renata3
13.12.04, 09:38
Hej!
Mam na imie Renata i jestem mama Huberta 5 lat i Maxa 22 m-ce. Wczoraj
wieczorem poraz pierwszy przeczytalam cos na temat Zespolu Aspergera, do tej
pory nie wiedzialam ze istnieje taki syndrom. Wiem ze macie ogromna wiedze na
ten temat, moze nam pomozecie.
Moze kilka slow o moim synku- Hubert urodzil sie w 34 tyg ciazy, w
zamartwicy-byl rehabilitowany. Poczatki byly trudne, pozno zaczal sie
usmiechac, trudno bylo nawiazac z nim kontakt, rozwijal sie wolniej niz
rowiesnicy, ale ogolnie byl bardzo bystrym i inteligentnym dzieckiem. Szybko
zaczal mowic....
W wieku 3 lat przeprowadzilismy sie do Niemiec, hubert poszedl do przedszkola
nie znajac tutejszego jezyka. I tu zaczely sie problemy: brak kontaktu z
innymi dziecmi, nie umiejetnosc wspolpracy w grupie, czasami agresywnosc, brak
kontaktu-nie patrzyl w oczy, postepow w nauce jezyka.... Po 10 m-cach pobytu w
przedszkolu hubert zostal skierowany do osrodka gdzie zostal poddany terapii:
jezykowej, ergoterapii i w malej grupie dzieci. Ogolnie po roku widzimy
ogromna poprawe. A dlaczego to pisze...nikt nie powiedzial nam ze Hubert moze
miec ten syndrom, o tym ze to mozliwe dowiedzialam sie wczoraj czytajac Wasza
strone i forum.
Zaobserwowalismy nastepujace objawy:
- brak kontaktu wzrokowego
- hobby-pociagi ale na calego- hubert o niczym innym nie potrafi rozmawiac,
zbiera ksiazki, katalogi, oglada grafike na www, caly czas nas zadrecza
pytaniami na temat lokomotyw, potrafi w jedno zdjecie patrzec dluzszy czas.
Wczesniej przed pociagami byly odkurzacze z tym samym natezeniem
- ma ogromne problemy w grupie dzieci, z kolegami rozmawia o pociagach
-caly czas jak gdzies idziemy wydaje z siebie dzwiek np. pociagu
-problem jak gdzies mamy wyjsc, ale w koncu da sie przekonac i wychodzimy, u
kogos przylepia sie do nas, ale nie jest zle
-woli doroslych niz dzieci, jak kogos blizej pozna i zaufa mu traktuje jak kumpla
-czesto ma paluchy w buzi,lub cos gryzie-rog od kurtki lub podobne
-wczesniej nic nam nie mowil co robil w przedszkolu, teraz po terapi opowiada
-ogromne problemy z rysowaniem - nie lubi tego, nie potrafi dobrze trzymac
olowka choc uczymy go ciagle-oczywiscie rysuje tylko lokomotywy
-nie potrafi usiedziec spokojnie przy biurku, wierci sie, nie potrafi sie skupic,
-starchy: kiedy za glosno, przed szybkoscia, wysokoscia..paniczyn strach przed
np. pralka. Nigdy nie wiemy kiedy strach nastapi-czasami czegos sie nie boi
potem nagle paniczny strach
-jak cos zlego zrobi i wie o tym, kiedy mu mowie zatyka uszy i nie chce o tym
slyszec
To tyle objawow, dotej pory, do wczoraj zganialismy wszystko na trudny
porod-ogolnie problem z koordyncja, skupieniem i nieumiejetnosc trzymania
olowka; oraz na zmiane otoczenia-zmiana jezyka, na swiecie pojawil sie
braciszek, ale teraz mam duzo do myslenia.
Nikt z pracujacych z Hubertem, psycholog nie powiedzial nam ze moze miec taki
symptom...moze nie wiedza, nie chca nam mowic,boja sie ze nie zrozumiemy nie
wiem. Wiem jedno teraz zapytam sie wprost.
Mam prosbe, mozecie mi pomoc, czy te objawy swiadcza o tym syndromie, na co
zwrocic uwage... Niestety w Niemczech mieszkamy tylko od 2 lat, nasz jezyk
niemiecki stanowi jeszcze bariere w porozumiewaniu sie, ciesze sie jednak ze
tutaj zauwazono problem Hubcia i sie nim zajeto.Za tydzien wyjezdzamy do
Polski, moj psycholog przed wyjazdem jest nie osiagalny, a my chcielibysmy
chociaz troche sie dowiedziec co o Hubercie sadzicie.
Pozdrawiam
Renata