecko, do rozmowy, do radości.

                Wiesz, moja starsza wnuczka (dziś prawie 4 lata), urodziła się z problemami, 3 tygodnie na OIOM, więc wszyscy trochę schizowaliśmy, zatem doskonale ciebie rozumiem.
                Moja zasada była taka : cokolwiek jest, cokolwiek będzie, trzeba robić swoje.
                Młoda jest , jak się to mówi, nad wiek rozwinięta.


                • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.04.14, 12:50
                  Witaj Aleksandrajurek, cały czas myślę o Twoim synku, przypadkowo, w poszukiwaniu odpowiedzi na podobne wątpliwości natknęłam się na Twoje inne wpisy. A to dlatego, że szukałam podobnych lub takich samych rzeczy w zachowaniu dziecka. To niewiarygodne jak podobne do siebie są nasze dzieci z tego co opisujesz. A że mnie nadal bardzo martwi większość zachowań mojej córki to nadal szukam i szukam. Nie spoczęłam tylko na udzielaniu się na forum, ale za Twoja jak i innych radą zadzwoniłam do Synapsis i teraz czekam na konsultację telefoniczną od p. Agaty. Bo jak się spodziewałam coreczka jest jeszcze malutka na obserwacje, więc dalej z niecierpliwością czekam.
                  Jak postępy u Twojego synka? Mam nadzieję, że prze do przodu i coraz mniej masz tych zmartwień.
                  Byłabym wdzięczna gdybyś przypomniała sobie jak w wieku tych 4 m-cy, gdy pisałaś pierszy post:
                  -jak synek reagował na pozostanie samemu w pokoju, czy denerwował się z powodu Twojej nieobecności,
                  -czy wyróżniał Cię jako matke,
                  -jak zachowywał się gdy trzymałaś go przodem do siebie, pisałaś że mogłasgo wtulić w siebie, ja mogę tak zrobić tylko jak usypia inaczej jest sztywna, nie przytula się i rączki trzyma po bokach, najlepiej tak żeby mnie nimi nie dotknąć,
                  -czy bronił się przed dotykiem, typu smarowanie, masaż, głaskanie
                  -czy gdy koło niego np leżałaś to patrzył w Twoją stronę, był zainteresowany twarzą,
                  -czy komunikował swoją pobudkę (moja spokojnie lezy i kompletnie nie nawołuje),
                  -jak reagował na obych, gdy go brali na ręce, a Ty znikałaś z oczu,
                  -czy próbował dialogować z Tobą, gdy go do tego zachęcałaś,
                  -czy uśmiechał się czasem nieadekwatniedo sytuacji (np, do siebie, ściany, lub gdy miałas powazną mine)
                  -czy łatwo mogłas odczytać jego emocje, poza skrajnymi (chodzi mi o to czy jak się uśmiechałas to się usmiechał, a jak byłas powazną to też powazniał czy smutnial?, czasem trudno mi okreslic czy to w co się bawimy sprawia jej przyjemność czy raczej nie)
                  -czy łatwo było go przestraszyc,
                  -czy zauwazylas jakies zaburzenia sensoryczne (typu brak reakcji lub nadmierna na konkretne bodzce),
                  -czy wykonywał jakies ruchy które Cie zaniepokoily (typu wyginanie, prezenie się)??

                  Przepraszam, że zasypałam Cie tyloma pytaniami naraz, ale będe wdzieczna jak znajdziesz czas, żeby odpisac. POzdrawiam :)
                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.04.14, 22:13
                    Witaj anitahan, doskonale pamietam jak sie zachowywal w wieku 4 miesiecy, mam notatki, nagrania.
                    -nie, synek nie denerwowalsie gdy go zostawiam w pokoju, obserwowal ze wychodze, "odprowadzal mnie wzrokiem" i tyle, widzial ze zostaje sam ale to plakal z tego powodu, po jakims czasie oczywiscie zaczynal marudzic,plakac ale na pewno nie od razu,
                    -nie wyroznial mnie jako mamy, nie czulam jakiegos przywiazania z jego strony, obojetne mu bylo kto go nosil na rekach,
                    -gdy go nosilam dal sie przytulic ale na mnie nie patrzyl (moj nie byl sztywny bardzo dlugo z powodu ONM),
                    -nie lubil dotykania dloni, napewno do roczku nie lubil zabaw typu "ważyła sroczka...", teraz nie ma z tym problemu, za masazem nie przepadal, poplakiwal (wykonywalismy masaz na zalecenie rehabilitantki),
                    -gdy lezalam kolo niego to czasami patrzyl, ale z reguly wolal obserwowac to co jest po przeciwnej stronie, natomiast w pozycji brzuch do brzucha kontaktu wzrokowego nie bylo praktycznie wogole, nawet mnimo ze go zaczepialam, podobnie jak polozylam go na brzuchu i kucalam przed nim (wogole sie mna nie interesowal),
                    -nie komunikowal pobudki, tez lezal spokojnie, po dluzszym czasie zaplakal, ale z reguly ja sie zjawial wczesniej,
                    -obojetne mu bylo kto go bierze na rece, nie plakal jak mie z oczu stracil a byl u obcej osoby na rekach,
                    -nie dialogowal w wieku 4 miesiecy i jescze dlugo dlugo pozniej, gaworzyc zaczal przed 9 miesicem i wtedy tez nie dialogowal,
                    -potrafil usmiechac sie nieadekwatnie do sytuacji,
                    -rzadko sie cieszyl z zabawy ze mna (chyba mial mnie dosc), co do emocji to nie pamietam, plakal, czasami sie usmiechal badz odwracal glowe jakoby sie wstydzil, to chyba tyle,
                    -w sumie nie wiem czy latwo go bylo wystraszyc, nie bal sie odkurzacza ani suszarki, bal sie jak mielilam kawe w mlynku,
                    -co do SI to panie w Synapsis powiedzialy ze jest bardzo wrazliwy na dotyk jesli chodzi o rece,
                    -co do niepokojacych ruchow to owszem wyginal sie i prezyl ale nie jakos bardzo.
                    Mam nadzieje ze pomoglam, nie martw sie, mysle ze wiele zachowan jest po prostu "norma", u nas taka kiepska relacja ze mna napewno byla spowodowana moim ciaglym zamartwianiem, poza tym mial bardzo silne AZS, jak bym miala cale policzki w strupach to tez bym nie mialka ochoty sie usmiechac...
                    -
                    -
                    • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.04.14, 22:46
                      I zanim sie zaczniecie martwic na powaznie pamietajcie,ze okres leku separacyjnego to okolice 7-9miesiaca zycia. Dopiero w tym wieku dziecko zaczyna zauwazac,ze zostaje samo i czuc lek,ze ktos moze go zostawic. Dodatkowo dopiero w tym wieku dziecko zaczyna odrozniac swoj i obcy. Wiele niemowlat do tego 7-9 miesiaca zostaje z kazdym kto zapewnia mu sucha pieluche, jedzenie i bezpieczenstwo. To taki atawizm-ma na celu zapewnienie niemowlakowi przetrwania na wypadek gdyby matka nie przezyla porodu/pologu.
                      Poza tym dzieci sie zmieniaja w czasie.
                      Moj starszy dlugo byl "dzieckiem cygana" i szedl do kazdego. Potem nastal okres "tylko mama" i nikt inny nie mogl go dotknac, potem wszystko musial robic tata (w okolicach 3.urodzin),a dzis ma ustalone do czego jest tata (budowanie z klockow Lego, wyciaganie zabawek za szafy itp),a od czego mama (mycie, usypianie itp.).
                      • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 08:48
                        Yadrall tak też o tym lęku separacyjnym przeczytałam i wiem, ze na to jeszcze czas, tylko ten brak totalnej reakcji na mnie nie daje mi spokoju. Zostawię córkę sama na 20 min (musiałam to sprawdzić, obserwując ją z ukrycia) a ona lezy i gdzieś tam się zapatruje, ogląda raczki i chociażby z samej nudy kwelnela a tu nic. Wchodzę po tym czasie do pokoju, podchodzę do niej i zero reakcji. Zerknie tylko i dalej w swoim świecie. Nawet nie odpowie uśmiechem na mój uśmiech. To raczej nie jest norma i powinno niepokoić ?
                    • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 08:38
                      Aleksandra dziękuję za szybka odpowiedz :) a jak teraz Twój synek? Poradziliście sobie juz z ONM? Jak teraz wygląda u Was kontakt wzrokowy i Wasze wspólne relacje, przywiązanie? Dalej jesteście objeci obserwacja w Synapsis? Są jeszcze jakieś niepokoje?
                      • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 13:18
                        co do ONM synek nadal je ma, nie jest tak sprawny jak jego rowiesnicy, chodzi mi tutaj no o wchodzenie po schodach za jedna raczke, biega tez jeszcze slabo, ale na pierwszy rzut oka nikt nie pozna ze ma ONM, on potrzebuje wiecej czasu na zdobycie niektorych umiejetnosci, aktualnie ma niespelna 20 miesiecy, kontakt jest z nim swietny. Tak jak pisala yadrall okres leku separacyjnego i przywiazanie przychodzi z czasem, u nas bylo to ok roczku (nie byl to 7-8 miesiac jak podaja "normy", ale pamietam ze majac 9,5 miesiaca bylismy na obserwacji w Synapsis i panie mi powiedzialy ze wyroznia "nas jako rodzicow" choc dla mie to nie bylo wtedy dostrzegalne...) jak mial 1,5 roku nadszedl czas "tylko mama" i do teraz tak jest. Synek mowi ok 50 slow ale wiekszosc to dzwiekonasladowcze i znieksztalcone. Kontakt wzrokowy uwazam ze prawidlowy, taki "naturalny".
                        • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 16:28
                          Świetne wieści :) bo czytałam Twoje posty i nie wyglądało to wszystko dobrze, tak jak jest teraz u mnie. Mam nadzieje, ze kiedyś będę mogła napisać o swojej corci, ze jest w porządku. Twój synek był obciążony od samej ciazy i cmv wiec znasz chociaż przyczynę. U mnie wszystko było prawidłowo i tym bardziej mnie to wszystko tak martwi, bo sobie raczej nie mogę wytłumaczyć, ze potrzebuje więcej czasu na to uspołecznienie. Synek dużo osiągnął i cieszę się razem z Wami i oby tylko do przodu :) ja jestem przekonana, ze to autyzm, jakoś nie potrafię inaczej tych zachowan w inny sposób wytłumaczyć :(
                          • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 21:09
                            a ile ma teraz corcia miesiecy?
                            • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.04.14, 22:52
                              4,5 m-ca
                            • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 10:22
                              witaj aleksandrajurek, mam do Ciebie kolejne pytanie (powstrzymuję się, żeby Cie nie zadręczać pytaniami, ale na lekarzy liczyć nie mogę żadnych-totalna porażka). Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba gdzieś kiedyś pisałaś, że synek wkłada wszystko do buzi. Ja już od dawna, około 3 miesięcy widzę jak córka nerwowo wkłada rączki do buzi i wszystko co ma w rączce, zabawki służą właśnie tylko do tego, nawet ich nie oglada tylko od razu do buzi i bardzo się przy tym denrwuje. Wygląda to tak jakby się złościła, że nie może ich zassać lub głębiej włożyc. Jak to się pojawiło na samym początku, żartowałam do niej, że się zlości, bo nie może całej rączki czy zabawki włożyć w całości i że nerwusek z niej. Jak tylko się to pojawiło to uznałam to za normę rozwojową, bo wszędzie się czyta, że w tym wieku dzieci poznają świat buzią itd. Ale jednak niepokoi mnie to, że to nie jest typowe "próbowanie" przedmiotów czy ssanie piąstek na zasadzie uspokojenia, tylko taka jakby stymulacja oralna. Nie może wcale przestać, jak jej zabieram rączki to płacze i nerwowo szuka dalej, smoczek nie raz pomaga, a nie raz jeszcze bardziej potęguje złość. To są takie okresy w ciągu dnia, dosyc częste, wygląda wtedy jakby była w transie, nie reaguje na zaczepki, głosy, zadne bodzce. Wyczytałam kiedyś przypadkowo na forum, że dzieci się tak zachowują jak mają zaburzenia sensoryczne w obrębie oralnej i kiedy jej nie czują, to w ten sposób sobie dostymulowują te okolice, żeby je poczuc. Moje pytanie, czy są jakieś sposoby, żeby jej w tym czuciu pomóc, jakies masaze, dostarczanie w jakiejs postaci bodzców, żeby to czucie sie jakoś poprawiło? Dodam, że na diagnoze SI u takich maluchów trudno, ale widzę że jest to nienaturalne. Dodam, że jeszcze często wkłada palce do oczu, aż sie boję, że sobie w końcu zrobi krzywdę, do uszu i szczypie się po brzuchu, gdy jest rozebrana :((
                              • eraz-lilipop Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 11:15
                                Zeby jej rosna? Niektore dzieci tylko slinia sie na zeby a niektore pchaja co popadnie do buzi. Kup rozne gryzaczki. Sa takie siateczki na jedzenie mozna schlodzic np jablko do tej siateczki wsadzic i dziecko sobie ulzy na dziaselka i zje przy okazji. Z wkladaniem palcow do uszu, oczu to moze byc zwykle poznawanie ciala, kiedy to robi, robi to czesto, mozna przerwac jej te czynnosc?
                                • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 14:56
                                  Zęby bym obstawiała, gdyby to się pojawiło teraz, ale to zaczęło się gdy córka miała 2 miesiące (teraz ma prawie 5 m-cy), więc wątpię, żeby zęby dały o sobie znać tak wcześnie. Nie zastanowiłoby mnie to gdyby to było takie spokojne, "naturalne", a to jest z takimi nerwami, że często muszę jej zabrać zabawkę, bo się nią bardzo denerwuje. Nie da jej się tego przerwać, odwracanie uwagi inna zabawką, czy jakimiś dzwiękami nie odrywa jej od tego. Chwila tylko spokoju gdy wezmę ją na ręcę, ale zaraz odnajdzie rączke i zaczyna się na nowo. Robi to praktycznie cały czas. Jest to męczące już i dla mnie i dla niej, bo nie mogę patrzeć jak się nakręca przez to, a nosić cały czas nie mam siły. Jak lezy na macie edukacyjnej i złapie zabawkę, ale przez to że jest zawieszona nie może dosięgnąć nią do buzi to od razu płacz.
                                  Z wkładaniem palcow do oczu i uszu to jest częściej wtedy jak się własnie denerwuje lub jest śpiąca, ale jak jest spokojna też się zdarza (rzadziej), często trze nos, jakby ją swędział, ale sprawdzam czy jest czysty i to nie ma znaczenia. Sama nie odczuwa bólu przy tym wtykaniu palcow do oczu, to wygląda strasznie, zanim zdąże jej złapać rączkę to nie raz już jest pół palca w oku, raz się zdarzyło, że go włożyła pod górną powiekę od wewnątrz i naciągneła - wcale nie płakała, chociaż oko czerwone i łzawiło. Nie ma odruchu obronnego, żeby np cofnąć główke czy palce jak coś zaboli, bo mnie by to na pewno zabolało, a ją nie. Od dłuższego czasu widzę, że jest odporna na ból, wali stópkami o szczebelki łóżeczka, czasem aż się boję, że sobie paluszki połamie, a ona się nawet nie skrzywi. Niepokojące jest to wszystko. Już sama nie wiem na ile jest to norma, a na ile zaburzeniem :(
                                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 15:00
                                    moj tez mial dziwne etapy w rozwoju, krecil glowa na "nie" przy zasypianiu (szybko przeszlo), uderzal raczka w szczebeli lozeczka, jak sie cieszyl krecil rekami jakby "motor odpalal", wszystko przeszlo, tylko to ze nadal pcha do buzi niestety nie...Przygotuj sie, corka jescze nie raz przyprawi Cie o zawrot glowy:)
                                    • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 15:38
                                      Dzieki za tak szybkie odpowiedzi :) ja już jestem strzepkiem nerwów, bo moja córka wcale nie zwraca na mnie uwagi, już nawet nie sledzi mnie wzrokiem po pokoju, co do niedawna robiła. Z kazdym tygodniem widzę coraz większą izolację, uśmiech na wagę złota i to trzeba się nieźle postarać, a najgorszy ten kontakt wzrokowy, na rękach w ogole niemozliwy do nawiązania, a w innych pozycjach tylko zerknie jak ją czyms zachęce i odwraca głowke. Szkoda, że tyle trzeba czekac do Synapsis-u, do tego czasu się chyba wykoncze nerwowo.
                              • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.04.14, 13:11
                                niestety nie pomoge w tej kwestii, moj synek ma 20 mies i ciagle laduje przedmioty do buzi, nie mial nawet "okresu przerwy" miedzy zabkowaniem, jak go upomne to wyjmie ale zaraz znow wklada i to bardzo czesto, ostatnio nawet wklada raczke do buzi jakby go cos swedzialo.
                                Twoja corka jest mala i nawet powinna wkaldac przedmioty do buzi, jak chodzilismy na kontrole do neurologa (a chodzilismy do dwoch) to podawali dziecko zabawke zeby sprawdzic czy włoży ja do buzi. U Was dodatkowo pewnie zbliza sie zabkowanie. Mysle ze mialabys powod do zmartwien gdyby niczego nie wkladala do buzi. U nas sytuacja wyglada tak ze ma juz 20 mies wiec zaczyna mnie to troche niepokoic bo widze ze dzieci w jego wieku nie laduja wszystkiego do buzi.
                                • anitahan Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 05.06.14, 11:31
                                  Dziewczyny mialyscie racje, to były zeby;) tydzień później wyszły dwa zabki jednocześnie. Dopiero później przeczytałam w książce, ze najczęściej objawy ząbkowania widać do 3 miesięcy wstecz. Jak się przebiły to na miesiąc był spokój, teraz muszą wychodzić kolejne zabki, bo się znowu zaczęło, choc juz nie tak ekstremalnie jak poprzednio:)
                                • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 28.06.14, 19:20
                                  Aleksandrajurek zaglądasz na forum jeszcze??? Kurcze gdzieś czytałam opis twojego syna w wieku 4msc i nie mogę znaleść znów :( Był z zachowania podobny jak moja córka.
                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.15, 12:26
                                    Ktos tu jeszcze zagłada, synek 4 mz i baaardzo podobnie sie zachowuje do Waszych opisów. Dajcie znac !!!!
                                    • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 06.03.15, 16:50
                                      Tzn czy ktos tu jeszcze z Was zagląda? Dziewczyny?
                                      • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.03.15, 07:23
                                        Hej. Ja mam córkę zaglądam i piszemy na innym wątku czasami. Moją się od początku niepokoiłam a teraz ma 11 msc prawie i jest super chociaż kontakt wzrokowy i niechęć tulenia nadal jej została i nas martwi. Ostatnią wizytę miałam z nią 2 t
                                        • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.03.15, 07:25
                                          tygodnie temu. I wyszło że jest ok. Ale i tak mamy być w maju jeszcze raz bo Pani che ją zobaczyć, po obserwować. Pozdrawiam.
                                          • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 07.03.15, 08:08
                                            Kate ktory wątek ? To dołączę! Dzieki za odp ... Ja jestem strasznie zmartwiona a objawy wypisz wymaluj jak u Was / tylko nasz lubi sie przytulać. A pod katem SI sprawdziliście ? A wizyta rozumiem w synapsis? Ja wczoraj dzwoniłam - czas oczekiwania 3-4 miesiace. Neurolodzy i pediatrzy ze niby wszystko ok ... Bo badają jak lezy na plecach ... To jest ok. Ogolnie mało sie usmiecha jest taki jakby smutny... Zadumany :/
                                            • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.15, 06:55
                                              Prosze odezwijcie sie !
                                              Jestem mamą 4 miesięcznego chłopczyka. Od miesiąca obserwuje u synka niepokojące objawy i z każdym dniem jestem bardziej przerażona. Synek urodził się przez siłami natury. Ciąża z niedoczynnością tarczycy i cukrzyca ciazowa, poród bez powikłań - bez oksytocyny itd. Odnoszę wrażenie, że syn rozwija się dość wolno. Zaczął skupiać wzrok blisko 8 tygodnia życia, wtedy pojawił się też pierwszy uśmiech. Obecnie syn jest bardzo spokojnym dzieckiem, potrafi zająć się sobą, nie wymaga zbyt wiele uwagi, nie zabiega o nią. Nie płacze, gdy zostaje sam. Martwi mnie kontakt wzrokowy z synkiem. W pozycji na plecach, gdy leży jest dobrze, synek nawiązuje kontakt, patrzy w oczy (choć zdarza się, że spuści wzrok), uśmiecha się, bawi, chwyta zabawki, wkłada je do buzi, gluzy. Problem pojawia się w każdej innej pozycji. Wzięty na ręce lub położony na brzuszku rozgląda się, lecz sprawia wrażenie, że nie patrzy na nic konkretnego, błądzi wzrokiem, nie potrafi skupić się na twarzy lub jedynie przelotnie tylko na chwile, nie reaguje wtedy na wołanie. Zdarza się, że gdy
                                              jest noszony na rękach, nawiązuje z kimś, kto go woła kontakt wzrokowy, uśmiechnie się , ale szybko odwraca głowę, co wygląda jakby się wstydził.Synek nie patrzy na mnie podczas karmienia tzn rzadko - wtedy również się rozgląda. Nie chce patrzeć na siebie w lustrze - zwykle odwraca głowę, choc zdarzyło die pare razy ze chwile sie sobie przyglądał. Gdy biorę go na ręce i próbuję się bawić z nim przed lustrem, patrzy czasami na moje odbicie i wtedy się uśmiecha. Śledzi mnie wzrokiem po pokoju, obserwuje co robię, często patrzy mi na ręce i chce złapać i dotknąć przedmiotów, które mam w ręku, przygląda sie co jem, widzi jak no mam słuchawki na uszach - od razu odnotowuje zmiany czy kolor paznokci czy ręcznik na głowie, rozpuszczone czy związane włosy - przygląda sie. Bardzo rzadko piszczy tylko raz dziennie jak porządnie sie wysile by go rozśmieszyc, usmiecha sie tylko do mnie, taty, dziadka, lekarza - babcie pomijane i osoby odwiedzające rowniez .... Popatrzy na nie z daleka alegdy jest trzymany na rekach zwykle w druga str. Mało się smieje, tylko moze trzy razy śmiał się głośno. Tak jak mowię - Zwraca uwagę na nowe osoby pojawiające się wokół niego, ale po chwili wraca do zabawy. Bardzo interesują go wszystkie zabawki, świetnie wodzi za nimi wzrokiem.Synek jest bardzo strachliwy, potrafi się rozpłakaćJestem mamą 4, 5 miesięcznego chłopczyka. Od miesiąca obserwuje u synka niepokojące objawy i z każdym dniem jestem bardziej przerażona. Synek urodził się przez cięcie cesarskie z powodu ułożenia miednicowego. Ciąża i poród bez powikłań. Odnoszę wrażenie, że syn rozwija się dość wolno. Zaczął skupiać wzrok blisko 8 tygodnia życia, wtedy pojawił się też pierwszy uśmiech. Obecnie syn jest bardzo spokojnym dzieckiem, potrafi zająć się sobą, nie wymaga zbyt wiele uwagi, nie zabiega o nią. Nie płacze, gdy zostaje sam. Martwi mnie kontakt wzrokowy z synkiem. W pozycji na plecach, gdy leży jest dobrze, synek nawiązuje kontakt, patrzy w oczy (choć zdarza się, że spuści wzrok), uśmiecha się, bawi. Problem pojawia się w każdej innej pozycji. Wzięty na ręce lub położony na brzuszku rozgląda się, lecz sprawia wrażenie, że nie patrzy na nic konkretnego, błądzi wzrokiem, nie potrafi skupić się na twarzy , nie reaguje wtedy na wołanie. Zdarza się, że gdy
                                              jest noszony na rękach, nawiązuje z kimś, kto go woła kontakt wzrokowy, uśmiechnie się , ale szybko odwraca głowę, co wygląda jakby się wstydził.Synek nie patrzy na mnie podczas karmienia - wtedy również się rozgląda. Nie chce patrzeć na siebie w lustrze - odwraca głowę. Gdy biorę go na ręce i próbuję się bawić z nim przed lustrem, patrzy czasami na moje odbicie i wtedy się uśmiecha. Śledzi mnie wzrokiem po pokoju, obserwuje co robię, często patrzy mi na ręce i chce złapać i dotknąć przedmiotów, które mam w ręku. Potrafi piszczeć najczęściej do interesujących go przedmiotów. Mało się uśmiecha, tylko trzy razy śmiał się głośno. Zwraca uwagę na nowe osoby pojawiające się wokół niego, ale po chwili wraca do zabawy. Bardzo interesują go wszystkie zabawki, świetnie wodzi za nimi wzrokiem, chwyta je wkłada do buzi. - czasami do nich mowi.Synek jest strachliwy głośny niespodziewany dzwiek powoduje ze sie wzdryga, robi wielkie oczy. Płacze, gdy płacze inne dziecko. Wyraża emocje , gdy jest zdziwiony unosi brwi, "robi duże oczy",często robi podkówkę, gdy jest smutny, dy zamyślony albo sie wypatruję czasami w cos to marszczy śmiesznie brwi ". Lubi się przytulać i nosić na rękach. Martwię się, że słaby kontakt wzrokowy i brak zainteresowani ludźmi może być oznaką autyzmu. Wiele czytałam o terapii Integracji Sensorycznej. Czy można przeprowadzić ją u tak małego dziecka? Co jeszcze mogę zrobić dla synka, by mu pomóc? Proszę o radę.
                                              • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.15, 20:54
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,10034,148948507,156299315,Re_zamykam_temat_.html?v=2#p156299315

                                                Nie martw się za wiele bo dziecko czuje a może się okazać że wszystko bd ok . Zrób usg główki puki można ja robiłam też eeg bo łatwiej zrobić w tym wieku gdzie dziecko ciągle śpi. Moja nie uśmiechała się do 12 tyg. a później wcale nie było lepiej. Ruszyła jak burza po 6 msc i nadal idzie jak burza.
                                                • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.15, 20:56
                                                  Najłatwiej bd jak przeczytasz od początku do końca wątek i bd wiedziała na czym która mama stała i co później wynikło. Zobacz też co ja pisałam. Byłam wręcz załamana, nie jadłam, płakałam a teraz wyluzowałam chociaż nadal się martwię. Szukałam autyzmy w każdym jej zachowaniu to już była obsesja teraz czasami zerknę że rękami macha ... no ale które dziecko w 11 msc nie macha? chyba każde macha jak się cieszy lub złości... :)
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.15, 22:20
                                                    Staram sie czytam, większość z Was ma dziewczynki ktore sie fajnie rozwijają ja mam synka. No i wasze pociechy i śpią w miare dobrze u Nas tragedia .... A na str synapsis wyczytałam ze kłopoty z zasypianiem i płytkim snem tez sa charakterystyczne dla autyzmu. :( kolejna cegielka przemawiająca za autyzmem:
                                                    - chłopiec 4krotnie czesciej
                                                    - niedoczynnosc tarczycy w ciazy i cukrzyca ciazowa ponoć tez wpływają (ja tak miałam)
                                                    - slaby kontakt wzrokowy dziecka
                                                    - nie patrzy i nie reaguje na swoje odbicie w lustrze ( te dwie cechy plus slaby kontakt wzrokowy bolą najbardziej :(((( )
                                                    - mało gluzy/gaworzy
                                                    - nie zawsze odpowiada uśmiechem na usmiech zwykle musi byc mocno mocno Zabawiany - sprawia wrazenie smutnego zamyslonego
                                                    - spi płytko szybko sie wybuDza, spi niespokojnie
                                                    ... To chyba bardzo duzo tych rzeczy :((((

                                                    Wiem ze weekend ze każdy ma swoje życie ale stresuje sie tak jak wy kiedys ....
                                                • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 08.03.15, 22:21
                                                  Usg głowy jest ok, robione 2x.
                                                  A eeg u nas akurat mega ciężkie no syn ma potworne problemy ze snem i pisałam
                                                  O tym w moim poście :(
                                                  Dziekuje za odzew i prosze o wiecej !!!
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 08:34
                                                    Isiaaaam! Na pewno czytałaś nasze wątki? Tu większość dzieci mało głużyło a moja wcale nie głużyła dopiero od 6 msc zaczęła mówić bababa. Moja luster nie lubiła i nawet w 4 msc nie pokazywałam jej odbicia bo y pewnie i tak nie wiedziała o co chodzi. Są dzieci które śpią tak jak moja od urodzenia całe noce przesypia i też jak szukałam to dla mnie to było na minus, że tyle spała, że za idealne dziecko. Moja z innych pozycji w ogóle na mnie i nikogo nie patrzyła tylko unikała twarzy i to ewidentnie! Przy próbie popatrzenia na nią płakała i złościła się no nie było możliwości wejść z nią w jakąś relacje. Poczekaj jeszcze z tym martwieniem się. Ja wyłam po kilka godzin zamiast wyjść z dzieckiem na spacer. Dużo rodziców chce mieć dziecko jak z reklamy a takie z reklamy to są wyjątki. Koleżanki mają dzieciaczki w wieku mojej i teraz moja jest grubo ponad nimi. Prawie wszystko rozumie, pokazuje świnkę, krówkę w książeczce, daje lali buzi, pokaże gdzie ma mama oczko i nosek gdzie lala i misio ma oczka, woła psa , mówi mama tata baba dziedzie , dźwi- na drzwi, be- że coś nie wolno do buzi brać, baaa- na bach i robi bach. nakarmi pieska, wie gdzie co jest w domu. Naśladuje po nas wszystko co pokażemy i teraz nawet sama z siebie to robi. Np. jak je to pokaże jakie dobre między czasie abo zamlaska co znaczy że chce pić. Wieczorami pokazuje że chce się już kąpać . Sama włącza TV pilotem, bierze telefon mój daje mi i mówi alo baba bo najczęściej do babci dzwonimy albo jak widzi że ktoś zakłada kurtkę to mówi Pa i macha rączką a ma 11msc . A po mimo tego nadal ma słaby kontakt wzrokowy z nami , z bliska to nawet nie pozwala spojrzeć sobie a o przytulaniu nie ma mowy chyba że sama się przytuli. Ona zaczęła kontaktować już tak na serio po 6 msc i wtedy poszła jak burzaaa ! I cały czas boje się o nią żeby nie miała regresu bo teraz jest cudownym dzieckiem które się w końcu śmieje głośno - pierwszy raz śmiała się na głos kilka tyg temu. Trzymaj się tego, że jest bardzo wcześnie i twój synek jest jeszcze malusi. Że może ruszy jeszcze szybciej jak nasze dzieciaczki :) staraj się mu dużo opowiadać nawet jak wydaje Ci się że nie słucha. Możesz zakryć się z nim prześcieradłem białym i wymuszać kontakt wzrokowy lub sobie czerwoną kropkę szminką między oczami zaznaczać i usta na czerwono. Powiem szczerze że moja więcej na usta patrzy i też troszkę mnie martwi ale ponoć do roczku to normalne. Trzymaj się i daj jeszcze dziecku troszkę czasu :) Pozdrawiam.
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 11:06
                                                    A miał ktos tu synka czy same córki?
                                                    U nas jeszcze zaparcia no o ten mega płytko krotki straszny sen :(
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 11:14
                                                    O yardall ma synka i niestety nie jest tak dobrze jak u was :(((
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 11:14
                                                    I wasze dzieci spały regenerowaly sie a mojego mózg koedy ma to robic :(
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 13:33
                                                    Autorka tego watku tez ma syna i z chlopcem jest wszystko dobrze.

                                                    I wiem,ze slaby sen synka jest problemem,ale to nie jest zadne kryterium diagnostyczne. Sa dzieci,ktore slabo spia (moja siostra taka byla-rany, to byl horror-przez cala rodzine do dzis wspominany,a dziewcze ma 30 lat-siostra jest jak najbardziej ok) i nic wiecej sie nie dzieje.
                                                    Nie denerwoj sie,bo to nic nie da.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 21:07
                                                    yadrall a coś u Was stwierdzono ?
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 21:45
                                                    Pytasz o malego czy duzego?
                                                    Duzy ma HFA czyli autyzm wysokofunkcjonujacy,a maly ostatecznej diagnozy nie ma,ale wszyscy coraz glosniej mowia o znacznym uposledzeniu umyslowym.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.03.15, 23:08
                                                    :( o jeju. Kurczę ale u Was się coś zapowiadało od początku czy regres?
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.03.15, 13:32
                                                    Duzy mial regres (do 18 mies. zycia rozwoj ksiazkowy,a potem pewne dziedziny poszly z kopyta,a inne zostaly w tyle-w wieku 2 lat znal caly alfabet i liczyl,ale poza tym nie mowil zupelnie nic itp.),a maly od poczatku robi zaleglosci.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.03.15, 20:53
                                                    Kurcze :( Ja się cały czas boje tego regresu. Tyle że moja od początku miała nie taki kontakt wzrokowy jak trzeba i unikała twarzy zero reakcji na nas do 4 msc. To mówisz, że książkowy rozwój i nie było żadnych jakiś oznak? Ja to do 3 latek chyba nie bd spała spokojnie :(
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 14:46
                                                    Kate i po 4 miesiacu od razu z dnia na dzien kontakt był super czy jak? A uśmiechala sie cEsto? Kiedy zaczela sie chichotac?
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 14:45
                                                    Yardall a jakie to były zaległości u małego? Na samym poczatku? Jesli pamiętasz mogłabys wymienić?
                                                    Chodzi o zaległości fizyczne czy poznawcze? Bawił sie zabawkami? Opowiedz?
                                                    Mam wrazenie ze mój leżąc na brzuszku w dupce ma jakiekolwiek zabawki patrzy tylko byle gdzie :( no a na plecach jak lezy chwyta zBawki ale nie przygląda sie im tylko chwyta by od razu wylądowały w buzi ... I nerwowo je gryzie.
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 15:00
                                                    Na tak wczesnym etapie to ja nie analizowalam jego zachowania,wiec CI nie odpowiem szczegolowo. Z tamtego etapu to pamietam,ze mial olbrzymie problemy z jedzeniem i wyproznianiem,a do tego ogarniecie jego i starszaka bylo tak olbrzymim wyzwaniem,ze ledwo zylam (jeszcze na 2 tyg przed porodem sie przeprowadzalismy,wiec po porodzie nadal porzadkowalam rzeczy). Wiec dzialalam jak robot :(

                                                    Pierwsze co mnie zaniepokoilo to jak mial ponad 6 mies i lezal na brzuszku/plecach to nie umial przelozyc zabawki z reki do reki-to bylo bardzo niepokojace,ale lekarze to zbagatelizowali :( Na tym etapie to on oczywiscie jeszcze nawet nie probowal siedziec.
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 16:28
                                                    AHa czyli trzymał zabawki bawił sie nimi
                                                    Ale nie przekładał z ręki do reki tak?
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 17:03
                                                    Nie wiem czy sie nimi bawil-nie pamietam :( Moze potrzasal grzechotkami,albo cos w tym stylu-zgaduje,bo on jeszcze jako 2 latek to tylko rozrzucal zabawki w caly swiat. I dopiero od jakis 2 miesiecy umie ulozyc kilka drewnianych klockow jeden na drugim,albo robic mazaje na papierze (jak ktos tryma kartke),a jak mial 18-24mies to go uczylismy wkladac zabawki do miski/garka i nakladac kolka na patyk (taki gruby, niemowlecy). Do dzis dnia nie buduje z duplo, nie lepi z ciastoliny, nie uklada puzzli, nie radzi sobie z sorterami. Ogolnie jezeli kupuje zabawki to takie dla 12+,bo z tymi odpowiednimi dla wieku zupelnie sobie nie radzi. Ostatnio psycholog go badala i jego rozwoj zostal oceniony na 12 miesiecy (ma 33 miesiace),a mowa na 6 miesiecy...
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 21:55
                                                    Kurcze to mowa zerowa? Moja w wieku 6 msc mówiła tylko baba i yyy nic po za tym. Obecnie ma 11 msc i mówi mama, baba, tata, diadia, nienie, nono, paaa, baaa, yyy i się głośno dziwi.

                                                    Isiam moja do tej pory ma średni kontakt wzrokowy a na rękach wcale nie chce patrzeć wygina się i wścieka. Przytula się tylko jak poproszę żeby pokochała mamusię, jak się boi czegoś i chce spać. Normalnie w dzień nie mogę jej tulić. Ona z każdym dniem umie coś nowego nabiera wiedzy i umiejętności. Np. dziś wrzucała kolcki do garnuszka klocuszka przez dziurki. Jak spadła jej klapka od pilota z tyłu co są baterię to podjęła i próbowała przyczepić ją. Mądra jest i wszystko robi równo z widełkami lub ponad. Ja się boję o utratę tych umiejętności w przyszłości. Czyli regres.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 21:56
                                                    Yadrall a ogólnie był spokojnym dzieckiem czy nerwowym?
                                                    Jak spał w nocy? Ulewał? Jakie kupy robił i w jakim odstępie. Często Wam chorował?
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.03.15, 22:52
                                                    Mlodszy raczej spokojny. W nocy spal jak kazde niemowle :) roznie... Co do kup to nie pamietam-to bylo prawie 3 lata temu!
                                                    Jako niemowle chorowal srednio,a teraz choruje masakrycznie-co chwila infekcja...
                                                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.03.15, 16:08
                                                    To ja zalozylam watek, od razu napisze ze z synkiem wszystko ok, autyzmu nie ma, bylismy obserwowani w Synapsis 2-krotnie. Obecnie ma 2,5 roku, pieknie mowi, lubi sie przytulac, mamy tylko niewielkie problemy ruchowe, dla laika nie do dostrzezenia. Powiem Wam tak- kazde dziecko jest inne, teraz mam 4 miesiecznego wczesniaka w domu (2,5 korygowane), juz od dawna odwzajemnia usmiech, tylko spojrze to buzka sie cieszy, dialoguje (starszy NIGDY nie dialogowal, ani na etapie gluzenia, ani jak juz gaworzyl, mozna bylo mowic i mowic), starszy nie smial sie tez w glos, do roku czasu moze zasmial sie kilka razy albo i nie...lezal sobie taki obojetny, na zaczepki sredno odpowiadal, byl bardzo powazny, taki typ obserwatora a wszystko z nim ok.
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.03.15, 20:45
                                                    Oooo wlasnie typ obserwatora i u nas oby tylko taki typ !!! Tylko u nad jeszcze kiepsko spi :( i to te do autyzmu sie zalicza ... Wiec stres jest. Ojjjj modlę sie cidziennie. Dziekuje dziewczyny za odzew!
                                                    AleksandraJurek kiedy zaczęło byc wpiej u was?
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.03.15, 21:10
                                                    A jak z tym gryzieniem ?
                                                    Mój rzuca sie na wszystko jak piesek !
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 09:09

                                                    Moja też gryzie wszystko co się da, a gazety zjada chociaż teraz ciut mniej i w końcu da się ją czymś zająć. Książeczkę obejrzeć pobawić się razem a wcześniej nie chciała. Moja za to śpi ładnie od urodzenia. Przesypia całe noce może z 1 pobudkę ma koło 2 na mleko lub picie. Wczoraj wycierałam kurze a młoda wzięła moją ściereczkę do okularów i też zaczęła nią trzeć po stoliku :) No i ostatnio pojawiło się marszczenie nosa a bałam się że tego nie bd. Nam to znów w poradni powiedzieli że prawie zawsze 1 strefa jest opóźniona w przypadku autystyków. Jak jest ok społecznie to motoryka pada a jak motoryka super to znów społecznie nie dobrze w pierwszym roku. Ile w tym prawdy nie wiem...
                                                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 09:28
                                                    Moj tez gryzl na potege, bardzo dlugo bral do buzi, do 2 r.z. na pewno i jeszcze teraz mu sie zdarza. Co do tego ze jedna sfera rozwija sie wolnie to ja sie z tym zgadzam, u nas rozwoj ruchowy byl zawsze w tyle, dopiero ok 11/12 miesiaca byl przelom i siadanie, raczkowanie , wstawanie, z mowa byl "w normie" choc pierwsze sylaby pojawily sie pozno bo jak mial 9,5 miesiaca jakos. U nas taki przelom byl ok 12 miesiaca, jak motoryka poszla do przodu to i spolecznie bylo lepiej. Na roczek mowil chyba 3 wyrazy dzwiekonasladowcze ze zrozumieniem i nasladowal kilka gestow. Co do snu to u nas jakis wiekszych problemow nie bylo, wybudzal sie na mleko i szedl spac. Noce zaczal przesypiac ok 18 miesaca jak przestal pic mleko w nocy.
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 09:32
                                                    Kate nie zrozumiałam z ta 1 stefa, mozesz jeszcze ra wytłumaczyć ?
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 09:35
                                                    Aaaa rozumiem. U nas jest wszystko do dupy...
                                                    * sen
                                                    * mało gluzy/gaworzy
                                                    * bardzo mało sie usmiecha jest taki powazny przez innych określany jako smutny
                                                    * gryzie
                                                    * trzeba starać sie o kontakt wzrokowy
                                                    * interesuje sie bardziej zabawkami niz nami
                                                    * nie obraca sie jeszcze
                                                    * na brzuchu leżąc nieobecny
                                                    * .... Chyba nic dobrego to nie zwiastuje :(
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 09:36
                                                    * a i ... Gazy gazy gazy ....
                                                    Wszystko mi
                                                    Sie układa i sił mi brak :(
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 10:31
                                                    Co myślicie ? :(((
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 10:38
                                                    Issaaam-wiesz, nie wiem czy Twoje dziecko bedzie w jakims stopniu zaburzone czy wyrosnie ze wszystkiego i bedzie zupelnie zdrowe.
                                                    Ale dla mnie na dzis to TY potrzebujesz pomocy specjalisty. A juz napewno wrzucenia na luz. Bo zamiast sie cieszyc dzieckiem to zajmujesz sie szukaniem problemow i dolowaniem sie. Na tym etapie najlepsze co mozesz zrobic dla malucha to ... sie nim cieszyc! Usmiechac sie do niego, pokazywac swiat, mowic do niego, bawic sie w a-ku-ku, glaskac, przytulac, ogladac obrazki itp.
                                                    Nie plakac, nie kiwac sie nad dzieckiem ze lzami w oczach, nie narzekac itp.
                                                    Nie masz ZADNEGO wplywu na to jakie bedzie Twoje dziecko. Na dzis najlepsze co mozesz mu dac to SIEBIE!

                                                    Glowa do gory! To naprawde nie jest koniec swiata. I usmiechnij sie-dla Twojego malucha :)

                                                    Ps. na gazy-Esputicon (nie inny) sproboj. U nas tylko to dzialalo-daje sie 1 krople tylko. A jak kupy? Nie ma zatwardzen? Bo to tez powoduje bole brzuszka.
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 11:26
                                                    Jak sie cieszyć jak sypiam po 2-3 h ....
                                                    Jak sie cieszyć jak dziecko sie nie cieszy - non stop powazne, jakby mu było obojętne czy ja to a czy nie .... To boli wiec i chyba ja sie powoli dystansuje... Czasami mam dosyc :(
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 11:42
                                                    * a i nie patrzy sie na siebie w lustrze :(


                                                    Ktos tak miał a było pozniej dobrze? Ktos ? ;((((
                                                  • tratteolo Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 12:27
                                                    Tu masz watek innej Matki Panikującej :) Z happy endem.


                                                    Po ukończeniu 4 miesiąca życia dziecko musi umieć:
                                                    - unieść głowę o 90' leżąc na brzuchu
                                                    - śmiać się głośno (od razu dodam - umieć się śmiać, a nie robić to co chwilę)
                                                    - podążać wzrokiem za przedmiotem odległym o około 20 cm od twarzy obracając główkę o 180' z jednej strony na drugą.

                                                    To są umiejętności, które dziecko musi mieć opanowane po ukończeniu 4 m.ż., jeśli jest inaczej trzeba skontaktować się z lekarzem. Oczywiście dla wcześniaków stosuje się wiek korygowany. Umie? To przestań się martwić na zapas.

                                                    Natomiast po ukończeniu 5 miesiąca życia dziecko musi umieć:
                                                    - mocno trzymać główkę
                                                    - przewracać się z brzuszka na plecy i odwrotnie
                                                    - wpatrywać się z uwagą w coś malutkiego (np. rodzynek)
                                                    - piszczeć z zadowolenia
                                                    - wyciągać rączkę po przedmiot
                                                    - uśmiechać się,
                                                    - chwytać grzechotkę lub końce Twoich palców.

                                                    Umiejętności takie jak przekładanie przedmiotów z jednej ręki do drugiej, obracanie się w kierunku dochodzącego głosu, mówić "gu-gu" i tym podobne zbitki głosek są obowiązkowe dopiero po 6 miesiącu!

                                                    Wkładanie zabawek (a także palców od rąk a nawet stóp - jak są starsze) do buzi i ich gryzienie jest naturalnym sposobem poznawania świata przez niemowlęta!

                                                    Słabe spanie może być spowodowane całym mnóstwem czynników, jak choćby przegrzanym pokojem, za słabym wieczornym karmieniem etc. Podobnie bóle brzuszka i gazy - jeśli karmisz naturalnie to może Twoja dieta jest niedobra (wzdymająca?), jeśli sztucznie - może mleko nie odpowiada dziecku?
                                                    Zamiast rozważać de facto najmniej prawdopodobną przyczynę zachowań swojego syna (czyli autyzm) skup się na bardziej prawdopodobnych. Jeśli masz poranne mdłości, to bardziej prawdopodobne jest, że wypiłaś kawę na pusty żołądek, niż że jesteś w ciąży, prawda? :)

                                                    I nie sugeruj się tym, że masz syna, a nie córkę. Nawet bierz poprawkę na to. To, że jest to chłopiec tym bardziej przemawia za sytuacją, w której umiejętności społeczne opanuje później niż dziewczynki. Można założyć, że jeśli dana umiejętność społeczna statystycznie jest opanowywana przez niemowlęta w wieku 4-6 miesięcy, to dziewczynki będą ją umieć bliżej 4tego miesiąca, a chłopcy bliżej 6tego.


                                                    Co ja mogłabym Ci poradzić:

                                                    - zorganizuj kogoś do opieki nad dzieckiem. Niech przyjedzie babcia - choćby na tydzień, dwa, jeśli ma możliwość niech zagląda codziennie na kilka godzin. Ty się w tym czasie wyśpij (!) a nie "ogarniaj dom" lub coś w tym rodzaju. Nie da się sypiać po 2-3 godziny dziennie i być w rewelacyjnej formie psychicznej. Wiem co mówię, bo my tak mieliśmy przez pierwszy rok.

                                                    - spotkaj się z psychologiem. Dla własnego bezpieczeństwa. Może masz depresję poporodową i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy?

                                                    - uśmiechaj się do dziecka, spędzaj z nim dużo czasu aktywnie (kontakt oko-w-oko). Niewykluczone, że to właśnie Ty się nie uśmiechasz do dziecka, a że niemowlęta uczą się przez naśladownictwo, to twój syn od Ciebie nauczył się "poważnej, smutnej miny".

                                                    - myśl racjonalnie. "Kiedy rozum śpi, budzą się upiory".

                                                    Powodzenia :)
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 13:01
                                                    Tu masz wątek ... Znaczy na tym na ktorym pisze ... Tylko dzidzi patrzyło w lustro i miało pare pozytywow w tym sen.
                                                    Co do snu został przebadany od pediatry - morfologii, moczu, kału, uszek po neurologa - usg glowki ... Wsio ok. W domu próby i cieplej i chłodniej i ciasnej i ciemniej itd ... Rytuały itd ... Na prawde 4 miesiaące prób zmian za nami i nic ... :(
                                                    Mamy 4 skończone nie śmiejemy sie w głos ...
                                                    Leci 5 ...
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 13:02
                                                    Woli gadać z przedmiotami niz nami ...
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 13:02
                                                    Po pierwsze:
                                                    - wyspij sie. Sen jest nam potrzebny do zycia-jego brak moze zabic. Wiec za wszelka cene zorganizuj sobie warunki do wyspania sie. Potrzebujesz sile dla swojego dziecka.
                                                    Po drugie:
                                                    - nie wiem co bedzie Twojemu dziecku (a moze nie bedzie zupelnie nic),ale nie masz na to wplywu! Jezeli faktycznie cos dolega malemu to co? Wymienisz go na inny model? Oddasz? Przestaniesz kochac? Nie, nic z tych rzeczy. Jezeli to autyzm (choc do diagnozy jeszcze daleko i wszystko sie moze zmienic) to jest to zaburzenie na cale zycie, nie jest smiertelne itp. Dodatkowo dzieci z autyzmem czesto maja inne pozytywne cechy czy talenty.
                                                    A Twoje dziecko jest malutkie i naprawde jeszcze wiele dobrego przed Wami!

                                                    I moze poczytaj sobie ten blog?
                                                    www.kochamylaure.pl/kategoria/w-moim-sercu/
                                                    Zobaczysz jak masz dobrze ze swoim dzieckiem...

                                                    Ps. i tez bym polecala przejscie sie do speca-takie czarnowidztwo to moze byc depresja poporodowa.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 13.03.15, 18:07
                                                    Hehe. Każde niemowlę gada z przedmiotami. Moja śmiała się i gadała do sufitu... Nigdy nie do nas. Do nas może w 5 msc i to samo yyy. Moja ma 11 msc a śmiać w głos zaczęła się jakieś 3 tyg temu. Moja w wieku 3 msc na widok twarzy wyła i odkręcała głowę to dopiero był szok dla nas i rodziny. Na rękach nigdy z nią kontaktu nie było i nie ma do tej pory.
                                                  • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 10:52
                                                    Witam, uznałam, że i ja w końcu napisze. Z problemem jestem sama, bo oczywiście wkręcam choroby córce, która obecnie za 10 dni skończy 8 miesięcy. Mam wrażenie, że Młoda traktuje mnie jak innych,nie wyróżnia mnie jako matkę kiedy wracam do domu po dłuższej nieobecności co zdarza eis bardzo rzadko, czasem cieszy sie cała sobą, a czasami traktuje mnie jak powietrze. Moje dziecko od urodzenia jest typem poważnego obserwatora, jeszcze do niedawna mogłam cudować żeby wykrzesic z niej cień uśmiechu a ona patrzyła na mnie jak na wariatkę, teraz jest juz trochę łatwiej ją rozbawić, a po kąpieli wieczornej ma zawsze doskonały humor, śmieje się w głos jak glupia co bym nie zrobiła, a w dzień nie ruszą ja to nic a nic. Nie cierpi byc noszona porzodem do mnie zaraz chce do swiata, jest bardzo ciekawa wszystkiego w kolo. Na pewno nie czuje żeby wyróżniała mnie jako matkę co mnie najbardziej smuci!!!, czy jestem w pokoju czy wyjdę to zero reakcji zajmuje się sobą jęczy jak już chyba jej sie nudzi.. Czekam na lęk separacyjny ale nie wierze zeby Młoda miała go przechodzić w najbliższym czasie. NIE GAWORZY, no tu jest dół mega, wydaje dźwięki, krzyczy, piszczy wyrywa się jej jakiej buu muu i całkiem wyraźne "nie", ale typowe baba dada itd to nie:(:(:(. Pełza tylko do tyłu przybiera pozycje do raczkowania siedzi na moment bez podparcia ciągnie się za szczebelki w łozku, ale jeszcze siły brak, jest dość mała, waży lekko ponad 7 kilo czyli drobna. Nie choruje wcale, zębów brak:) Od samego poczatku wydawała mi sie dziwna, tak jak u Kate.1234 dokładnie denerwowała się jak chciałam jej patrzeć w oczy, na dzien dzisiejszy kontakt wzrokowy chyba ok, no chyba ze jest czym zajeta bardzo. Nie lubiła pozycji kołyski, w 3 miesiacu nauczyła sie przekrecać na brzuch i teraz nie uleży na plecach, bo nie lubi. Na imie tez raguje róznie. Spi dobrze, dwie pobudki na mleko. Odbicie w lustrze lubi, a czasem jej nie intersuje, a kuku zero szało chyba ze wyskoczę zza sciany. Najgorsze jest to , że nie widzę tej wyjatkowej reakcji na mnie i zwykłego odwzajemnianego usmiechu, tylko sie usmiechnie jak próbuję ja rozbawić. Zaczeła wyciagać jeszcze tak nieporadnie rece jak mówie chodz do mamy, co chociaż troche mnie cieszy. Zapisałam ją do Synapsis mają sie odezwa za 2 miesiace. Mam dni, że czuję, że bedzie dobrze, ale kiedy widzę jak traktuję mnie obojętnie to mi się wyć chce, ma już przecież zaraz 8 miechów. NIe wiem czy szukam pocieszenia czy jak, ale miło byłoby wiedzieć, że dzieci niektóre takie są i nie swiadczy to o żadnych zaburzeniach. Przepraszam, że tak chaotycznie , ale zaraz wstanie Mała. Pozdr Mamuśki:)
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 20:56
                                                    Iwetakreweta nie martw się ! U mnie była tragedia a dziś o wiele lepiej jest. Ja uczyłam moją dużo gdzie co jest i pokazywałam. W tym wieku co twoja umiała pokazać wzrokiem lampę, zegar i kwiatki. Pokazuj jej dużo i nazywaj co to jest. Teraz moja ma 11 msc i boje się tylko regresu bo tak to jest super. Przytulać się nie daje no chyba że sama się na chwilkę przytuli. Codziennie coś umie. Dziś pokazała mi gdzie mam nos, ząbki, oko i okulary. I sama próbowała ubrać bluzkę hehe.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 20:59
                                                    yadrall a jak u Was było z pokazywaniem ale paluszkiem?
                                                    Pojawiło się o czasie u starszego? Moja ręką już 2 msc a paluszkiem dopiero zaczyna.
                                                  • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 22:05
                                                    Moja też potrafi gdzie zegar, lampa i obrazki:) czyli coś tam rozumuje:) A jak było z radościa na Twoj widok, kiedy poczułaś, że jesteś dla niej ważna...? AA i nie wkręcaj sobie z tym regresem, bo ocipiejesz, szansa na regres jest znikoma, a prawdopodobna tak jak u każdego dziecka matki, która nawet na moment o autyzmie nie pomyślała. Rownie dobrze możesz w taki razie myśleć, że dopadnią ją bądz Ciebie jakaś inna groźniejsza choroba. Także to bez sensu, ciesz się tym jaka jest, oby moja taka byłaa!!!
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 22:10
                                                    Wiesz, co? Dobrze do 2 urodzin mojego starszego ja nie myslalam o autyzmie i zupelnie nie analizowalam czy pokazywal reka czy palcem. Dla mnie wystarczylo,ze staje/chodzi/gaworzy o czasie. Nie analizowalam tak jak Wy, nie gdybalam nad tym co robil,a co robic powinien. Jezeli sie nawet zdarzalo,ze byly rzeczy,ktore robil pozniej/wczesniej to na to nie zwracalam wiekszej uwagi. Ba! Na bilansie 2 latka zeznawalam z calym przekonaniem,ze mlody WSZYSTKO rozumie,a na badaniu u logopedy 3 miesiace pozniej wyszlo,ze tak naprawde nie rozumial prawie NIC. I to logopeda miala racje,bo mlody byl pozniej jeszcze kilka razy badany pod tym kontem i bylo widac jak robi maluskie postepy w rozumieniu mowy.

                                                    Za to mlodszy u lekarza w wieku 10 miesiecy pieknie wyizolowal palec wskazujacy ... probujac zdrapac obrazek z planszy, co nie mialo zupelnie zadnego zwiazku z pokazywaniem palcem w celu zwrocenia uwagi. On dopiero teraz majac prawie 3 lata umie pokazac co chce,a caly czas pokazywanie dla tzw. wspolnego pola uwagi jeszcze sie nie pojawili.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 23:33
                                                    yadrall nie wiem czemu ale cały czas mi się wydawało że twój młodszy jest jeszcze młodszy niż 3 latka :) Wiesz ja właśnie przez to że mała nie łapała kontaktu tyle się oczytałam i polskich i angielskich stron że tak analizuje teraz :(
                                                    iwetakreweta jak na razie to ty panikujesz :) Bo twoja mała jest całkiem ok z tego co piszesz.
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 23:36
                                                    Co do radości na mój widok to różnie jest. Ona się cieszy na tate na babcie na mnie... cieszy się jak dawno kogoś nie widzi. Jak wracam z poczty a mąż w aucie z nią czeka to czasami aż piszczy ze idę z daleka mnie już widzi. Ale to od niedawna. Z lękiem to różnie jest u dzieci. Moja miała czas że się bała, później się nie bała a teraz boi sie facetów a do kobiet idzie na ręce. Ale jak była impreza ostatkowa u mojej mamy to nawet na siku wyjść nie mogłam bo wyła chciała tylko u mnie na rękach być, nawet od mojego męża uciekała.
                                                  • yadrall Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 14.03.15, 23:38
                                                    Mlodszy bedzie mial 3 latka na poczatku lipca :) A starszy skonczyl 5 w listopadzie :)

                                                    Moj mlodszy tez nie nawiazuje prawidlowo kontaktu,ale to wynik uposledzenia,a nie autyzmu,wiec roznie moze byc.
                                                  • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 07:52
                                                    wiesz Kate.1234. nie wiem czy jest to normalne, że prawie 8 miesięczne niemowlę nie wyróżnia mamy. Gdybym wiedziała, że taki jej charakter to bym się nie martwiła, ale jak czytam na innych forach, że dziecko nie może rozstać sie z mamą, a na innych, że te którym było obojętne z kim zostają, okazywało się, że dziś maja zaburzenia to jak mam nie panikować. czekam każdego ranka, że coś się zmieni, a ona wstaje i już jest milion innych ciekawszych rzeczy niż pysk matki:)
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 08:29
                                                    Czesc ! Macie i mialyście chociaż energię z wyspania sie i walki a ja juz wymieram ... Wymięta maksymalnie dzis moze 3 h snu ... Przerywanego :/
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 08:30
                                                    Tzn do walki o lepszy kontakt z dziećmi itd
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 08:31
                                                    Ja sie dodatkowo zadręczam ze mój to chłopiec wiec 4x większe ryzyko niz u dziewczynek :(
                                                    Poza tym niedoczynnosc tarczycy w cuszyvyez pomoc predysponujd do autyzmu lub obniżonego IQ ... :(
                                                  • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 10:00
                                                    też miałam niedoczynność tarczycy, przyjmowałam hormony, lekarz mówił, ze dziecko będzie rozwijać się tak jak należy. wyluzuj isiaaam, moja mała tez była jak ameba jak miała 4 mc teraz jest troche lepiej, 4 mc to na prawdę mało, żeby oczekiwać super kontaktu z dzieckiem. 8 mc to już co innego..
                                              • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 10:06
                                                poza tym czytam opis Twojego dziecka, i nie widzię nic niepojkojącego, moja np. wogole sie nie usmiechala tylko po przebudzeniu. Młody poznaje swiat wszystko go ciekawi i dobrze, wydaje mi sie , że przesadzasz:)
                                                • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.03.15, 11:10
                                                  On sie tylko
                                                  Patrzy czasem
                                                  Złapie i zawsze od razu do buzi ... To jego aktywność !
                                                • yadrall Isiaaam! 15.03.15, 11:13
                                                  Wyspij sie kobieto,bo w koncu Ty zwariujesz i dziecko zostanie sierota. Co wiecej okaze sie zupelnie zdrowa sierota...
                                                  I zbadaj ta tarczyce u siebie,bo to co wypisujesz brzmi bardzo,ale to bardzo niepokojaco-nie w kwestji dziecka,a Twojej! Ty na juz potrzebujesz pomocy. Zarowno przy maluszku jak i ze soba!

                                                  Ps. karmisz piersia czy butla? Bo jak piersia to moze to byc powod slabego spania (dzieci piersiowe czesciej sa glodne),a do tego maluch dostaje z mlekiem Twoje "nerwy" i wzajemnie sie nakecacie...
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:07
                                                    iweta przecież niektóre dzieci wcale nie przechodzę tego lęku separacyjnego : ) A np. jak ty popatrzysz w górę to młoda też patrzy odruchowo?

                                                    Isiam mi jedna Pani od SI powiedziała że u 4 msc dzieci to normalne że np. na pionowo nie patrzą bo ich wszystko interesuje a jak leżą i patrzą w sufit to jedyny obiekt jaki się pojawia to twarz mamy i wtedy najłatwiej złapać kontakt.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:21
                                                    A to ze jest taki ponury i nie usmiecha sie spontanicznie to tez normalne ? ;(((
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:33
                                                    nie każde dziecko jest śmieszkiem. Moja też się nie uśmiechała a w tym wieku to o matko... już moja rodzina zaczęła mówić że coś nie tak... A teraz śmieje się cały czas. Wiesz ja bym wyluzowała i poczekała do 7 msc kiedy motoryka też rusza szybko. I wtedy już więcej dziecko pojmuje. Moja po 6 msc była nazywana małym einstein bo taka mądrala podług dzieci koleżanek była. A ich były całkiem inne ciągle się śmiejące. Niektóre starsze a nawet jeszcze nie pokazują i nie mówią nic... aby yyy.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:46
                                                    Kate to dlaczego ty sie jeszxze martwisz jak masz mądrale ... :* strasNie chciałabym by mój byl zdrowy i mądry :(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:50
                                                    Aaaa i powtarzam wasze spały i śpią mój nie ... I musi miec mega ciszę ... Wyczytałam ze to tez charakterystyczne przy autyzmie ....
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 15.03.15, 12:59
                                                    a ja wyczytałam że jak na nic uwagi nie zwraca i wtedy rozpaczałam że moje dziecko za dużo śpi i na nic nie reaguje tak było przez 4 msc spała nawet przy głośnej muzyce i tv... spokojne dziecko aż za bardzo a teraz już jest mega niespokojne. Ledo za nią nadążam.
                                                  • yadrall Re: Isiaaam! 15.03.15, 13:01
                                                    KOBIETO!
                                                    Jak do Ciebie dotrzec? Ty ciagle swoje!
                                                    Nie masz zadnego wplywu na talenty swojego dziecka-owszem mozesz je rozwijac lub stlamsic,ale ich nie zmienisz. Masz takie dziecko jakie sie urodzilo i tyle. Teraz zamiast ciagle sie martwic i rozpaczac (cholera wie nad czym,bo tak naprawde to caly czas malenstwo i na wiele rzeczy ma czas) to ciesz sie macierzynstwem. Wiem, wiem, jestes nie wyspana-to doluje,wiec zadbaj o SIEBIE! Dla dobra Twojego dziecka.

                                                    I powaznie zastanow sie czy to nie jest jakas depresja u Ciebie...
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 15.03.15, 15:37
                                                    zgadzam sie z yadrall do do issiaam, ja też sie martwie, ale nie popadam w paranoje, cieszę się małą dużo jej pokazuję tłumaczę, w koncu załapie, a jak nie to wtedy zacznę się martwić na poważnie i zacznę działa. Kate.1234 to chyba za szybko, żeby podązała za moim wzrokiem, za reką podąży jak jej się chce, Moja jest energiczna dziewczyna wiecznie czymś zainteresowana więc nie ma czasu patrzeć gdzie ja patrze... chyba. Issiaaam idż do lekarza, bo jak na razie to z Tobą jest coś nie tak. Mały normalny dzieciak, ma dużo czasu na ogarnięcie rzeczywistości.Naoglądałaś się za dużo reklam z uśmiechniętymi dzieciakami, poza tym każde zdrowe dziecko, po bacznej obserwacji może się okazać, że ma wiele dziwacznych cech. Takie są niemowlaki, mają swój świat.
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 15.03.15, 17:31
                                                    iwetakreweta moja właśnie to umiała jak miała 7,5 msc tak robiła jak ja patrzyłam w górę to i ona ja w bok to i ona. Moja też bardzo energiczna jest, wszędzie jej pełno, dużo raczkuje, ogólnie to nerwus i buntowniczka.

                                                    Isian też mi się wydaje że musisz odpuścić troszkę. Ja to popadałam w paranoje, analizowałam dokładnie wszystko, wyłam dniami nocami, oglądałam filmy z dziećmi autystycznymi kupiłam książkę cieszyńskiej i według niej ok jest. Robi to co powinna. Nawet popalać zaczęłam chociaż całe życie nie miałam w ustach papierosa nawet. A najgorsze było czytanie w necie im wiecej czytałam tym bardziej się nakręcałam i płakałam z nerwów i wykończenia. Przestałam szczepić nawet bo się głupot oczytałam ale wróciłam do szczepień po 6msc. Teraz jest ok prócz kilku małych zachowań. Trzymaj się ! :)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 15.03.15, 18:50
                                                    Staram sie dziewczyny byc dobrej mysli na prawde! Wiem jednak ze brzmie jak histeryczka ;/ tylko tak ciezko gdy kocham tule uśmiecham sie itd itp a dziecko patrzy tylko na mnie... Taki obojętne :((( to plus niewyspanie odbiera energię i radość jaka miałam :( i dochodzi jeszcze zamartwianie sytuacja :///
                                                  • yadrall Re: Isiaaam! 15.03.15, 20:38
                                                    Wiem,ze poradnik autystyczny organizuje jakies konsultacje dla rodzicow-moze sie wybierz?
                                                  • tratteolo Re: Isiaaam! 15.03.15, 22:56
                                                    Problemy ze snem wcale nie muszą być charakterystyczne dla autyzmu. Ja sypiałam wzorowo, w wieku 2 miesięcy przesypiałam całe noce i do dziś nie wiem czym mogłaby być bezsenność. Jestem dorosłą osobą z ZA. A już mój syn do dziś ma hece ze snem-ma 12 lat i budzi się w nocy po kilka razy.

                                                    Co do tego że chłopcy są 4x bardziej zagrożeni autyzmem-nie do końca jest to prawdą. Najnowsze badania szwedzkie wskazują nie na 4:1 lecz na 2:1 a po korekcie nawet 1,6:1. Tylko dziewczynki mając naturalnie lepiej rozwinięte obszary mózgowe odpowiedzialne za nawiązanie relacji społecznych i rozumienie emocji lepiej konpensują braki w tych obszarach i łatwiej się "maskują". Stąd mniej diagnoz u dziewczynek ("jest nieśmiała", "kocha książki" "to romantyczka-samotniczka").
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 16.03.15, 12:20
                                                    Tratteolo ale super, że się ktoś taki wypowiedział jak TY :)

                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 17.03.15, 08:52
                                                    Tez dziekuje ... Ale mam meeeega dola ze mały tak wolno sie rozwija i tak mało sie usmiecha :( i tak bardzo bardzo źle sypia ... Gdzie jakies światełko nadzieji dla mnie?? ;( kocham ale jestem zła mama :(
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 17.03.15, 08:57
                                                    Nie pisz tak bo wiele matek pisze że są złe tylko po to by ktoś napisał ,że tak nie jest. Weź się w garść. Idzie wiosna. Daj mu czas. Wiele ludzi chce mieć dziecko jak z reklamy co się ciągle śmieje, patrzy itd. Niee da się !!! Ja też oglądałam reklamę i mówiłam patrz jak ono się patrzy a nasza nie... Nie możesz skreślać dziecka na samym początku bo tak na prawdę nie wiadomo jak to będzie. I nie czytaj. Wyłącz się na jakiś czas z tych for wszystkich i skup się na małym.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 17.03.15, 09:07
                                                    Czekam czekam czekam... Ale juz ma 4,5 miesiąca ... :( patrzy sie usmiecha zdazy mu sie pisk raz na dzien .... W pionie gorzej ale tez
                                                    Popatrzy czasem... Choc na rekach brzuch do brzucha nigdy... Ale mam teraz wrazenie ze wogole nie przygląda sie zabawkom tylko pcha je do buzi tak zawzięcie... Chce tak jak ty pokazywać mu nie wiem lampę itd i nazywać to on sie patrzy bog wie gdzie .... Jeszxze z usypianiem sa mega mega kłopoty spi i po 20-30 min sie wybuDza ... I tak w kolko ... :( nie mam czasu dla siebie on jest zmęczony nie umiem pomoc moze ma za malo snu by byc sprawnym i sie rozwijać szkoda mi go siebie ... Bo sie zloszcze na niego potrafię krzyknąć :( i wogole /(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 17.03.15, 09:48
                                                    Powiedz mi jeszcze kate i inni czy wasze dzieci bawiły sie były żywe na macie czy wogole i tylko ten kontakt wzrokowy i uschmeich was martwił ... Mój tez czesto lezy na brzuszku czy na plecach i patrzy na sufit czy meble i tak lezy i sie przygląda ... Mało taki kreatywny ?!
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 17.03.15, 13:47
                                                    Nie śmiała się prawie wcale a głośno dopiero w 10 msc zaczęła. Kontaktu z nią nie było wcale do 4 msc. Później stopniowo coś tam powoli ruszyło i dopiero po 6 już lepiej. Zabawki tylko do gryzienia służyły, teraz też dużo pcha do buzi.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 18.03.15, 19:25
                                                    u mnie było tak samo,nie martw się, on jest na prawdę jeszcze mały nie wymagaj za wiele, i nie krzycz na niego, bo na pewno nie robi Ci na złość. moja tez wściekle wsadzała wszystko do buzi, do teraz tak jest, a nie idą mu zęby? zaznaczam, że moja gwiazda nie ma jeszcze ani jednego i się nie zapowiada. Moja na gdzie jest lampa itd, teraz zaczeła reagować, a ma zaraz 8 mc, a i tak często mnie zlewa. do roku i tak się nie dowiesz czy rozwija się prawidłowo czy nie, bo niemowlaki często stoją w miejscu ,by za chwile przejść skok rozwojowy i zmienić się o 180 stp. I nie czekaj, bo to czekanie Cię wykończy, bo tak na prwadę sama nie wiesz na co czekasz:), ze zaraz powie mama, kocham Cię? uważaj, bo się zdziwisz ile to jeszcze potrwa. Skup się na jego dotychczasowych umiejętnościach, bo na pewno już jakieś ma:)
                                                  • kasiamika12 Re: Isiaaam! 19.03.15, 08:47
                                                    Jak piszą dziewczyny dzieci rozwijają się bardzo różnie i w swoim tempie. Nie martw się aż tak, Twój synek jeszcze jest malutki może wszystko co Cię nie teraz niepokoi za jakiś czas p[pójdzie w niepamięć. Mogę na swoim przykładzie ci krótko napiszę. Mój mały urodził się prawie równocześnie z córeczką mojej koleżanki ( dziewczynka młodsza o 3 m- ce ). Mój syn tak około 6 m-cy rozwijał się książkowo, zainteresowany otoczeniem, żywy, kontaktowy, głużył pięknie, śmiał się, przesypiał całe noce w ogóle bezproblemowe dziecko. Dziewczynka dość wolno się rozwijała, nie zainteresowana czy mama jest obok niej czy nie, taka bardzo poważna, w ogóle się nie uśmiechała, nie gaworzyła, nie unosiła główki, nie spała w nocy, miała pamiętam taki przerywany sen , koleżanka ciągle nie wyspana ojjjj dało jej w kość malutka z tymi nocami. Za chwilę dziewczynka kończy 5 lat jest super kontaktową, wesołą istotką, chodzi do przedszkola, ma wianuszek koleżanek i zapewniam Cię że nic jej nie dolega. A mój syn ma zdiagnozowany Zespół Aspergera ( być może na wyrost ) nie mniej jednak problemy zaczęły się jak wyszedł z domu do grupy rówieśników wtedy można było zauważyć, że jednak nie wszystko jest w porządku. Więc sama widzisz jak mogą potoczyć się losy dzieci, które we wczesnym dzieciństwie swoim zachowaniem budziły niepokój rodziców. Może skorzystaj z porady jakiegoś specjalisty nawet prywatnie, dopóki nie dostaniecie się do Synapsis. Jak chcesz to mam namiar na uważam doskonałą Panią psycholog, która właśnie na codzień pracuje w Synapsis. Tylko, że ona przyjmuje w Legionowie.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 19.03.15, 08:52
                                                    hej:) super , że napisałaś:) a pamiętasz jak długo ta malutka nie wykazywała zainteresowania mamą? bo normalnie jakbyś opisywała moje dziecko:) stresuję się...:( w koło same niemowlaki lgnące do mam, a ją wszystko interesuje tylko nie mama..
                                                  • yadrall Re: Isiaaam! 19.03.15, 12:17
                                                    Jakby te wszystkie niemowlaki byly takie wpatrzone w mamy to nikt by nie wymyslil nosidel (przepraszam wisadel) przodem do swiata,ani wozkow przodem do swiata. A jakby nie spojrzec sa to sprzety bardzo powszechne i czesto uzywane. Wiec mysle,ze jednak przesadzasz i za bardzo analizujesz wszystko w kolo.
                                                  • kasiamika12 Re: Isiaaam! 19.03.15, 13:34
                                                    Nie pamiętam dokładnie kiedy jej się odmieniło. Ale dziewczynka tak do roczku mniej więcej była taka niekontaktowa i bojąca wszystkiego. Nie czytałam dokładnie całego waszego wątku tylko kilka wpisów, ale część zachowań waszych dzieci przypomina mi córeczkę mojej koleżanki. Często się spotykałyśmy jak dzieciaki były takie malutkie i pamiętam że moja koleżanka też się zamartwiała. Kiedyś było tak że oboje leżeli na macie interaktywnej. Mój synek uwielbiał tą matę, leżał, gaworzył, zaczepiał nas ( nawet miałam gdzieś krótki filmik ) a Zuzia nie była w ogóle zainteresowana zabawą na tej macie, mało się śmiała taka bardzo poważna była. Moja koleżanka mogła wyjść z pokoju i malutka w ogóle tego nie widziała nie przeszkadzało jej to a mój synek podążał za mną wzrokiem jak go gdzieś zostawiałam to potrafił się rozbeczeć. I co mój ma zaburzenia rozwoju :-((( a Zuzinka rozwija się prawidłowo. W wielu rzeczach mojego synka wyprzedza.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 19.03.15, 17:26
                                                    może masz rację, ale ona tylko przedmioty, z ludzmi mały kontakt nawiązuje, obcym długo się przygląda,ale to też tylko w wózku na przykład. no chce zeby było inaczej ale martwi mnie to. wczoraj bylysmy u lekarza zostawilam ją na chwile z pielegniarami, to sie rozbeczała, a dzisiaj u mojej mamy na którą tez średnio reaguje,bo ważniejsze firanki itd a jak wyszłam to nie zauwazyla tego i na moj powrot tez zero reakcji. no czy to normalne jak ma już 8 miechow, jak miała 4 to się tego nie czepiałam, ale teraz?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 20.03.15, 19:17
                                                    Czesc!
                                                    U nas wyluzowalam i jakby lepiej :)))
                                                    Tzn z kontaktem uśmiechem ... Nie jest smieszkiem ale zdarzy sie ze patrzy na mnie trzymany w pionie twarzą w twarz - sporadycznie ale jednak :)
                                                    Ze snem nadal dno a ja wyglądam jak zombie!!!
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 20.03.15, 21:04
                                                    isiaaaam to może zrób tak. Połóż go spać i puść szum ale taki delikatny nie suszarki tylko na youtube są takie delikatne nawet po 8h. Moja od razu przy tym usypiała. Bardzo pomogło kilku moim znajomym i później spały całą noc z szumem bo się i one oswoiły z nim :) spróbuj.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 23.03.15, 07:27
                                                    kate prob i sposobow bylo mnostwo lacznie z tym co wymienilas? :/
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 23.03.15, 09:16
                                                    musi być jakaś przyczyna. Zrób badania na candidę. Mojej wyszła candida i dawałam probiotyki i była dzieki temu mniej nerwowa.
                                                  • katarzynkaja Re: Isiaaam! 23.03.15, 10:20
                                                    Jak przeczytałam post Iwetakreweta to jakbym czytała o swojej córce :) Ja też opadam w paranoje, fora przeglądnięte od a do z, i coraz większy dół psychiczny. Moja Agata jutro kończy 8 miesięcy i też jest bardzo poważna dziewczynką, oczywiście w każdym zachowaniu widzę autyzm. tydzień temu byłam w centrum metody krakowskiej i pani psycholog stwierdziła że wszystko jest super z wyjątkiem braku uśmiechu i naśladowania mimiki. Pocieszała mnie a le nie zdało się to na nic bo ja dalej popadam w jeszcze większą paranoje.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 23.03.15, 10:58
                                                    heheh, moja Olga też jutro kończy 8 miesięcy:) 24.07.2014, my wróciłyśmy ze szpitala, rotawirus, tam chciała być tylko na rękach zejść z nich nie chciała, odłozona do łożeczka od razu ryczała, tyle tulenia to ja nigdy nie miałam, dziś poczuła się lepiej i już mnie olewa... wsza mała. a co powiedzieli dokładnie w centrum. Moja się smieje, ale tylko przy mega wygłupach i po przebudzeniu do mnie, a tak moge gadac pieszczotliwie patrzy sie i nic, mina pogodna, ale to ale:) a Twoja gaworzy? moja nie:( koleżanka ma syna, mówi, że był idento, że miał gdzieś kto się nim zajmuje, koło roku troszkę sie zmieniło, ale taką wież z nim poczyła dopiero niedawno, a ma już 3 lata, nigdy nie pomyślała o autyzmie...a ja fora na temat autyzmu to cytować mogę z głowy:)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 23.03.15, 11:06
                                                    katarzynkaja, napisz proszę troszkę o Twojej córce, to pocieszające, że są podobne, może to taki typ:)
                                                  • katarzynkaja Re: Isiaaam! 23.03.15, 13:05
                                                    No to idziemy łeb w łeb :) Agata gaworzyła troszkę, znów przestała :( śmieje się tylko jak ją zabawiam, robie głupie miny, wydaje z siebie różne dzwięki a brak takiego bezpośredniej odpowiedzi uśmiechem na mój uśmiech. Śpi dobrze. Czasem boi się obcych zwłaszcza mężczyzn. Wszystkim się interesuje, też woli przodem do świata by móc obserwować. Nie widzę też takiego przywiązania do mnie. Przytula się tylko jak zasypia. Nigdy nie lubiła pozycji noszenia kołyski, wyginała się zawsze.
                                                  • katarzynkaja Re: Isiaaam! 23.03.15, 14:53
                                                    A jeśli chodzi o centum. Pani psycholog zaleciła dużo zabaw twarzą w twarz, a kuku, używanie wyrazów dźwiękonaśladowczych, zabawy w pokazywanie. Żadnych grających zabawek, najlepiej gumowe zwierzaki, zabawy w intonowanie odgłosów zwierząt. Bardzo ważnym etapem w rozwoju takiego malucha jest gest wskazywania palcem i naśladowanie gestów, wiec kazała się na tym skupić i maksymalnie wykorzystać czas na zabawy z dzieckiem. Może te nasze dzieciaki takie humorzaste są poprostu :) Ja mam dni kiedy wierzę że będzie ok a czasami dół totalny :) Zresztą ja też byłam dzieckiem bardzo ponurym, może córka odziedziczyła charakter po wiecznie niezadowolonej mamie :/
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 23.03.15, 16:14
                                                    a cieszy się jak np, skądś wracasz? moja najczęściej nie, bo szafa, bo domofon.... moja nawet przed snem sie nie tuli, ale daje się całować i chyba lubi to. z tym wskazywaniem palcem i naśladowaniem gestów to chyba jeszcze dużo czasu mają? Tez łudze się, że ma charakter po mnie, ja nie cierpię sie przytulać do nikogo, do mojej matki to w ogóle nie przypominam sobie takich zachowań:) Ogólnie sęk w tym, że na dzień dzisiejszy mam wrażenie, że gdybym ją oddała komukolwiek to by nawet nie zauważyła tego, i tu jest dół. nigdy nie zaczepia mnie w żaden sposób, a zabawa w a kuku nie bardzo ją bawi...mam koleżankę co ma syna 4 tyg młodszego.. płakać mi się chce jak widzę jak on na nią reaguje i w ogole na ludzi, kontaktowy chłop a jak ona się nad ni nachyli to od razu mu się papę cieszy, a moja chce tylko wszystkiego dotknąć zobaczyć, otoczenie ważniejsze...
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 23.03.15, 16:16
                                                    a jak wyglądała ta obserwacja w centrum?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 24.03.15, 14:49
                                                    Dziewczyny wasze pociechy chetnie patrzyły/patrzą w lustro ? Bo mój spojrzy na chwile na swoje odbicie ... I tyle ...
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 24.03.15, 15:02
                                                    są dni kiedy patrzy i się chichra dużo do siebie, a są dni, że zerknie przelotnie i tyle.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 27.03.15, 08:32
                                                    U nas 4,5 miesiąca i sie nie chichra :(((
                                                    Idziemy dzisiaj do psychologa dziecięcego - rozwojowego ... Boje sie :(((
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 27.03.15, 09:52
                                                    jak moja miała 4,5 miesiąca też się nie chichrała, napisz koniecznie co powiedział psycholog, bo moja była idento jak Twoj w tym okresie, a jej rozwój na dzień dzisiejszy oceniam na dość powolny, zwłaszcza społeczny;/
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 27.03.15, 10:59
                                                    Whhhh myslalam ze u was wszystko dobrze :( tracę nadzieje
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 27.03.15, 14:26
                                                    :) nie martw się, u nas nie jest żle, w sumie nie wiem jak powinno być, moje dziecko jest bardzo ciekawe świata baaardzooo, więc społecznie kuleje, bo woli oglądać świat niż wchodzić w interakcje ze mna, ale nie mówię, że jej wcale nie ma... to moje pierwsze dziecko, na prawdę nie wiem jakie powinno być niemowlę w jej wieku. dużo osób mówi, że taki większy kontakt z dzieckiem zaczyna się około 10/12 m.ż także czekam
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 27.03.15, 14:36
                                                    jestem bardzo ciekawa co powie ta psycholog. powiem Ci jedno, od kilku dni zdalam sobie sprawę, że chyba przesadzam, oczekuje Bóg wie czego od na prawdę małego człowieka nie mówiąc już o Twoim 4,5 miesieczniaku. Jezeli do roku zauważe nadal, że nie nawiązuje z nami odpowiedniego kontaktu będę działać, chociaż do Synapisis wybieram się wczesniej ( łudzę się jednak, że w ciagu tych 2 m oczekiwania coś ruszy do przodu i zacznie wyróżniać mnie jako mamę no i gaworzyć..) i wizyta nie bedzie potrzebna. Pamietam dziecko mojej koleżanki , całe niemowlactwo przeleżała na kocyku bądź macie zajmując się sobą, a ona była dumna jakie ma grzeczne dziecko, a ja jej zazdrościłam, że pewnie mi się trafi mały diabeł. I w ogóle nie zastanawiałyśmy się dlaczego nie zabiega o uwagę. A gdy moje jest takie, że też potrafi się sobą zająć, ja analizuje jej zachowanie. Koleżanki dziecko ma 2 lata i jest przesuper dziewczynką, a jak była niemowlakiem to , spokojna niewymagająca nie smięjąca się za wiele, tam gdzie ją dali tam zajmowała się sobą i ani na moment nie zamarudziała, ponoć też mało gaworzyła i to koło roku dopiero. Nie miała zadnego lęku separacyjnego i też nie zauważyłam na tamten czas jakiegoś szcególnego przywiązania do mamy. także trzeba wrzucić na luz, bo ja wariuje, a pewnie niepotrzebnie.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 27.03.15, 19:11
                                                    Isiaaam i jak??
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 28.03.15, 20:05
                                                    Czesc !
                                                    Powiedziała ze jesli chodzi o kontakt wzrokowy itd to jest bardzo dobry i nie wie dlaczego wydziwiam....
                                                    Za to co do snu ma nadwrazliwosc słuchowa, pewnie lekka dotykowa itd co moze utrudniać wyciszenie sie.
                                                    Określiła go jednak bystrym spostrzegawczym itd :)))
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 28.03.15, 20:18
                                                    noooo:):) super, to z nami jest cos nie tak chyba, myslimy, że bedą sie nam non stop w oczy patrzeć, cieszę się, mam nadzieję, że się uspokoiłaś, pozdrawiam:)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 30.03.15, 10:31
                                                    Zaczal przekladac zabawki z reki do reki obracać sie na boki i czasem na brzuszek!
                                                  • tratteolo Re: Isiaaam! 30.03.15, 22:19
                                                    Muszę sobie gdzieś zapisać link do tej dyskusji, będę podrzucać Matkom Panikującym ;)
                                                    Wszystkiego dobrego dla Was!
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 31.03.15, 10:13
                                                    Dzięki:):)
                                                  • czeszka8 Re: Isiaaam! 01.04.15, 20:51
                                                    dziewczyny, ja też się tak schizowałam jak Wy, bo tak na prawdę często wszystko później przychodzi niż piszą na dzieciowych stronach w necie. W pierwszym roku życia dziecka miałam mnóstwo schizów. Teraz synek ma prawie 2 lata i wydaje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przełom nastąpił po 10 miesiącu, dziecko zaczęło pierwsze próby komunikacji i naśladowania, a potem ruszyło... Nie martwcie się. Dla miarodajenego obrazu sytuacji polecam książkę 'Pierwszy rok życia dziecka". Tam są wiarygodne dane ile procent dzieci robi to i to...
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 01.04.15, 21:21
                                                    dzięki!!! czytałam gdzieś Twoje posty, są dla mnie pocieszające, bo własnie najbardziej martwi mnie u małej 8 mc i tydz, że jest taka mało kontaktowa, niezbyt zainteresowana moim " zagadywaniem" mam poczucie , że jestem jej potrzebna tylko do noszenia po domu. troche już wyluzowałam, ale czekam na gaworzenie, bo kiepską w tym temacie. na prawdę dzieki za odzew, to dla mnie ważne:)
                                                  • anitahan Re: Isiaaam! 02.04.15, 01:55
                                                    Witajcie dziewczyny? już dawno tu nie zaglądałam, wróciłam do pracy i mniej czasu na wszystko. Czytam was teraz i tak bardzo Wam współczuję, bo przeżywałam wszystko dokładnie tak samo jak Wy, analizowalam wszystko co się dało. Poczytajcie sobie moje wpisy, chyba nawet w tym opisywałam co mnie m artwilo. Żałuję, żestraciłam tyle cennego czasu. Nic mi się nie zgadzało z tym co czytałam ani gdy próbowałam rówieśników mojej córki. Byliśmy nawet w Synapsis. Słuchajcie wszystko jest w najlepszym porządku. Ma 16 miesięcy a już gada jak dwulatek, łączy już po 3 wyrazy w zdanie. Wszystko rozumie, naśladuje wszystko jak papuga. Śpiewa nawet kołysanki lalkę, bawi się w zabawy udawanie. Jest po prostu cudowna. Wszystko ruszyło po około 9|10 miesiącu. Przescignela w rozwoju swoje rowiesniczki. Jestem z niejogromnie dumna. praktycznie wszystko co opisujecie widziałamu swojej córki. Mam nadzieję, że u Was też okaże się wszystko ok. Pozdrawiam
                                                  • anitahan Re: Isiaaam! 07.04.15, 18:51
                                                    Iwetakreweta moja córka zaczęła cieszyć się na mój widok około 12mz. Też zachodzilam w głowę?? napisałaś że dzieci fajnie zaczynają nawiązywać kontakt około r oczku, u nas się to sprawdziło. Lek separacyjny pojawił się też około 12m ale na krótko, trwał ze 3 tyg. Teraz ma 16m i boi się obcych mężczyzn, wtedy wtula się we mnie i nie chce odejść. A na mój widok cieszy się nieziemsko. Jak wróciłam 2 m-ce temu do pracy dopiero odczułem tą prawdziwą radość z mojego powrotu.
                                                  • anitahan Re: Isiaaam! 07.04.15, 18:53
                                                    Wcześniej mogła zostać z zupełnie obca osoba, wszystko było jej jedno. Bardzo to bolało. Zobaczycie że wszystko będzie dobrze.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 07.04.15, 20:33
                                                    normalnie idę spać spokojnie, bo to duża nadzieja dla mnie i fakt, że jej obojętność nie musi mieć związku z opoznieniem rozwoju zwłaszcza tym na literę A! A napisz jeszcze prosze kiedy ruszyło u Was sylabizowanie, wskazywanie palcem jakies tam papap, kosi kosi , naśladownictwo,może pamiętasz? w tych kwestiach też kulało?, zaskoczyło tak w jeden dzień? mi się wydaje, że Moja wolno się rozwija. Dzięki raz jeszcze, doceniam to, że fatygujesz się odpisac osobą, które podobnie sie zamartwiały jak Ty.:):)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 07.04.15, 20:36
                                                    aa i nie lubi się przytulać, noszenie jej tylko i wyłącznie przodem do świata, tak jest od 5 mc i nie da rady inaczej, nawet na zewnątrz targam ją przodem do świata mijając mamy których dzieciaczki wnioskuje w podobnym wieku wtulone w mamę;/ jestem zła bo czasem irytuję sie na moją córkę ze tak ma mnie w poważaniu:)
                                                  • czeszka8 Re: Isiaaam! 09.04.15, 13:46
                                                    u nas sylabizowanie ruszyło po 8 msc, ale były przerwy, tak na dobre to koło 10 mieś. wskazywanie palcem, papa, naśladowanie, wyróżnianie mnie też koło 10 mieś, ale jak miał rok to stało się to na tyle wyraźne, że przestałam się schizować. przytulać się nie lubił tak do 8 msc, potem stopniowo coraz bardziej,a dziś jest przytulaskiem :) Jeśli coś Cię niepokoi, to zajrzyj tu i zrób test, zamiast posiłkować się niesprawdzonymi informacjami: badabada.pl/ankieta/
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 09.04.15, 16:02
                                                    dzięki, na test to jeszcze za szybko, oby nie był mi potrzebny:)
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 10.04.15, 12:15
                                                    Witajcie. Moja mała kończy roczek za kilka dni. Chodzi sama od 2 tyg, zaczęła mówić ala zdaniami :D typu Da amam. da brum brum, pokazuje gdzie mam nosek, oko, ucho. Naśladuje po nas czynności i pokazuje paluszkiem na zwierzątko dane i naśladuje jak robi krowa-muuu, owca- beee. Przytulania dalej nie lubi ale raz na ile da buziaka. Niestety kontakt wzrokowy nadal lipa :/ Nie wiem co o tym myśleć. Jak ją zawołam odwróci się i przyjdzie ale po podejściu do nas odkręca się na boki byle nie spojrzeć. Na rękach też nie patrzy czasami na usta. Właśnie martwi mnie to że na usta patrzy częściej jak już spojrzy. Nigdy prawie w oczy :( Za miesiąc mamy mieć wizytę w poradni. Pani mówiła że chce ją zobaczyć po skończeniu roczku.
                                                  • yadrall Re: Isiaaam! 10.04.15, 15:40
                                                    Patrzenie na usta jest typowe dla dzieci ... niedoslyszacych. Koniecznie zbadaj corce sluch!
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 10.04.15, 20:14
                                                    no ciekawe z tym kontaktem, bo rozwija się super, a kiedy zaczeł się to pokazywanie i naśladownictwo? badałaś jej słuch? mam nadzieje, że nie tkwi w tym problem!
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 10.04.15, 20:56
                                                    Miała badany słucha urządzeniem specjalnym i wyszło ok wszystko. Właśnie ona unika w oczy a patrzy na usta.
                                                    Dziś miło było bo wieczorem byłam w sklepie a jak wróciłam mała do mnie na szyje i mama mama :) tak mocno się przytuliła jak nigdy. Naśladowanie pojawiło się w 8 msc wtedy było brawo, papa i aty aty. Teraz naśladuje prawie wszystko co pokaże i dużo sama z siebie. Np. przynosi szczotkę i czesze mi włosy a jak widzi że ktoś się ubiera w czapkę kurtkę mówi papa i macha. Stara się po nas powtarzać słowa np. Maja- mjaja , traktor- tator jakoś tak. Dziś na spacerze pokazała mi gołąbka na słupie i bociana w gnieździe mówiąc ooo a potem piszczała z radości. U nas martwi mnie tylko kontakt wzrokowy :(
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 10.04.15, 21:15
                                                    hmm to może jest wstydliwa... wiem nie odetchniesz do przynajmniej 18-20 mc, życia, bo boisz się regresu, taki za...srany los matki. moja nie naśladuje nic nie gaworzy tudzież sylabizuje, interesuje sie tylko otoczeniem ludzmi słabo i co ja mam myśleć, jak jąą mam nauczyc tego i tego jak mnie olewa? mojej bliskośći nie potrzebuje nic a nic, mogłabym paść trupem i ona by tego nie zauważyła, to jest dóóół
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 10.04.15, 22:29
                                                    Moja jak ja udaje, że płacze to się śmieje ze mnie. A jak chce buzi nie da ale jak udam głosem smutnym nooo dajjj mi buziaka proszę to wtedy da. też nie lubi bliskości i tulenia ale np. jak idzie spać to usypia tylko jak ktoś z nią się położy. Moja córka jest nietypowa :) ale moja :) Kurczę ciężko ją rozszyfrować bo umiejętności, zachowanie nie przemawia za zaburzeniami ale kontakt wzrokowy może coś świadczyć. Chciała bym zerknąć w przyszłość na minutkę i zobaczyć co będzie by mieć świadomość.
                                                  • yadrall Badanie sluchu 11.04.15, 11:13
                                                    Malym dzieciom czesto robi sie przewlekle zapalenie ucha i plyn zbiera pod blona bembenkowa co powoduje niedosluch. Wtedy dziecko zamiast w oczy patrzy na usta-ono slyszy,ze sie do niego mowi,ale nie rozumie co-to takie uczucie jak mamy wode w uszach po basenie. Takie cos jest bardzo czeste i robi sie po byle katarze,albo innej drobnej infekcji i potrafi narastac z czasem. Dlatego w wypadku gdy dziecko patrzy na usta zamiast w oczy nalezy ponownie zbadac sluch-na poczatek wystarczy proste i tanie badanie otoemisji-da odpowiedz czy dziecko slyszy w normie czy nie. Warto to badanie powtarzac zawsze jak mamy jakiekolwiek watpliwosci co do sluchu dziecka,ale tez gdy mamy watpliwosci co do jego zachowania/rozwoju i rozumienia mowy.
                                                  • kate.1234 Re: Badanie sluchu 11.04.15, 21:59
                                                    My mamy sprawdzane uszka przy każdej wizycie u ortopedy dokładnie ją bada. Ona słyszy dobrze. Nawet jak po cichutku coś powiem to od razu się odwraca. Dziś mówię tata idzie a ona wstała i do drzwi poszła więc słuch ma dobry raczej wykluczam że to cos ze słuchem w 99%. Tym bardziej ze ona zawsze na usta bardziej patrzyła.
                                                  • anitahan Re: Badanie sluchu 12.04.15, 09:19
                                                    Iwetakreweta moja córka zaczęła sylabizowac baba po skończonym polroku, naśladownictwo i wskazywanie paluszkiem 9,5 mc. A jeszcze w 8 m-cu gdy byliśmy na obserwacji w Lublinie w ośrodku to pani była zaniepokojona, że nic nie naśladuje, że wzięła ja na ręce ode mnie i odeszła bez żadnej reakcji. Pytała się nawet mnie pani ile mam jeszcze macierzyńskiego bo słaba bardzo ta więź matka -dziecko. W zeszłe lato każdy sąsiad przed blokiem mógł ją wziąć i iść sobie wkoło bloku na spacer, żadnego zaniepokojenia, nawet się nie obejrzała za mną. A wczoraj ten sam sąsiad zdziwiony, że nie chciała do niego pójść na ręce, kopala nogami i wysłała się we mnie. Też nigdy nie lubiła się przytulać, teraz tylko otworzy rano oczka i zaczyna dzień od przytulania się z nami. Jesteśmy przeszczesliwi ib wierzę że Wy też będziecie. To wszystko jeszcze niczego nie przesądza, ja byłam już w 99% pewna, że ma zaburzenia a dziewczyna ruszyła i wynagradza teraz te wszystkie zmartwienia.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 12.04.15, 09:33
                                                    no to według tej Pani to moja też zaburzona, ja byłam u neurolog to powiedziała mi, że dzieci w tym wieku są dziecmi cygana, koło roku si e to zmieni, Moj nie sylabizuje nie naśladuje nie pokazuje palcem, ma 8,5 mc. Za to skupia się chyba na rozwoju ruchowym, pełza bardzo szybko i sprawnie, już powoli zamienia się to w raczkowanie, próbuje zawzięcie wstawać, siedzi sama. boję się, że jak nie zwraca na mnie uwagi to nie bedzie nasladować itd, ale potrafi wskazywać wzrokiem rózne przedmioty w domu kiedy ją o nie zapytam, o ile jej się chce;).cierpliwość to ważna cecha , mi jej brak, ale dzieki Wam jestem choć trochę lepszej myśli.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 26.04.15, 19:01
                                                    dziewczyny, mam jeszcze jedno pytanie, WAZNE dla mnie, czy miałyście wrazenie, że Wasze dzieciaczki tak w 9 mc życia był jakby mało zainteresowane zagadywaniem ich, takie znikome zainteresowanie ludzmi, nie wiem czy to normalne, ale moja dziecko jest zainteresowane wszystkimi przedmiotami ktore jej pokazuje, ale zagadywaniem czy to moje czy babc cioć to już w ogóle. traktuje nas jak powietrze. wiadomo czasem spojrzy ale to jest takie od niechcenia:(:(:( osiwieje, czuję, że coś jest nie tak!:( o przytulaniu zapomnij, denerwuje ją to próby rośmieszania idą na marne. tylko fikołki w powietrzu ją cieszą czy gonienie nas z nią na rękach. kuleje to społecznie i to bardzo i nic się nie zmienia, odpiszcie proszę.
                                                  • kate.1234 Re: Badanie sluchu 26.04.15, 21:14
                                                    Tak moja tak miała i ma do tej pory. Moja ma oczy do okoła głowy ! Nie wiem jak ona to robi ale ciężko ją zagadać, zainteresować jak by nas olewała a z 2 strony robi to co my czyli naśladuje nas we wszystkim co tylko się da. Więc musi jednak na nas zerkać i się nami interesować. Dziś miała spotkanie z dziewczynką straszą o tydzień. Tamta do mamy się lepiła i taka płaczliwa bojąca a moja jej cześć podała, i chciała smoczka zabrać mówić daaa nionia daaa. Mama tamtej powiedziała że jej mówi tylko tata a moja mówi ok 30 słów i wykonuje polecenia a nie cierpi się tulić i w oczy nie patrzy więc ja już nie wiem jak to jest.... może taki charakter.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 27.04.15, 10:23
                                                    :)charakter, to musi byc to;/ ja tez mam charakterek, przytulać sie nie cierpie tez liczy się tylko moje zdanie, moze mam jakieś zaburzenia...:) czemu nie jest po ojcu, zrównoważony dobry człowiek:)
                                                  • anitahan Re: Badanie sluchu 08.05.15, 22:20
                                                    Moja córka długo zajmowała się sama sobą, w ogóle nie domagała się uwagi a jak ja się zagadywalo to albo zerknela na nas albo i nie i tyle. Trzeba było co trochę co innego wymyślać żeby się zainteresowała. Mogłam ja w pokoju zostawić na godzinę obserwując co robi i nie przeszkadzało jej to absolutnie że nikogo nie ma w polu widzenia. Nawet jak zaczęła reagować a to było w 10 m-cu nigdy za ma nie przyszła a bardzo tego wyczekiwalam. O Przytulaniu nie było mowy wcale aż się prezyla jakby ja coś parzylo.Teraz wszędzie za mna chodzi, jest mega przytulasna i wyróżnia mnie jako najcenniejszą osobę w swoim życiu. Nie też płacze z radości jak się tak do mnie przytuli i mówi moja mamusia. Zobaczysz że Beskid wszystko dobrze. Wiem że cierpliwość ważna cecha ja też jej nie miałam ale jednak nie ma innego wyjścia jak czekać.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 09.05.15, 16:35
                                                    Dziewczyny, nie wiedziałam, że będę mogła to napisać w najbliższym czasie. Młoda skonczyła 9 miesięcy a od tygodnia zmieniła się nie do poznania !!! szok. Sylabizuje, cieszy się strasznie na mój widok, zaczepia, pokazuje ręką, nawet papap czasem zrobi. raczkuje wszedzie za mną, stała się małą smieszką byle rzecz ją rozśmieszy, i na dodatek wyszły dwa zęby;) z dnia na dzień stała się bardziej kumata kontaktowa! i pomyśleć, żę jeszcze tydzień temu byłam pewna, że z nią jest coś nie tak. Na pewno wiecie jaka to radość!!! jestem przeszczęsliwa. Dziękuje Wam raz jeszcze, że chciało Wam się odpisywać na moje zmartwienia dużo mi to dało. Synapsis odwołuje, bo teraz jestem pewna, że moja córeczka jest zdrowa i oby tak dalej.
                                                  • kate.1234 Re: Badanie sluchu 12.05.15, 14:44
                                                    I dobrze :) Może już myślami odpuścisz i bd luz :) Widziałam twój wpis na innym forum...
                                                    My będziemy jechać na kontrolę za miesiąc :) Moja gada już coraz więcej i to zdania zaczyna składać. Ma dobrą pamięć, wie gdzie co jest i bawi się już zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem. Tylko nie umie się niczym zając na dłużej. jak ja z nią nie siądę do zabawy to sama też nie siądzie. Ma dużo energi pomysłów itd. Aby tylko nic nie utraciła i szła do przodu.
                                                    Kontakt wzrokowy ciut lepszy a przytula się wieczorami jak zmęczona jest.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 12.05.15, 16:49
                                                    Cieszę sie bardzo dziewczyny!!! Zajrzyjcie jeszcze tu czasem ! Jeszcze jakies zmartwione dusze zostały !
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 13.05.15, 12:36
                                                    isiaaam, a jak u Ciebie? moja ma teraz skok rozwojowy i znowu mnie olewa i taka poważna, ale już sobie nic nie wkręcam, widocznie tak ma:)
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 15.05.15, 06:43
                                                    Czesc wam kochane. My obecnie 6 miesięcy sen tragiczny, chodzimy do specjalisty SI - pewnie ma nadwrazliwosc słuchowa ale to pisałam chyba dlatego gorzej mu jest sie wyciszyć i zasnac stad potrrBuje bujanja ... No wlasnie nadwrazliwosc słuchowa juz wyczytałam ze artyści ja maja :(( u was takiego problemu nie było/ poza tym czesciej sie smieje i usmiecha a wzrok raz spojrzy raz tak czymś zajety ze hej - duzo obserwuje, duzo słyszy moze to tez mu przeszkadza ... Ja pewnie tez nie moglabymmsoe skupić jakbym cały czas miała dyskotekę w głowie ?! Moze demonizuje ... :/ ehhh pamięta gdzie sie przyciska jak winda jedziemy :) ale nie doaloguje z nami za bardzo- robi brrrrrr i pluje, mowi abu, agu, ba i bua. Mam nadzieje ze wszytsko pójdzie do przodu. A ruchowo wasZe dzieci szybko sie rozwijały ? Rozwijają?
                                                  • zaniepokojonaania Re: Badanie sluchu 20.05.15, 13:32
                                                    Podczytuje Was juz jakis czas ale dzis moj dół sięgnął zenitu:(
                                                    Moj syn ma 9,5 miesiaca rozwija sie.. dziwnie. Sa lepszei gorsze dni. Teraz nastaly te gorsze bo zamilkl tzn przestal gaworzyc. Cos tam szepnie ale nawet nie moge wylapac sylab a 5 dni temu jeszcze bylo mammmaammmaa tatttaaatttaaa babbbabbbaaa. Oczywiscie w sufit w powietrze ale było.

                                                    kontakt wzrokowy.. dziwny. Na spacerze w wózku..tragedia. musze puscic wozek albo podskoczyc albo odejsc zachichrac to moze spojrzy no w sumie spojrzy ale gdy ide i gadam do niego wolam to nie ma szans...
                                                    na rekach to samo, sporadycznie. Gdy maz go wezmie a ja oprę glowe swoja na ramieniu meza to spojrzy/patrzy.
                                                    poza tym kontakt wzrokowy ok. Gdy siedzi gdy raczkuje gdy go przewijam-super.
                                                    na imię reaguje spojrzy usmiechnie sie czesto ale jest poważny. Do obcych wycofany obserwujący. Baaardzo rzadko sie usmiechnie do kogos.
                                                    co umie: zrobic brawo 8/10razy. Do papa 2/10 razy podniesie reke.
                                                    Rozumie i wykonuje daj- oddaje pieknie.
                                                    Rozumie gdzie jest mama siostra tata pies konik misiu myszka minnie piciu piciu itp ale nie wskarze. Zdarzulo mu sie kilka razy podniesc reke na cos ale juz sama w to wątpię co to bylo.
                                                    co umie jeszcze.. aha super sie z nim czyta ksiazeczki uklada piramidki z kółek itp. Gra na marakasach jak pokażemy i gramy znim.
                                                    pieknie spi i je i nie ma z niczym lroblemow typu obcinanie paznokci ubieranie spacery.
                                                    no ale jest dziwny. Nerwowy poważny i ekscytujacy sie czasem, napina wtedy raczki i nozki i otwiera buzie. Macha rekami czasem ale u innych dzieci tez to widze. Czasem za ucho sie złapie..
                                                    neurologa to nie dziwi i ze dzieci rozne rzeczy robia w tym wieku. A mi cos nie gra a to moje drugie dziecko wiec delikatnie chociaz moge porownac.
                                                    ale wszystko jakos tak stwierdzalam ze sie wyrowna ze to minie bo juz zaczelo mijac np prezenie podczas ekscytacji jak zaczal raczkowac. Ale ta przerwa w gaworzeniu mnie teraz zabija. Mial juz kiedys cos podobnego- w Wielkanoc ale wtedy nie byl jeszcze tak rozgadany jak niedawno....
                                                    Oczywiscie do Synapsis dzwonilam w marcu-jakos w czerwcu mamy wizyte.
                                                    syn lipcowy 2014.
                                                    Aha wspina sie nam na nogi wyciaga rece, na siostre reaguje super ale cos tam gdzies nie styka.
                                                    ktos zasugerowal SI. Zobaczymy.
                                                    iwetakreweta, minal wam ten kryzys? Moj syn kilka dni młodszy od Twojej dziewczynki.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 20.05.15, 15:32
                                                    Hej, moja nie lubi ksiazek i nie układa piramid zadnych. Twoj syn z tego co piszesz to rewelacyjny dzieciak,piszesz, że masz porownanie z pierwszym dzieckiem, więc jakie ono było? Twoj nie gaworzy,bo własnie ma skok rozwojowy, spi dobrze, zasypia bez problemu? maruda? , bo moja własnie taka się zrobiła, sylabizuje tylko mamamama teraz i tyle. Pokazuje ręką, ale nie bije brawo, papa zrobi jak jej się chce. Ogólnie nadal mnie często olewa, ale i tak jest dużo lepiej niż było, ja odwołałam termin w Synapsis, nie wariuje już, czuję , że będzie dobrze, Moje dziecko jest ciekawe swiata tak sobie to tłumaczę i ekscytacja moja osobą bądz innymi ludzmi przyjdzie z czasem. Martwi mnie tylko, że napisałaś, że pierwsze dziecko miałąś inne, że masz porównanie. Ja wiem, że inne dzieci w wieku mojej są bardziej kontaktowe w stosunku do innych ludzi, ale już nie wmawiam jej autyzmu.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 20.05.15, 15:56
                                                    serio wyluzuj, Twoj syn potrafi wiecej niz moja. Moja to też typ powaznego obserwatora, zeby usmiechnac sie do obcego?? zapomnij, mogą ją rośmieszać ile wlezie ona nic, olewka. Smieję się już z tego. Zmieniło się to, ze jak skądś wracam, to raczkuje z prędkiością światła do mnie i cieszy papę. Ma dni, że jest bardziej wesoła i dni takie, że staje się jakby wycofana, zadumana, Wydaje mi się, ze to wina ukl, nerwowego, który ciagle jest niedojrzały. Poza tym widzi coraz wiecej detali i może to sprawia, że jest jakaś taka mniej kontaktowa, wyciszona ( nie wiem jak to opisac). Napisz proszę co powiedzą w Synapsis, bo na pewno nasze dzieci są podobne. Ja nie wiem czy dobrze zrobiłam odwołując wizytę, ale juz na chwile obecna nie bede mieszać. Mowie, są dni, że jest mega kontaktowa, a są dni, że zagadywanie olewa, na spacerze tez oczy w koło głowy, na mnie zerknie przelotem i juz auta pieski ptaszki. albo marudzi, że chce wyjsc juz po 5 min jazdy, albo spi jak zabita. Mi brakuje tego, żeby zaczeła mnie w jakis sposób zaczepiać, np. pokazac mi co ma w ręce... no nie wiem. jakaś taka forma interakcji, co ponoć powinno pojawić się już w krótce. Bo na dzień dzisiejszy do przyłazi do mnie a i owesze, ale vtylko po to, żeby podnieść ja wyzej, ponosić, ogólnie sługusa sobie znalazła,
                                                  • zaniepokojonaania Re: Badanie sluchu 20.05.15, 17:28
                                                    Ale juz dzwonili juz do Ciebie z terminem i Ty odwolalas czy sama ich wyprzedzilas?

                                                    Tylko z tym brawo to tak  jak juz jest sprzyjajaca okazja. Elementy na patyk wklada elegancko tzw piramidki ale jakos mnie to przeraza bardziej ta umiejetnosc. Przeraza mnie odwracanie wszystkiego na druga strone np kapec i patrzy na podeszwe, zabawke i patrzy tam gdzie baterie sie wklada..

                                                    Te ucho i targanie go, te prezenia w ekscytacji z otwarta buzią, te machanie raczkami.

                                                    Ma tez cos takiego: sprzed chwili doslownie: inicjujemy uciekanie i on zaczyna poczym siada znow chce uciakac siada jakby nie wiedzial co robic zaczyna marudzic...

                                                    A przy wolaniu go, dobrze wie ze sie go wola zeby przyszedl na raczki a zrobi to tylko wyedy kiedy chce, najczesciej jakby udawal ze nie slyszy i bawo sie paproszkiem na podlodze albo niby zaczyna isc w moim kierunku i zboczy do krzesla i zacznie nim szurac czy cos...

                                                    Spi elegancko po 12 godzin od urodzenia z jedną przerwą na karmienie i fru znów zasypia plus w dzień 2,5h. Łącznie ponad 14 zawsze. Zasypia szybciutko wtulony ze smoczkiem w buzi.

                                                    Je tez ladnie pomijajac ze jest rozproszony przy tym i zdekoncentrowany. Co chwile jakas zabawke mu trzeba dawac albo nawet gryzak.

                                                    Bylam w dwoch osrodkach w moim miescie zajmujacych sie dziecmi z autyzmem z prosba o konsultacje. Taką 10min.  Obydwie placowki powiedzialy ze w momencie w ktorym przychodze syn jest zdrowy.mjednych zaniepokoilo tylko prezenia i brak gaworzenia. Chociaz wtedy gaworzyl-akurat nie u nich w pokoju. Mysle ze jest zaburzony tylko jak.. Kontakt wzrokowy jest/poza bliskoscia na rekach no i w wozku/ On jest z nami, nie jest obok ale jest dziwny taki. Reaguje na dzwieki na testy typu cos zrzucimy gdzies dalej czy zareaguje. Na konsultacjach ktos zawsze wchodzil do gabinetu i reagowal. Panowal nad sytuacją, kto gdzie, gdzie mama i tata. Ale wiecznie to ale.. To przymykanie oczu w nerwach.. To "roztrzepanie"..

                                                    Ciekawe kiedy z synapsisa zadzwonią. Pojade mimo ze mam 3godzinki drogi! Ale umre ze strachu zanim tam wejde pewnie.

                                                    W poniedzialek mam wazna wizyte tez z Panią od SI ale przyjmujaca w szpitalu nie ze jakis tam terapeuta prywatny.

                                                    Kazala nam rozpisac liste dziwnosci i bedziemy pracowac nad dostymulowaniem odpowiednich obszarow w mozgu. wypytala o ciaze;niby idealan ale duphaston przez 12tyg i to wg niej moglo miec wplyw. Ze mozg dziecka juz byl wtedy dostymulowywany i nadal potzrebuje tego. Stad targanie za ucho itp. Ma rozpisac wszystko nam. Zobaczymy.

                                                    Na wizycie byl oczywiscie wesoly kontaktowy itp. na drugi dzien zamilkl i tak do dzis. 5dni.

                                                    Moze to skok jak mowisz, oby. Czekam teraz na wstawanie. Na razie kleczy juz drugi tydzien ale nie widze zeby probowal wstawac. Ząb czwarty sie przebil wlasnie.

                                                    Ciezko mi bardzo i rycze juz trzeci miesiac. Spadlam z wagi bardzo i wszystko wisi okropnie. A zawsze bylam chuda..

                                                    A pierwsze dziecko to ideał... Wszystko jakos naturalnie szlo nawet nie wiem kiedy zaczela gaworzyc kiedy mowic wiem tylko ze chodzic zaczela jak miala 14miesiecy ale ani jeden dzien sie nie martwilam. Byla bystra zawsze nawet w niemowlectwie te spojrzenie bylo jak brzytwa.. Ech..

                                                    Tu brakuje mi jak tobie interakcji komunikacji. Choc widze ze mnie kocha to tak po swojemu.

                                                    Widze szczesliwe matki z dziecmi juz wskazujacymi ptaszki czy auta to zamieram i mysle ile one juz mają miesiecy... Aaaaaa

                                                    Boje sie jak cholera.


                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 20.05.15, 19:19
                                                    Mój tez ciaga uszka !!!' Daj znac co ci powiedzą na ten temat ok???
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 20.05.15, 19:32
                                                    też brałam duphaston;/ moja nie targa uszek, ale jak jest zmęczona to je maca, jedno w sumie, jak zasypia to tez się po nim maca jakby głaszczę, nie dopatrywałam się w tym niczego złego, czasem też szarpie ale jak jest zła i trwa to moment. A czemu twierdzisz ze jest coś dziwnego w obracaniu kapcia w taki a nie inny sposób lub patrzenie na pilot tam gdzie baterie, to coś złego? ktoś tak powiedział, dużo zachowań Twojego syna widze podobnych u mojej. poza tym dzieci cieszą się cała sobą i często wtedy sztywnieją lub machają rączkami, czytając Twoje obawy myśle, że wkręcasz sobie, ale już zasiałaś ziarno niepokoju u mnie, którego się pozbyłam, biorąć pod uwagę, że nie jesteś początkującą mamą jak ja i masz porównanie. Z tym Synapsis jest tak, że odwołałam na razie akcje w domu czyli mązowi oznajmiłam, że nie jedziemy. a tel jeszcze stamtąd nie miałam, moj twierdzi ,że wymyślam, że z Młdą okey wszystko o on nigdzie nie jedzie ( ja mam poza tym kawał drogi) a co Twoj mąz twierdzi??? Mnie martwi, że mała jest bardzo ruchliwa ciekawska na niczym nie potrafi się skupić, ciągle gdzieś pędzi a jak dojdzie do tego co tak pedziłą już widzi coś innego, teraz w ogóle jest mało skoncentrowana, ale to chyba przez to, że chce przy wszytskim wstawac tylko to sie dla niej liczy, zajmie się czyms dłuzej ale tylko jak ja jestem przy niej i ją podtrzymuje do stania. Noe lubi być noszona przodem do mnie, tylko na 3 sec i zaraz chce sie obracac, przytulania tez nie lubi. też się boję.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 20.05.15, 20:16
                                                    wiesz wyluzuj trochę, też się czułam jak Ty ale odpusciałam,bo widzę postepy, ponoć ważne jest naśladownictwo i wskazywanie palce, u nas jest papapap i wskazywanie na razie jeszcze takie nie pewne, ale się zaczyna, macha głową na nie, jak mówie , że juz nie ma obiadku bo zjadła, wskazuje bardzo dużo rzeczy wzrokiem i powoli też ręką. także jest progres a to najważniejsze. niemniej pisz proszę co Ci powiedzą, ja z małej mieściny i tu ciężko o dobrego specjalistę.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 20.05.15, 20:36
                                                    ciekawe co U KATARZYNKIJA, odezwij się jak jeszcze tu zaglądasz:)
                                                  • zaniepokojonaania Re: Badanie sluchu 20.05.15, 23:00
                                                    Odezwe sie odezwe ale po poniedzialku. Na ostatniej wizycie zostalam zalana doslownie nowymi haslami z SI czyli wiedzą o zmysłach dotyku, przedsionku i propriocepcji...

                                                    Czarna magia ale ma sens.

                                                    Jak cos tam nie styka to dziecko nawet mega inteligentne gubi sie w zmyslach swoich bo nie panuje
                                                    nad wszystkim. Probuje sie dostymulowac przez machanie raczkami ucho itp...a cala praca rodzica polega na tym zeby odpowiednio dostymulowac by samo juz nie musialo. Zeby nakarmic mozg. Brzmię mądrze ale sama sie jeszcze w tym gubię. No a dziecko probujace sie dostymulowac wyglada dziwnie...

                                                    pytam Pani a czemu na mnie nie patrzy gdy jest u mnie na rekach- zaburzony zmysl dotyku... Na wszystko odpowiedz choc mialysmy malo czasu na wizyte na nfz.

                                                    Powiedziala ze 15lat pracowala z autystykami i moj maly nie jest autystykiem ale ja i tak drżę.

                                                    Zobaczymy.

                                                    Poki co kazala kupic do gryzienia tybkę żuchwową zeby mogl sobie dostymulowac buzię-podobno meeega wazne.

                                                    I bujac na hustawce w kocu na pilce wielkiej.

                                                    Reszta w pon.

                                                    Ech. 

                                                    Wyluzowac nie moge. Taka jestem.

                                                    Moj maz chce mu pomoc. Widzi ze potrzebuje pomocy w integracji sensorycznej-babka powalila go na kolana swoją wiedza i czuje ze to strzal w 10. Ja niby tez ale strach obawa czy cos przy okazji albo za jakis czas nie wyjdzie.

                                                    U nas nieporadne wskazywanie plauszkiem ale w ksiazeczce. Zeby podniesc reke na cos wyzej to nie. 

                                                    Dzis zaczal sprezynowac w koncu! 

                                                    Moze zacznie wstawac powoli.

                                                    U mnie machanie na nie bylo ale tez takie inne w formie autostymulacji-takie szybkie na boki kilka razy. Na szczescie minelo. Bylo po karmieniu albo tuz przed zasnieciem. W takim stresie zmeczeniu.
                                                    Twoja jakby kumata:)
                                                    Moj wzrokiem wskazuje tez juz sporo, no niech policze w glowie...tak do 20 rzeczy w tym czlonkow rodziny.
                                                    daje wszystko co ma w raczce jak go poprosze i smoczek odda z buzi. A i buzi daje i baaardzo dobrze reaguje na NIE WOLNO. Walczylam o to bo ciagle wylewal wode z miski psa:/
                                                    Wiem ze nasladownictwo gaworzenie i wskazywanie palcem jest wazne..

                                                    Isiaaam dam ci znac co do tych uszek na pewno.

                                                    Trzymajcie sie matki polki;)


                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 21.05.15, 01:26
                                                    Od kiedy (mm) zaczely wasze dzieci
                                                    Wskazywać wzrokiem na zapytana rzecz?
                                                    Kiedy gaworzyly?
                                                    Kiedy pierwsze naśladownictwo i co to było i czy długo musialyscie pokazywać ?
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 21.05.15, 01:27
                                                    Prosze odp !
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 21.05.15, 01:28
                                                    Zaniepokojona - jaka tybke żuchwowa? (Wkłada twoje dziecko wszystkimi buzi ? Stad takie zalecenie terapeuty SI? )
                                                  • zaniepokojonaania Re: Badanie sluchu 21.05.15, 09:18
                                                    Tak zalecenie Pani od SI.
                                                    wpisz w google. Tubka żuchwowa żółta. Jak dziecko chce sobie dostymulowac buzie to na niczym innym nie moze sie skupic tylko mysli o tym. Pojdz do logopedy niech Ci pokaze masaz logopedyczny to bardzo pomaga. Kup takie pierwsze szczoteczki do zebow dla maluchow silikonowe niech sobie je gryzie.
                                                    Z tym nasladownictwem to nie pamietam choc mimo tego co wymienilam mysle ze u nas z tym kiepsko... jak po grudzie. Z tym papapa marnie z brawo lepiej ciut. Najlepiej wzrokiem wszystko ogarnia. Ech. ten niepokoj w sercu i żołądku mnie wykończy:(
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 21.05.15, 10:53
                                                    Dlaczego wciaż drążysz skoro, babka co zna się na sprawie powiedziała, że autysty nie widzi w Twoim synie? ?????a jak pojedziesz do Synapsis i powiedzą Ci to samo to dalej bedziesz się stresować? Może nasze dzieci mają takie charaktery,są bardziej samowystarczalne, czytam inne fora i dziewczyny tam piszą rózne rzeczy o swoich dzieciach i kazde umie co innego a są w podobnym wieku, inna pisze ze nasladownictwo ruszyło pelną parą 10,5 mc, może dajmy im czas. widzisz ja już byłam spokojna a przez Twoje wątpliwosci znowu i mnie naszły. Moze to tylko nasza chora psychika i to z nami jest coś nie tak. wczoraj byłam o kolezanki, ma 6 mc synka, cały czas usmiechniety do niej mi przygladał sie badawcza, na nia spojrzał i papa uchachana, a moja ma na mnie zlewkę, woli penetrować pomieszczenia i przy wszystkim wstawać, ale czy to oznacza, że jest chora? ja daję jej czas do roku myslę, że w przeciągu tych 2 mc do roczku musi się coś zmienić, musi nasladowac ładnie wskazywać palce, jakby zalązek już jest, może po tym skoku sięodblokuje i ruszy, a może jej priorytet jesy wstać na nogi i pożniej zacznie ogarniać resztę kuwety. wciaż myśle nad tą wizytą w Synapsis, ale jak mowie, maż mowi, że Młoda jest super i on nie bedzie jechał 7 h, a jeśli coś przez to przeocze, zmarnuje czas? Dlatego tak bardzo liczę, że do mc zacznie bardziej wchodzić w interakcje, bo właśnie ten skok ma to otworzyć i wątpliwośći zostaną rozwiane!! Ja w każdym razie nie widzę u niej jakiś stumulujących ruchów. Macha rączkami i nózkami jak się cieszy, piszczy maca ucho jak jest zmęczona, teraz zaczeła się kołysać w pozycji na czworaka i ją to bawi wygląda jak ten piesek z ruchomą głową co to ludzie w autach takie mają. takie niemowlęce ruchy po prostu.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 21.05.15, 10:57
                                                    gdyby mi specjalista powiedziała, że cech A nie widzi na pewno bym już wyluzowała, ale ja nigdzie nie byłam i nikomu nie mówiłam , bo co pediatrze, co obejrzy ją 5 min. raz byłam u neurolog, bo nie gaworzyła, powiedziałam o swoich zwątpieniach, a raczej mąż mnie zdradził to z umiechem na twarzy pwoiedziąłą, że wszytsko z nią okey, dając to zrozumienia, że za duzo czytam i myśle
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 21.05.15, 11:09
                                                    Zaburzenia Si u niemowląt:
                                                    Nie lubi przytulania, głaskania
                                                    Nie wkłada do buzi zabawek
                                                    Jest nadmiernie pobudzone
                                                    Płacze podczas kąpieli
                                                    Nie lubi dotykać zabawek o określonej fakturze
                                                    Unika kontaktu wzrokowego
                                                    Nie wodzi wzrokiem za pokazywaną zabawką
                                                    Nie zasypia w obcym miejscu
                                                    Lubi hałas
                                                    Dźwięki nieprzyjemne dla innych sprawiają mu przyjemność
                                                    Do zaśnięcia potrzebuje bardzo głośnych dźwięków
                                                    Do zaśnięcia potrzebuje zupełnej ciszy i nawet najcichsze dźwięki je wybudzają
                                                    Preferuje długotrwałe przebywanie w jednej pozycji
                                                    Nie lubi/bardzo lubi gwałtowne ruchy
                                                    Lubi intensywne huśtanie
                                                    Jest bardzo drażliwe, płaczliwe, wybucha złością
                                                    Bardzo szybko przechodzi do intensywnego płaczu
                                                    Ma trudności z zaśnięciem
                                                    Często budzi się w ciągu nocy
                                                    Zaburzenia SI chodzą Ci po głowie? ja mojej chyba nie mogą tu wpasować, prócz przytulania i ruchliwości resztę mogę wykluczyć.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 21.05.15, 11:24
                                                    dzwoniłam dzisiaj do synapsis, i jeszcze się nie kontaktowali ze mna, odezwą się do mc bo w przypadku niemowląt cieżko jest stawiać diagnozy więc czym starsze tym lepiej, ale wiadomo nie czekają do 3 lat ale do roku, mówie , że chciałabym dać jej jeszcze mc i powiedziała, że tak zrobimy, że odezwą się za mc
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 21.05.15, 21:10
                                                    Dziewczyny pisałam tu kilka miesięcy temu. Wiem co przeżywacie. Moje dni mijały na obserwowaniu córki i nieustannym zmartwieniu. Teraz córeczka ma 19 m-cy i wiecie co, nadal jest mega ruchliwym dzieckiem, które nie ma na nic czasu, ale wiem, że autyzmu na pewno nie ma. Jest dzieckiem bardzo kontaktowym, przytula się i to jak:) daje spontaniczne buziaki, ostatnio gdy płakałam przyszła do mnie dała buziaka i pogłaskała. Sporo mówi, składa już dwa słowa razem. Jest do mnie i męża bardzo przywiązana. Do około 11 m-ca życia bardzo się niepokoiłam. Później wszystko ruszyło. Wzrokiem od dawna co prawda pokazywała przedmioty, ale rączką dopiero koło roku. Jest bardzo bystra, znakomicie ruchowo rozwinięta i ma super pamięć. Gdy skończyła rok zaczęłam czuć, że ten nasz kontakt jest super, taki normalny i fajny. Wiem na pewno, że bardzo wiele rzeczy sobie wkręcałam. Przez wiele miesięcy żyłam w niepotrzebnym ogromnym stresie. Życzę Wam podobnego szczęścia, jestem przekonana, że u Was też tak będzie:)
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 21.05.15, 21:15
                                                    Marymi, napisz proszę co Cię martwiło w skrócie do tego 11 mc, jak córka reagowała na Ciebie i róznież obcych ludzi lub dalsza rodzine?
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 01:49
                                                    U nas kolezanka po wizycie w. Synapsis dostała : grupa ryzyka - konieczna terapia. Synek kontaktuje sie wzrokiem i jest smieszkiem np pol dnia a pol mniej... Wskazywał cała ręka nie palcem tzn wskazuje, mowi mama ma 14 mm...
                                                    Jestem zrozpaczona :(
                                                    Aaaa dodam ze tak ja mój złe sypiał i wszystko go budzi ;( jestem zlamNa :(
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 10:28
                                                    oj na pewno wiele wiecej czynników wpłyneło na diagnozę, dzieci zazwyczaj wieczorem sa zmeczone i mniej sie chichraja.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 10:41
                                                    No na prwno mowie tylko ze robiło i papa i brawo najbardziej jednak był nrak pzynosEnia zabawek dzielenia sie nimi z rodzicem okazywania na Polkę czy zegar itd
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 10:49
                                                    pralkę? aha, no to już więcej:)
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 12:23
                                                    Piłkę!
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 10:48
                                                    poza tym issiaaam, skoro już piszesz o swojej koleżance to powinnaś wiecej napisać co z Małym nie tak, bo wypisując takie dwie pierdoły siejesz zamęt u np. takich panikar jak ja. więc albo pisz konkrety albo wcale nie poruszaj takiego tematu, bez urazy.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 10:51
                                                    chodziło Ci o brak pokazywania na pralkę itd?
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 11:31
                                                    Pisałam w tym wątku kilka miesięcy temu. Musiałabyś przeczytać co mnie niepoiło dokładnie w którym miesiącu. Teraz tak ogólnikowo: duża ruchliwość córki, krótki kontakt wzrokowy, taka jakby nadpobudliwość, płaczliwość. Do obcych nie chciała pójść na ręce, raczej się ich bała, ale nie płakała. Lęk separacyjny w końcu się pojawił ale tylko na 2-3 tyg. chyba w 9-10 mcu życia. Teraz za to od dawna sama nie posiedzi, wszędzie za mną chodzi i woła mama:) Nie lubiła przytulania, na rękach tylko przodem do świata. Czasem ruszała tak szybko główką na nie. Teraz wiem, ze wiele z tych zachowań to po prostu normalne etapy rozwoju dziecka. Naśladownictwo pojawiło się ok 8-9 MC życia, a potem już ruszyło. Teraz naśladuje wszystkich dookoła, gotuje zupę, kładzie małe do snu, czesze itp. Pokazuje żeby być cicho jak ktoś śpi i wiele innych fajnych zachowań. Umie pokazać czego potrzebuje i powiedzieć. Jest o mnie zazdrosna, nie chce, żebym inne dzieci brała na ręce, nie chce też żeby tata mnie przytulał;)
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 11:37
                                                    Miało być kładzie lalę do snu.
                                                    Poza tym pokazuje cos co ja interesuje, bierze zabawki do babci i chce żeby się z nia pobawila nimi. Wiele z tych rzeczy po roczku się pojawiło. Od tamtej pory juz nie licze miesięcy i nie pilnuje co kiedy.... Teraz po prostu cieszę się każda nowa umiejętnością i dziękuję Bogu za każda chwile razem:)
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 12:29
                                                    Dziewczyny nie chciałam straszyć, sama jestem w stresie. Kolezanki syn obecnie 14 mm : robi brawo i papa, nie wskazuje na zapytanie: gdzie zegar? Gdzie piłka?, nie bawi sie dluzej jedna zabawka, nie pokazuje zabawek mamie, mowi mama ale nie konkretnie do mamy. To tak pobieżnie ale konkrety. Kontakt wztokowy jest i uśmiechy ale nie ma tego kontaktu w bardO bliskiej odległości i gdy jest trzymany przodem do mamy, taty itd. Od niedawna tez uderzał glowka i miał problemy z jedzeniem, ze spaniem juz napisałam - takie jak mój syn. No i nadwrazliwosc słuchowa. Dotykowa itd u tamtego Chłopczyka ;(
                                                    Przepraszam jesli kogoś zestresowalam.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 12:30
                                                    A i jest bardzo ruchliwy !
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 22.05.15, 12:32
                                                    Wy po pierwsze;
                                                    Macie dziewczynki
                                                    Macie dobry sen - kazdy sie wysypia ma siły
                                                    Chcą dzieci byc z wami reagują negatywnie na obcych - mojemu wszystko jedno ;(
                                                    (Ktos tak miał? Ze obca osoba mogła wziąć na rece itd nie rozgląda sie za mama ? )
                                                    Mamy 6,5 mm

                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 13:56
                                                    tak isiaamm mojej było wszytsko obojętnie kto ją wziął nie cieszyła sie na moj widok kiedy skads wracalam, nawet nie spojrzała, teraz troche jest lepiej poprawiło się koło 9 mc
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 20:13
                                                    marymi,jestes kolejną mama co dodaje otuchy. piszesz jakby o mojej córce, bardzo nie mogę się doczekać kiedy w koncu poczuje ten kontakt, kiedy zacznie mi pokazywac co ma w rączce na przykład! na to w sumie czekam najbardziej!
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 21:38
                                                    Moja córka gdy miała 6,5 m-ca też nie wyróżniała mnie jako mamy. Na pewno spośród całej rodziny mnie nie wyróżniała, tzn. jakoś szczególnie mnie nie traktowała, do obcych w tym wieku już dobrze nie pamiętam jak podchodziła, ale na pewno wiedziała, że to ktoś obcy. Ze snem różnie było, zazwyczaj długo spała w nocy, ale czasem nawet cichszy dźwięk potrafił ją wybudzić-to głównie podczas dziennych drzemek, które były krótkie- max 40 minut. AA i jest raczej niejadkiem.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 21:41
                                                    Polecenia wykonywała sporo przed roczkiem, przynosiła zabawki, przedmioty wzrokiem szybko zaczęła pokazywać, ale paluszkiem dopiero koło lub po roku.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 21:45
                                                    mojza skonczy za 2 dni 10 mc, ale jeszcze nigdy nic mi nie przyniosła;/ wskazuje wzrokiem przedmioty od ponad 2 miesiecy
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 22.05.15, 21:46
                                                    no i wskazuje juz dłonia, jeszcze nie palcem, ale zaczyna powoli.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 22:04
                                                    Będzie dobrze zobaczysz:) Bardzo ważne jest wskazywanie czymkolwiek (wzrokiem, dłonią, palcem) na rzecz, o którą pytamy. Moja też pokazywała całą dłonią i długo trwał ten etap.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 22.05.15, 22:13
                                                    Miałam też czasem wrażenie, że ma nadwrażliwość dotykową. Nie chciała się przytulać,nie lubiła niektórych ubrań, cofała rączki jak ją za nie chwytałam, ale np. lubiła kąpiel czy zabawy w piasku, mące, ryżu. Teraz się uwielbia tulić, z rączkami też nie ma już problemu.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 09:51
                                                    a Marymi miałaś takie wrażenie, że cię olewa, ze wszytsko co w koło ważniejsze? np, Młoda wstaje rano i często nawet na mnie nie spojrzy tylko już wspina się po barierce w łozku na poduszki włazi, po prostu od razu idzie w ruch, ja jestem jak powietrze.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 09:52
                                                    i to noszenie tylko przodem do swiata, jak ją chce miec do siebie od razu się wyrywa, zeby ją obrócic.tylko w obcym miejcu mogę ją tak nosić, ale to też nie trwa długo.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 23.05.15, 10:28
                                                    Iwetakreweta ma 10 miesięcy od ponad 2 wzrokiem wskazuje mój ms 6,5 i nic tego nie zapowiada ... Wskazywanie podobno jest bardzo bardzo ważne oraz dzielenie sie pokazywanie mamie itd ... ;((( ja czyje ze mój synek ma autyzm.... :(
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 11:13
                                                    u mojej tez nic nie zapowiadało, duzo z nia łaziłam po domu i nazywałam rzeczy stukajac w nie ręka i załapała, ja zauwazylas moja zaczeła tak robic w polowie 8 mc, takze wyluzuj, ja tez byłam przekonana, że tego i tego nie bedzie robic i ze ma autyzm na bank, teraz tez się martwie ale juz mniej. Pewniego dnia wstala rano i zaczela wyciagac reke wskazujac tym na przedmioty i tez nic sie nie zapowiadało. Marymi pisała, że w okolicach 7/8 mc pokazywala wzrokiem. ja czekam az zacznie mi pokazywac swiadomie co ma w raczce i wtedy odetchne, na dzien dzisiejszy jest z tym klapa, bo ona tylko i wylacznie raczkuje do mebli zeby sie podniesc i nic sie innego nie liczy, moje próby zabawiania, zagadywania odbijaja sie szerokim echem. Niemniej jednak chodze z Młoda do bawialni i niestety widzę, że dzieci w jej wieku są bardziej komunikatywne i nastawione na ludzi, patrza usmiecvhaja się zaczepiają moja tego nie robi, chodzi własnymi sciezkami, skupiona jest na sobie i to jest martwiace mnie.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 23.05.15, 10:25
                                                    Marymi a wzrokiem kiedy zaczęła pokazywać?
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 11:42
                                                    Moja też wzrokiem zaraz po skończeniu 7 m-ca życia. Zacznij Małemu pokazywać najpierw np. tylko dwie rzeczy i nazywaj je, np. lampa i obraz. Moja z dnia na dzień zaczęła to robić, a też wcześniej nic nie wskazywało na to. Gaworzyc tatata bababa zaczęła w dniu gdy skończyła 7 m-cy. Iweta moja cora ciągle chciała być noszona na rękach, ale tylko przodem do świata. Jak ja obkrecałam do siebie to natychmiast się odwracala, ale to wynika z ciekawości świata. Na czułości trzeba u niektórych dzieci poczekać:) Wydaje mi się, ze te ruchliwe są bardzo ciekawskie w większości i na tym etapie, na którym jest Twoja córka to otoczenie ja bardziej intryguje. No ale nie jestem ekspertem, pisze o moich doświadczeniach i niepokojach takich, które teraz Wy przeżywanie. Miałam wrazenie dosc często, ze otoczenie jest wazniejsze a ja mam byc tylko od noszenia;) Teraz wszedzie tylko mnie wypatruje, wchodzi na kolana i sie przytula:) Mała miała tez etap takiego dziwnego zamykania i otwierania rączki, kilka razy dziennie, przez ok 2 tyg. tak robiła. Ale wiem, ze dzieci potrafią tez 'wkręcać zarowki' i w ten sposób po prostu ćwiczą raczki, nadgarstki. Gorzej chyba gdy dane zachowanie dziwne utrwala sie i jest wykonywane z dużą częstotliwością. U mojej zanikło samo.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 11:55
                                                    Pamiętam jak ciągle wydawało mi się, ze unika kontaktu wzrokowego, popatrzy na chwilę i już jej nie ma, już gdzieś raczkuje. Ciągle była (i jest) w ruchu. Dla niej najważniejszy był ruch i oglądanie otoczenia. Jeśli chodzi o uśmiechy do nas to oczywiście były i bez problemu odwzajemniała je. Ale dużo tez marudzila, niezadowolona była często. Ciągle chciała cos nowego oglądać. Szybko się nudzila wszystkim. Poza tym ruchowo rozwijała się dużo szybciej niż rowiesnicy, których mieliśmy kilku w otoczeniu. Ciężko było, byłam zmęczona. Po roku juz się poprawiło, stała się radosna i bardzo komunikatywna.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 12:01
                                                    Bozesz czytam o mojej córce ufff, bedzie przytulaskiem kochanym doceniającym mamę:):) a kiedy zaczeła zwracać waszą uwage, że chce się z wami pobawić coś wam pokazać itp?
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 12:20
                                                    Tak dokładnie to juz nie pamiętam tego, ale na pewno przed roczkiem. Może kolo 11 m-cy. Wtedy juz dużo mniej się martwilam. Widziałam, ze bez problemu utrzymuje wspólne pole uwagi. Pamiętam jak była razem z dziećmi, starszymi sporo od siebie, patrzyly do szafki z taka głęboką boczna luką na gazety i cos pokazywały sobie, cos tam im wpadło, moja Mała podeszła tam i tez zajrzala do srodka zainteresowana na co one tam patrzą, miała kolo 11 mcy wlasnie, może trochę po.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 12:53
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,148948507,153166074,Re_4_5_mies_dziecko_a_slaby_kontakt_wzrokowy_.html Marymi czy ja cos zle licze czy Twoja córka już potrafiła takie cuda w 9 mc?
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 13:51
                                                    Pod koniec sierpnia minionego roku córka miala prawie skonczone juz 11 m-cy. To jest to o czym pisałam, wtedy juz był fajny kontakt.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 23.05.15, 14:33
                                                    Czyli wasze córki sa takie szybkie, ruchliwe mój nie ... Leżałby i patrzył ... Kurwa kurwa kurwa!
                                                    Aleksandrajurek zaglądasz tu jeszcE dziewczyny Boże no :(
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 23.05.15, 14:54
                                                    Płaczą wasze dzieci jak zrobią kupę czy siku w pieluszke przeszkadza im to tj jak mniejsze były pol roku ?
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 15:43
                                                    Isiaaa nie panikuj. Twój Synek jest jeszcze bardzo mały. Jedne dzieci są ruchliwe, inne dużo mniej i nie jest to złe. Córeczka Anitahan o ile pamietam była taka właśnie spokojna, ona tez się o nią bala, a pozniej było wszystko dobrze. Miesiąc w tym wieku to bardzo dużo jeśli chodzi o porównywanie umiejetnosci dzieci, a 3 mce to przepaść. Jeśli się boisz to umów się do Synapsis.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 16:20
                                                    Jak miała córka pol roku to czesto marudzila i była niezadowolona, nie zauważyła, żeby jakoś bardzie po soku, teraz tez jej to raczej nie przeszkadza, kupkę zgłasza.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 16:23
                                                    Miało być nie zauwazylam żeby jakoś bardziej po siku.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 20:40
                                                    z synkiem aleksandry jurek jest wszystko super, czytałam jej posty, A obraca się Twoj na brzuszek, albo na boki, bawi sie zabawkami, przeklada z reki do reki, oglada jej, manipuluje nimi? jak patrzy to rozglada sie po pokoju czy patrzy zawzięcie w jeden punkt, albo wpatruje sie w lampe? nie panikuj moze jest spokojnym typem dziecka, dzwoniłas do Synapsis?
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 20:41
                                                    moja nie sygnalizowała siku, a kupe to wiedziałam kiedy zrobi po cisnie zawsze równo, ale jak jej nie zmienie od razu to tak z nią łazi i nie zabeczy.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 20:45
                                                    marymi jak rozumiec to wspólne pole widzenia, czy to, że jej pokazuje obrazki w ksiazece i ona na nie patrzy? czy to ze jak pytam gdzie zegar czy wskazuje na niego, bo to ze ja odwroce glowe w danym kierunku i ona tez to raczej się rzaaaaadko zdaza i bardziej wyglada na przypadek
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 23.05.15, 20:52
                                                    issiaaam poza tym poczytalam troche o A i raczej wszedzie pisza ze niemowlaki u ktorych diagnozowano A były nadpobudliwe, darły sie na spacerach przy zasypianiu, w dzien marudy ogólnie duza płaczliwość... najczęsciej. nie koniecznie były super spokojne..
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 20:57
                                                    Wspólne pole widzenia polega na tym, ze np. ja patrzylam pod łóżko, bo była tam piłka, mówiłem córce, ze tam jest piłka, ona podeszła, schylila się i tez spojrzała pod łóżko. W książeczce tez, jeśli Ty na cos patrzysz, mówisz o tym a dziecko tez na to patrzy, przenosi np wzrok na Ciebie i znów na to cos patrzy. Przynajmniej tak ja to rozumialam.
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 23.05.15, 21:01
                                                    Z tym przenoszeniem wzroku chodzi o to, ze dziecko upewnia się, czy patrzycie na to samo, ale to nie zawsze u nas wystepowalo, dopiero później po roku to było bardziej widoczne u nas. Teraz tez bardzo ja interesuje na co ja patrzę, wtedy ona również patrzy w tym samym kierunku.
                                                  • isiaaaam Re: Badanie sluchu 24.05.15, 02:34
                                                    Dziekuje za pocieszanie....
                                                    Dzis apogeum moich wątpliwości i czarnych mysli - nie śpię, wymiotuje, wykoncze sie.

                                                    Moje obawy jeszcze raz:
                                                    * nie czuje sie jego mama - nie czuje sie ważna dla niego ... Jestem chyba tylko potrzebna w nocy do snu tzn mój cycek ...
                                                    Jakby był do kogoś innego przyklejony pewno nie byłoby różnicy
                                                    * mały tak samo reaguje na mnie jak i na obcych
                                                    * czy reaguje na imie? Wolam go Mietek Krzysiek to tak samo sie odwraca jak na właściwe imie ... Po prostu spojrzy bo mowie cos/cos słyszy ... Oczywiscie np lezy sobie albo siedzi gdzieś dalej
                                                    * ma mega kłopoty ze snem tzn zasypia tylko bujany na 30 min czesto chce dalej spac i płacze i trzeba go bujac na rekach (zdążyło sie moze z 5x ze tak panicznie płakał, miedzy 1-3 mm usypiał z płaczem :/... (Na str synapsis jest napisane ze kłopoty ze snem czesto występują ...u A ;(.
                                                    * w głośnych kolorowych żywych tkovznych pomieszczeniach restauracja, basen, tłoczne ulica bardzo ciezko o jego kontakt wzrokowy nawet z daleka
                                                    * jak ktos przychodzi do nas przygląda sie, patrzy, ale po jakimś czasie mam wrazenie ze nie patrzy tak spontanicznie tylko wtedy kiedy ktos cos mowi jaki sprawdzić skad ten dzwiek bez szerszego głębszego zainteresowania
                                                    * trzymany przodem do nas, face to face lub na biodrze nie patrzy a jesli ju to ułamek spojrzenia alr wogole nie jest zainteresowany i nie czuje różnicy czy u mamy jest czy nie
                                                    * ciaga sie mocno za uszy i skore głowy
                                                    * kopie nogami w podłogę
                                                    * i tak tez uderza raczka
                                                    * wszytsko gryzie bardzo bardzo mocno
                                                    * nie szuka mnie, nie szuka nie inicjuje kontaktu wzrokowego sam - nawet lulany do snu jak do karmienia ... Nic
                                                    * nie przeszkadza mu czy brudna czy czysta pieluszka - bez różnicy to dla niego

                                                    Tak... Nie kazdy pkt jest jakos bardzo niepokojący ale niektóre bardzo a w połączeniu dla mnie jasne zaburzenia ....
                                                    Poza tym mam wrazenie czy mowie daj prosze itd gdzie tata to jak grochem i ścianę .... Czasami jakby nie słyszał ;( a spiąć wszystko go budzi ;((( tez charakterystyczne .... Mam fosyc ;(
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 24.05.15, 07:03
                                                    to sie zmieni, moja corka byla idento, poszlo na lepsze pod koniec 8 mc, uwiez mi, opisujesz chyba normalne zachowanie
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 24.05.15, 07:06
                                                    nie mam czasu szcegółowo odpisać, ale odpuść, nie ma nic niepojoącego!!!!!!!!!!!! w tym co napisalas NIC, na moje oko!
                                                  • marymi Re: Badanie sluchu 24.05.15, 11:58
                                                    Po pierwsze to wydaje mi się, ze powinnas udać się do psychologa. Nie można w takim stanie funkcjonować, musisz się przecież dzieckiem zajmować. Masz kogoś z kim moglabys pogadac? Rozmowa dużo daje. Ja w tych ciężkich czasach miałam mamę i męża. Jakby nie oni to pewnie musiałaby z kimś innym pogadac np psychologiem.
                                                    Po drugie zapisz Synka do Synapsis.
                                                    To co opisalas to normalne zachowanie niemowlaka. Chcesz żeby w wieku 7 m-cy reagował na imię? Moja corka zaczęła później, kolo 8-9 m-cy, część dzieci dopiero kolo roczku świadomie na imię reaguje, półroczniak zareaguje co najwyżej na glos, nie na imię.
                                                    W pomieszczeniu gdzie dużo się dzieje dziecko jest skoncentrowane nie na Tobie, bo jest w nowym otoczeniu i chce je poznać. Gdyby w nowym miejscu dziecko patrzylo tylko na mnie i w ogóle nie interesowało się tym co dookola to dla mnie pewnie by było trochę niepokojące. Moja córka będąc takim polroczniakiem gdy znalazła się w nowym miejscu patrzyła po ścianach, na każdy obraz, na każda muszkę na ścianie a mnie olewala, uwierz miałam te same obawy. Wg mnie strasznie się nakrecilas. Dobrze ze obserwujesz rozwój swojego dziecka, ale bez przesady! Odpusc, wyluzuj trochę, daj mu czas. Nawet w Synapsis wola obserwować starsze niemowlaki, myślę ze do roczku trzeba naprawdę spokojnie obserwować dziecko, bo w każdym dniu/miesiącu robi postępy. Sama będziesz jeszcze zdziwiona jak Mały ruszy z rozwojem.
                                                  • iwetakreweta Re: Badanie sluchu 24.05.15, 19:44
                                                    Zgadzam się Z marymi. Ja też się stresuję,ale póki co panuje nad sytuacją, ale dzis mi znowu smutno:( Mała za dnia totalnie mnie olewa, cały czas tylko chce się wspinać wstawać przy wszystkim, moje próby zakazu pewnych rzeczy konczą się buntem i krzykiem, próby zabawiania zlane również, a najgorsze ze zasneła dzisiaj sama:( myslalam, że potrzebuje tego glaskania po glowie itp. ale chyba nie... zamiast swiatła w tunelu widzę czarną d..ę. Kiedy ta sytuacja się wyklaruje, bo zaczne wariuowac jak kolezanka:)...;/
                                                  • zaniepokojonaania Re: Badanie sluchu 12.06.15, 13:43
                                                    Oo to moze przychodzi to pozniej.. bo jak jestesmy na placu to wskaze ze chce na hustawke albo ze auto przejezdza albo ptak gdzies tam usiadl/ptaki to moja zmora/ ale nigdy sie nie upewnia czy na to patrzę. Boooooze jak ja na to czekam! Na wskazywanie palcem tez czekalam. Pojawilo sie szybciej niz chcialam z pieknie wyprostowanym i wyizolowanym paluszkiem no to teraz czekam z jego strony na sprawdzenie mojej reakcji. Nie mowiac o wstawaniu takim porzadnym bo poki co stanie jak spaealizowany i boi sie oddychac i napnie sie ze strachu. Cos czuje ze na chodzenie to sobie poczekamy..
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 24.05.15, 19:55
                                                    Kasiamika dałabys mi ten namiar? (Dziewczyny jak na priv moge napisać?da sie?)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 25.05.15, 09:43
                                                    Marymi, sory, że Cie tak molestuje, ale napisz mi proszę czy te cuda wianki które Twoja Mała już potrafiła pod koniec 11 mc to też tak przyszły nagle? czy po skończeniu 10 mc też miałaś wrazenie, że nic się nie zmieni?
                                                  • marymi Re: Isiaaam! 25.05.15, 12:03
                                                    Tak ze szczegółami nie pamiętam, ale często miałam wrażenie, ze Mala stanęła z rozwojem,nic nowego nie umie. Ona się rozwijała skokowo i do teraz tak jest. Długo długo jest cisza, a później nagle zaskakuje nas nowa umiejętnością. Na pewno było tak, ze z dnia na dzień zalapala. Jak teraz czytam moje wpisy z okresu zamartwiania się, to naprawdę nie oddają one tego, jak bardzo byłam spanikowana. Pisałam raz na jakiś czas, a to co w międzyczasie, codziennie przeżywałam to moje:) Bardzo wiele na codzien mnie niepokoilo, dopiero kolo roku tak naprawdę odpuscilam. Pamiętam tez o tym co Ty pisałas, Mała tez patrzyła na mnie ładnie i się usmiechala tylko po przebudzeniu w lozeczku, a później wio do swoich spraw i nie miała ze mnie interesu, nie chciała spojrzeć na moja twarz.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 25.05.15, 12:09
                                                    Tak bardzo się martwie własnie tym brakiem zainteresowania mna ludzmi, brakiem checi przytulenia nawet rzadko sie usmiecha bo chyba tez nie ma na to czasu, ciagle gna do gniazdka kabli przy wszytskim chce wstawać, jak ją odciagam to ją denerwuje to. kontak wzrokowy jest jak ja karmie, ale tez czesto sie rozglada tu i tam. Jest kilka pozytywnych zachowan, ale dla mnie to stanowczo za mało. Czuje czesto ze traktuje mnie jak powietrze. Tez zauwazylam ze rozwija sie skokami teraz wlasnie jest na etapie ostatniego skoku, moze cos ruszy! boje sie, że nic na razie nie robie w zwiazku z moimi obawami, tyle, ze zadzwonilam do synapsis i maja zadzwonic za 1 mc bo chce dac jej jeszcze troche cxzasu
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 26.05.15, 16:27
                                                    zaniepokojonaja, odezwij się jak po wizycie
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 29.05.15, 15:19
                                                    Hej co tam u was.
                                                    My wczoraj zostaliśmy zakwalifikowani do grupy ryzyka CZR u 7mm Synka :((( ze względu na rozpraszalnosc i słabe łapanie kontaktu pzy większej ilości bodzcow czytaj wiecej osob, inne otoczenie itd ;(
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 29.05.15, 20:59
                                                    a kto to oceniał?

                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 29.05.15, 21:08
                                                    moja jak miała 7 mc też olewała kontakt wzrokowy, nie wiem gdzie byłaś i kto to oceniał, ale takie małe dzieci to tylko w Synapsis, tak mi się wydaje. ja już nie czytam na razie postanowiłam wyluzować daje dziecko spokój i czas na rozwój jak zobaczę, że edwidentnie coś nie gra, a ładtwiej bedzie mi to ocenić jak będzie ciut starsza zacznę działać
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 29.05.15, 21:10
                                                    i co to znaczy rozpraszalnosć przeciez małe dzieci w sec zmieniają pole zainteresowania
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 30.05.15, 06:35
                                                    Diagnozowana prywatnie psycholog z synapsis tzn zakwalifikowała małego do grupy ryzyka ;(
                                                    Rozpraszalnosc - nie skupiał sie długo na jednej rzeczy, no i gdy wiecej sie działo - był u targnął rekach - wszędzie patrzył mało na nas....
                                                    Ehhh :/
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 30.05.15, 08:57
                                                    to moja też ma to samo:) zaleciła Ci jakieś cwiczenia?, bedziesz znowu do niej szła, czy tylko Cie nastraszyła?
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 30.05.15, 10:28
                                                    isiaaam napiszę tak, w celu pocieszenia Cię chociaż wiem , że to smieszne bo sama go szukam, a raczej szukałam. Obserwuj Małego ale wyciągnij wnioski z tego co piszę ja i inne dziewczyny. Dzieci przejawiają rózne dziwne zachowania które z czasem mijają przeczytaj tutaj opis mamy swojego dziecka i jak to się skończyło. A chodząc teraz po specjalistach gdy mały jest jeszcze taki mały..... no nie wiem czy ma sens, a na płatnych wizytach rózne rzeczy Ci powiedzą, żebyś jeszcze raz przykleciała.f.kafeteria.pl/temat/f10/autyzm-objawy-p_5069488/2
                                                    Moja córka 6/7 mc była najbardziej wycofana, miałam wrażenie na tamtem czas, że w 3-4-5 mc była bardziej kontaktowa niż wtedy. czy weszłam czy wyszłam z pokoju olewka, rano wstawałam cieszyłam się na jej widok ona olewka nawet nie zerkneła tylko rozgladała się po pokoju. zostawiłam ją u mojej mamy, miała wtedy 6 mc pojechałam na cqały dzien wracam a ona nawet nie zerkneła, bo firanka była ważniejsza. wkładałam ją do hustawki bujanej to siedziała i bawiła się pasami dłuuugo a gdy ja mówiłam do niej wołałam nachylona centralnie nad nią ona jakby głucha była. na macie bawiła się grzecznie nie patrząć czy jestesmy czy nas nie ma i tak było do 8 mc na tamten czas cieszyło mnie tylko to, że szuka wzrokiem przedmiotów o które pytam, a tak to noszona tylko do swiata inaczej bunt, zero przytulania odpychanie sie wrecz skąpa bardzo w usmiechach w sumie to ich nie odwzajemnia i to jest moj meeeeegaaaa dół, dzwonie do Synapsis cała blada.W polowie 9 mc jakby coś ruszyło, a mianowicie. Zaczyna pełzać potem zaraz raczkować wstawać przy meblach siadać sama rozwój fizyczny bez zastrzeżen. pod koniec 9 mc pokazuje dłonią, na dzien dzisiejszy a ma ( 10) pokazuje palcem, wieeelka radość. przychodzi gdy ją wołam, ale mówie ze np. idziemy nakarmic psa, poodkurzać itp, wydaje się, że już co nieco rozumie. wiem gdzie mama tata babcia. Gdy idziemy do bawialni trzyma się mnie blisko co jakiś czas szuka wzrokiem przychodzi na kolana. daje się chwile ponościc przytulona do mnie, chwile zaznaczam. Łatwiej ją rozsmieszyć, ale nadal nie jest smieszką. Zrobi papap ale od biedy i kręci głową na nie, i te naśladownictwo mnie trochę martwi... ale pokazuje palcem co jest wpisana na 11 mc( w ksiązece zdrowia) więc nie będę narzekać. W końcu i ono musi ruszyć. w każdym bądz razie ewidentnie mam z nią lepszy kontakt, gdy do niej mówie patrzy zazwyczaj na mnie, a czasem ma mnie gdzieś, ale widzę swiatło w tunelu i oby tak zostało, a jak nie zostanie?? cóż bedę walczyć o moje dziecko. Bądz dobrej mysli. ja naczytałam się wiele opisów spanikowanych mam i raczej zawsze było pozniej wszystko okey.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 30.05.15, 10:34
                                                    aaa i nie gaworzyła do 9 mc, teraz tez robi to rzadko
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 31.05.15, 01:16
                                                    A co wskazywała wzrokiem w wieku 7 mm?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 31.05.15, 05:47
                                                    I u was jest dobeybsen u najnudniejsza na forum autyzmu mówią ze tak czesto bywa :( i nie lubi grudek także kłopoty z jedzeniem tez charakterystyczne ... Chyba niestety unas to A.... Wiec statystycznie teraz nie wy!
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 31.05.15, 05:48
                                                    Tzn u was dobry sen u nas okropny co tez jest czesto (nie zawsze ale B.cxesto) przy A
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 01.06.15, 15:45
                                                    Iwetakreweta odp?
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 01.06.15, 19:01
                                                    no to co jej pokazywałam, lampa obrazki na scianie, zdjęcia na scianie, kwiatki. ja też miałam wrazenie, że nie lubi grudek, ale juz je, po prostu nowe to dla niej było. a napisz jakieś pozytywne zachowania syna bo nie wierze ze ich nie ma, moja ma teraz 10 ms i teraz dopiero robi się bardziej kontaktowa.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 01.06.15, 19:09
                                                    Iweta i co tak od razu załapała po dniu i pytając: gdzie obraz? To patrzyła? Za chwile pytanie gdzie tv? Patrzyła? Mój Synek wyciaga raczki jak chce isc do mnie czy Taty : patrzy z daleka usmiecha die i wyciaga z bliska tylko zerknie lub nie spojrzy lub patrzy na rece; hmmm smieje sie z a kuku, zaczal mowic ba, ba, ba.... Na pytanie gdzie lampa?! Patrzy do góry/szuka lampy - nie moge nauczyć go niczego nowego narazie :)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 01.06.15, 21:11
                                                    wyluzuj, Twoj syn jest ekstra!! on jest chwile na tym świecie i ma prawo nie ogarniać wielu rzeczy. ja już odpuściłam, załuje tego stresu, bo na pewno odbijał się na córce. a to nic nie zmieni, czas jest kluczowy. nie pamietam po kilku dniach, tyg załapała, i pokazywała wzrokiiem przedmioty których ją nauczyłam.
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 03.06.15, 23:17
                                                    Hej. Ja napiszę że moja córka ruszyła po 6 msc mega do przodu. I od tego 6 msc szła i idzie tak szybko że więcej potrafi i mówi niż jej brat cioteczny co jest 10 msc straszy od niej. U nas kontakt wzrokowy zły był i nadal jest. Udaje że twarzy nie widzi z bliska to masakra :/ Ale wszystko inne jest super. Gada dużo, rozumie prawie wszystko co mówię i polecenia wykonuje. Sama z siebie kładzie spać misie, lale, buzi daje tzn., bawi się z przeznaczeniem zabawakami. Naśladuje zwierzątka itd. Obecnie ma prawie 14 msc. Zaczęła naśladować mając 7 i to było kosi kosi, aty aty. W 7 msc też chodziłam pokazywałam gdzie co jest i już na 2 dzień patrzyła w stronę wypowiedzianego przedmiotu np. obrazek, rybki, kwiatek. Czytamy jej książeczki w sposób: To jest krowa, krowa robi muuu i dziś sama przychodzi z książką i pokazuje= owieczka beee, indyk gul gul. Staraliśmy się ją uczyć w taki sposób by radość z tego miała. Palcem pokazywać zaczeła 9/10 msc. My mamy problem z kupami które cuchną i są zielone cały czas. Wyszła nam też candida w 5 msc. Candida też wpływa na sen, nerwowość więc warto zrobić badania i probiotyki dawać. U nas sen ok był bo od urodzenia spała w nocy do dziś. Mam wszystkie noce przespane może ze 3 razy w msc się obudzi na smoczka tylko. Dzieci potrafią się szybko zmienić i to w ciągu kilku dni nabywają mnóstwo umiejętności.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 04.06.15, 06:59
                                                    Kate mój ma dzis rowno 7 i niestety dalej dupa :(((
                                                    Znalazłam takie niepokojące objawy w 1 rz dziecka:
                                                    - brak adekwatnych reakcji społecznych

                                                    - radości na widok osób bliskich

                                                    - lęku na widok osób obcych

                                                    - niechęć do kontaktu fizycznego z opiekunami lub obojętność w reakcji na taki kontakt

                                                    - brak spontanicznego wyciągania rąk na widok matki

                                                    - wrażenie usztywnienia ciała przy próbie przytulenia ( objaw drewnianej lalki)

                                                    - „wiotczenie” ciała przy próbie przytulenia ( objaw szmacianej lalki)

                                                    - aktywna obrona przed przytuleniem

                                                    - brak odpowiedniej interakcji z opiekunem przy próbie przytulania: unikanie kontaktu wzrokowego, brak reakcji przywierania

                                                    - brak lęku separacyjnego

                                                    - wrażenie, jakby dziecko nie potrzebowało uwagi osób bliskich

                                                    - brak reakcji na rozdzielenie z matką

                                                    - unikanie kontaktu wzrokowego

                                                    - zasłanianie oczu

                                                    - odwracanie twarzy

                                                    - obserwowanie „kątem oka”

                                                    - patrzenie nieobecnym wzrokiem „jak przez szybę”

                                                    - zaburzenia w procesie rozwoju mowy i komunikowania się

                                                    - brak gaworzenia lub gaworzenie monotonne bez modulacji konwersacyjnej dostrajającej głos dziecka do głosu opiekuna

                                                    - brak reakcji na własne imię

                                                    - opóźnienie lub nieharmonijność rozwoju ruchowego

                                                    - wczesne np. siadanie, ale późne wstawanie czy chodzenie

                                                    - asymetria ruchów rąk lub nóg

                                                    - problemy z wykonywaniem określonych sekwencji ruchów i kontrolą ułożenia rąk podczas czynności motorycznych

                                                    - specyficzne ruchy rąk i nadgarstków potocznie określane” trzepotaniem”

                                                    - brak zabaw związanych z naśladowaniem np. „a kuku” i „pa,pa”


                                                    Sporo tego u nas niestety fuuuuuck !!! ;(((
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 04.06.15, 09:52
                                                    moja córka miała prawie wszystkie objawy dotyczące sfery emocjonalnej, które wypiałaś, teraz skończyła 10 mc i jest o niebo lepiej była super a teraz jest cudna po prostu. zważ na to co napisałam, a co pisałam wczesnie, dzieci się zmieniają z prędkością swiatło, też tego n ie widziałam.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 04.06.15, 13:49
                                                    Iweta a kiedy zaczeka sie pozytywnie zmieniać ? My dzis rowno 7 mm mamy i na siacerze tańczę śpiewam woli na cień oatrzec, na samochody lub drzewa ;(
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 04.06.15, 20:41
                                                    ooo jak ja to znam, te spacery, co ja nie cudowałam!!!! zero reakcji teraz też kwiatki ptaszki ciekawsze, ale słucha i patrzy na mnie jak coś mówie. lepiej zrobiło się jak skonczyła 9 ms, miałam chwile spokoju, pozniej znowu cofka na 2 tyg i teraz jak skonczyła 10 mc ewidentnie mnie zauważa, ale kontakty kable zawsze zostaną wazniejsze. bedzie dobrze zobaczysz jeszcze 3 tyg temu nie wierzyłam ze tak napisze!!!! ever
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 04.06.15, 21:30
                                                    Czyli czekać do 9 mm? Z gaworzeniem, zauwazaniem itd ... Dzis sukces poza lampa patrzył na tv jak pytałam (wyłączone tv) ! Jej myslalam ze tylko u mnie te spacery takie ...
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 05.06.15, 08:33
                                                    każde dziecko rozwija się w innym tempie, u Ciebie może to być 8, albo 11 mc nie wiesz tego. do roku daj mu czas, niech wyjdzie z niemowlęctwa wtedy wiecej bedziesz mogła zauważyć, a wierzę, że do tego czasu Twoje wątpliwości zostaną rozwiane
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 05.06.15, 09:36
                                                    iwetakreweta no wiem staram sie? histeryzuja jak wy tu wszytskie kiedys wiec prosze o zrozumienie? staram sie byc cierpliwa.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 06.06.15, 11:15
                                                    rozumię Cię jak nikt inny ale wiem też , że już wkrótce to Ty bedziesz pocieszała inne zatroskane mamuski:)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 09.06.15, 08:56
                                                    oby :*
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 09.06.15, 09:05
                                                    zaczął mówić baba :)
                                                  • aleksandrajurek Re: Isiaaam! 09.06.15, 13:10
                                                    gratulacje dla maluszkow, moj synej zaczal gaworzyc majac 9,5 miesiaca a teraz to rozgadany 3 latek, dziewczyny glowa do gory
                                                  • aleksandrajurek Re: Isiaaam! 09.06.15, 13:13
                                                    isiaaaam moj maly majac 7 mies to mial chyba wszystkie objawy ktore wymienilas, serio...a jest zdrowy, jak mial 7 mies nagrywalam wtedy filmiki do synapsis i pani Agata mowila ze na filmikach widac ze jest taki malo absorbujacy, obojetny
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 09.06.15, 13:20
                                                    aleksandra moj ma tez mnostwo z tego co napisalam :( oby bylo dobrze, ciesze sie ze jestes juz spokojna i szczesliwa w pelni mamusia :*
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 09.06.15, 13:22
                                                    i baaaaaaardzo milo ze tu zagladasz
                                                  • aleksandrajurek Re: Isiaaam! 10.06.15, 16:21
                                                    dziewczyny ja mam teraz drugie dzieco i widze diametralna roznice, mlodszy mimo ze wczesniak to jest bardzo kontaktowy, duzo sie usmiecha, dialoguje, smieje sie w glos od dawna a ma 7 miesiecy, starszy nigdy taki nie byl i w sumie nie dziwie sie ze sie matwilam...teraz rodzina tez mi mowi ze chlopaki to niebo i ziemia
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 10.06.15, 17:49
                                                    ja ogolnie pracuje z dziecmi?. 0-3 rz?. dlatego tez widzę i bardzo się boję :(((
                                                    ajjjj aleksandrajurek dobrze ze jestes? u nas jeszcze ten okropny sen i wiele naczytalam sie histotii autystycznych dzieci takich jak moja poki co :(((
                                                    ale:
                                                    *zaczal zapytany pokazywac wzrokiem lampe. tv, wiatrak i ptarszki frrr (patrzy na okno - b sasiad ma golebie )
                                                    * wyciaga raczki jak chce isc na rece (choc gdy sie zblize spuszcza badz odwraca wzrok i nie patrzy na mnie - chyba ze lezy na pleckach)
                                                    * zaczelam mu palcem pokazywac rozne rzeczy i zaczyna nie patrzec tylko na palec a w kierunku pokazywanym
                                                    * cieszy sie na a ku ku

                                                    ale :
                                                    mowi tylko ba ba czasami i aaaaa ;p;p;p i brrrrr
                                                    nie nasladuje :( daje mu np lyzke drewiana w reke i uderzam o stol? nie probuje powtorzyc itd, o papa i innych nie wspomne)
                                                    nie zaczepia wzrokiem czy usmiechem
                                                    nie dialoguje


                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 10.06.15, 20:22
                                                    też się zastanawiam czemu niektóre niemowlaki są takie wycofane, ja też mam porownanie z niemowlakami kolezanek prawie w tym samym wieku i widziałam jak syn mlodszy o 4 tyg jest mega kontaktowy, moja to była ameba, swój świat totalnie, naczytałam się o więzi mamy z dzieckiemjak uspokaja się w jej ramionach i tak robil syn kolezanki, corka kolezanki a moja się odpychała i darła jeszcze bardziej, byłam blada i przerażona, dziś jest o niebo lepiejk, dalej nie za bardzo czuje potrzebe przytulania, ale teraz widzę, że staję się dla niej ważna, powoli, ale idzie do przodu. od 3 tyg tak na serio przestałam się martwic, ale ten lęk dalej tkwi we mnie, jednak wierzę, że minie:)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 11.06.15, 09:19
                                                    dziewczyny moj synek jest dosyc cichy ? czasami zapiszczy, czasami zasmieje sie w glos, czasami woklizuje aaaAAAAaaa, gigi czy baba ale baaaaardzo baaaardzo rzadko.
                                                    *kiedy zaczely wasze dzieci z wami dialogowac (bo moj sie na nas nie patrzy jak mowi) i ogolnie wiecej gaworzyc i miec bogatszy repertuar?
                                                    aleksandrajurek - ty pisalas ze w wieku 9,5 mm wczesniej nic nie mowil? a dialogowal z wami lub kiedy zaczal?
                                                    .. jak ja juz chce miec pozytywy i wiedziec ze bedzie dobrze - ze bedzie zdrowy, madry i szczesliwy! :(
                                                  • aleksandrajurek Re: Isiaaam! 11.06.15, 12:46
                                                    nigdy nie dalogowal, nie odpowiadal do nas gaworzeniem, dpoiero jak zaczal mowic pojawil sie dialog. wczesniej gluzyl ale dosc krotko, moze do ok 4 miesiaca, pozniej ucichl, byly tylko etapy piskow i krzykow, zadnych sylab , dopiero baba na 9,5 miesiaca.
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 12.06.15, 13:05
                                                    Ech, nie wiem co pisac.
                                                    tydzien temu bym napisala:
                                                    Jest super, wszystko prawie minęło, pieknie wskazuje paluszkiem/od 26.05/, usmiecha sie dialoguje, zaczyna bawic sie w hallo hallo, jak powiem tuli tuli to przytuli sie do poduszki, pokaze kotka pieska krowke oko ucho nosek na zwierzatkach, pokaze gdzie mama jest tata siostra.
                                                    dzis napisze:
                                                    Targa sie za ucho znow-jak psy gdy sie drapia po uchu.
                                                    od wczoraj zauwazylam krecenie glowa takie bujanie na boki. Nie energiczne na nie jak to potrafia robic tez niemowlaki a takie jakby kolysanie glowa w rytm..
                                                    napinania sa nozek wciaz w pozycji siedzacej.
                                                    czasem zamykanie oczu.
                                                    aaa
                                                    z jednej strony madry inteligentny i bystry. Pokazuje na samochody psy dzieci na piciu na rizne rzeczy a z drugiej oczekuje ze po pokazaniu palcem spojrzy na mnie. A z tym roznie. Niby patrzy ale na rekach nie chce. Niby szuka mnie jak sie oddale gdy sie buja ale wciaz cos mi nie gra:((
                                                    Te machanie głową mnie rozbilo.
                                                    wkurza mnie gadanie lekarzy ze ma prawo machac raczkami ma prawo dotykac ucha.

                                                    Gaworzy to prawda ladnie. Nawet jak ma dobry humor i go poprosze zeby powiedzial mama to to zrobi i sie cieszy.. ale.

                                                    issiam: na wszelkie moje pytania pani neurologoleda zajmujaca sie SI mowila ze trzeba dostymulowac mozg zeby sam sie nie dostymulowywal. I tak: hustanie bujanie w jedna druga strone glowa w dol glowa w gore. Masowanie stopek raczek, gryzaki do buzi.

                                                    przestaje w to wierzyc.. czy zdrowe dzieci sie dostymulowuja?
                                                    Pelen sprzecznosci ten moj syn jest.
                                                    Dzis mu szosty zab sie przebil i ma goraczke i gile i przesypia caly dzien.
                                                    a ja czekam na jego powrót i boje sie ze kiedys nastapi taki moment ze nie wroci moj kochany syn
                                                    poki co raz w tygodniu mam kryzys a wystarczy jego dobry humor bystrosc spojrzenia i ja dostane wiatru w zagle.
                                                    aha mimika.. obejrzalam wlasnie filmik z corka jak miala 11 miesiecy prawie. Syn ma 10,5.. oj niebo a ziemia.
                                                    z nim nie jest zle ale jakies takie wymuszone te usmiechy zawsze...
                                                    znów odpadam:((
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 12.06.15, 13:31
                                                    Z pozytywow ostatnio zauwazylam skarpetki lezace w kacie. Poprosilam zeby mi je przyniosl i zrobil to najpierw jedna potem druga..
                                                    na imie reaguje pieknie.
                                                    zaczyna do ludzi sie otwierac usmiechac, na dzieci bardzo pozytywnie reaguje.
                                                    gorzej z braniem na rece. Raczej tylko ja i mąż.
                                                    i nie wolno bardzo dobrze wie co znaczy i wstrzymuje zrobienie danej złej rzeczy przynajmniej na chwile i spojrzy..
                                                    i spi dobrze w nocy i je dobrze, grudki nie grudki. I podroze znosi elegancko, z wlosami paznokciami nie ma problemow..
                                                    tylko to cos co nie daje mi spokojnie planowac myslec..
                                                    aleksandrojurek mam nadzieje ze jak Ty bede mogla za kilka lat pomagac mlodszym stazem kolezankom..dawac przyklad ze sie wszystko wyprostowalo. ale coraz trudniej mi w to uwierzyc.
                                                    mimo gaworzenia i pozytywnych dni, jak przyjdzie cos w stylu machania głową od razu przekreslam co dobre i widze w czarnych barwach WSZYSTKO:(
                                                    i jeszcze nie wiem czy na gluten zle nie reaguje... teraz go pooczyszczam i za kilka dni znow podam buleczke albo cos..
                                                    najbardziej te drapania targanie uszu mi doskwiera.
                                                    bo to jest czesto i co chwile mi przypomina o naszych problemach. Fakten jest ze kiedy się prezyl non stop. Przeszlo tzn nie jest tak nasilone i tak intensywne..
                                                    iwetakreweta fajnie by bylo sie spotkac bo dzieciaki dzieli tylko tydzien różnicy. Ale chyba nas dzieli sporo km..
                                                    no nic... trzeba czasu:((((((((
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 12.06.15, 17:40
                                                    zaniepokojona - moj synek to tak jakby w uszkach paluszkiem swidrowal-krecillub sporadycznie troszke je pociaga ?. ale zdarza sie ze ciagnie sie za skore/wloski glowy (mocno) jak zasypia :(
                                                    i w adesse powiedzieli ze malo mowi/malo dzwiekow wydaje :/

                                                    * to jak wg teorii SI dostymulowac targanie uszu?
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 12.06.15, 19:31
                                                    Nie wiem:(
                                                    Babka powiedziała ze moze to wcale nie o uszy chodzi tylko o dostymulowanie raczek albo paluszkow...
                                                    juz sama nie wiem czy w to wierzyc.
                                                    dzis mamy goraczke i sama nie wiem czy to ząb czy trzydniowka sie szykuje. Ech.
                                                    chce juz byc dwa lata starsza i wiedziec wszystko..
                                                    W prawo albo w lewo..
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 12.06.15, 22:35
                                                    zaniepokojonaja , Ja wyluzowałam i tobie też radzę!!!, moje dziecko mi nic nie przyniesie czasem poda to co ma w ręce kiedy powiem daj, ale tylko czasem ja wierzę, ups ja wiem, że jest zdrowa kocham nad zycie i olewam fora, do 1,5 roku daje czas, wtedy wszytsko bedzie mysle bardzo jasne i klarowne
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 12.06.15, 22:36
                                                    Twoj syn jest wow!!! jestem pod wrazeniem tego co piszesz! nie nakręcaj się moja tak sie dziwnie bujała gówką a teraz na zawołanie robi tany tany, luuuuzzzz może i on się szykuje
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 12.06.15, 23:55
                                                    Daje wszystko co ma w raczce albo kolo siebie a ja poprosze. Wiesz co w sumie ja wiem ze jest wow ze cholernie duzo umie. Jak to ktos mi powiedzial ze go "wytresowalam". Ale co chwile te ucho ta glowka to cos.. ech. Mam tak. Cztery dni swietuje i oglaszam ze mam zdrowe dIecko a piatego rycze, nie maluje sie i chodze w pizamie do 12:/
                                                    A tu jeszcze starsza do ogarniecia, mąż;), dom, pies..
                                                    ech.
                                                    ale czestotliwosc sie zmienia wiec i przerwy coraz dluzsze od tych moich dołow z wyrokami:(
                                                    Niestety trafilo ostatnio na rocznice ślubu:(
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 13.06.15, 00:39
                                                    No wlasnie tany tany.. muzyka u nas jest gdzies poza nim. Córa tez juz gibala sie na boki bo mam filmik jak tańczymy przy Jaka to melodia. Musze sie za to wziac;) chociaz on taki narwany jest. Ech.
                                                    No i niechby pokazujac czasem spojrzal na mnie czy ja tez widze to co On.. oj tak, chce tego!
                                                    jak kania dżdżu:))
                                                    i patrzenia na mnie jak w wózku zwiedza świat.. a jak nie to zaraz odwroce go przodem do kierunku jazdy! i sie skoncza moje rozterki;)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 13.06.15, 13:05
                                                    zaniepokojona fajnie twoj chlopczyk z opisu sie rozwija choc rozumiem bo sama mam stresa? ten brak kontaktu w wozku na spacerze i wogole? poczekac musisz na radosc i spojrzenia - ale jestem dobrej mysli :*
                                                    ehh? mam pytanie co do wskazywania wzrokiem - wasze dzieci zawsze bezblednie pokazywaly zapytana rzecz?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 13.06.15, 13:06
                                                    tzn na spojrzenia w zabawie - jak ci cos przynosi pokazuje - na pewno dzieli sie juz troszke spojzrzeniami a jesli nie to juz niedlugo :*
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 14.06.15, 09:23
                                                    Wiecie co mnie zalamuje. Taki poranek jak dzis. Siedzi w lozeczku, maz i corka juz sie z nim bawia w pokoiku ja wchodze i w zasadzie jakby tylko wiatr zawial. Zero reakcji. Zero. Tzn nie. Spojrzal ale nic z tym nie zrobil. Nie wyciagnal raczek, nie usmiechnal sie. W ciagu dnia juz jest inaczej zawsze, i usmiecha sie i zaczepia. Wczoraj obcych ludzi zaczepial w restauracji.. boże jaki byl cudny. Usmiechniety paplajacy...taki flirtujący. Do mnie dzis.. :(( a mi od razu skrzydla opadają na pół dnia minimum.
                                                    :((
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 14.06.15, 13:44
                                                    Zaniepokojona ! Zajety był! Siostra tata ? Co nie znaczy ze nie zauważył ze nie jestes ważna itd... Sama mówisz ze w ciągu dnia jest ok!
                                                    ^ kiedy zaczal gaworzyć?
                                                    ^ targanie uszek - słyszałam ze przy nadwrażliwości słuchowej moze występować lub jaki 'samostymulacja'- uspokojenie ?! W stanach zmęczenia albo zawstydzenia ... Jakos w szczególnych sytuacjach u was sie to zdarza?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 14.06.15, 13:44
                                                    Ja to die cieszę jak głupia bo w tym adesse Synek rozpłakał sie jak obca baba zagadała :) i odwracał sie do mnie i tulil :) first time :)
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 14.06.15, 14:43
                                                    Zawstydzenie zaniepokojenia takiego. W momentach kiedy nie wie co "powiedziec". Hm.
                                                    ale ja sie boje ze u zdrowych dzieci nie widze autostymulacji...
                                                    Boje sie czy to nie jakas oznaka?... ech
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 15.06.15, 22:45
                                                    Aleksandrojurek jestes moja nadzieja na normalnosc;)
                                                    Przeczytalam wasza historie i jest najbardziej podobna do mojej. Tzn zachowania chlopakow. Ten brak kontaktu wzrokowego przy dotyku. Tzn na rekach gdy go trzymam po prostu nie spojrzy chocbym nie wiem co.. gdy go poloze nachyle sie to jest super. Gdy maz go trzyma i ja podejde to super ale gdy go trzymam...
                                                    dzis tez mały brykal po łóżku i zrzucal przedmioty z niego a my asekurujac obserwowalismy go.. nie patrzyl na nasza reakcje gdy cos spadalo.. po piatym czy szostym przedmiocie spojrzal.. no jest dziwaczny w tych swoich dziwactwach. Niby przywiazany niby obserwujacy i nasladujacy i madry ale...
                                                    kontakt wzrokowy z bliska do wymiany i ten smutek powaga i brak ochów i achów gdy wracamy do domu:)
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 16.06.15, 16:32
                                                    I te targanie ucha i zamykanie oczu i wywalanie jezyka. Jedynie skonczyly sie prężenia nozek ktore mial wczesniej. Jaki ten gatunek ludzki jest nie doskonały...
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 16.06.15, 17:27
                                                    I uboga mimika, brak usmiechu... obejrzalam wlasnie zdjecia corki jak miala 11miesiecy. Jejku jak aktorka, usmiech grymas zdziwienie flirt. A ten nic. Czasem usmiech ale od biedy..
                                                    dziewczyny ktorych dzieciaki sie jakos wygrzebaly z tych niepokojacych objawow. Ta mimika tez byla taka uboga? Usmiech baaardzo oszczedny? Nie mowie o obcych ale o nas rodzicach... mam dół. I widze ze tylko ja..
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 16.06.15, 17:45
                                                    Zaniepokojona ... Nie tylko ty masz dol ;( dzus byłam u przyjaciółki i jej 2 mm dzuecko bardziej kontaktowe nuz moj 7,5 mm ;( mało sie usmiecha nie gada nie zaczepia ... :( a dzus cały dzien jęczy jeszcze ten huj.... Sen ja juz nie daje rady :( śpię po 4-5 h na dobę z przerwami :(((
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 16.06.15, 17:46
                                                    Tzn jęczy jeszcze q dodatkowotej huj..owy sen ;( - bo bez przecinka wyzej napisałam i nie chce byc złe odebrana
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 16.06.15, 18:10
                                                    To chociaz to u nas jest ok.. bo u nas spolecznie kuleje najbardziej, reszta ok. Sen od 20:30 do 8..
                                                    ale ja i tak spie zle..nieefektywnie w ogole. Mam permanentny stres i zajeta głowę.
                                                    a maz nie moze cie odciazyc? Chociaz w weekend. musisz to zrobic bo inaczej rozchorujesz sie..
                                                    ja schudlam i wygladam jak wieszak:(
                                                    Mimo ze jem, stres mnie zjada od srodka.
                                                    ech.
                                                    Jak ja bym chciala zeby byl juz 2016 albo 2017.. w prawo albo w lewo ale juz cos wiedziec wiecej..

                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 16.06.15, 22:05
                                                    Tak ja tez chce zajrzeć w przyszlosc :/
                                                    Aaaa jeszcze jedno pokazywał wzrOkiem jak pytałam gdZie lampa -'pięknie itd a ju tego nie robi :((((
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 18.06.15, 17:00
                                                    Wiem co czujesz, u mojego tez takie historie choc cym sie akurat nie przejmuje. Zapamietuje i w koncu za jakis czas. U nas bylo mowienie mama na moja prosbe a teraz udaje Greka;) ale gaworzy wiec luz i dialoguje. Ale jest nadal powazny i doprowadzic go do spontanicznego usmiechu to trzeba stanac na glowie. A propos uszu to wczoraj je porzadnie wyszorowalam posmarowalam kremem na AZS i przycielam wloski ktore dotykaly mu uszu.. dzis sie nie targa.. hm. Ciekawe czy to zbieg okolicznosci ale dzis zabiegi powtorze.
                                                    Za to dzis powrocilo mruzenie oczu- jak ja tego niecierpie.
                                                    Najbardziej martwi mnie fakt ze w historiach matek u ktorych wszystko wyszlo ok nie ma historii typu mruzenie oczu czy targanie ucha. Owszem czasem machanie raczkami ale glownie kontakt wzrokowy nie taki. U nas kontakt nie taki wlasnie, bo z bliska marny ale dodatkow troche. Czyli powaga, niecierpliwosc, brak koncentracji, mruzenie oczu, te uszy do wczoraj,machanie raczkami oczywiscie w radosci..
                                                    moj ma teraz 10,5 a Twoj? 7?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 19.06.15, 10:29
                                                    zaniepokojona nie bluznij:P - mowi twoj synek, dialoguje, nasladuje, wskazuje wzrokiem raczka?! co ty chcesz wiecej? autysta nie rozumie polecen, nie mowi? a kontakt wzrokowy moze taki wlasnie miec? sa takie dzieci i ludzie ktorzy nie lubia patrzec w oczy? z daleka patrzy - widocznie obserwuje doskonale skoro tyle rzeczy potrafi.
                                                    u nas to jest plaga:
                                                    - nie daloguje, nie gaworzy
                                                    - unika kontaktu wzrokowego
                                                    - nie nasladuje
                                                    - okroooopnie spi
                                                    - targa sie za uszy ciaga skore glowy
                                                    - nie ma jeszcze zebow
                                                    ?. ehhh dlugo by takkk :(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 19.06.15, 10:30
                                                    moj ma 7,5
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 19.06.15, 12:00
                                                    zaniepokojoneja chyba się nudzi, świetny dzieciak z jej syna, a Twoj isiaaam dorośnie i też bedzie wymiatac, spokojnieee, moja oszczedna w usmiechach nie patrzy mi ciagle w oczy bo czasu nie ma, uczy się chodzić, ale duzo rozumie wiec nic jej nie wmawiam, tez szarpie za uszy jak jest zmeczona badz zła., syn kolezanki ciagle wali się po glowie ciagnie za włosy, ciagle kręci nadgarstkami, ona się nie martwi bo też już duzo orientuje ma niecałe 10 mc. Córka kolezanki uderzała się namiętnie w twarz trwało to z miesiac też się stresowała co to za tik nerwowy, przeszło samo, dziś ma 13 ms i potrafi wypowiedzieć imię mojej córki!!, pamietajcie, że najczęsciej dzieci z A rozwijają się ksiązkowo, a potem bum, także ten tego.
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 19.06.15, 12:05
                                                    z A niemowlakiem nie poszłabyś do restauracji ani do sklepu bo darłby się wniebogłosy, bo za głosno bo za duzo ludzi tak jest ponoć od początku ludzie pożniej zaczynają koijarzyć to zachowanie z chorobą. alboo.... siedziałby wycofany nie zwazaając gdzie przyszedł i nie patrząc na ludzi i otoczenie.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 22.06.15, 09:34
                                                    ja nie wierze juz ?.
                                                    statystycznie my chorzy to wasze zdrowe?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 22.06.15, 09:35
                                                    !!!!
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 22.06.15, 21:19
                                                    Ja mam dzis takiego dola ze nawet nie mam sily pisac:(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 24.06.15, 08:59
                                                    dziewczyny zaloze grupe na fb np A STRESS? dolaczylybyscie wymienialybysmy sie na szybko swoimi spostrzezeniami? chcialybyscie? grupa zamknieta i nikt by nie czytal tego co piszemy? dajcie znac to utworze!
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 24.06.15, 17:45
                                                    issiaaam ja sie już nie martwie, chociaż jeszce miesciac temu byłabym pierwsza chętna, bo bylam pewna ,że ma zaburzenia a teraz rośnie mi bardzo kumata dziewczyna, dajcie na wstrzymanie bedzie dobrze
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 25.06.15, 08:41
                                                    :( zazdroszcze iweta?.
                                                    opiszesz jeszcze raz kiedy zaczela:
                                                    1. wskazywac wzrokiem
                                                    1.a reka
                                                    1.b palcem
                                                    2. kiedy gaworzyc i co
                                                    3. kiedy patrzec na was w roznych pozycjach - prosto w oczy
                                                    4. kiedy nasladowac i co
                                                    5. kiedy dzielic sie z wami radoscia zabawka pokazywac wam co sie podoba itd

                                                    ?? moj gryzie raczke swoja mocno - nie ssie, nie lize a gryzie - paluszki wklada gdzie 7-8 u doroslego - gleboko i mocno gryzie i nas czesto chce ugryzc w szyje, reke czy kanape czy poduszke? :(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 25.06.15, 08:41
                                                    aleksandrajurek jak znajdziesz sek daj znac jak u was wygladalo to gryzienie
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 25.06.15, 12:14
                                                    Gryzie bo idą zęby to bank.

                                                    1. 7/8 miesiąc
                                                    a.koniec 9 mc i do dziś raczej wyciąga całą łapkę czasami wyodrębniając przy tym palec, w książeczce jeszcze nie pokazuje smiało, raczej dotyka tego czego sama chce niz to o co ją zapytam.
                                                    2. koniec 9 mc, mememe, dajdaj, ememe
                                                    3. kontakt wzrokowy bywał różny, na rękach do dziś nie patrzy, raczej spojrzy i dalej rozgląda się po otoczeniu, kontak wzrokowy jest trudny do oceny, jedno jest pewne na pewno nie unika go świadomie, a jak nie patrzy to dlatego, że się rozgląda.
                                                    4. naśladowanie idzie powoli, ale od 10 ms kreci głową na nie, robi papa, mlaszcze, uderza w przedmioty za mną, i teraz ruszy z klaskaniem, bo już daje złapać sie za rączki ( wczesniej zabierala nerwowo) i uklada je prawidlowo i klaszczemy czy tam kosi kosi jak kto woli.
                                                    5. z tym pokazywaniem co się nam podoba to ciezko mi ocenić, daje przedmioty do łapki od 2 tyg? a skonczyła wczoraj 11 mc:):) jeśli po proszę chyba, że jest to pędzel do malowania to nie da rady jak wezmę to bunt.
                                                    Idzie do przodu, w kontaktach ze mna zmieniała się jak skonczyła 10 mc, kocham ją nad życie jest cudowna, zawsze była, ale teraz ta jej kontaktowośc mnie rozbraja i tak jak kiedyś trzeba było walczyć o każdy usmiech tak teraz paszcza cieszy sie na wszystko:) isiaaaaam będzie dobrze mówię Ci to jako matka przekonana jeszcze do nie dawna o zaburzeniach wlasnego zdrowego dziecka co to dopiero ogarnia kuwetę swiata. Cierpliwosci
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 25.06.15, 12:52
                                                    U nas jest wskazywanie palcem: 4dni przed 10miesiacem sie zaczelo. Pamietam bo to byl Dzien Matki:))
                                                    Ale wskazujac nie przenosi wzroku na mnie:/ pewnie ze bym chciala no ale co zrobic..
                                                    Kontakt wzrokowy tez w tej okolicy nam sie poprawil ale na rekach nadal nie ma szans.
                                                    No i w wozku jak jedzie to musze albo odepchnac wozek albo podskakiwac no to na chwile skonczy.
                                                    Przyszedl u nas glosny smiech tak z sytuacji. Kiedys byl tylko przy gilgotaniu i wyglupach.
                                                    U nas do obcych nie pojdzie za nic. Ryk histeria itp. Yo mi sie wydaje az patologicznym strachem.
                                                    Gaworzenie piekne i wokalizacje. Nasladownictwo tez super. Od wczoraj pokazuje Nie Ma. A uczenie trwalo pol dnia. Ale wciaz brak mi tej bliskiej relacji syn matka. Bliskosci czulosci itd... a moze taki chlopak po prostu..
                                                    Aaaaaa na spacerze drzewa ptaki drzewa samochody "brum brum" i ludzie w sumie tez ale drzewa to numer jedne. Zwlaszcza jak wieje wiatr..
                                                    Poza tym nerwuj i ja nie wiem czasem o co chodzi. Wtedy mnie oslabia i sie denerwuje ze to oznak A.
                                                    rece swoje ogladal gdzies do 8miesiaca zycia. Ale uf przestal. Teraz ciagle te uszy czy raczej tyl glowy jest dotykany.. no friki takie nasze,co?
                                                    Wydzwignelam sie z dola i ciekawe na jak dlugo mm
                                                    trzymajcie sie kolezanki w doli i niedoli;)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 25.06.15, 13:10
                                                    dziekuje za odpowiedzi dziewczyny :* no to czekam?. u nas
                                                    1. wskazywanie wzrokiem lampa, ptaszki, kwiat, telewizor od 7-8



                                                    aaaa i jeszcze chcialam was spytac o dialogowanie z wami - znaim dzieci zaczely gaworzyc :odpowiadaly do was, gadaly w swoim jezyku i patrzyly na was - diaglogujac z wami??
                                                    moj nie :( najczesciej swoje aaaaa ooooo wokalizacje i ostatnio ba ba ba mowi GDZIES :(

                                                    a co do kontaktu wzrokowego czy wasze dzieci jak lezaly na pleckach wtedy jest o niebo lepszy kontakt i z oddali - tak wyczytalam i tak tez jest u nas ale? czasami jak jestem nad nim mowi tez zdarza sie ze nie patrzy?!
                                                    a jak rano sie budzi albo lezycie z dziecmi na lozku czy na podlodze - wy i maluch na plecach obracaja sie w wasza str i patrza na was lapiac za nosek wlosy itd? moj tylko pare razy tak zrobil

                                                    zanipokojona - z wozkiem mam tak samo jak ty!!!!


                                                    ZAGLADAJCIE TU PLIS :*
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 25.06.15, 13:11
                                                    OSTATNIO LUBI TEZ SMAOCHODZIK PRZEKRECAC NA DACH I KOLKAMI SIE BAWIC A JAK PELZA PO DOMU DO DO KOLEK W WOZKU ? i tez mam juz schizy :/
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 25.06.15, 18:15
                                                    a i w sklepie usmiecha sie jak go zaczepiaja w kolejce itd :)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 25.06.15, 21:12
                                                    dobra laski, ja stad spadam, bo rozumie troski ale wy musicie isc do psychologa, jestescie zbyt wymagajace widziecie te dobre cechy u dziecka a zaraz widzicie tez ale, to mi zalatuje wariactwem. trzymam za Was kciuki, za Was podkreslam, bo wasze dzieci są super. powodzenia
                                                  • zaniepokojonaania Re: Isiaaam! 26.06.15, 00:49
                                                    Rownież wszystkiego dobrego..
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 26.06.15, 05:11
                                                    jak bylas na naszym miejscu tez pisalas takie posty?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 26.06.15, 05:11
                                                    moglas chociaz odpisac o tym dialogowaniu ;p
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 26.06.15, 07:22
                                                    po prostu wypisalam dobre i niepokojace mnie zachowania twoich postow uzo takich bylo wczesniej i inne osoby odpisywaly i dodawaly wsparcia? ale widac ze jedni go potrzebuja ale dac nie chca :(
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 26.06.15, 10:28
                                                    tak wypisywalam negatywne rzeczy z dobrych po prostu się cieszyłam a na tamten wiek to nawet polowy nie bylo co u ciebie isiaaam, nie zrozumcie mnie zle, sama myslalm ze potrzebuje psychologa i na tamten czas byl mi potrzebny teraz to wiem
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 26.06.15, 12:03
                                                    dziekuje za odp, nie gniewaj sie ? po prostu czasami sie zamartwiam, no i patrzac na to co ty pisalas jednak moj syn nie jest jakis do przodu na tle twojej coreczki.

                                                    daj znac jak bylo jeszcze u was z dialogowaniem - odpowiadaniem na wasza mowe itd?
                                                    i jak w lezeniu na pleclach - zawsze kontakt byl super z bliska - bardzo bliska?

                                                    z gory bardzo dziekuje!

                                                    i jeszcze jedno podkresle - dobry sen jest baaaaardzo wazny moze wasze dzieci dzieki temu sa zdrowe i sie rozwijaja? bo niestety tez jestem na innym forum i tak te problemy ze snem ida mocno w parze z zaburzeniami ale walczymy! ! dzisiaj kwiatki pokazuje wzrokiem :) i usmiechal sie w sklepie do pan :)
                                                  • iwetakreweta Re: Isiaaam! 26.06.15, 18:23
                                                    isiaaam poczytaj ile pisałam, żeby dodać Wam otuchy, ale mam wrazenie, że popadłyscie w paranoje, ja tez się stersowałam, ale nie robiłam z tego konca swiata, to nasze dzieci, wiadomo chcemy zeby byly zdrowe, ale co jesli nie beda? kochać mniej?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 27.06.15, 05:49
                                                    Iwetakreweta no jasne ze nie ... I nic teraz nie zmienimy trzeba czekać kochać tulic pielęgnować Indie uśmiechać :)

                                                    Ale odpowiesz???
                                                    * dialogiwanie było?
                                                    * i czy w pozycji kezenianna plecach ZAWSZE kontakt był super wzrokowy i to nawet z bardO bliska?
                                                    (Mój czasami tez w takiej ucieka ale o wiele o wiele rzadziej oczywiscie - i bawi sie moim
                                                    Noskiem jak sie nachylanmlub wlosamimale nie patrzy w oczy wtedy tylko na nos lub włosy - nie sprawdza mojej reakcji na ta zabawę itd )
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 27.06.15, 09:23
                                                    Dziewczyny i jeszxze - wzrokiem wskazuje rzeczy ... Ale jak pytam gdzie mama tata babcia to nic ;( tez tak mialyście?
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 27.06.15, 09:24
                                                    Kate, akelsandrajurek, zaniepokojona, iwetakreweta?


                                                    I podkreślam - u was dobry sen waszych dziecinbardzo dobrze wróży !!!!
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 28.06.15, 21:24
                                                    Żyje tu ktos ?:)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 29.06.15, 09:55
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,158059636,158059636,Syn_gaworzenie_nasladownictwo_kontakt_wzrokowy.html#p158059636
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 30.06.15, 11:32
                                                    Hej. My wróciliśmy z wakacji. Moja prawi wszystko pcha do buzi i zjada książki ciapy no wszystko i to mnie martwi ale koleżanek dzieci też tak robią. Obcych się boi ale bardzo lubi się uśmiechać do dzieci i w sklepach jak jakieś dziecko ją zaczepia to ona wygląda zza mnie i mówi akuku albo cześć :) i się śmieje. Ogólnie ludzie mówią często oo jak się uśmiecha ślicznie itd. Kontakt wzrokowy średni. Patrzy się niby w twarz ale bardziej na usta tzn jak mówie to na usta a jak skończę to przenosi wzrok na oczy ale nie na długo. Potrafi powtórzyć po mnie prawie wszystko czasami wyraźniej a czasami mniej. Tańczy do muzyki, przynosi pokazać jak coś znajdzie, jak coś zbroi to zerka kiedy ktoś ją będzie łapał i gonił. Na spacerach czasami sama da rękę a czasami nie chce iść z kimś i woli sama chodzić a ja za nią lub obok. Bawi się zabawkami zgodnie z przeznaczeniem ale bardzo krótko. Nie umie zająć się niczym na dłużej. Rozumie co się do niej mówi i wykonuje dużo poleceń. Mówi co jej dać, co chce itd więc większych problemów z komunikacją nie ma ale coś tam jej przeszkadza bo jak przytrzymam twarz jej żeby dłużej w oczy popatrzyła to się złości.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 30.06.15, 11:51
                                                    mojej kolezanki coreczka dostala diagnoze asperger - na pierwszy rzut oka nic nie widac, nic a nic, super dziewczynka - nasladuje, wsyztsko mowi i to bardzo pieknie, bystra inteligentna opiekuncza w stosunku do mlodszej siostry, a jednak nie patrzy dlugo w oczy i mowi ze nie lubi, ma napady zlosci, i w liczniejszej grupie nie funkcjonuje juz ok - nie chce np isc do przedszkola, ustawic sie w szereg z dziecmi itd. Trzeba obserwowac ale kate super dziewczynke opisujesz a co do kontaktu nie kazdy lubi dlugo patrzec, mam taka przyjaciolke i mowi ze musi z tym walczyc bo nie lubi a jest nadzwyczaj normalna i tyle!
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 30.06.15, 15:47
                                                    Moja nie mam i mam nadzieje że mieć nie będzie napadów złości. Ogólnie zaczęła się sama z siebie przytulać a wcześniej nie chciała. Na placu zabaw ciągnie ją do dzieci, za rączkę z nimi chodzi i byłam z nią kilka razy w przedszkolu to też zaczepiała nie widziałam nic niepokojącego no oprócz tego że nie zwracała zbytnio na mnie uwagi. Będziemy mieć niebawem wizytę kontrolną w fundacji to napiszę co prezes powiedziała.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 30.06.15, 15:50
                                                    bede bardzo wdzieczna :) trzymam kciuki kate!!!
                                                    a w wozku jak jezdzilas - spacerowce tez nie zwaracala na was uwagi wiekszej? albo hmm bawilas sie z nia na macie i nie czulas wlasnie ze rzadko na ciebie patrzy ? albo na rekach przodem do ciebie to juz wogole?
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 30.06.15, 17:48
                                                    Do 6 msc lipa totalna. Wcale prawie się patrzeć nie chciała i na siłę odwracała głowę w drugą stronę. Na rękach do tej pory lipa totalna z kontaktem wzrokowym. Ale pamiętajmy że kontakt wzrokowy to nie jest jedyny wyznacznik i najważniejszy. Są dzieci co patrzą w oczy i się tulą a jednak mają autyzm a są takie co nie cierpią tulenia, nie lubią patrzeć w oczy a jednak są zdrowe :)
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 30.06.15, 17:50
                                                    Mi ciągle gdzieś tam w głowie siedzi strach o regres :( więc do 3 lat nigdy pewności się nie ma. Staram się nie myśleć o tym i cieszyć z postępów małej bo jest tego na prawdę wiele. Pozdrawiamy ! :)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 02.07.15, 13:10
                                                    my dzisiaj synapsis? strasznie się boję?
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 02.07.15, 21:51
                                                    Pewnie wyjdzie ok wszystko ! :)
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 03.07.15, 00:09
                                                    Nie ;(
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 03.07.15, 06:10
                                                    Kate niestety nie do konca...
                                                    Panie uznały kontakt wzrokowy za uciekający, ze synek jest przerzutny z jednej zabawki do drugiej - chyba za szybko a co najważniejsze cichy, mało gaworzy ;( no i mało naprzemiennosci - wchodzenia w reakcje z kimś w sensue zabawa jakas mu sie podoba to powinien jak sie skończy/zostanie przerwana jakos pokazac ze chce dalej ... Mój syn ewent czeka oatrY ale jak odloze np nie wiem husta do a ku ku to nie domaga sie szczególnie bramy nadal bawili sie w a ku ku.... I nie dialoguje z nami w sensie ja mowie ba ba on patrzy ale nie odp ba ba ... Lub jakkolwiek inaczej po swojemu a jesli nawet zaczyna gadac w tym danym momencie to gdzieś indziej nie do mnie. No i mało kobtaktu z nami w trakcie zabaw ....
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 03.07.15, 06:11
                                                    W
                                                    Jakim wieku był synek Aleksandry Jurek gdy byli pierwszy raz w
                                                    Synapsis?
                                                  • kate.1234 Re: Isiaaam! 03.07.15, 22:55
                                                    Isiam a ile ma twój dokładnie? Kurcze widzisz moja mała też nie umie się zająć jedną nowa zabawką na dłużej niż kilka minut. Moja ogólnie nie lubi zabawek i woli bawić się szczotką, kablami, klawiaturą pykac lub guziki wyrywać, aby w piasku lubi grabić grabkami. Ale od kilku dni chce nas włączać do zabawy i też ciągnie mnie za ręke i mówi mama na dur- czyli mama na dwór i cignie mnie w stronę drzwi. No i jak coś chce to prosi żeby jej dać a nie że sama chce dostać za wszelką cenę czyli angażuje nas w pomoc więc tez ok. Ja będę miała wizytę 8 lipca i napiszę co się dowiem, Dzis dostałam termin.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 03.07.15, 23:28
                                                    A ile ma mała? A ten kontakt wzrokowy kate opiszesz dokładnie? Super u was :*
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 03.07.15, 23:30
                                                    To ze chce fo dzueci to baaaaardzo dobry objaw! Cieszymy sie z tobą, bedzie u was dobrze. U nas nie widac poprawy z kontaktem Wzrokowym - raczej gorzej niz lepiej. Mamy 8 mm
                                                  • aleksandrajurek Re: Isiaaam! 05.07.15, 22:33
                                                    moj maly mial na pierwszej wizycie 9,5 miesiaca, nie dialogowal nigdy, pierwsze sylaby byly na 9,5 mies wlasnie, ruchowo byl wtegy bardzo w tyle, nie siedzial nawet posadzony, nie palzal, ale na zabawkach napewno ladnie sie skupial,bawil, ogladal dlugo bo za to go panie chwalily, podobno wyroznaila nas jako rodzilow choc ja tego nie zauwazalam na tantym etapie.
                                                  • isiaaaam Re: Isiaaam! 06.07.15, 07:10
                                                    DZIEKI ALEKSANDRA ZA ODP!
    • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.07.15, 22:02
      Więc tak. Pani ogólnie była zadowolona z małej. Powiedziała że rozwój mowy ma wysoko nad normę i to bardzo dobrze :) Dała jej zabawki i mała wzięła lalkę i położyła na podłogę i powiedziała ciii że lala idzie spać a później dała jej łyżeczką jeść więc też prawidłowo. Badała reakcje jak już się zainteresowała zabawką to zawołała ją po imieniu aby sprawdzić czy mimo zabawy odwróci się do niej. Już nie chciała iść na ręce do tej pani jak w lutym tylko uciekła do taty i nie chciała się puścić więc też ok. Niby wszystko ok ale zbyt krótko używa kontaktu wzrokowego do komunikacji z nami mogła by trochę dłużej ale ogólnie ten kontakt jest. No i ma alergie lekką na coś ale ma. Pani mówiła że krytyczny moment to 18 msc u niemowląt i wtedy się najwięcej zmienia i występują regresy. Więc jak o do 20 msc nie bd nas nic niepokoić to możemy już się nie spotykać.
      • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 09.07.15, 23:00
        No ale czuje ze niby pozytywnie a cos Cie jeszcze gnebi..
        Ja zapisalam sie w marcu, niedlugo maly bedzie mial roczek i nie dzwonia. Dziwne to takie:/
        Dzwonilam zeby sie przypomniec i nic.
        Jejku ile to trzeba czekac jeszcze do tych 20miesiecy... ile Twoja mała ma?
        Pozdrawiam!
      • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 02:22
        Super kate!!! :) świetne wieści !!!! A na 1 waszej wizycie ile mieliście mm? I co mówili? Bo chyba nie zakodowalam ...
        • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 08:28
          Zaniepokojonaania my byliśmy w fundacji współpracującej z synapsis boz synapsis na kolejną wizytę nie zadzwonili do nas do tej pory i pewnie już nie zadzwonią bo uznali że z małą jest wszystko Ok. Wtedy miała 5 miesięcy i według mnie kontakt był zły ale na obcych umiała patrzeć i uznały że dobry i reszta że też ok. A czemu czujesz że coś gnębi? :)

          Isiaaam- na 1 wizycie miała 3 msc, na kolejnej 3,5, później 10 msc i teraz prawie 15. W synapsis miała 5 msc.
          • agata_abbott Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 10:31
            Kate - zadzwoń do Synapsisu. Oni tam mają problem z oddzwanianiem:)
            • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 11:36
              Tylko po co mam dzwonić ? Pani która nas obserwowała ściśle współpracuje z tymi Paniami które obserwowały nas w Synapsis. Zawsze im przekazuje opis spotkania. I ona uważa że nie ma potrzeby jechania tam. Tamte Panie też powiedziały, że jest ok i one nie widzą kompletnie nic. Ja teraz już oprócz tego słabego kontaktu wzrokowego też nic nie widzę. Jest tak że jak ja się nad nią nachylę jak leży to patrzy normalnie w oczy, ostatnio też siada mi na kolanach i pokazuje i nazywa. Oko- nosiek-bwi-usta-ucho-. Ale jak ją mam na rękach to do okoła patrzy aby nie na mnie. Jak idziemy gdzieś i powiem popatrz na mnie to spojrzy na chwilę i dalej idzie. Dziś znalazła butelkę z woda utlenioną i mi przyniosła pokazać. A jak znajdzie coś co jej nie wolno np. patyczek do ucha to pokazuje mni, zasmieje się i ucieka bo wie że bd ją gonić. No i popisuje się przed gośćmi po 30min-1h jak już się z nimi oswoi. Ja staram się od dłuższego czasu nie myśleć o tym i normalnie się z nią bawić i już nie sprawdzać. Pani też mówiła, że sprawdzanie dziecka to jest najgorsze bo dziecko też czuje że nie bawimy się szczerze i mnie to dobijało. W synapsis też mnie opieprzyły że mam za mało wiary w dziecko i że nie umiem myśleć pozytywnie i nauczyłam się cieszyć z każdej jej nowej umiejętności i ona widzi to bo im więcej ja się śmieje tym i ona. A kiedyś potrafiłam przy niej siąść i płakać i przez to też stosunki z rodziną się pogorszyły i z mężem bo w jakąś paranoje popadałam i analizowałam oo macha nogą to już stymulacja, pociągnęła się za włosy to już autoagresja :( :( Chcę myśleć pozytywnie i traktować ją jak dziecko bo to moje dziecko i nic tego nie zmieni.
              • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 11:49
                BardO dobrze kate masz super córeczkę ! Zaglądaj tu czasami :)
                • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 12:00
                  Isiaaam u was też będzie dobrze ! zobaczysz :) Troszkę poczekaj jeszcze i dużo się wygłupiaj z dzieckiem :) Ja staram się zaglądać na bieżąco bo wiem jak kiedyś sama czekałam na odpowiedzi :) pozdrawiam.
              • agata_abbott Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 12:41
                napisałam tego posta nie czytając Twoich poprzednich postów, to był błąd:) Chodziło mi tylko o to, że Synapsis po prostu ma problem z dzwonieniem i oddzwanianiem - trzeba się do nich dobijać, jak się czegoś chce. Nie miałam zamiaru sugerować, że powinnaś spotykać się z nimi w sprawie córeczki. Przeraszam, jeśli to źle zabrzmiało.
                • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.07.15, 21:50
                  agata_abbott
                  Spoko :) Już się bałam, że coś złego wyczytałaś z moich wpisów i dla tego mam jechać :)
                  • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.07.15, 14:22
                    Kate moze dasz mi namiary na tą Panią? Bo Synapsis sie nie odzywa.. od marca powinni juz jakis termin zanalezc..
                    Mam doła znów. Znów gorsze dni u syna. Pare dni temu bylo super wiec tym bardziej boli jak spada sie z takiej góry. Dzis widze tylko jak sie napina, robi dziubek, stuka raczkami o glowke, wystawia jezyk, zgina sie w pol. No i niby jest z nami ale jednak jakos tak obok albo przynajmniej niezbyt blisko. I tak bym chciala zeby przywital mnie usmiechem albo piskiem jak wracam skads. On to zrobi jak tata sytuacje nakreci. Jak nie to tylko spojrzy w moja strone.
                    Otworzyl sie na obcych- tych w kolejkach- takich na dystans. Zaczepi usmiechnie sie. Nie daj boze ktos go bedzie chcial na rece wziac.tylko mama i tata. Nawet babcie nie.
                    dzikus. Na ile w dzikusie zdrowego chlopca a na ile nie...
                    nasladownictwo jest ok. Z mową chyba tez choc jak czytam u Kate to u Was w tym wieku bylo lepiej. U nas brakuje" tata". I jakiejs zmiany. W kolko jest mama baba bama jaja. I brum brum ktorego juz nie moge sluchac.
                    Do mam chlopcow: wasi tez tak w kolko wskazywali na samochody i brum brum? Nie ma nic innego na spacerze. Juz przemilcze fakt ze na mnie nie chce patrzec wlasnie w wozku bedac.
                    Znow to samo.
                    Boje sie ze to jakies oznaki, boje sie 18-20miesiaca. Chce juz lipca 2016...
                    • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.07.15, 15:34
                      Zaniepokojona daj mi swój e-mail to się odezwę.
                      • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.07.15, 15:43
                        metallek@wp.pl
                        Dzięki!
                        • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 11.07.15, 17:26
                          Wlasnie jest nabuzowany nakrecony wiec raczkuje z predkoscia swiatla nie patrzy bo ciagle cos go interesuje stuka krzyczy itp itd. Az przyjdzie dzien pewnie jutro pojutrze ze wyciszy sie i bedzie znow radosnym bobasem. Ale znow nie wiadomo na jak dlugo i skad sie to wszystko bierze. Te machanie raczkami czasem, stukanie w glowke, taka nadpobudliwosc. Dieta? Alergia? Pogoda? Zeby? Niedostymulowanie? Jakis powod takich zmian musi byc.
                          • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.07.15, 20:37
                            Ząb:) czwórka!
                            Issiam polecam Ci:
                            jednosc.com.pl/product_info.php?products_id=1668
                            • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 16.07.15, 21:58
                              Zaniepokojona u was jest przyczyna - i sama mówisz żebrzą rewelacja raz girzej jak to u każdego! U mojego z kontaktem
                              Jest masajra mikrobusu ze wasz chcesz wami ... Mój nikogo sue nie boi a na placu zabaw odchodze i zero reakcji ... To jest bol
                              • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 00:20
                                No Ciebie zrozumieć to jest masakra;) coś Twój słownik szwankuje chyba.
                                Ale kochana u nas do 16 tego miesiąca to był dramat. Po 15 tym zaczęły być te lepsze dni. Jakiś kontakt aż do chwili obecnej ewoluował. Teraz jestem spokojna ale w momencie tym którym Ty jesteś wbija łam paznokcie w ramiona męża z bezsilności. Przesyłam Ci pozytywne myśli. Będzie dobrze. Uczeń się wskazywania paluszki em. Bierz jego dłoń, wywołuje paluszki wskazujący i pokazuj w ksiazeczce- 2min wystarczy. Za godzinę znów wskaż ta sama biedronkę czy coś tam. Wieczorem znów.. i po dwóch trzech czterech tygodniach sam wskaże. Wierzę w Was! Trzymaj sie
                                • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 00:21
                                  Przepraszam. Do 10 miesiąca to był dramat. Teraz ma 11,5.
                                  • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 00:25
                                    A po 10 tym zaczęły być te lepsze dni.
                                    Bo zaczął mały wskazywać, komunikować się. Choć kontakt wzrokowy na rękach i w wózku dalej leży ale już wiem, że nie wygram z otaczającym światem na tym etapie. Trzeba pracować, ugniatac, dociskac, bujać, hustac, turlac, czolgac ... wszystko pozytywnie wpływa na mózg i odbieranie otaczającego świata. W końcu Ciebie zauważy pośród tych bodźców które go otepiaja.które zaburzaja widzenie świata. Uf
                                    • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 00:28
                                      Spróbuj w piaskownicy wydać ostre dźwięki. Taki skrzek piszczacy Jak to wytłumaczyć?... Ostry skrzek:) powinien zareagować. Podnieść główkę choć na chwilkę. Nie licz na długo. Bo z piaskiem nie wygrasz na razie:P
                                    • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 07:28
                                      zaniepokojonaania a w domu jak z kontaktem bylo i jest? bawi sie patrzy na twarz patrzy w oczy z bliska?
                                      • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 07:56
                                        Z bliska.. hm. Jak go przewijam czy masuje to tak, patrzy bardzo ładnie. Na rączkach nie. Ale poza tym to tak normalnie. Najczęściej jest na podłodze przecież wiec juz nie tak blisko.. gdy go przewijasz to patrzy?
                                        • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 09:07
                                          Zaniepokojona patrzy jak przewijam masuje ale to tez nie tak dluuugo i takie swidruhace spojrzenie jakies ... A na macie ... Wlasnie bawi sie cos robi ale nie patrzy zbytnio na mnie - na prawde - śwituje bo robi cos indyki czasami zerknie ale np chce na rece to pełza i kładzie glowe na kolanie nie patrzy, jak siedzi w krzesełku chce na rece wyciągnie i patrzy np jak jestem gdzieś dalej a podchodzę to spuszcza główkę, jak karmie piersia nie patrzy, jak karmie łyżeczka w krzesełku bardzo rzadko bardzo rzadko patrzy - bawi sie rozgląda latam zaprawa i lewa by cos zjadł... Ma zawsze ciekawsze rzeczy - nawet jak przewijam to czasami gapi sie na śc musze cos mowic robic miny by dluzej sie spojrzał na mnie ...
                                          • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 10:35
                                            Ja też musiałam robić miny ! i się wydurniać a jak rysowałam kropkę na czole szminką to patrzyła na mnie jak na wariatkę :D U mnie to raz w miarę patrzy a jest dzień że muszę wymuszać a ona się wyrywa. Mnie koleżanka osłabiła wczoraj bo napisała że u jej znajomych zdiagnozowano autyzm u synka. Skończył 3 lata i zaczął głupoty gadać pod nosem, biegać i rączkami machać i uciekał w swój świat :( Ja boję się regresu najbardziej bo jak pisałam wcześniej gdzieś ta kropla niepewności zostaje. Wczoraj byłam u rodziców i mała pięknie nazywała imionami po kolei pieski i rodzinę. Wszystko prawidłowo. I ogólnie na prośbę tuli się i to mocno ale jak ja ją złapie i chcę a tak sama z siebie to się chce tulić jak jestem zajęta czymś akurat i nie zwracam na nią uwagi to mi siada na kolana na siłę i tuli. Nauczyła się już do końca wszystkich cześci twarzy i paluszkiem pokazuje i nazywa łącznie z brwiami. U nas problem jest z trawieniem cały czas i nie wiem czy to od mleka czy co w końcu bo żaden lekarz nie wie !! :/ fuck. Kupy zielone ma od 2 msc życia no i plamy na skórze. Kurcze no muszę dojść od czego to ma.
                                            • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 10:40
                                              Kate ile twoja ma ze nazywa wszystkich po imieniu ????? Wow
                                              • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 10:50
                                                15 msc. Ja mówiłam więcej jak ona w tym wieku. Ładnie mówi już wyraźnie bo wcześniej mówiła np. noś a teraz nos/ nosek. I mnie jeszcze hmm no nie wiem czy martwi czy zastanawia jej pamięć. Bo pamięta gdzie co jest, co do czego po 1 pokazaniu. Przed wyjazdem na wakacje babcia pokazała jej krzyż na drodze 2 tyg później idziemy na spacer a ona do mnie Mama bozia i mówi amen i złożyła ręce. Nie wiem czy to tak powinno być w tym wieku. Czy nie za dobra ta pamięć :(
                                                • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 17.07.15, 13:45
                                                  zajebista jest?
                                                  u mnie chuj?
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.07.15, 13:29
                                                    nikosiowa co u was??

                                                    kiedy byl gest wskazywania reka i palcem?
                                                  • kate.1234 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 22.07.15, 14:58
                                                    Zadzwonili wczoraj do nas z synapsis i wyznaczyli termin na wrzesień. Myślałam że już raczej nie zadzwonią do nas. Wstępnie się zgodziłam i pewnie się jeszcze wybierzemy.
                                                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.07.15, 15:01
                                                    u nas gest wskazywania palcem zaczal sie ok 11 , pokazywal jak go nosilam gdzie chce isc, na dobre zaczal pokazywac majac 11,5 mies
                                                  • aleksandrajurek Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 23.07.15, 15:02
                                                    wczesniej "pokazywal" wzrokiem
                                                  • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 04.08.15, 06:30
                                                    Nikosiowa co u Was?
      • mamaaakiki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 10.08.15, 17:47
        Zaniepokojonaanaia napisz prosze co u Was jestescie juz po symapsis? Mam nadzieje, ze wszytsko w porzadku...
        • isiaaaam Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 12.08.15, 07:23
          Sleksandrajurek te sylaby pierwsze na 9,5 mies to jakie były? Ciągi sylabowe od raz czy pojedyncE i duzo repertuar czy mały i sie rozwijał?
        • zaniepokojonaania Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.09.15, 13:26
          Cześć dziewczyny:) jestem a raczej mój syn jest kolejnym dowodem, że z dzieci- nie patrzących nie uśmiechających się unikających kontaktu wzrokowego z bliska.. - może wyrosnąć zdrowe fajne dziecko:)))
          Dziś mały ma prawie 14 miesięcy. Tak, trzeba czasu. W 8 miesiącu "stawiałam na nim krzyżyk", płakałam nie spałam chudłam. Gdy miał 10 miesięcy zaczął wskazywać paluszkiem i jakoś drgnęło. I między nami zaczęła tworzyć się więź, wcześniej nie czułam się ważna dla niego. Był prawie obojętny. Teraz widzę jakie miałam klapki na oczach.. A pod nosem rósł mi mały inteligencik, który stawiał najpierw na obserwacje świata. A mama.. jak mama co będę na nią patrzył- przecież wiem jak wygląda. Za to gołębie, drzewa, samochody, autobusy - to jest coś!;)
          Byliśmy w Synapsis w lipcu. Tam przyczepili się jedynie kontaktu wzrokowego, że mało z nami konsultuje, mało się dzieli:( Po tygodniu zaczęliśmy zauważać pierwsze próby podzielenia się z nami tego co na przykład znalazł. Po prostu potrzebował czasu, dojrzał do tego. Do uśmiechu,do spojrzenia, do dotyku, uścisku..
          Wszystko przyszło!
          Wytrzymajcie dziewczyny jeszcze trochę a i wy do czekacie tego co ja czuję: wylewające się ze mnie miłość i szczęście. A z synka radość miłość zaufanie poczucie bezpieczeństwa.
          Postaram się zaglądać raz na jakiś czas żeby pomóc niektórym z Was. Ściskam:*
          • iwetakreweta Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 15.09.15, 13:35
            to było pewne SUPER!!!!!!. Strach potrafi nas sparaliżować i nie widzimy i słyszymy tego co dobre. Teraz czekam już tylko na Isiaaamm, któtra na pewno napisze to samo!!!:)
            • asiu.la8 Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 18.09.15, 10:37
              Cześć, czytam wątek od dłuższego czasu i chciałam również podzielić się z Wami moją historią. Jak synek miał ok. 9-10 miesięcy też naczytałam się informacji w necie i byłam przekonana w 100%, że na pewno jest coś nie tak.

              Synek z sylab mówił tylko ta-ta i ba-ba, nie wskazywał paluszkiem, nie lubił się bawić z nami, jak wychodziliśmy z domu to nawet się nie odwrócił czasami, na rękach często się wyrywał, musiał być ciągle w ruchu.

              W tej chwili ma prawie 14,5 miesiąca. Około 11 miesięcy zaczął pokazywać paluszkiem obrazki w książeczkach. Na odległość przedmioty zaczął wskazywać po roczku. Wtedy też zaczął nam przynosić swoje zabawki i domagać się, żeby się z nim bawić lub coś mu pokazać. Zaczął też wypowiadać pierwsze słowa. "Papa" zaczął naśladować dopiero mając 13 miesięcy (wcześniej czasem robił ale bardzo rzadko). Brawo zaczął bić mając ponad 14 miesięcy. Potrafi w tej chwili bardzo ładnie pokazywać większość przedmiotów o które pytam, poproszony przynosi przedmiot lub daje zabawkę. Jedynie nadal jest bardzo ruchliwy i nie słucha zakazów :P Do tego teraz nie mogę wyjść do toalety bo zaraz za mną biegnie :D Dopiero teraz i coraz więcej zaczyna nas naśladować, więc to chyba kolejny przykład, że po prostu dziecko potrzebowało czasu na pewne rzeczy. Mam nadzieję, że to pocieszy chociaż część martwiących się mam.

              Pozdrowienia.
          • mamaaakiki Re: Co sie dzieje z moim synkiem? 21.09.15, 17:15
            Bardzo sie cieszę, że znalazłaś chwilkę, aby podzielić się z nami tymi dobrymi wiadomościami :) .
            Waszą historie sledzilam od początku, bo była tak podobna do naszej. Tak się cieszę , ze u Was w skończyło się wilelkim strachem.
            Moja Coreczka ma 11,5 miesiąca też ladnie ruszyła w okolicy 10 miesiąca, jedyne co mnie niepokoi to słaby ( wg mnie ) kontakt wzrokowy na tą chwile. Czekamy na wizyte w synapsis mam nadzieję, ze do tego czasu wszytsko sie wyrowna (mamy czekac 5-6 miesięcy )
            Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka