dziecko mi się popsuło((

25.09.14, 17:15
od ponad miesiąca mam problem z zachowaniem Janka, warczy, zrobił się agresywny, nie chce chodzić do przedszkola, w zeszłym roku i na dyżurach wakacyjnych nie było problemu. Od września przez naszą cudowna reformę edukacji podzielono jego grupę w zasadzie na 3 części, zmieniła się pani (choć zna ją i bardzo lubi), udało mi się go przenieść do równoległej grupy z ulubionymi chłopakami.
Nie chce żebym wychodziła do pracy, płacze jest strasznie nerwowy. Wszystko zaczęło się od wyjazdu wakacyjnego z mężem, przestał robić kupę (wracamy do normy) po tygodniu wrócili, bo młody nie chciał już z nim być. Jak ja z nim byłam na urlopie, nie mieliśmy problemów ani z jedzeniem ani z kupką, a jak mąż przyjechał 3 dni bez kupy. W ogóle jest tak, że jak jesteśmy we trójkę to szatan w niego wstępuje.
Staram się z nim spędzać jak najwięcej czasu, odbieram go z przedszkola ok 13-tej i mamy 2-3 godzinki dla siebie zanim pójdę do pracy, a w dni gdzie pracuje na rano odbieram go o 15. Jeśli chodzi o terapię to jest ok, poprawa u logopedy (wyraźniej mówi), coraz lepiej rysuje, panie z przedszkola też nie mają zastrzeżeń, czasem coś połobuzuje, ale nie bardziej niż inne dzieci.
Doradźcie co robić??? plizz
    • ania-pat1 Re: dziecko mi się popsuło(( 26.09.14, 11:05
      Mam wrażenie, ze trochę sobie sama odpowiedziałaś. Przyczyna jest jakaś zewnętrzna. Wypada dojść jaka. Co zgłaszają w przedszkolu? Nie wiem, czy wcześniejsze odbieranie załatwi sprawę - bo co dalej? Dlaczego wakacje z tatą nie wypaliły? Dzialo się coś? Może stało się coś o czym nie wiesz? Ktoś go wyśmiał/ uderzył/coś naopowiadał/ coś zrobiły inne dzieci i teraz szuka u ciebie poczucia bezpieczeństwa. Sprawy toaletowe zrzuciłabym na somatyzowanie (zwlaszcza, że wracają do normy). A resztę wypadałoby przepracować - jeśli macie fajnego psychologa to wartałoby z nim.
      • yadrall Re: dziecko mi się popsuło(( 26.09.14, 11:58
        Nie znam was i waszej rodziny,ale z Twojego opisu niepokoilby mnie ten tata. Bo rozumiem,ze popoludniami pracujesz,a wtedy maly jest pod opieka ojca? Dobrze rozumiem?
        I wszystko sie zaczelo od wakacji z tata?
        Tu bym szukala przyczyn klopotow-moze nie w samym ojcu,ale w jakims wydarzeniu z nim zwiazanym, moze dziecko bedac pod jego opieka doznalo jakiejs krzywdy i ojciec nie zareagowal jak powinien? Co sie stalo,ze wakacje z tata sie nie udaly?
        Czy macie z tata dziecka podobne podjescie do syna?
        Bo moj chlop niby wszystko rozumie,ze syn jest taki,a nie inny itp. ale czasem jednym glypim tekstem potrafi rozwalic cala moja wczesniejsza prace terapeutyczna :( i wtedy mnie k..a strzela,ze on taki glupi! A on sie tlumaczyl,ze tylko tak mu sie wyrwalo/przeciez tylko tak gada/przeciez nie chcial itp.

        Byc moze moje wnioski sa bledne,ale takie mi sie nasunely po przeczytaniu Twojego posta.
        • drop.s18 Re: dziecko mi się popsuło(( 26.09.14, 16:34
          Mój mąż... uważa że młodemu nic nie jest i że ja sobie wymyślam choroby. Tak bo lubię latać po lekarzach i niczym innym nie marzyłam)), a z drugiej strony nie słyszy tego co sam mówi, ze on jest niedostosowany społecznie (no patrz a to nie cecha autyzmu). Jest strasznym cholerykiem i dużo krzyczy, ja też do ostoi spokoju nie należę, ale z młodym jakoś lepiej się dogaduje, potrafię go zagadać, odwrócić uwagę.
          Co do zostawania w domu, to czasem zostaje z babcią lub dziadkiem i jest taka sama afera podczas mojego wyjścia do pracy. W przedszkolu Panie nie zgłaszają żadnych problemów, a wiedzą jaką ma diagnozę i baczniej mu się przyglądają.
          Rozmawiałam dziś z naszą psycholog i umówiłyśmy się na poniedziałek, więc powiem wam co i jak. Pani przyjdzie przed zajęciami żeby zobaczyć jak młody wchodzi na zajęcia, ale podejrzewa nasilony lęk separacyjny ( jakąś tam odmianę mi podała, która objawia się agresją po powrocie opiekuna).
          Trochę jest w tym mojej winy, bo męża mam ochotę w 4 litery kopnąć i już kilka razy zaczęłam go pakować, niestety przy młodym.
          Dziś był lepszy dzień spokojnie wszedł do przedszkola, po nim poszliśmy na rower i z psem, ale i tak nie chciał mnie wypuścić popołudniu do pracy((((
          • agusia.24 Re: dziecko mi się popsuło(( 26.09.14, 21:47
            No właśnie też czytając odniosłam wrażenie, że coś się zdarzyło na tym wyjeździe, myślę, że to, że nie chciał dłużej zostać z tatą o czymś świadczy, albo nie czuł się z tatą dobrze, albo tęsknił za Tobą, a czy pierwszy raz wyjechał bez Ciebie? może było mu po prostu źle na wyjeździe bez Ciebie, zmiana grupy też jest stresująca, nawet jeśli nie pokazuje tego w przedszkolu, mój syn jest taki, że też w danym momencie nie pokaże że coś jest nie tak, tylko odreagowuje z opóźnieniem, strasznie pamięta każdą sytuacje, co kto mu powiedział, zrobił, jeśli to było dla niego przykre, ale czasem wraca do tego po kilku dniach, a nawet tygodniach.
            Mojemu też teraz zmienili grupę, Panią, w przedszkolu jest ok, a w domu zauważyłam już pogorszenie zachowania, też jest większa płaczliwość, agresja, mój wszystko odreagowuje w domu.
            • drop.s18 Re: dziecko mi się popsuło(( 27.09.14, 11:25
              wyjeżdżał już beze mnie, z babcia i dziadkiem, z dziadkiem też w te wakacje był 2 tygodnie i nie było problemów, codziennie kupa, zjedzone całe obiady (aż byłam w szoku), nowe rzeczy w menu, ze mną to samo, polubił mączne rzeczy typu kopytka, leniwe.
              Rozmawiałam już z wychowawczynią w przedszkolu, żeby go poobserwowała baczniej, czy dzieci go nie odtrącają itd. Najgorsze jest to że on (nie wiem czy wszystkie dzieci tak mają) widzi sytuacje jednostronnie np, że chłopiec go uderzył, ale juz nie pamięta, że to on go pierwszy popchnął. Muszę też z Panią dyrektor porozmawiać czy zgodzi się na wizytację naszego psychologa z zewnątrz, bo jakoś tym z ppp nie ufam))) mimo że miłe to nie wiem czy wychwycą drobiazgi HFA.
              I tak jak Twój odreagowuje z opóźnieniem, agresją albo płaczem i na prawdę muszę drążyć temat żeby się dowiedzieć o co chodzi. Najgorzej jest jak się za mocno nakręci i naprawdę trudno go uspokoić, wtedy stosuje mocne przytulenie, tak zeby nie zrobił mi krzywdy i po 5- 10 min dopiero odpuszcza i sam się we mnie wtula i mówi o co chodzi.
    • yadrall Re: dziecko mi się popsuło(( 27.09.14, 14:29
      W pon. napisze na priva-masz aktywna poczte na gazecie?
      • drop.s18 yadrall 28.09.14, 12:18
        już tak, mam nadzieję, że się udało
    • ese1 Re: dziecko mi się popsuło(( 27.09.14, 19:11
      Nie pamietam juz ilentwoj maly ma lat, ale w rozwoju kazdego dziecka jest taki okres buntu, proby terroryzowania otoczenia.
      Co do kupy, wiele dzieci, czy nawet doroslych ma podobny problem po zmianie otoczenia, wody, etc... Moze on chcial juz wracac do ciebie, bo sie zle czul w zwiazku z zatwardzeniem
      Nie chce usprawiedliwiac czy uspokajac, ale jezeli w przedszkolu nie dzieje sie nic zlego, tylko w domu go dopada, to wyglada mi to dziwnie. Moze potrzebuje wiecej uwagi, lepszego wypelnienia czasu, wiecej ruchu na powietrzu.
      • drop.s18 Re: dziecko mi się popsuło(( 28.09.14, 12:05
        Ma 4 i pół roczku. dziś rano pogadaliśmy i mówi że nie lubi chodzic do przedszkola, bo Pani karze mu coś robić tzn. rysować i się uczyć i że mnie bije bo coś go w głowie zaswędziało. Nie wiem ile w tym prawdy, ale trochę się zaniepokoiłam, w przyszłym tygodniu idziemy do neurologa, zapytam co ona o tym myśli, no i w końcu genetyka musimy odwiedzić, bo mam w rodzinie schizofrenika, a podobno da się wykluczyć albo potwierdzić predyspozycje(((
        Co do ruchu to 2 x w tyg mamy basen, czasem częściej, 2 x w tyg terapię m.in SI, no i codziennie spacery albo rower i jeszcze w przedszkolu codziennie chodzą na dwór, więc chyba nie o ruch chodzi
        • drop.s18 Re: dziecko mi się popsuło(( 15.10.14, 16:24
          dziecko mi się powoli naprawia))))) wracamy na pierwotny tor, coraz mniej ataków szału i agresji, staram się uprzedzić sytuacje i mówić co się bedzie działo danego dnia, kiedy będzie deser (bo to najważniejszy punkt dnia), no i zblizają się święta)))) więc trzeba sie starać dla Mikołaja)))).
          Odebrałam też wyniki eeg i jest w normie, więc jedno zmartwienie mniej (nawet pojawiły się fale alfa, co podobno świadczy o dojrzałości mózgu), w razie bóli głowy nocnych mamy jechać na ostry dyżur na TK i jeszcze okuliste musimy nawiedzić. Znowu za dużo tych "logów"(((((
Pełna wersja