Dodaj do ulubionych

Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś?

21.01.13, 01:31
Właściwie się nad tym do tej pory nie zastanawiałam. Na tym etapie, w którym jesteśmy zaburzenia te balansują. Giną, wracają, potęgują się, cichną, różnie ale wciąż są. Jak to wygląda później przy ciągłej terapii? Wyrasta się z tego? Nigdy się ich nie pozbywa? Zawsze będą już towarzyszyć? Jak to właściwie jest? Czy terapia SI pozwala tylko odsunąć je na jakiś czas, złagodzić czy pozwala się z nimi w którymś momencie pożegnać i je bezpowrotnie zniwelować? Pytam, bo nie widzę na terapiach SI np 15-16 latków.
Obserwuj wątek
    • mikkoevi Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 08:57
      chyba to jednak tak fajnie z tym SI nie jest, pewnie wiele dzieciaków z nich wyjdzie ale u niektorych tez zaburzenia pozostana. Poźniej chyba dzieciaki maja SI w szkole.
    • zablakanaowieczka Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 08:58
      Kuba - diagnoza SI w sierpniu. Mocna nadwrażliwość dotykowa, trochę słuchowej, spory problem z równowagą. Od tamtej pory terapia 1x w tygodniu 60 min.
      I tak: dotykowa zniknęła już zupełnie, tzn tak samo jak rówieśnicy bawi się kaszami, makaronami, ryżem, ciastoliną, maluje palcami, etc. Dźwiękowa - właściwie też zniknęła - czasami jeszcze prosi, żeby przyciszyć muzykę, chociaż wcale nie gra glośno, ale nie ma już zupełnie problemu na ulicy czy w sklepie. Równowaga - jest dużo, dużo lepiej, ale ciągle jeszcze trochę pod tym względem odstaje i wymaga większej asekuracji momentami. Więc: u nas sporo dało się zniwelować/podciągnąć żeby było lepiej.
    • roggalique Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 11:05
      Zmniejszają się, zwłaszcza gdy prowadzi się odpowiednią terapię zaburzeń sensorycznych. Z obserwacji tych nastolatków i dorosłych, których znam widzę, że nie znikają do końca, mimo terapii - chociaż stan może znacznie, znacznie się poprawić. Im później zacznie się pracować nad sensoryzmami tym mniejsza skuteczność oddziaływań, to oczywiste.

      15-16-latków nie widzisz na terapiach SI bo terapeuci zwykle nie chcą ich przyjmować. A bywa, że jest konieczność pilna. Poznałem autystycznych nastolatków z zaburzeniami sensorycznymi uniemożliwiającymi normalną egzystencję.

      pozdro
      r.
      • hankam Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 12:49
        Moja córka chodziła na terapię SI przez dwa lata, dwa razy w tygodniu, od 6 do 8 roku życia. Bardzo ta terapia pomogła, mam wrażenie. Ale w okresie dojrzewania wiele problemów wróciło (szczególnie nadwrażliwość dotykowa jest dokuczliwa), niestety, teraz nie stać mnie na SI, może za jakiś czas.
    • mit-och Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 13:03
      Ja od zawsze mam nadwrażliwosć dotykową. Można oswoić i jakoś żyć:)
      Mój syn ma super czuły węch, z oporem wchodzi do miejsc, gdzie intensywnie pachnie/śmierdzi. Ale też oswaja.
    • backwoodsman Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 16:44
      Syn korzystał z SI jedynie około 3 miesięcy 1 godz w tygodniu, bodaj jak miał okolo 8 lat przypominam, że to było przed wielu laty. Na początku próbowaliśmy niwelować sensoryzmy metodami prób i błędów w porozumieniu z paniami z poradni (ówczesnej) na Kossaka w Poznaniu. Szukaliśmy wspólnie z nimi metod na SI. W dużym stopniu u mego syna te zaburzenia złagodniały, choć nie ustąpiły zupełnie w 100 procentach. Nadwrażliwość słuchowa złagodniala na tyle, że nie rzuca się w oczy. Podobnie jest z dotykiem. Z tym, że tu nie mam pewności czy nadwrażliwość w dużym stopniu ustąpila, czy też syn wyuczył się świadomie w określonych przypadkach ją ignorować. Tak czy inaczej objawy są mniej dokuczliwe.
    • pinkdot Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 17:06
      Cyceron sensorycznie sie bardzo poprawil, ostatni rok bez konkretnej terapii SI i nie jest zle, czasem widze tylko, ze potrzebuje jeszcze stymulacji przedsionkowej.
      Ja to zupelnie inna historia bo jak bylam mala nikt o terapii SI nie slyszal - stara jestem ale chyba gorsze zaburzenia SI mam od mojego dziecka - pewnych potraw dopiero jako dorosla sprobowalam, niektorych konsystencji za to za zadne skarby nawet teraz do ust nie wezme, wech mam jak pies mysliwski, zapach jedzenia jest dla mnie nieznosny, plecy rozdrapuje do krwi, potykam sie o wlasne nogi.
      Byloby pewno ze mna duzo gorzej ale w mlodosci duzo chodzilam na basen i wspinalam sie w skalach - mysle ze dzieki temu duza motoryka jednak mi sie poprawila, teraz praktykuje ashtange i tez uwazam ze dobrze mi robi wlasnie na SI, na pewno poprawia mi swiadomosc wlasnego ciala.
    • alcia555 Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 18:57
      ja z córką chodziłam dwa lata na SI intensywnie miała wtedy trzy razy po 55 minut terapii,teraz ma raz w szkole,pani powiedziała ,że już nie potrzebuje tak dużo u mnie pomogła,
    • nefret_ete Re: Zaburzenia sensoryczne mijają kiedyś? 21.01.13, 21:29
      Mój starszy syn jest w terapii SI 2 lata, 1x tygodniowo. Jest ogromna poprawa w zakresie czucia powierzchniowego(zanikła nadwrażliwość) czucia głębokiego, zaburzenia przedsionkowe są o wiele mniejsze. Jest dużo lepiej z nadwrażliwością wzrokową.
      Moim zdaniem to kluczowa terapia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka