lokietek.20
21.02.16, 08:22
Czytam to forum od czerwca zeszłego roku, śledzę wątki z Aspergerem, bo u mojego 9 letniego synka właśnie w czerwcu postawiono diagnozę "przejawia cechy zespołu aspergera".
Gdy przeglądam wątki na forum i czytam, że szukają mamy pomocy i diagnozują dziecko przez nawet 2 lata, to jestem w szoku, ponieważ u mojego synka stało się to zaledwie po 3 spotkaniach, najpierw z psychiatrą, która w wywiadzie najpierw z nami potem w rozmowie z synkiem, nie stwierdziła za bardzo cech zespołu aspergera, ale jak dodała spotkanie z psychologiem i testy pokażą nam wynik. I po tych testach pani psycholog powiedziała, że synek posiada cechy zespołu aspergera. Dostaliśmy skierowanie do Poradni psychologicznej i na tym zakończono badania.
Dodam, że ja szukając przyczyn w odmiennym zachowaniu synka natknęłam się na ten zespół i stwierdziłam, że może to jest to. Teraz jeździmy do psychologa, który określa zachowanie syna, jako niepełny zespół aspergera, mąż nie przyjmuje tego do wiadomości, twierdzi, że narobiło się teraz poradni i zespołów, bo jest taka moda i tyle, a ja jestem rozdarta, bo sama nie wiem, czy nie przedobrzyłam i wymyśliłam sobie ten zespół. Byłam co prawda jeszcze na konsultacjach z psychiatrą, która w trakcie zadania dwóch pytań synkowi stwierdziła zespół. Synek jest bardzo nerwowy, drażliwy, płaczliwy, kłótliwy, brak jest mu na pewno empatii, ale nie ma np. tego, że jest doskonały w jakiejś dziedzinie. Jestem zagubiona i nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Jeździmy do Poradni do Czeladzi prywatnie od października, ale zachowanie synka niestety nie ulega poprawie.