Dodaj do ulubionych

Mój syn ma przyjaciół :)

05.10.14, 16:43
Właśnie syn szaleje z kolegami na trampolinie a za chwilę organizują sobie ognisko :)
Taki wątek ku pokrzepieniu.
Syn ma 12 lat. W przedszkolu przez 4 lata nie zapamiętał imion kolegów. Nie był zainteresowany kontaktami. W 1 klasie łaził za jednym chłopcem (z autyzmem) ale tamten nie miał ochoty na bliższą znajomość. W 2-3 klasie nie miał żadnego kolegi. Nierzadko obrywał. W 4 klasie doszedł do klasy chłopiec i on zaczął się z moim kolegować. Potem do tej 2-ki dołączył jeszcze jeden chłopiec. W triadzie było ciężko, bo jak jeden coś drugiemu na ucho mówił to była obraza ze strony tego trzeciego itd. W końcu jakoś się to grono poszerzyło. Teraz syn ma wielu kolegów i nawet jedną najlepsza koleżankę. Sama nie wiem jak to się stało. Spotykają się, jeżdżą do kina, na rowery- całą paczką :)
Wśród tych dzieci jest klasowy prymus i chłopiec bez rodziców z kuratorem na karku.
Jestem przeszczęśliwa :) A 2 lata temu widziałam już syna jako samotnego dziwaka.
Obserwuj wątek
    • veroniqq Re: Mój syn ma przyjaciół :) 05.10.14, 18:16
      Cudownie czytać takie wieści, cieszę się, że tak się u Was potoczyło :) Faktycznie jest to bardzo pokrzepiające i dziękuję, że się tym podzieliłaś. Byłoby wspaniale, żeby kiedyś mój synek miał takie liczne kontakty, ale to dopiero 3 latek i wystartował w przedszkolu od września. Mam nadzieję, że też tak kiedyś będzie. Na razie kojarzy imiona dwóch kolegów z 3 osobowej grupy ;)
    • barcys1 Re: Mój syn ma przyjaciół :) 05.10.14, 19:09
      Zapewne Twój syn ma diagnozę ZA. To na pewno lepiej rokuje na przyszłość niż autyzm.
      Mój niestety ma autyzm. Ma 5 lat i na tą chwilę kontakty z ludźmi go nie interesują.
      • marychna31 Re: Mój syn ma przyjaciół :) 05.10.14, 23:41
        Nie, mój syn ma diagnozę autyzm dziecięcy. Jest w drugiej klasie, szkoły podstawowej. W zwykłej rejonówce. Ma najlepszego kolegę z ławki (neurotypowego). Często się spotykają po szkole - jeden drugiego odwiedza w domu, umawiają się na rowery, na kręgle, na konie. Teraz obaj mówią, że chcą razem chodzić na basen.

        Syn jest w klasie bardzo lubiany, kiedy urządzamy imprezy-urodziny, imieniny przychodzi prawie cała klasa. Są również rewizyty. Co chwile, w szkole syna słyszę od jakichś dzieci, że chciałyby mojego Mikołaja odwiedzić albo zaprosić do siebie i czy się zgadzam :)

        Myślę, że kluczem do sukcesu było to, ze syn jest w swojej szkole rejonowej, do której chodzą jego sąsiedzi, że koledzy z klasy mieszkają tuż obok, ze naturalnie codziennie spotykają się na boisku, placu zabaw, w sklepie...
        • eraz-lilipop Re: Mój syn ma przyjaciół :) 05.10.14, 23:56
          Nie wazne czy ma sie diagnoze autyzmu, czy aspergera czy jeszcze co innego.Wszystko zalezy od tego czy dziecko potrzebuje takich kontaktow, czy chce miec kolege. Jak juz jest taka potrzeba to dalej juz z gorki .
          Gratuluje.Wyobrazam sobie jaka to radosc dla mamy moc sie pochwalic ze syn ma kolegow.Super.Takie wiesci daja duza nadzieje .
      • marika012 Re: Mój syn ma przyjaciół :) 06.10.14, 09:04
        Syn ma ZA. Że będzie miał kolegów nie wierzyłam bo przez 7 lat uczęszczania do placówek nie miał ani jednego :(
        Młody chodzi do klasy integracyjnej i tam jest drugi chłopiec z ZA. Tamten nadal nie nawiązuje kontaktów z dziećmi. Także to nie jest takie oczywiste że jak "tylko" ZA to lepiej rokuje.
        My mieszkamy trochę na uboczu miasta. Dzieciaki z klasy w większości mieszkają na blokowisku przy szkole. Do nas trzeba przejść kawałek. I mimo odległości dzieciaki przychodzą po/do syna :)
        • ania-pat1 Re: Mój syn ma przyjaciół :) 06.10.14, 11:09
          marika012, gratulacje, to b. pocieszające dla mnie. Córka w przedszkolu zaprzyjaźniła się z 1 dziewczynką, a z dwoma utrzymywała kontakty towarzyskie. Potem 1 klasa - i kłopot, bo po stronie mojego dziecka ogromny głód przyjaźni, a tu dziewczynki z klasy zawiązały się w szepczące grupki. To nawet nie jest tak, że córka jest odrzucana, ona zwyczajnie w takiej rozszeptanej grupce sobie nie radzi. Teraz 2 klasa - niby OK, ale na zasadzie - która dziewczynka nie ma grupki na przerwie z tą moja córka spędza czas. Czasem sama... Boję się, że zrazi się do zawierania znajomości. Sytuacja o której piszesz to dla mnie marzenie.
          • kuiad Re: Mój syn ma przyjaciół :) 06.10.14, 21:48
            mój bardzo chce ale nie potrafi. Ostatnio przyszedl do mnie po szkole i mowi... mamo moja klasa mnie nie lubi. Ale nie martw się, godzinę dziennie z nimi wytrzymam. ma nauczania indywidualne. On nie reaguje na żadne cześć ze strony dzieci. Zauwazylam ze dzieciaki we wrzesniu go witają w pazdzierniku czasem sie odzywają a z kazdym miesiacem mniej dzieci sie do niego odzywa i w czerwcu juz nawet na niego nie patrzą. Mam doswiadczenie :) Teraz jest w drugiej klasie. Przeszedl do klasy integracyjnej od tego roku i znow sie zaczyna to samo. A on tak bardzo chce.
            • blekitnalaguna123 Re: Mój syn ma przyjaciół :) 14.10.14, 15:10
              No ale to właśnie naszym zadaniem, rodziców (i terapeutów na treningach umiejętności społecznych) jest nauczenie dzieci, by potrafiły odnaleźć się w sytuacjach z rówieśnikami. Jeśli 8-9 latek nie reaguje na przywitanie rówieśników, nie umie rozmawiać, nic dziwnego, że po pewnym czasie rówieśnicy przestają do niego zagadywać. Chcenie to jedno, potrzebne są umiejętności. Nie jest winą dziecka, że nie potrafi nawiązywać relacji z rówieśnikami, ale nie jest też ich winą, że nie chcą "niańczyć" kolegi i wolą towarzystwo na podobnym do swojego poziomie umiejętności społecznych. Moim zdaniem nie powinniśmy wymagać, żeby inne dzieci otaczały nasze szczególną opieką, traktowały inaczej, bo do tego łatwo się przyzwyczaić. A nie zawsze, nie w każdej grupie, z którą zetkną się nasze dzieci tak będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka