hankam
21.01.13, 13:21
Skoro Halogen rozhuśtała w nocy sondy, to ja też chciałam o coś zapytac.
Czy Wasze dzieci mają problemy ze stawami? dzieci ze spektrum często są niezgrabne, mają złą koordynację.
Moja córka ma jednak duze kłopoty, które zaostrzyły się w okresie dojrzewania.
Pominąwszy, że od zawsze się garbi (ok, ja też miałam spaprane dzieciństwo, bo ci minutę słyszałam "siedź prosto"), to coś jest nie tak z jej stawami.
Dwa lata temu, jak poszła do gimnazjum, zaczęły ją boleć kolana, pierwsza diagnoza była, że to Osgood-Schletter, druga, ze boczne przyparcie rzepki. Rehabilitujemy. W międzyczasie zaczęły ją boleć biodra, kostki u nóg, śródstopie. Przy pisaniu bolą nadgarstki. Jesteśmy przed wizytą w Instytucie Reumatologii, ale z pewnych przyczyn uwazam, że to nie jest własciwa droga (bolące stawy nie puchną, nie czerwienieją, badanie krwi nic nie wykazało).
Bardzo często skręca sobie kostki.
I trzecia rzecz, chyba najgorsza - kości wyskakują z panewek. Potrafi sobie "zwichnąć" - ruchem ramienia - staw barkowy i włożyć kość na miejsce z powrotem. Robi to często, jak się zdenerwuje, nawet raz po raz. Lekarze - od pediatry po ortopedę - robią wielkie oczy i mówią "niech ona tego nie robi".
Wyskakuje jej obojczyk, kciuk, przeskakuje coś w biodrze. W końcu rehabilitant stwierdził, że ma wiotkie stawy i nic na to się nie da poradzić. (Moim skromnym zdaniem da się wzmocnić mięsnie.)
Skoro podłoże autyzmu jest genetyczne, może jest jakiś związek z tą wiotkością?
(W zespole Retta na przykład, który może dawać podobne do autyzmu objawy występuje, zdaje się, problem z budową kolagenu czy w ogóle tkanki łącznej.)
Czy ktoś z Was spotkał sie z czymś podobnym?