Dodaj do ulubionych

wychowanie

06.08.13, 10:31
A tak kontynuując wątek nazwany "ciągłe jęczenie i zaraz" chciałam zapytać o Wasze metody "wychowywania" dzieci. Na co pozwalacie, a co kategorycznie należny "korygować". Gdzie leżą te granice aby dziecka nie rozpieścić i aby dał sobie radę w życiu, ale żeby tez nie wymagać niemożliwego...
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: wychowanie 06.08.13, 13:33
      Granice chyba u kazdego sa gdzies indziej. U mnie sa bardzo konsekwentne, ale plynne, zmieniaja sie w zaleznosci od mozliwosci dziecka i warunkow, w jakich przychodzi mu zyc.
    • blekitnalaguna123 Re: wychowanie 06.08.13, 18:14
      Trudno powiedzieć, na pewno w miejscach publicznych i wśród innych ludzi np. na spotkaniu świątecznym z rodziną wymagam bardziej "normalnego" zachowania. Z własnego podwórka polecam uczenie samodzielności, nowych obowiązków od małego, bo później jest coraz trudniej, a to co za malucha robiło się z przyjemnością przy starszaku meczy i irytuje.
      • niunia_mamunia Re: wychowanie 07.08.13, 08:34
        dzięki :) ja niestety ciągle otrzymuję sprzeczne informacje: jedni mówią wymagać, inni daj mu spokój bo jest jeszcze za mały albo właśnie autystyczny...
        w poprzednim wątku pojawiła sie dyskusja na co dziecku pozwalać, większość stwierdziła, że np. ciagłe jęczenie o wszystko to norma u autika i nie warto z tym walczyć. Stąd moje pytanie, co jeszcze jest typowe i nie warto sobie rwać włosów z głowy, a z jakimi trudnymi zachowaniami udało Wam sie zwyciężyć
        • madziulec Re: wychowanie 07.08.13, 08:43
          Ja uważam, że konsekwencja i niestety stałośc.
          Pisząc stałośc mam na mysli przewidywalnośc rozkładu dnia, z wszystkim.
          U nas akurat się to sprawdziło. To pozwoliło na unikniecie wielu stresów i skupienie się na wychowaniu.

          I teraz tak: nie ma pobłażania, że ZA, że nie rozumie. Rozumie doskonale. Ma swoje obowiązki (może niewiele, ale ma i za nie odpowiada).
          Wylewa wodę - -> sprząta po sobie. Dla mnie to oczywiste.
          Dzieki takim drobiazgom mam syna, który staje w drzwiach i mówi "panie przodem" i pomaga nosic zakupy.

          Oczywiście pisze o dziecku z ZA. Ale mysle, że wszystko da się dostosowac do innych dzieci.
          Aha. Wg mnie nei może byc tak, że dzis coś jest "karalne" dla dziecka a jutro się to zmienia. Z takimi zasadami mozna kociokwiku dostać.
    • nefret_ete Re: wychowanie 07.08.13, 21:49
      ja ustalam zasady, które sama jestem w stanie nie zmienić . Np rozłożyłam basen na balkonie , najlepsza zabawa jak sie domyślacie- wylewanie z niego wody. Od 3 dni ta sama historia- wylewają- ostrzegam 2 razy za trzecim wylotka z balkonu. 3 dni ta sama historia, ale wiem ze jak nie odpuszczę to wreszcie zakodują.
      Efekt jest taki jak pisze Madziulec, dzieci często sprawiają wrażenie lepiej wychowanych niż zdrowe dzieci.
      Zwykle nie ustalam zasad typu" nie ma dziś oglądania bajek"(oczywiście jak doprowadzą czasem mnie do takiego stanu że zabraniam i tego) bo wiem ze jest to jedyny moment kiedy mogę coś zjeść spokojnie lub wziąć prysznic jak M nie ma z domu.
    • ese1 Re: wychowanie 08.08.13, 09:23
      mysle, ze najwazniejsza jest konsekwencja no i rownosc zasad dla wszystkich. Tzn jezeli nie pozwalam na cos synowi, corce tez tego nie wolno (no i nam doroslym rowniez, choc nie dotyczy to czynnosci dozwolonych od pewnego wieku, no uzywanie zapalek itp)
      I przyznam racje tutaj mamie, ktora napisala, ze dzieci z zaburzeniami czesto sa 'lepiej wychowane'. Jest duza roznica miedzy moim niestandardowym synem, a moja standardowa corka, ktora jest starsza. Moj syn, ktory w dalekim dziecinstwie byl po prostu dzieckiem nie do opanowania, teraz ma lat 8 i jest to aniol, dziecko niesamowicie grzeczne, umiejace w cywilizowany sposob domagac sie swojej woli (bo grzeczny nie oznacza ze robi zawsze to, co my chcemy, ale robi to bez przesuwania granic) w porownaniu z corka starsza od niego o 2 lata, jest duzo grzeczniejszy.
      • agniesia1982 Re: wychowanie 08.08.13, 16:38
        Jak tego dokonalas?Moj mlody ma 7 lat i obecnie jest nie do ogarniecia.Nie dosc, ze sie kompletnie nie slucha, krzyczy to jeszcze wyzywa, bije i rzuca czym ma pod reka.My rodzice juz nie dajemy rady, przedszkole tez ma go dosc.Mlody jest wysokofunkcjonujacy a nie wyobrazam sobie go za rok w szkole.
        • ese1 Re: wychowanie 08.08.13, 17:23
          mysle, ze kazdy przypadek jest inny i jezeli tak jest, to na pewno nie powinniscie sie za to obwiniac.
          My oprocz uporczywego tlumaczenia i tlumaczenia i tlumaczenia przez lata (choc mielismy wrazenie, ze mowimy do sciany), podawalismy tez suplementy - EyeQ glownie. Poprawa na coraz to lepiej zaczela sie po tym jak skonczyl 5 lat, ale najwieksza poprawa byla w ostatnim roku - mlody przeszedl przez terapie sluchowa Tomatis po ktorej wyraznie sie uspokoil, do tego psycholog regularnie.
          • madziulec Re: wychowanie 08.08.13, 18:21
            Ja mam też wrazenie, że często pobłażamy dzieciom mówiąc sobie, że wyrośnie, że to przejściowe czy cos w tym stylu.
            Tymczasem nie. Dziecko przyzwyczaja się do pewnego schematu zachowania i zaczyna byc coraz gorzej.
            I jesli nastepnie nei dostaje tego, co wczesniej, a dostawalo to przez ostatnie 6 lat bez problemu to zaczyna być wrzask, krzyk itp.
            • domimama3 Re: wychowanie 08.08.13, 19:13
              Dla mnie ciezko jest pogodzić sie z potrzeba synka np.trzaskania drzwiami albo krecenia kółkami dosłownie wyprowadza mnie to z równowagi.ogólnie na nasze zakazy mały reaguje odwrotnie.staram sie skierować jego uwage na coś innego.niedopuszczalne jest kiedy np chciałby sobie lub komus zrobic krzywde. W mniej blachych sprawach to zależy od sytuacji
              • nefret_ete Re: wychowanie 08.08.13, 20:13
                " na nasze zakazy mały reaguje odwrotnie"
                Dokładnie!!! dlatego ja stosuję metodę: "nie jedz obiadu"- jeśli nie chce żeby zjadł
                "nie sprzątaj klocków, zaraz je dam innym dzieciom" sprząta natychmiast
                "nie ubieraj butów, przecież możesz iść boso(nienawidzi tego)"- ubieraja od razu
                • domimama3 Re: wychowanie 08.08.13, 20:46
                  Czasem lepiej nie reagowac jak psoci bo im bardziej sie wsciekam to bardziej go to bawi nom ale czasem sie straci cierpliwosc.jak psoci to bez słowa odciągam od danej rzeczy:-D
    • andevi Re: wychowanie 09.08.13, 00:09
      Może mówiąc o konkretach, podając przykłady zachowań i naszych rozwiązań stworzyłybyśmy jaśniejszy obraz tego, jak wychowywać małego autika czy aspiego;)
      Podam przykład. Wymuszanie.
      Mały ma 3 latka. Rano wychodzę z nim i młodszym roczniakiem w wózku na logopedię. W drodze powrótnej mamy zrobić zakupy w supermarkecie, no ale droga wiedzie przez cały dorp, wzdłuż innych sklepów. Kilkakrotnie powtarzam przed wyjściem komunikat, że najpierw logopedia, potem zakupy, potem do domu. Również po wyjściu z zajęć: teraz zakupy, potem do domu. Zrobiliśmy zakupy, teraz do domu. NIEEEE, MAMA, AUTO KUPIĆ! MAMA DLA D.AUTO KUPIĆ, TERAZ!!!! MAMA, JESTEŚ NIEGRZECZNA, NATYCHMIAST AUTO KUPIĆ!!!!
      No i tak złość i wrzask eskaluje. Mówię spokojnie: zakupy i do domu. NIEEEE, SKLEP Z AUTO! AUTO KUPIĆ DLA D., NATYCHMIAST!!!!!!!!
      Ulica, środek miasta, ludziska się gapią. Mały wrzeszczy już z pół godziny. A ja powtarzam jak zacięta płyta, że idziemy do domu, tam jest auto i będziemy się autem bawić.
      W końcu zatrzymuję się (roczniak na szczęście cyrków nie urządził, jeszcze!), mówię małemu:
      Ok, to Ty sobie tu stań i wrzeszcz, sam, bo mama idzie do domu bawić się autem.
      Cisza. Koniec awantury. D. TEŻ DO DOMU BAWIĆ AUTO!!!!
      • a-mila Re: wychowanie 10.08.13, 17:24
        Wychowanie… piękny temat.
        Jak każda matka wiedziałam, że dziecko trzeba wychowywać. Być konsekwentnym i wyznaczać dziecku granice.
        I była Niania synka (pisałam już o tym), która miała synka niańczyć, pieścić, tulić, miała być namiastką bardzo zapracowanej mamy, późno wracającej z pracy, takim mamy pięciodniowym substytutem.
        Dziecko często w weekendy było kapryśne, płaczliwe i nerwowe, w pozostałe dni tygodnia – zazwyczaj wesołe i radosne.
        Pytam się raz Niani, co robi, ze Boguś (już jako parolatek) przy niej jest taki grzeczny. Odpowiedziała: Nu, pani Mila, ja mu służę. Przełknęłam ślinę. Spytałam: Czyli jak…? Niania odpowiedziała: Nu, prosta sprawa, ja robię to, co Boguś chce. Poczułam lekki zawrót głowy. Pytam: A jak Boguś będzie chciał palce do kontaktu włożyć? Niania znacząco na mnie spojrzała i rzekła: pani Mila, nu tak nierozsądna to ja nie jestem. Ja Bogusiowi krzywdy zrobić nie dam. A poza tym, on taki mądry, po co by miał pchać palce do kontaku?? Pytam: A wychowanie ? Co z niego wyrośnie, jak mu tak Niania służy?? Niania odpowiedziała: On taki kochany (tu nastąpiła seria cmoknięć i przytuleń), wszystko rozumie, wszystko wie, mój synoczek, co tu wychowywać?
        Innym razem ujrzałam taką scenkę: Boguś siedzi spokojnie przy biurku (zupełna rzadkość), majta nogami, rysuje i głośno śpiewa, Niania czyta siedząc na kanapie. Po chwili synek rączką przesuwa kartkę papieru na brzeg biurka, zrzuca ją i woła: Niania, kartka upała! (Niania mówiła do Bogusia po rosyjsku, on do niej często też). Niania odpowiada: Już, moje sołnyszko, już bieżu! Szybko wstaje, kartkę podnosi, kładąc ją na biurku synka całuje i głaszcze po głowie. Nie mija chyba 5 minut i scenka się powtarza. Ile było tych razy – nie zliczysz. Ot łobuz, myślę sobie, co z niego wyrośnie???
        Mijały miesiące, lata. Boguś w tym roku skończył 16 lat. Wyrósł, wydoroślał. Można o nim powiedzieć, że jest dobrym człowiekiem. Jest chwalony przez nauczycieli. Mówią – dobrze wychowany. I tu się zastanawiam, komu to zawdzięcza…?

        Pozdrawiam, a-mila

        Ps. Z Nianią utrzymujemy cały czas bliskie kontakty, Boguś do Niani dzwoni średnio raz w tygodniu, pilnuje, by uczestniczyła we wszystkich spotkaniach rodzinnych, z wakacji przywozi jej pamiątki.
    • mruwa9 Re: wychowanie 11.08.13, 01:16
      nie mam pojecia.
      Generalnie (dotyczy wszystkich dzieci) zdaje sie na intuicje i zdrowy rozsadek. Z duza doza empatii.To wszystko.
      A jaki bedzie efekt? Czas pokaze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka