25.09.16, 11:36
Witam,
Od jakiegos czasu zastanawiałam sie nad zachowaniem mojego syna a mianowicie nad unikaniem kontaktów z rówieśnikami oraz mowieniem o sobie w 3 osobie. Gdy zaczęłam szukać informacji natknęłam sie na ZA i bardzo wiele cech syna pasuje:/ wiem, ze na forum nikt mi dziecka nie zdiagnozujemy, ale moze w oparciu o własne doświadczenie z Waszymi dziećmi w tym wieku, cos zauważycie lub poradzicie. Syn ma prawie 3 lata. Od urodzenia był płaczliwy i absorbujący. Przytulanie nie pomagało, uspokajał sie dopiero przy piersi. Jego zachowanie, zwłaszcza wybuchy, histerie nasiliły sie po urodzeniu siostry 5 miesiecy temu i z czasem jest coraz intensywniejszy. Myslalam, ze to bunt połączony ze stresem związanym z nowym rodzeństwem, ale moze jest cos więcej na rzeczy.
Obserwuj wątek
    • stokrotka_beauty Re: ZA???? 26.09.16, 01:00
      Po tym, co tu napisałaś to myślę, że nie ma co się zastanawiać. Prędko zapisz na diagnozę!
      • biankao Re: ZA???? 26.09.16, 08:05
        Gdzieś na tym forum czytałam, ze trudno zdiagnozować dziecko poniżej 6 roku życia ponieważ zwłaszcza u 3-4 latków wiele cech przypisywanych autzmowi ma u dzieci charakter rozwojowy. Czy to prawda?
        • finka9 Re: ZA???? 26.09.16, 08:54
          Witam. Mój synek ma 6 lat . właśnie zaczynamy dignozę. Przeszliśmy badania wstępne w poradni psychologicznej i konsultację u psychiatry dziecięcego . Teraz czekamy na termin w specjalistycznej poradni dla autystyków. Dodam że prawie wszystkie (prócz dwóch) cechy Twojego synka pokrywają się z cechami mojego.
          • holina Re: ZA???? 26.09.16, 09:01
            Mój synek w wieku 3,5 r nie miał nawet połowy wymienionych cech. Diagnozę dostał jak poszedł do przedszkola. Było wyraznie widać, że społecznie jest dużo do tyłu na tle rówieśników.
            Dodam, że teraz ma niespełna 7 lat i większość zachowań mających miejsce w wieku od 3 do 5 lat wyciszyło się. Także nie ma reguły. Najlepiej znaleźć ośrodek specjalizujący w diagnozowaniu zaburzeń ze spektrum. Przypadkowy psycholog może was po prostu wysłać do domu ze stwierdzeniem ,, wyrośnie ,,.
            • finka9 Re: ZA???? 26.09.16, 09:10
              Do tej pory właśnie to ciągle słyszeliśmy ,- albo że wyrośnie albo ,że nie potrafimy zadbać o prawidłowy rozwój dziecka . Tylko nasz upór sprawił ,że sprawy nabrały rozpędu. Ps. Wszystkim rodzicom w podobnej sytuacji życzę wytrwałości ,dystansu a przede wszystkim wiary we własną intuicję jako rodzica ,bo przecież kto zna lepiej dziecko niż rodzic.;)
              • besia5 Re: ZA???? 26.09.16, 10:27
                Ja diagnozuje corke od kiedy skonczyla 2 lata.widzialam czulam ze cos jest nie tak.
                Wiele rzeczy pokrywa sie z tym co napisalas.odpowiedzi nie znajdziesz. Tzn czy to ZA czy cos innego.my dostalismy doagnoze autyzm teraz kiedy corka ma 5 lat.to tylko nazwa.i pomoze w terapii. Moze to autyzm a moze co innego.
        • eagle1234 Re: ZA???? 01.10.16, 22:18
          to zależy
          skoro ma np. ktoś z rodziny taty małego, a zwłaszcza sam tata małego, który nijak nie funkcjonuje społecznie to tak jak w naszym przypadku psychiatra długo się nie zastanawiał (3 lata, chyba niespełna, już nie pamiętam)
    • eagle1234 Re: ZA???? 01.10.16, 22:37
      zakreśliłam te, które miał mój synek (ok. 3 lat) i dodałam swoje uwagi
      napisałam miał, bo po terapiach i "zadbaniu" i jego rozwoju, to nie to dziecko (w 7 roku życia)

      - Specyficzne zainteresowania AGD, elektronika, lampy
      TU BYM DODAŁA WENTYLATORY, MÓJ NIE OMINIE NAWET DZIŚ ŻADNEGO WENTYLATORA, TYLKO DZIŚ TO JUŻ WIE, ŻE NIE WYPADA I SPRYTEM WŁĄCZA NA NAJWYŻSZY BIEG
      - nie rysuje, nie tyka kredek
      MASAKRA, W WIEKU 4 LAT (ALBO PÓŹNIEJ) PIERWSZY RYSUNEK, PROSTY, KILKA KRESEK, POPŁAKAŁAM SIĘ
      - ma niezgrabnosc ruchową (często sie potyka, upada, nie moze opanować jazdy ma rowerku biegowym, nie interesują go sporty nawet zwykła piłka)
      NIE WIEM, CO BYŁOBY Z ROWERKIEM, ALE DZIADKOWIE CODZIENNIE ZABIERALI GO NA DWÓR (SIŁĄ, PRZYZNAJĘ, SIŁĄ, ALE … NIE BYŁO WYJŚCIA, I CODZIENNIE MUSIAŁ JEŹDZIĆ NA ROWERKU BIEGOWYM, AŻ ZASKOCZYŁ), CODZIENNIE BYŁ TEŻ Z BABCIĄ NA PLACU ZABAW (ONI CHYBA 2 ALBO 3 RAZY ZAZWYCZAJ WYCHODZILI NA DWÓR)
      - jest bardzo spostrzegawczy
      - ma bardzo dobra pamięć
       ZAWSZE MNIE TO U MOJEGO DZIECKA FASCYNOWAŁAO, BO SAMA MAM KIEPSKĄ PAMIĘĆ
      - wybiorczosc jedzenia: je głownie suche rzeczy- węglowodany
      INTEGRACJA SENSORYCZNA GŁÓWNIE, ZAPACH I STRUKTURA JEDZENIA, KONSYSTENCJA, DZIŚ JUŻ WIEM, WTEDY NIE WIEDZIAŁAM, PRÓBOWAŁAM NA SIŁĘ, DZIŚ PRÓBUJEMY BARDZO DROBNYMI KROCZKAMI, UDAJE SIĘ, NAWET JE CEBULKĘ, CZOSNEK I MAJONEZ
      - jest nadwrażliwy na zapach miewa nawet odruch wymiotny)
      MÓJ MÓWIŁ GŁOSNO, ŻE ŚMIERDZI
      - nadrwaiwosc na dźwięki (w zimie nie chodził po śniegu, bo śnieg chrupie....)
      TIA, NAWET DZIŚ CZYTAJĄC MUSIAŁ PRZERWAĆ, BO GDZIEŚ W ODDALI CHŁOPIEC KRZYKNĄŁ, ZA OKNEM
      - jest trochę specyficzny w interakcjach z ludźmi: np. Gdy wchodzi babcia nie przywita sie tylko lata po pokoju lub zaczyna pokazywać swoje lampy
      - Kiepska koncentracja: nie usiedzi przy stole podczas jedzenia, nie ubiera sie sam, cieżko go tez ubrać bo ucieka lub odchodzi do zabawy, nie chce myc zębów, isc do toalety itp. w ogóle trudno z nim wyjsc z domu
      MÓJ SYNEK WSZYSTKO TO MIAŁ, Z UBIERANIEM (WIELOMINUTOWYM) WALCZYMY DO DZIŚ, OSTATNIO WCIĄGNĄŁ UBRANIE PRZED SZKOŁĄ NA PIDŻAMĘ 
      - Komunikujac sie używa trudnych słów
      - Przywiązywanie wagi do szczegółów (potrafi wypatrzyć każda nowa rzecz, nabiejsza zmianę w otoczeniu, pomimo panującego w domu bałaganu)
      - Zamykanie oczu, zatkanie uszu gdy sie boi/wstydzi lub gdy dźwięk mu sie nie podoba
      - jest uparty, bardzo trudno go do czegoś przekonać
      - inicjował kontakty, ale kulawo i nie tak jak typowe dziecko
      - śmiał się, lubił wypady, wyjazdy, etc., ale miał obsesję, że ja zniknę (sporadycznie wierzy w to do dziś, że mogłabym gdzieś pójść i zniknąć)


      DODATKOWO:
      zabawki, głównie pociągi, łączył w sznury, jakby ciągi
      biegał w kółko
      dotykał ludzi, skrajnie raz obcą kobietę w rękę pocałował jak siedzieliśmy na placu zabaw (chyba chciał ją powąchać, spróbować ;) teraz się śmieję, ale wtedy ???
      budził się kilkanaście razy w nocy, spał bardzo niespokojnie
    • baba_za_kolkiem Re: ZA???? 27.10.16, 11:19
      Biankao i co? Zaczeliście jakieś diagnozy? Widzisz zmiany w zachowaniu synka?
      • biankao Re: ZA???? 28.10.16, 13:05
        Baba, ze względu na intensywność ostatnich miesiecy (narodziny siostry, odpieluchowanie, przedszkole) postanowiliśmy dac synowi i sobie czas do konca tego roku. Dopiero oswaja sie z przedszkolem, wiec nie chce go teraz ciagnąć po lekarzach. Napewno zrobimy diagnozę SI, a potem zobaczymy. Co do zachowania, to ostatnio mieliśmy mniej wybuchów. Moze to dzieki częstym wizytom babci, która pomagała mi popołudniami gdy syn wracał z przedszkola. Pomimo względnego spokoju, wciaz wydaje mi sie, ze syn ma ZA, wiec działać bede, ale powoli.
        • stokrotka_beauty Re: ZA???? 29.10.16, 08:51
          biankao napisała:

          > Baba, ze względu na intensywność ostatnich miesiecy (narodziny siostry, odpielu
          > chowanie, przedszkole) postanowiliśmy dac synowi i sobie czas do konca tego rok
          > u. Dopiero oswaja sie z przedszkolem, wiec nie chce go teraz ciagnąć po lekarza
          > ch. Napewno zrobimy diagnozę SI, a potem zobaczymy. Co do zachowania, to ostatn
          > io mieliśmy mniej wybuchów. Moze to dzieki częstym wizytom babci, która pomagał
          > a mi popołudniami gdy syn wracał z przedszkola. Pomimo względnego spokoju, wcia
          > z wydaje mi sie, ze syn ma ZA, wiec działać bede, ale powoli.
          No ale na co czekać? Narodziny, odpieluchowanie to nie ma tu nic do rzeczy! Z każdym tygodniem nie zadzwonienia i nie zapisania dziecka na diagnozę wydłużasz mu o miesiąc dłużej. Chcę Ci powiedzieć, że jak zadzwonisz teraz i zapiszesz gdzieś ba diagnozę, to czekać będziesz id 4 do 8. Miesięcy. Prywatnie, to będzie czas oczekiwania pewnie jakieś 2 - 4 miesięcy, ale tu się nie znam, bo ja państwowo diagnozowałam.
    • mamamada Re: ZA???? 28.10.16, 22:35
      Biankao, specjaliści od autyzmu diagnozują go u dzieci mniej niż dwuletnich - różnice pomiędzy typowo przebiegającym rozwojem dziecka a rozwojem dziecka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu są dla nich oczywiste, bo są specami od tego. Natomiast specjaliści, którzy się autyzmem nie zajmują (pedagodzy, nauczyciele przedszkolni, logopedzi) często mawiają, że to nic takiego, dziecko wyrośnie, dojrzeje, po co robić raban.

      Sęk w tym, że w rozwoju dziecka istnieją tzw. okresy sensytywne, czyli fazy, w których jest ono szczególnie zdolne do tego, by rozwinąć określoną umiejętność. Widząc jak maluch rozwija się w tym czasie rodzice mawiają, że ich dziecko "idzie jak burza". Jeśli dziecko rozwija się nietypowo, przegapienie tych faz z powodu czekania "aż wyrośnie" skutkuje tym, że dziecko ma mniejsze szanse, by rozwinąć daną umiejętność. I terapeucie, który potem pracuje z takim "odczekanym" dzieckiem serce się ściska, gdy myśli "jaki ten dzieciak ma potencjał, gdyby on trafił do nas rok wcześniej..."
      To tyle w kwestii czekania, gdy gołym okiem widać nietypowości, czy - mówiąc wprost - zaburzenia rozwojowe.

      To nie znaczy, że nie rozumiem Twojej perspektywy - rozumiem jak najbardziej, że przy takiej ilości zmian w Waszym życiu nie chcesz teraz "ciągać dziecka" po lekarzach i specjalistach. Ale rozważ proszę jak najszybsze zapisanie synka na diagnozę. Do tego, żeby się zapisać, nie jest potrzebna obecność dziecka, a pierwsze spotkania/rozmowy są zwykle z rodzicem/rodzicami.

      Ja kilka lat temu czekałam 9 miesięcy w kolejce na zdiagnozowanie syna w publicznym ośrodku (płacąc prywatnie za TUS, którego młody bardzo już wtedy potrzebował). To była tzw. późna diagnoza, po 2 klasie podstawówki. Gdybym ja wiedziała o ZA to, co wiem teraz, szukałabym DLA NIEGO pomocy już wtedy, gdy był w przedszkolu - nie czekając, aż mi wysoko funkcjonujące dziecko wyrośnie z nietypowych zachowań i przestanie MI sprawiać kłopoty... Gdybym tylko wiedziała...
      • biankao Re: ZA???? 29.10.16, 07:45
        Dzieki bardzo za te cenna uwage. Ja nie czekam aż syn wyrośnie. Po prostu w związku z przedszkolem jest w domu bardzo emocjonalnie. Poza tym teraz maz wyjechał i jestesmy u rodzicow na prawie 2 tyg. Czyli powrót do przedszkola to bedzie znow niczym adaptacja. Porozmawiam z mężem gdy wróci.
        • carna_pscola Re: ZA???? 29.10.16, 14:40
          Przeczytałam opis Twojego synka - pokrywa się niemal w 100% z naszym (nawet ten opis powitania z Babcią:)). Ja przyjęłam zupełnie inną strategię - zdiagnozowałam możliwie szybko (poszliśmy do chyba najdroższego ośrodka, w związku z czym czekaliśmy tylko dwa tygodnie i w ciągu następnych trzech mieliśmy już diagnozę). Uważam, że ten pośpiech był zupełnie niepotrzebny. Diagnoza niczego nie zmieniła, a dziecko samo z mnóstwa rzeczy wyrosło. Chyba największym jej beneficjentem jest obecnie przedszkole, które dostaje dotację, a z racji tego, że nie musi zatrudniać nauczyciela wspomagającego (bo po prostu nie ma takiej potrzeby) z pewnością wychodzi na tym na duży plus. Przykładowo - motoryka duża. Też mieliśmy z nią duże problemy, ćwiczył raz w tygodniu. Szczerze mówiąc, nie widziałam efektów. Przyszło lato (nie miał wtedy żadnych zajęć), zakochał sie w placach zabaw. Wszystko ruszyło niesamowicie do przodu. Następnie - nadwrażliwości (w szczególności na zapachy). Pod koniec zeszłego roku miał przez jakieś dwa miesiące trening jedzenia. Zero skutków, z związku z tym dałam sobie spokój. W międzyczasie powoli go przyzwyczajaliśmy do nowych zapachów, ale zwykle uciekał i krzyczał. W lecie nagle przestały mu przeszkadzać. Nie jest tak, że je wszystko, ale uważam, że można obecny stan spokojnie zaakceptować.
          Oczywiście nie chcę Cie namawiać do niczego - to każdego własny wybór - ale ja żałuję, że do tego stopnia zaczęłam się tym przejmować. W pewnym momencie mieliśmy zajęcia codziennie i zamiast spędzać czas z własnym dzieckiem na rzeczach, które sprawiają nam radość (już nie mówiąc o mojej pracy), jeździłam po całym mieście szukając rozwiązań trochę wyimaginowanych problemów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka