Dodaj do ulubionych

Pytanie do osob mieszkajacych w niemczech

09.10.13, 11:22
Witam serdecznie.
Czy sa tu rodzice dzieci autystycznych mieszkajacy w niemczech? Mam kilka pytan, sama juz nie radze sobie, nie wiem gdzie sie udac. Corka ma piec lat i wieku lat 3 miala diagnoze w zrobiona jeszcze w Polsce.
Z gory dziekuje za pomoc.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ese1 Re: Pytanie do osob mieszkajacych w niemczech 09.10.13, 12:10
      mieszkasz teraz w Niemczech? W jakim rejonie

      mieszkalam w DE 7 lat. Tam wlasnie usilnie probowali mojemu dziecku zdiagnozowac autyzm, po wyjezdzie z Niemiec okazalo sie, ze moje dziecko ma dysfazje

      Ale nie wazne. Jezeli diagnoza jest w Polsce zrobiona, powinnas udac sie do lekarza psychiatry tamtejszego, on wtedy cie pokieruje. Da ci zaswiadczenie i pomoze w wyborze przedszkola czy szkoly. Powie co dalej.
      • mama_ksiezniczki wyjasniam pytanie 11.10.13, 00:04
        Powinnam bardziej opisac moja sytuacje. Nie chce za wiele tu sie rozpisywac wiec postaram sie tak ogolnikowo.
        Chodzi o to ze, nasz lekarz rodzinny(polak) wystawil atest do przedszkola ze corka jest zupelnie zdrowa i ze nie zgadza sie z diagnoza ktra my mamy robiona w PL. Corka ciezko sie aklimatyzowala w przedszkolu, najbardziej daja sie we znaki leki separacyjne( przepraszam, nie mam polskich znakow)Ale teraz jest problem bo ten sam lekarz robiac bilans nie wpisal nic z zaburzen, nie uwaza ze nalezy wpisac przebyte ciezkie choroby dziecka, wczesniactwo i wiele innych wedlug mnie istotnych faktow. W przedszkolu szykuje sie test czy dziecko nadaje sie do szkoly a ja w papierach mam ze wszystko jest cacy. Na moje pytanie dlaczego tak robi odpowiedzial ze ok, jesli chce miec chore dziecko to on wystawi mi taki atest i zalatwi jej przedszkole i szkole specjalna. I ze to moja decyzja. Ja tego nie ogarniam, w Pl mialam terapie, przedszkole masowe a tu prawie rok nic, zadnych kontrolnych badan, chociazby eeg, ktore tez wypadlo zle. Kompletnie nic... Czy w niemczech dziecko z diagnoza ZA to juz ma tylko szkole specjalna i nic? Bo mi dano wybor, albo mala bedzie udawac zdrowa albo idzie do innego przedszkola. Dodam ze w tym masowym, radzi sobie juz dobrze i nie sadze ze przyjmie to spokojnie, jesli ja przeniosa gzie indziej. Sami wiecie ze nasze dzieci nie lubia zmian.
        • ese1 Re: wyjasniam pytanie 11.10.13, 07:15
          ale lekarz rodzinny nie jest od tego, aby stwierdzic czy i jakie zaburzenia sa
          Faktem jest, ze aklimatyzacja w kraju obcojezycznym dla zdrowego dziecka jest problemem, a dla dziecka z zaburzeniami to juz duzy problem.
          Powinnas zglosic sie do psychiatry dzieciecego jak najszybciej.
          Jezeli mala ma problemy (nie wiem, jak u niej niemiecki), to przy testach do szkoly to wyjdzie (badanie z psychologiem i lekarzem specjalista) wiec albo ja na rok odrocza, albo wydadza dodatkowo nakaz dodatkowych badan (nie wiem, z ktorego miesiaca masz dziecko, bo jezeli z konca roku, to ja tylko odrocza)
          Jezeli chodzi o szkole - jezeli tylko ZA, a jezykowo radzi sobie dobrze, to powinni ja do normalnej szkoly dopuscic. Jezeli sobie nie poradzi z testami w j niemieckim, to obojetnie czy zaburzona czy nie, od razu wsadzaja do szkoly specjalnej na 3 lata, gdize porogram robi sie ten sam, ale wolniej (2 letni program w 3 lata) a potem kolejne badania i orzeczenie, czy moze isc do szkoly powszechnej czy nie.
          • drop.s18 Re: wyjasniam pytanie 11.10.13, 20:21
            ese1- mam do Ciebie pytanko w sprawie diagnozy twojego dziecka, poczytałam na ten temat i chyba mój też ma dysfazję- wyczytałam w jednej z prac, że cechy autystyczne powstaja na skutek opóźnienia rozwoju mowy i że moga zanikać wraz z jej rozwojem. Czy tak było u was? napisz cos więcej?? ładnie proszę))))
            • ese1 Re: wyjasniam pytanie 11.10.13, 21:04
              napisze na priva, podaj tylko na jaki adres :)
              • drop.s18 Re: wyjasniam pytanie 11.10.13, 21:36
                martapolkowska@onet.pl
        • imationka Re: 13.11.13, 11:13
          witaj mala ksiezniczko -

          Nic nie rozumie z Twojego postu - lekarz twierdzi, ze masz dzieko zdrowe, w przedszkolu radzi sobie dobrze -

          Ty twierdzisz, ze masz chore ( myslisz ze ZA), - nie wiem na jakiej podstawie tak myslisz.

          W DE masz cala mase osrodkow diagnozujacych, trapie .....napewno idzie wszystko sprawniej niz w De.

          Jaki test bedzie miala teraz cora - Delfin Test???
          Albo chodzi Ci o testy juz w Gesundheitsamcie???

          Nikt Ci nie wysle dziecka do specjalnej szkoly - tylko dlatego, ze dziecko jest wczesniakiem i bylo na cos tam kiedys chore.

          A dzieci z ZA moga chdzic do normalnych szkol - zalezy o tego jak sobie radza.

          W jakim rejonie mieszkasz??

          Dlaczego nie poszlasna na eeg??? Przecez to zadna filozofia - bierzesz skierowanie i idziesz.

          z terapii mozesz do Heilpedagogin chodzic, na ergoterapie, na hipo - jes tego duzo

          A jak dziecko chore - moze udawac zdrowe??? Przyznam, ze troche mnie to zdani rozbawilo.

          A dlaczego masz ja prznosic??? Dodam, e nie jest to takie proste - bo aby dostac miejsce integracyjne -musi miec diagnoze, bez tego nikt Ci integracyjnego miejsca nie da.

          pozdrawiam
          • mama_ksiezniczki Re: 17.11.13, 13:33
            Postaram sie odpowiedziec na kazde pytanie
            cyt:
            > Ty twierdzisz, ze masz chore ( myslisz ze ZA), - nie wiem na jakiej podstawie t
            > ak myslisz.

            Dzecko ma wiele deficytow, np. wrazliwosci na niektore dzwieki, swiatlo, dotykowe, wszystko kreci w wokol liczb, przelicza oblicza itp. Ja sobie nie wmawiam ze mam chore dziecko, wiele juz wypracowalysmy i jest duzo lepiej a twierdze tak nie z powietrza tylko na podstawie diagnozy robionej w Polsce dwa lata temu. diagnoze mamy z PPP i od psychiatry. Obie sa takie same. czyli ZA.

            > W DE masz cala mase osrodkow diagnozujacych, trapie .....napewno idzie wszystko
            > sprawniej niz w De.

            Tego wlasnie szukam, bo chce tu zrobic wszystko na nowo tym bardziej ze nowa diagnoza moze sie juz roznic od poprzedniej, minely dwa lata i widze roznice w dziecku.

            > Jaki test bedzie miala teraz cora - Delfin Test???
            > Albo chodzi Ci o testy juz w Gesundheitsamcie???
            >

            nie wiem co to byl za test. Byla lekarka w przedszkolu, rozmawiala z dzieckiem i podawala zadania do rozwiazania z obrazkami itp. -spisala z ksiazeczki zdrowia dane i szczepienia.

            > Nikt Ci nie wysle dziecka do specjalnej szkoly - tylko dlatego, ze dziecko jest
            > wczesniakiem i bylo na cos tam kiedys chore.
            >

            tego nie powiedzialam, chodzilo mi o to ze w mojej ocenie corka moglaby jeszcze rok pochodzic do przedszkola bo ma opoznienia w rozwoju. Jest z maja 2008 a miala urodzic sie w sierpniu i mialam nadzieje ze wezma to pod uwage, jak rowniez to ze dlugo przelezala po urodzeniu na oiomie.
            To lekarz rodzinny nam powiedzial ze jesli podamy do infomacji ze dziecko ma ZA to wtedy ja dadza do specjalnej szkoly.

            > W jakim rejonie mieszkasz?? Mieskam na bawarii

            > Dlaczego nie poszlasna na eeg??? Przecez to zadna filozofia - bierzesz skierow
            > anie i idziesz.

            No wlasnie. Potrzebne mi skierowanie ktorego moj lekarz nie wystawia bo twierdzi ze to nie jest konieczne z powodow powyzszych. On chce na sile ukrywac stan zdrowia mojej corki.

            > A jak dziecko chore - moze udawac zdrowe??? Przyznam, ze troche mnie to zdani r
            > ozbawilo.

            Tu nie moge sie doszukac zebym tak napisala. To moj lekarz mnie zapytal czy chce miec dziecko chore czy zdrowe bo on wystawi atest. Dla mnie to jest niezrozumiale. Bo ja chce pomoc mojemu dziecku a nie zaszkodzic. Chodzi mi o to ze majac diagnoze nauczyciele beda wiedziec jak postepowac a tak spotyka mala wiele niespodziewanych sytuacji z ktorymi ona sobie nie radzi, chcoc widze ze bardzo sie stara ale po powrocie do domu jest odreagowanie na to.

            Na koniec dodam ze mala ma chodzic dwa razy w tyg na kurs jezykowy ktory jest w szkole, po kursie biegiem wracamy do przedszkola w ktorym ma tez po jednej godzinie dziennie kurs.
            Mala zle znosi wizyty w szkole, nie podoba jej sie tam, mowi ze pani jej nie lubi i krzyczy. A jak nie posle jej na kurs do szkoly to mam telefon z pretensjami ze szkoly.
            Uwazam ze to dla niej zbyt duze obciazenie, za duzo tego wszystkiego. W koncu ona ma 5lat.
            Ale to moja opinia, moze tu w DE tak jest.

            Pozdrawiam serdecznie i przepraszam jesli cos napisalam nieskladnie
            • ese1 Re: 17.11.13, 17:35
              jak mieszkasz w Bawarii - w Monacium jest psychiatra dzieciecy, Dr Alfred, ktory mowi po Polsku. Gdybys probowala sie tam dostac, bedzie ci latwiej.

              Co do kursu w szkole - troche bez sensu, ze same latacie. Przedszkole normalnie powinno zorganizowac transport, ale jezeli nie, to bez obaw.
              Dodatkowo w marcu dostaniecie na 100% wazwanie na badanie lekarskie - przydatnosc dziecka do szkoly. Tam sprawdzaja poziom mowy dziecka, ale tez i ogolne predyspozycje dziecka. Kiedy pokazesz zaswiadczenie z PL, ze mala zostala zdiagnozowana na ZA, na bank dostaniecie szkole specjalna
              Ale moze ci sie tez udac ja odroczyc na rok... tylko warto sie zastanowic, czy jest to dobre.
              W szkole specjalnej dzieci robia tensam program tylko wolniej. W 3 lata robia 2 lata i nadrabiaja jezyk (no wlasnie, jak twoja cora radzi sobie z niemieckim)/ po tych 3 latach jest kolejne orzeczenie i dzieci, ktore nadrobia ida do 2giej klasy szkoly normalnej - czyli jak chcesz ja odroczyc, to i tak wyjdzie na jedno.
              • jan.kran Re: 17.11.13, 18:02
                Moj syn miał badania w DE . Kosztowało to 250 euro i zrobiliśmy to na własną rękę , prywatnie.
                Syn urodził sie w DE i kiedy miał osiem lat wyjechaliśmy do Norwegii.
                Długa historia ale chodził najpierw cztery lata do norweskiej szkoły, bylo ok a potem do niemieckiej szkoły w Oslo. Masakra.
                Ja widziałam że ma problemy i w końcu po ponad trzech latach szkoła niemiecka wreszcie mi przyznała rację...
                Ponieważ wtedy , w 2006 roku , słabo znał norweski zdecydowaliśmy się na diagnozę w DE . I to był strzał w dziesiątkę.
                Norwegia uznała niemiecka diagnozę , syn miał wtedy 17 lat , poszedł do norweskiej szkoły , zdał maturę i studiuje w Oslo.
                Mogę Ci dac namiary tam gdzie robiliśmy diagnozę ale to jest w byłym Deder...
                Ale może spróbuj się tam zwrócić i zapytac gdzie możesz zrobić diagnozę w poblizu Twojego miejsca zamieszkania.
                • jan.kran Re: 17.11.13, 18:32
                  Mój syn był badany przez neuroropsychologa w szpitalu uniwersyteckim , dość znanym w DE znajdujacym sie we Frankonii.
                  Mial 4, 5 roku , syn rocznik 1989. Czyli to był rok 1993 kiedy wiedza o ZA nie była taka szeroka jak dziś.

                  ### 1991 wurde das Asperger-Syndrom auch in das medizinische Klassifikationssystem ICD der Weltgesundheitsorganisation aufgenommen. Im DSM-IV, dem Klassifikationssystem der American Psychiatric Association, erscheint es seit 1994.[5][6]

                  ###AS became a standard diagnosis in 1992, when it was included in the tenth edition of the World Health Organization's diagnostic manual, International Classification of Diseases (ICD-10); in 1994, it was added to the fourth edition of the American Psychiatric Association's diagnostic reference,Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-IV).[12

                  W niemieckim przedszkolu zauważono pewne nieprawidłowości i skierowano nas na badania.
                  Diagnoza ZA nie padła ale stwierdzono opóżnienie psychoruchowe , póltora roku w stosunku do wieku i zaburzenia percepcji.
                  Dziś dla mnie jasne wskazania na to ze mam Aspi na pokładzie ale wtedy moja wiedza o autyzmie była zerowa.
                  Syn poszedl w DE do szkoły specjalnej a nie do normalnej co przyjęlam ze spokojem .
                  W tej szkole były dzieci intelektualnie normalnie rozwinięte ale z problemami ze wzrokiem , sluchem , inwalidzi na wózkach , dzieci z problemami społecznymi.
                  Było wiecej nauczycieli niż w szkole normalnej , program robiony w dwa lata zamiast rok i super pomoc i atmosfera.
                  Liliowy zaczał szkołę we wrześniu z opózniemiem psychoruchowym 1,5 roku a już w grudniu dobił poziomem do swojego wieku.
                  Zaburzenia percepcji ma do dziś , ja również ale ja mam zdecydowanie autyzm nabyty i się dostosowałam do komunikcjii z Obcym:)))))
                  Myślę że jeżeli dziecko ma ZA to nie ma problemu z diagnozą bo to zaburzenie się rzuca w oczy ...
                  Ja dałam mojemu synowi każdą szansę , szkołę specjalna w DE , cztery lata szkoły średniej zamiast trzech w Norwegii , nigdy nie negowałam że potrzebuje pomocy ale też zawsze jej szukałam.
                  Akceptacja że się ma inne dizecko nie jest łatwa ale jak się ma diagnozę to człowiek przynajmnie wie gdzie stoi...


                  • mama_ksiezniczki Re: 17.11.13, 23:18
                    dziekuje za te informacje, na prawde wielkie dzieki.
                    Mam jeszcze jedno pytanie, czy tu w DE szkola specjalna to to samo co w PL szkola integracyjna? Czy jesli nie, to szkol integracyjnych tu nie ma?
                    Mala jezykowo radzi sobie swietnie, po dwoch miesiacach chodzenia do przedszkola wziela udzial w przedstawieniu. Na 18 dzieci w grupie wybrano piatke do przedstawienia w ktorej znalazla sie moja corka. Wszystkie dzieci niemiecko jezyczne. Dla mnie to wielka duma i swiatelko ze mala idzie na przod.
                    • ese1 Re: 18.11.13, 07:26
                      w DE nie ma szkol integracyjnych
                      • imationka Re: 18.11.13, 20:48
                        witaj ksiezniczo

                        co do Twojego Kinderarzta poprostu go zmien na takiego, ktory bedzie bardziej kooperacyjny.

                        Mam rozumiec, ze w PL dostala mala dignoze ZA w wieku 3 lat?? dziwne to troche dla mnie.
                        Na odroczenie moim zdaniem nie masz szans.

                        tak jak napisala ese1 w DE nie ma szkol itegracyjnych, ale sa szkoly specjale ze tak sie wyraze roznych profesji.
                        Z ZA dziecko ma szanse na calkiem normalna Grundschule.
                        Ale jezeli jest Problem z mowa, wymowa to przypuszczalnie pojdzie do Sprachheilschule.

                        I mysle, ze nikogo w De nie bedzie interesowac Twoja diagnoza z Pl.
                        Musisz ja zdiagnozowac w osrodku jakims. Podaj miasto to postaram sie Ci cos znalesc.
                        pozdrawiam
                • mama_ksiezniczki Re: 19.11.13, 09:22
                  Mam jeszcze pytanie:

                  Czy moze ktos zna jakies forum w niemczech na temat naszych dzieci?

                  Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam
                  • imationka Re: 19.11.13, 11:36
                    rehakids.de
                  • mar-lenk Re: 21.11.13, 23:52
                    w De dzieci aut. zle sa traktowane.Robi sie wszystko zeby zamknac do Heimu dla chorych.Ja walcze o mojego 13 letniego syna juz 5 lat. Mieszkam w Nürnberg.Mozemy pogadac telefonicznie.
                    • imationka Re: 23.11.13, 21:56
                      Witaj mat-lenk.
                      Jestem zdziwiona Twoim postem - ja osobiscie mam tylko pozytywne doswiadczenia. Szkola pomaga, wczesniej terapeuci, lekarze.
                      • mar-lenk Re: 24.11.13, 23:43
                        Tutaj ok.2 lata temu byl podobny temat.Pisala matka,ze wyjechala z De z autystycznym dzieckiem,bo traktowanie go jej sie nie podobalo. Ja mialam podobnie co ksiezniczka.Pisali mi diagnozy falszywe a wszyscy wiedzieli,ze moj syn ma aut.Poszedl do Sonderschule jako "zdrowy ale zle wychowany".Pozniej zaczeli(szkola i jugendamt) nas zmuszac do oddania syna do Psychiatryka w celu zdiagnozowania.Mysmy sie nie zgodzili to jugendamt nas podal do sadu,ze zli rodzice i odebrali nam prawa rodzicielskie.Moj maz uciekl z synem do Polski. Znam takich przypadkow wiecej.Np.niemka-matka autystycznego syna musiala umiescic go w szpitalu z powodu bolu brzucha.Jugendamt to wykorzystal wzieli chlopca do Heimu(osrodek) a matke oskarzyli ze jest winna za bol brzucha syna.
                        • imationka Re: 25.11.13, 09:05
                          mar-lenk.... jezeli nie mieliscie satysfakcjonujacej Was diagnozy - to dlaczego na prosbe szkoly nie wykonaliscie takowej w KJP ??? Przeciez Wasze dziecko nie byloby ani pierwsze ani ostatnie ktore w KJP przybywaloby. A diagnoze otrzymalibyscie wiarygodna - przeciez nie mozna przypuszczac, ze caly swiat skrzyknal sie przeciw Wam.
                          I problemy niepotrzebne i sady - po co to komu??
                          Pozdrawiam
                          • mar-lenk Re: 26.11.13, 19:05
                            Szkola tez nie chciala,zebysmy mieli diagnoze.Ja diagnozowalam syna w KJP i napisali mi ze mam syna umiescic w psychiatryku do zbadania.Ja sie nie zgodzilam i wtedy podali nas do sadu.
                            Dla autorki rada.Zrobcie duagnoze w De zanim dziecko nie chodzi do szkoly.Widze,ze chca Was zostawic bez diagnozy(tak jak nas) a potem zmusic Was do umieszczenia corki w psychiatryku,gdzie napisza,ze trzeba ja umiescic dalej w jakims zakladzie.
                            Kiedys napisal do mnie ojciec,ze maja diagnose polska,ktora dali w szkole zapisujac dziecko do I kl.A szkola nie przyjela tej diagnozy mowiac,ze ich syn jest zdrowy.Po pol roku wrucili do Pl. bo zobaczyli o co chodzi,ze szkola cos knuje.
                          • ese1 Re: 27.11.13, 07:29
                            imationka napisała:

                            > mar-lenk.... jezeli nie mieliscie satysfakcjonujacej Was diagnozy - to dlaczeg
                            > o na prosbe szkoly nie wykonaliscie takowej w KJP ???

                            w naszym przypadku nie mielismy wyboru. Jugendamt straszyl nas sadem, gdy chcialam robic diagnoze tam, gdize ja uwazalam to za stosowne. Zmusili nas grozba abym poszla z dzieckiem w miejsce tylko im znane. Dalej juz nie pisze, bo tylko straszyc bede... ale to byly najkoszmarniejsze dni w moim zyciu
                        • ese1 Re: 27.11.13, 07:21
                          mar-lenk napisała:

                          .Pozniej zaczeli(szkola i
                          > jugendamt) nas zmuszac do oddania syna do Psychiatryka w celu zdiagnozowania.M
                          > ysmy sie nie zgodzili to jugendamt nas podal do sadu,ze zli rodzice i odebrali
                          > nam prawa rodzicielskie.Moj maz uciekl z synem do Polski. Znam takich przypadko
                          > w wiecej.

                          oj mar-lenk!! Tutaj mozemy sobie podac rece! tyle ze ja mojego do psychiatryka nie poslalam, wyjechalismy cichcem. Jeszcze nas probowali gonic, ale bez wiekszych rezultatow.
                          Ale to juz inny temat....
                          Moj syn konczy diagnoze - wszystko wskazuje na dysfazje. Chodzi do zwyklej szkoly ze wspomaganiem pedagogicznym

                          W DE jest OK, ale problem zaczyna sie wtedy, kiedy Jugendamt zaczyna sie dzieckiem interesowac. Wtedy na 100% jest to tragedia. Ja probuje teraz o tym wszystkim zapomniec. Komu nie opowiadalam, trudno bylo uwierzyc, ze w dzisiejszych czasach takie sprawy maja miejsce. Zastanawialam sie tez, czy nie pojsc na koniec z tym do Strassburga, ale boje sie tej przeszlosci, tego strachu o dziecko, ktore powraca za kazdym razem, kiedy o tym mysle
                          • mar-lenk Re: 27.11.13, 12:30
                            Witam. Esel,to przynajmniej wiesz jakie tutaj maja metody.Ja tez jak to opowiadam to nie wierza,ale ci co mnie znaja to wierza i widza co za bezprawie tutaj jest.Segreguja dzieci.Moj syn nigdy nie mial zadnej terapi,ani mysmy nigdy nie mieli jakichkolwiek porad.Wszystko zrobil nam Jugendamt.Chcieli pogorszyc stan zdrowia naszego syna i nas oskarzali o to,ze nie umiemy sie dzieckiem zajmowac(a przeciesz on jest autysta)
                            Ja napisalam skarge do Parlamentu Europ. to dostalam odpowiedz,ze mam sobie ta sprawe wewnatrz kraju(De) zalatwic.Ale jak ?Jak tutaj nawet adwokaci z Jugendamtem nie maja szans(ja mialam juz 4 adwokatow) Skarge chce napisac do WHO w Szwajcarii.Obojetnie czy pomoga,ale niech wiedza jak dzieci (autystyczne)niemcy traktuja.
                            Marlena
                            • ese1 Re: 27.11.13, 13:52
                              mieszkajac nadal w DE niewiele wskorasz. Mieszkajac poza, nalezaloby zebrac wszystkie materialy z DE i postarac sie o opinie bieglych co do sposobu traktowania dziecka oraz konsekwencji z tym zwiazanych (regres w rozwoju, etc) i wystapic do Strassburga przeciw panstwu niemieckiemu o odszkodowanie. Proces zmudny i trudny, ale jezeli masz dobre materialy, to do wygrania
                              Jugentamt niestety stara sie o to, aby w kontaktach z toba nie bylo swiadkow i niewiele przedstawiaja na pismie (choc kartoteke moj syn mial tam ogromna, ja nie mialam tam prawa wgladu)
                              • mama_ksiezniczki Re: 27.11.13, 18:11
                                No to teraz juz kompletnie nie wiem co robic. Zostawic jak jest, pracowac samej z mala w domu nadal i czekac czy robic diagnoze. Mam wrazenie ze co bym nie zrobila to i tak jak sie na nas zawezma to jestesmy w ....)
                                Na razie udalo mi sie zalatwic zwolnienie malej z tych dodatkowych kursow w szkole. Ale jak szkola to przyjmie tego jeszcze nie wiem. Lekarz uwaza ze mala ma jeszcze czas na nauke w lawce w szkolnej przynajmniej az nie ukonczy 6lat.
                                • ese1 Re: 27.11.13, 18:25
                                  Nie chce za bardzo straszyc, mam nadzieje, ze moje doswiadczenie jest mimo wszystko marginalne. Problem zaczyna sie, kiedy przedszkole czy szkola nie radza sobie z dzieckiem. Kiedy piszesz, ze z mala w przedszkolu nie ma wiekszych problemow, ze dobrze mowi po niemiecku, przedszkolanki ja chwala, to jest dobry znak. Nie kazdym dzieckiem JA sie interesuje - musi byc wredna szkola badz przedszkole, ktore taki przypadek dziecka podaja.
                                  Zawsze mozesz zglosic sie do Ergoterapeuty i logopedy przed przyjeciem do szkoly, aby wykonali bilans. Nie musisz czekac na diagnoze.
                                  • mar-lenk Re: 27.11.13, 23:14
                                    Ja bym Ci radzila zrob diagnose,ale nikogo nie informuj o tym.Moze tak byc,ze pozniej szkola Cie zmusi(razem z Jugendamtem) i wysla cie tam gdzie oni chca i dostaniesz diagnose napisana na ich korzysc.Mnie napisali,ze mam syna umiescic na dluzej w szpitalu psychiatrycznym.
                                    Ja mieszkam e De. dalej poniewaz moj drugi 18 letni syn robi w maju mature i nie chce slyszec o Pl.On jest w De urodzony.Autystyczny jest mlodszy 13 letni.
                                    • imationka Re: 28.11.13, 08:56
                                      mark ese1 - wasze przypadki sa naprawde marginesalne.
                                      ksiezniczko - musisz core zdiagnozowac - i dla siebie i przede wszytkim dla niej. Do logopedy powinnas isc, tak samo jak ergo i heil. Oni pisza po 10 godz terapii Berichte - ktore przy diagnostyce sa brane pod uwage. W trakcie diagnostyki tez oczywiscie jest godzinne spotkanie i z logo i z ergo i z heil.
                                      • mama_ksiezniczki Re: 28.11.13, 11:35
                                        Dziekuje

                                        Szczerze mowiac jestem podlamana tym wszystkim teraz. Jak sobie pomysle ze w PL myslalam ze swiat mi sie zawalil...ech. Tam mialam terapie dla malej i hipoterapie a i tak chodzilam zdolowana. wyjechalam tu do DE i mialam nadzieje ze bedzie tylko lepiej, a tu czytam i obserwuje takie sytuacje. Czuje sie zle ze swiadomoscia ze nie dosc ze dziecko ma zaburzenia to jeszcze musimy sie z tym ukrywac bo jakich chory system niemiecki nas bedzie scigal. Masakra jakas.
                                        • imationka Re: 28.11.13, 12:48
                                          nikt Was nie bedzie scigal - a hipoterapie sobie zalatw i po sprawie!!!
                                          Cos mam takie wrazenie gdy czytam Twoje posty - ze chcialabys, aby ktos inny to wszystko za Ciebie pozalatwial...

                                          Napisz w jakim miescie mieszkasz to pomoge Ci znalesc osrodek
                                          pozdrawiam
                                          • mama_ksiezniczki imationka to nie tak 28.11.13, 18:24
                                            Nie nie, to nie tak.
                                            W PL wszystko sama zalatwialam, wrecz wyszarpywalam. Wszystko bylo tylko na mojej glowie, nigdy nie mialam i nie mam wsparcia w rodzinie. Jestem doslownie z tym sama.
                                            Tu mi jest trudniej na razie, bo jezykowo mam jeszcze bariery ale wiem ze musze sobie poradzic.
                                            Piszac ten watek chcialam sie rozeznac jak to tu jest na prawde, zaniepokoilo mnie podejscie lekarza rodzinnego i kilka informacji negatywnych. Oczywiscie biore sobie poprawke na te "gorsze" posty.
                                            Mam juz namiary na osrodek w Landschut ( taki mi podali w przedszkolu) i mam nadzieje ze tam wszystko ogarniemy.
                                            Wrazenie jakie odnioslas byc moze wynika z tego ze ciagle sie waham z tym wszystkim, moze dlatego ze mala ma aktualnie taki progres ze zaczynam sie zastanawiac czy aby diagnoza w PL byla trafna.
                                            Wiem,,,, taki progres mielismy juz nie raz a zaraz pozniej cofniecie sie bardzo daleko w tyl. I ciagle nie wiem czy dobrze robie.
                                            Corka chodzi od trzech miesiecy do przedszkola, poczatki byly straszne, placz i histeria, nie wierzylam ze uda nam sie. Siedzialam z nia w grupie przez dwa tyg, wyklocalam sie o to z wychowawczyniami, one byly temu przeciwne ale jak mala kiedys powiedziala ze juz zostanie sama to sie zdziwily. To byl powolny proces ale juz mama zostaje i wraca zadowolona. Bardzo szybko sie uczy jezyka, mowi juz biegle. Wszyscy w przedszkolu sa w szoku. Pytaja czy juz kiedys ja uczylismy. Po dwoch miesiacach uczesczania do przedszkola, mala wysapila w przedstawieniu z okazji St. Martin.
                                            Problemem jest tylko ten dodatkowy kurs jezykowy dla dzieci obcokrajowcow. Kurs odbywa sie w szkole, trwa dwie godziny. Mala tam nie chce chodzic, placze, wyrywa sie nie chce siadac w lawce, mowi mi ze ta pani nauczycielka na nia krzyczy i pyta mnie czemu ta pani jej nie lubi. Mi serce peka. Ona jest w tej grupie najmlodsza, ma piec lat a pozostale dzieci po 6. Wedlog mnie to dla niej zbyt wiele tak od razu. A pani nauczycielka jest bardzo wymagajaca i ostro traktuje wszystkie dzieci. Kurs niby nie obowiazkowy ale jak jej nie zaprowadze to nastepnym razem pani mnie ochrzania w obecnosci corki. Wtedy ona wpada w placz i mi ucieka.
                                            No ale czekam teraz na pismo od lekarza, ma w nim napisac zeby zostala zwolniona z tych zajec.
                                            To tyle, dziekuje za wszystkie posty i rady.
                                            Aha, mieszkam niedaleko Freising.

                                            Pozdrawiam
                                            • imationka Re: imationka to nie tak 28.11.13, 23:31
                                              ksiezniczko - w Twoim poscie nie ma nic autystycznego -NIC!!!!!
                                              mala mowi, jest kontaktowa, bawi sie fantazyjie??

                                              jutro poszukam Ci diagnostyki

                                              PS .............. w Pl wyszarpywalas!!!!!????? A w DE nic????
                                              Tu jest latwiej!!!!!!!!!!!
                                              • imationka Re: imationka to nie tak 28.11.13, 23:39
                                                i jeszcze jedno ,,,,,,,- do dzis mowie slabo po niemiecku - ale wlasnie autyzm syna mnie zmusil - dzis juz mowie - zdaza sie, ze ktos ( lekarz) nie zrozumnie mnie - zadko - ale sie zdarza............ale juz wiem, ze sobie jakos tam zawsze poradze
                                            • ese1 Re: imationka to nie tak 29.11.13, 07:32
                                              czytajac twoje uwagi co do tych dodatkowych godzin w szkole.... przypomina mi sie moja corka, ktora poszla do 1 klasy jako szesciolatka, ale z dziecka ktore chcialo bardzo sie uczyc zrobila sie placzliwa, lekliwa, nie chciala chodzic do szkoly przez pierwsze tygodnie. I tutaj problem, jak sie okazalo, tkwil w pani!
                                              Do dzieci w tym wieku trzeba miec podejscie. Jezeli piszesz, ze pani jest szorstka, etc... to juz to zastanawia (taka byla nauczycielka mojej corki i jak sie pozniej okazalo, wielu rodzicow na nia narzekalo)
                                              Zalatwilas papiery zeby nie chodzila do szkoly, to dobrze
                                              Co do diagnozy - Lanshut nie jest daleko od Monachium, dlatego jeszcze raz cie zachecam, abys pojechala do Dr Alfreda - madry facet, mowi po polsku (wydaje mi sie, ze pochodzi z Polski), dogadasz sie i na pewno nie zbagatelizuja twoich problemow
                                              Tylko zaznacz, ze chcesz do niego koniecznie sie dostac (pracuje u niego kilku lekarzy)
                                              www.jugendpsychiatrie-muenchen.de/
                                              zycze powodzenia
                                              • ese1 tutaj jeszcze 29.11.13, 07:34
                                                jeden, bezposredni link, z dokumentami do rejestracji
                                                praxis-alfred.de/
                                                • imationka Re: tutaj jeszcze 29.11.13, 13:50
                                                  www.kinder-jugend-psychiatrie-landshut.de/
                                                  ese1 - nie kumam dlaczego akurat tamta Praxis polecilas - jak u nich wyglada diagnostyka ???
                                                  Z tego co widze to nie Maja tam ani ergoter. ani heil, tylko psychiatrzy..
                                                  • mama_ksiezniczki Re: tutaj jeszcze 29.11.13, 14:07
                                                    Slicznie dziekuje
                                                  • ese1 Re: tutaj jeszcze 30.11.13, 16:58
                                                    strona podaje tylko lekarzy prowadzacych. Wszyscy ini specjalisci sa 'dochodzacy', pracuja tam na zlecenie. Diagnostyka przebiega tak, jak w kazdym innym praxis - mysle, ze jest to objete jakims standardem
                                                    Nasze drogi z tym miejscem sie przeplataly, wiec nie polecam z wyszukowarki google. Ale tez nie nalegam. Wybor nalezy do osoby zainteresowanej
                                                  • imationka Re: tutaj jeszcze 30.11.13, 17:43
                                                    ese1 - po Twoich opisach widac, ze nie za dobrze Ci poszlo.....

                                                    Ja, jezeli ludzie prosza, staram sie znalezc im osrodek calosciowo diagnozujacy.

                                                    Ty podales link - sprawdzilam, czytalam.... to co znalazles, to nie jest Praxis specializujaca sie

                                                    w diagnostyce autyzmu, wogole zadnej...

                                                    Pozdrawiam Cie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka