carna_pscola
26.08.15, 13:35
Witam,
Piszę po raz pierwszy, bo jesteśmy tuż po diagnozie, ale śledzę forum od dawna. Synek (2 lata 4 miesiące) ma zdiagnozowany ZA, jest bardzo dobrze rozwinięty poznawczo i bardzo dobrze mówi, ale mamy duży problem z zachowaniem, a w zasadzie z dwoma sprawami - piskiem/wrzaskiem i napadami płaczu. Piski/wrzaski zdarzają się po kilkadziesiąt razy dziennie, cokolwiek pójdzie nie po myśli Małego (przewróciła mu się zabawka, lekko się uderzył, trzeba przerwać zabawę, założyć ubranie itp.). Są to naprawdę głośne krzyki - nie takie zwykłe marudzenie (naprawdę sprawiają ból osobie stojącej obok). Chciałam zapytać osób bardziej doświadczonych w temacie, czy jest to zachowanie charakterystyczne dla ZA, a jeśli tak - co robić? Tłumaczyć, że tak nie wolno, totalnie olewać, stosować jakiś system kar (np. zabranie zabawki)? Niestety dotychczas najczęściej ustępowaliśmy mu, żeby nie eskalować tych wrzasków, bo mamy jeszcze niemowlaka w domu (bardzo się tych wrzasków boi), ale trudno już z tym wytrzymać (trwa to już ponad pół roku). Jeśli chodzi o napady płaczu, to często są efektem nieustąpienia mu w jakiejś sprawie, ale np. ostatnio zdarzają się na parkingu - Mały nie zgadza się z numerem naszego miejsca parkingowego, uważa, że powinniśmy zaparkować na sąsiednim, czego oczywiście zrobić nie możemy. Taki napad trwa do godziny. Zwykle próbujemy przekierować jego uwagę na interesujące go kwestie (czytanie, liczenie, autobusy itp.), ale nie za bardzo to działa. Może macie jakieś sposoby w tym zakresie? I do rodziców starszych dzieci - kiedy (jeśli w ogóle) takie napady u Was ustąpiły?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi,
carna_pscola