privus
12.08.24, 22:49
Często słychać opinie, że nie wolno porównywać współczesnych ruchów populistycznych z faszyzmem i nazizmem początku XX wieku. Gdy jednak przyjrzeć się dzisiejszym populistom analogie nasuwają się same i mówią wiele.
„Wielkie kłamstwa”, nienawiść, odwoływanie się do najniższych instynktów, są coraz bardziej jest widocznie i obecne w przestrzeni publicznej. W Polsce też znajdziemy celne odniesienia do tych zjawisk nie pomijających tego forum. W zawrotnym tempie wiru propagandowego wypadków, które - jak w kalejdoskopie historii - przesuwają się w tempie nieraz oszałamiającym. łatwo więc nie spostrzec, zignorować lub nie docenić jakiegoś faktu mającego charakter wydarzenia dziejowego o pierwszorzędnej doniosłości.
Ponieważ społeczeństwo składa się z jednostek, to w tworzeniu wszelkich wartości biorą udział też jednostki. Ich rola jest jednakże po tym względem nieistotna i wręcz drugorzędna. Nie są bowiem one w stanie i każda z osobna zagwarantować cennego dla wartości obiektywizmu. Ten problem można rozważać począwszy od zainicjowanych sporów przez św. Pawła ze św. Piotrem. Jest to chyba celowo przemilczany problem w całym chrześcijaństwie.
Otóż nie ulega żadnej wątpliwości, że z natury samej ich rzeczy abstrakcyjny charakter nie jest abstrakcyjny aż do tego stopnia, by odrywały się całkowicie od człowieka i jego swobodnej oceny zjawisk. Chociaż by dla tego że nie ulega żadnej wątpliwości, iż z samej natury ich abstrakcyjny charakter nie jest wcale abstrakcyjny do tego stopnia, by odrywał się całkowicie od człowieka i jego doświadczeń życiowych.
Tym samym rodzi się uzasadniona obawa w sposób przynajmniej dostateczny:
Czy nie tylko parafianie ale nawet szerokie koła inteligencji katolickiej w Polsce zdają sobie sprawę z istotnego znaczenia Ugody Laterańskiej, zawartej, między Stolicą Świętą a Państwem Włoskiem?
Na tak postawione pytanie trudno odpowiedzieć twierdząco.
Także Hitler oficjalnie wielokrotnie podkreślał rolę chrześcijaństwa jako fundamentu państwowości niemieckiej. Natomiast w „Rozmowach przy stole 1941-1944”, spisanych przez Henricha Heima na polecenie Martina Bormanna, Hitler wielokrotnie wyrażał swoją opinię o chrześcijaństwie:
„Chrześcijaństwo to jest najgłupsza rzecz, jaka się zalęgła w chorym ludzkim mózgu, drwina ze wszystkiego co boskie. Murzyn ze swoim fetyszem o niebo przerasta kogoś, kto poważnie wierzy w cud przeistoczenia”.
Prywatnie demonstrował pogardę dla chrześcijaństwa, a religię traktował instrumentalnie.
Czy chrześcijaństwo odgrywało pozytywną rolę w faszystowskiej polityce Hitlera?
W każdym bądź razie rytuały kościelne, w których uczestniczył - jak wynika ze zdjęć - wcale mu nie przeszkadzały łącznie z oddawanymi mu hołdami przez wysokich funkcjonariuszy kościelnych.
Warto tutaj również przypomnieć poglądy wznoszonego na ołtarze Wyszyńskiego zamieszczonych w redagowanym przez niego „Ateneum Kapłańskim” w latach 1932-1939:
- „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i
biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.”
- „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija
się dusza Niemiec.”
- „Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości.
Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim.”
- „Dzisiejsza Trzecia Rzesza reprezentuje nie tylko określony system polityczny. Podejmuje ona tytaniczną próbę
urzeczywistnienia wielkich idei, mających przynieść odrodzenie ludzkości (…) Dzięki swej antykomunistycznej
postawie niemiecki narodowy socjalizm przyczynił się do tego, aby położyć tamę zagrożeniu Europy przez
bolszewizm. W tym względzie ma zasługi dla całej ludzkości.”
Z orzeczenia Sądu Najwyższego wynika, że w Polsce można mówić o tym, że ONR i Młodzież Wszechpolska „odwołują się do faszyzmu”.
Oświadczenie jednego z działaczy Młodzieży Wszechpolskiej złożone w Polskim Radiu jednoznacznie wskazuje, jak blisko im do neofaszyzmu. Działacz wystawiał z kolegami „akt zgonu politycznego” dla prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Takie „dokumenty” dostało 11 prezydentów, w tym zamordowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
Zdaniem działacza Młodzieży Wszechpolskiej członkowie mają czytać włoskich faszystów, w tym Mussoliniego. W Poznaniu uczestniczą w atakach na skłoty i środowiska LGBT, a dzięki protekcji ludzi PiS otrzymują partyjne posady. Teraz jeden z aktywnie faszyzujących Wszechpolaków dostał pracę w publicznym radiu.
Portret Huberta Jacha i jego poznańskiego środowiska tak bliskiego oszołomowi jawi się w sposób jednoznaczny.
W ten sposób fani Hitlera znaleźli swoje miejsce „centrum polskiej kultury konserwatywnej”.