ania-pat1
03.03.16, 13:35
Jako, że na tym forum często porusza się kwestię ile osób w klasie daje gwarancję, ze będzie względnie ok, chcę coś zasygnalizować.
Dotyczy: dziecka wysoko-funkcjonującego, w normie IQ, spokojnego z ZA.
Córka chodzi do 3 klasy szkoły ogólnodostępnej, nieintegracyjnej, prywatnej, dużej - klasy po 15 os, po trzy klasy z każdego rocznika (od A do C).
Zastanawiałam się z uwagi na kłopoty z koncentracją i ogarnięciem uwagi w grupie, czy jednak nie byłaby lepsza maleńka szkoła z jeszcze mniejszymi klasami np. po jednej klasie w roczniku i po np. 10 dzieci w klasie.
Teraz wiem, że nie. W ostatnim czasie mieliśmy spadek liczebności klas (infekcje) tak, że przez 2 tygodnie klasa liczyła 6 osób. Podpytałam nauczycieli o to czy było "lepiej" i pytałam córkę. Córka : duża klasa jest dużo fajniejsza - zawsze jest ktoś z kim można pogadać, pobawić się itp. Nauczyciele: dla niej większa klasa jest lepsza na tle mniejszej liczby dzieci bardziej widoczne są deficyty i ona sama je dostrzega, co ją blokuje - wśród większej liczby dzieci zawsze ktoś też robi coś nieco inaczej. Większą grupą łatwiej jest też niezauważalnie modulować sytuacje, czy odwracać uwagę. Co ciekawe - ograniczona liczba dzieci wcale nie wpłynęła znacząco na wzrost koncentracji.
W sumie to się cieszę.