Dodaj do ulubionych

autyzm u nastolatkow

31.01.07, 10:03
Prosze o kontakt z rodzicami starszych dzieci z autyzmem jak wyglada ich
zycie
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: autyzm u nastolatkow 31.01.07, 15:19
      moj syn ma teraz lat 14
      • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 07.02.07, 07:15
        Mój 17 , diagnozę ma od października 2006.
        Co Cię konkretnie interesuje?
        Pozdrawiam
        Kran:)
        • klara02 Re: autyzm u nastolatkow 07.02.07, 21:21
          jak to mozliwe ze do tj pory nikt tego nie zauwazyl? Jak on funkcjonowal do tej
          pory? I jak sobie radzi?
          • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 08.02.07, 02:45
            Pisalam troche na ten temat na forum:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10034&w=43935362&a=43935990
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10034&w=52890259&a=52890259

            Jest coraz lepiej choc pierwsze tygodnie byly bardzo trudne zwlaszcza dla mnie.
            ZA ma rozne postacie , Junior ma lzejsza forme . Jest bardzo wielu
            niezdiagnozowanych doroslych. Asperger jest stosunkowo nowym , malo znanym
            zaburzeniem. Wiele osob z ZA uchodzi za innych , ekscentrykow.
            Teraz czuje sie jakby mi sie nagle oczy otworzyly. Podswiadomie przez te
            wszystkie lata kiedy czulam ze On jest inny traktowalm Go we wlasciwy sposob
            mam wrazenie. Czesto musialam walczyc o to z otoczeniem.
            Trudno to wszystko co sie wokol mnie dzieje opisac. Jeszcze caly czas do konca
            do mnie nie dociera.
            Natomiast Junior bedzie mogl zdac mature i studiowac , szkola w postaci
            nauczycieli , psychologa i pedagoga uwwaza ze nie bedzie problemu.
            Od przyszlego roku zacznie ostatni etap nauki , w Norwegii to trzyletnia szkola
            ktorej zakonczeniem jest matura.
            Mam nadzieje ze bedzie to szkola Steinera.
            Kran
          • dominikjandomin Re: autyzm u nastolatkow 20.11.07, 19:38
            Pewnie normalnie. Badania wskazują, ze prawdopodobnie wiele
            przypadków ZA jest nie wykrywanych. Zwłaszcza u tych "lepiej sobie
            radzących".

            No i ciągle wielu lekarzy czy psychologów ma braki w wiedzy o ZA.
        • 1993p Re: autyzm u nastolatkow 13.02.07, 13:09
          Witam interesuje mnie zycie codzienne radzenie sobie w sprawach
          samodzielnosci i komunikacji z otoczeniem.Moj syn ma 14 lat
          • roseanne Re: autyzm u nastolatkow 13.02.07, 14:43
            chyba nie moge narzekac:)
            Kuba sam wstaje, ubiera sie, przygotowuje sobie sniadanie - to wszystko na
            godzine przed moim budzikiem
            naucyl sie juz, chhhoc dlugo to trwalo ,ze nieoniecznie wszyscy musza byc na
            nogach razem z nim - od wczesnego dziecinstwa jest rannym ptaszkiem

            potrafi sobie rozplanowac dzien tak, zeby zadania byly zrobione , posilek na
            czas ( w zasadzie to chyba najbardziej zelazny punkt dnia) i czas na zabawe
            -komputer

            przygotowuje sobie sam tosty, grzanki( zapiekanki) frytki, ustawia piekarnik ,
            pilnuje czasu pieczenia, sam ocenia kiedy jego ulubione skrzydelka sa gotowe -
            odpowiednio wypieczone. Pieczywo pokroi, miesa surowego nie

            Pouklada na polkach, porozklada wszystko gdzie trzeba, ale za odkurzacz nie
            chwyci - nieprzekraczalny jak do tej pory klopot z odglosem silnika

            z siostra, jak to wiekszosc braci i siostr porozumiewa sie glownie krzykiem :)
            ale zdarzaja sie i ludzkie rozmowy

            bywaja chwile, gdy sie w sobie zamyka, ale na szczescie znacznie rzadziej niz
            jak byl malym chlopcem
            • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 12.09.07, 20:53
              Od kiedy mamy diagnoze , to juz niedlugo rok jest znacznie lepiej.
              Otrzymalam pomoc ze szkloly , teraz Junior zaczal nowa szkole w
              poniedzialek mam spotkanie ktore pomoze nam dalej.
              Niby wszystko jest ok ale czasem wysiadam.
              Czasem mysle ze chcialabym znalezc pomoc dla siebie a nie dla
              Niego ...
              Caly moj dzien jest dostosowany do Jego porzeb , na szczescie mam
              taka prace ze moge sama decydowac kiedy pracuje. On naprawde sie
              bardzo stara ale czasami brakuje mi sil...
              Kran.
          • inside_again Re: autyzm u nastolatkow 14.09.07, 15:57
            Mój ma 16. Generalnie ma filozofię "Nic nie wiem, nic nie potrafię" która się
            zgoła nie sprawdza, jak się uprę. Upieram się obrzydliwie, albowiem złośliwie i
            z uśmieszkiem. Diabli Go biorą i od razu wszystko umie :)

            Samodzielny jest, poza ulicą. Znaczy na ulicy w sumie też by był, ale jest
            strasznie spięty i się boi. Przypuszczalnie ma problem ze wzrokiem, ale
            niebanalny i stąd się to wszystko bierze, ale medycyna mnie zlewa, razem z Nim.
            Znaczy chyba ma początkli jaskry, albo wręcz jaskrę w ogóle, ale Go badać nie
            chca. dziwnie patrzy, WPROST i tylko, i ja myślę, ze to jest przyczyna
            niepewnośći na ulicy, bo ulica nie jest "bezpieczna". Zrobi koślawe kanapki,
            rosół ugotuje, sam się obsłuży, w szkole (malutkiej) sobie dobrze radzi, znośnie
            znaczy. POTRAFI.

            Ale nie chce ;) no bo "po co?".....
            • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 20.11.07, 18:27
              Nie wiem czy to jest wlasciwy watek ale nie mam sily otwierac
              nastepnego...
              Mam swiadomosc posiadania dziecka wyjatkowogo , moze genialnego ale
              zaburzonego...
              Staje na glowie zeby Mu zapewnic jak najlepsze zycie , zeby pomoc Mu
              funkcjonowac w tzw. normalnym swiecie.
              To co dla nas jest normalne dla Niego jest innym swiatem. Ja
              balansuje miedzy swoim rozumem a Jego pojeciem swiata Go
              otaczajacego.
              Zastanawiam sie jak dlugo wystarczy mi sily...
              K.
    • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 12.09.07, 21:01
      Ni chce otwierac kolejnego watku wiec wpisze sie tutaj:)

      Moj syn od kilku miesiecy chodzi na lekcje gry na trabce do swietnej
      dziewczyny ktora wlasnie robi dyplom .
      Bedzie do Niej uczeszczal caly nastepny rok.
      Junior ma problemy z rozmawianiem przez telefon , czesc spraw
      dotyczacych lekcji zalatwiam ja.
      Ostatnio zapomnial Jej dac pieniadze za lekcje i do tego nie
      powiedzial mi o tym , przypadkowo znalazlam pieniadze w Jego
      portmonetce. Natychmiast zadzwonilam do Niej , przeprosilam i
      wyslalam pieniadze na Jej konto.

      Nie wiem czy mam Jej powiedziec o zaburzeniu J. On nie ma problemu
      zeby o tym rozmawiac ale sam nigdy nie zaczyna na ten taemat. Mam
      ochore wydrukowac Jej informacje z wiki na temat ZA zeby
      zrozumiala ze niektore Jego zachowania to nie zla wola czy arogancja
      tylko Jego zaburzenie.
      Czy ma to sens ? Powinnam Ja poinformowac ?
      Kran
      • joanna9920 Re: autyzm u nastolatkow 12.09.07, 21:14
        Ula,a może najpierw zapytać czy dziewczyna ma z czymś problem?własciwie to może
        powinnas powiedzieć.
        • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 13.09.07, 20:19
          Ja mysle ze oni sie dobrze rozumieja ale np. ta sytuacja z
          pieniedzmi mnie troche zalamala bo to typowe dla Juniora. On nie
          rozumie ze ma mi powiedziec o tym ze Jej nie zaplacil.
          Oczywiscie nie jest to wielki problem ale jednak jezeli Ona
          zrozumie ze to nie zla wola tylko taki jest moze bedzie jej latwiej
          z Nim postepowac.
          On nie patrzy w oczy , nie pamieta dat , nie umie rozmawiac przez
          telefon ... Ja juz sie do tego przyzwyczailam ale moze dla osoby z
          boku wyglada na jakiegos dziwaka czy ja wiem co :))))

          Ale jak chodzi o gre na trabce to jest ok , bardzo lubi i szybko sie
          uczy:)))
          kran
          • joanna9920 Re: autyzm u nastolatkow 13.09.07, 21:59
            i co z tego,że wygląda na dziwaka?może to ludziom nie przeszkadzać.a korzystania
            z telefonu jednak powinnaś go uczyć.zawsze sie przyda,a będzie mały krok do
            przodu.jeżeli tak chętnie gra,to wykorzystaj to i następnym razem niech dzwoni sam
            • katarzyna1868 Re: autyzm u nastolatkow 14.09.07, 07:10
              Mam syna 14latka z HFA.Diagnoza została postawiona dopiero w 2006 roku.Zawsze
              był inny,ale mieścił się w normie i tak nam przeleciały lata.To dziwne,ale
              czułam,że coś z nim nie tak.
              Ale jest mądry i samodzielny to najważniejsze.
              • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 14.09.07, 10:37
                Joanna , On dzwoni sam chociaz tego nie cierpi. Ja nie uznaje taryfy
                ulgowej tylko staram Mu sie pomoc. Ingeruje tylko wtedy kiedy Jego
                zachowanie ma wplyw na innych ludzi . Dlatego ja zadzwonilam i
                zaltwilam sprawe z zaplaceniem za lekcje . K
                Kiedy zauwazylam ze ma problemy z telefonowaniem zrobilysmy kilka
                razy z corka lekce pokazowa:) jak sie powinno rozmawiac przez
                telefon.
                Ja mysle ze dla Jego nauczycielki to najwazniejsze jest to ze J.
                jest bardzo chetny do nauki i Ona zarabia pare groszy do swojego
                studenckiego budzetu majac do czynienia z kims kto naprawde kocha
                muzyke i ma pasje:)
                Kran

                • joanna9920 Re: autyzm u nastolatkow 14.09.07, 12:17
                  Ula,to trzeba było tak od razu.mój tez nie cierpi dzwonić i załatwiac innych
                  spraw ale musi,bo ja za niego nie zrobię.w końcu jestem wyrodna,Ty tez,a to do
                  czegoś zobowiązuje,co nie?
                  • inside_again Re: autyzm u nastolatkow 14.09.07, 15:53
                    No ba :)
                    Bycie Wyrodną To Zaszczyt ("dzień dobry...") ;)
    • mateoeasy Re: autyzm u nastolatkow 16.01.08, 14:10
      moj ma dopiero 4 lata i ma autyzm.uczy sie dopiero mowic,bo do tej
      pory tylko powtarzal zwroty.ma obsesje na punkcie liczb i
      cyferek.trudno go przekonac do czegos innego.potrafi rozplakac sie
      bez powodu i nie wiem jak go uspokoic.z tego co tu wyczytalam to nie
      powinnam sie bardzo martwic,ale martwie sie o jego przyszlosc.jest
      takim aniolkiem z jakas energia ktorej nie potrafie zrozumiec...
      • mamach4 Re: autyzm u nastolatkow 31.01.14, 09:05
        Wiecie co plakac mi się chce jak to czytam....Mój ma 6 lat,nie mowi nic tylko dużo "gaworzy" jest raczej samodzielny tzn.sam zalozy buty,czapke,jak się postara to spodnie....W domu wyciąga talerze przed obiadem,ubrania wrzuca do pralki jak się idzie kapac itd.itp.
        jednak mam na barkach,w uszach ciagle przekleta diagnozę AUTYZM GLEBOKI i to mi obcina skrzydla do ciaglej walki ,inni jak takie cos uslysza to góry przewracają a mi po 3 latach takiego przewracania brakuje sil i co najgorsze wiary,ze będzie lepiej.Pomozcie,bo tylko Wy mnie rozumiecie.Moja najlepsza przyjaciolka powiedziała mi ostatnio,za mam syna na cale zycie i chyba to mnie tak dobilo.....
        • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 31.01.14, 11:16
          Oj , jaki stary wątek:)
          Mamach , trudno mi cos Tobie doradzic bo mój syn ma teraz 24 lata i ZA więc trudno porównywać.
          Ale ubierałam Go od stóp do głów do ósmego roku życia więc Twój jest lepszy:)
          Masz syna na całe życie ok ale ogólnie ma się dzieci na całe życie . Ja oprócz Liliowego mam córkę NT , niedługo 28 lat , i też mi siedzi na głowie choć się wyniosła z domu majac lat 19 i studiuje oraz pracuje.
          Ja też miałam moment że straciłam wiarę że będzie lepiej. Marzyłam tylko o tym żeby syn miał maturę a i to się wydawało wątpliwe.
          Teraz Aspie zaczał drugi rok antropologii kulturowej na uni w Oslo , jazda jest ostra ale daje radę, mam nadzieję że zrobi licencjat.
          Master wydaje mi się tak samo malo prawdopodobny jak kiedys matura ... zobaczymy.
          Trzymaj sie i pisz bo z doswiadczenia wiem że to pomaga:)
          Pozdrawiam
          Ula
          P.S. Młody porzucił trąbkę na dwa lata ale teraz znowu dmucha do tego gra na gitarze a poza tym uprawia od dwóch lat capoeirę , od kilku miesięcy aikido i chodzi na siłkę.
          Posiada cztery języki mniej lub bardziej w mowie i piśmie a kilka innych zna z widzenia ale jak bym Ci napisała co wyprawia w życiu codziennym i jak jest zawiany to byś sie zdziwiła...
          Normalnie odjazd ale ja biore wszystko na spokojnie , nie mam innego wyjścia !!!
        • czarna_ida Re: mamach4 31.01.14, 12:23
          Skad jestes ?
          Napisz tutaj, jak nie chcesz odezwij sie do mnie na priv.
        • mruwa9 Re: autyzm u nastolatkow 31.01.14, 22:32
          mam nastoletnie dziecko z autyzmem, ktore potrafi sie rozebrac, ale nie ubrac. W najlepszym razie czapke naciagnie na oczy. Pieluchy na okraglo. Nocami nie sypia.
          Mam dziecko na cale zycie. Najcudowniejsze, najukochansze i najdoskonalsze na swiecie. I jest uosobieniem szczescia.
          Ale gdyby nauczylo sie zalatwiac do toalety czy np. samodzielnie zakladac chocby skarpetki, nie mialabym nic przeciwko.
          • jan.kran Re: autyzm u nastolatkow 01.02.14, 12:26
            Mruwa aż mnie za gardlo ścisnęło...
            Tak jest , mamy te nasze dzieci na całe zycie . Dla mnie mój syn jest dużym obciążeniem i patrzę zl ękiem w Jego przyszłość ale jest mądry , wrażliwy i dobry. Kocham Go bardzo , zresztą w miłości nie ma różnicy czy to Aspie czy NT , moja corka.
    • pruski13 Re: autyzm u nastolatkow 05.02.14, 19:52
      To mój pierwszy wpis na forum. Nie wiem gdzie się wstawi. Szukam podpowiedzi jak pokierować moim synem 18-latkiem.
      • pruski13 Re: autyzm u nastolatkow 05.02.14, 20:34
        Nieradzenie z ubieraniem się? pampersy? kłopoty w szkole? znam to doskonale. I znikąd pomocy. 13 lat temu o ZA słyszało niewielu.
        Oczywiście ZA ale bez "papierów" czyli bez orzeczenia i bez terapii (nie licząc wizyt u psychiatry dziecięcego kilka razy w roku przez 3 lata) i 10 godzin pracy pani psycholog z PPPP. Chodził do "normalnych" klas (przepraszam za to wyrażenie ale wiecie o co chodzi) mimo, że nie zachowywał się "normalnie" (zaświadczenie psychologa o ZA i konieczności nauczania w szkole specjalnej). Dlaczego? bo mieszkamy na wsi. Do miasta wojewódzkiego 2,5 godziny jazdy samochodem przy braku takowego. Teraz jest w dobrym liceum o profilu mat-fiz-inf. Uczy się na czwórkach, 3 i 5 też ma - uczy się bardzo dużo. Rewelacji nie ma ale powodu do niepokoju patrząc na oceny też nie.
        Inteligencję werbalną ma wysoką (ale nie bardzo wysoką :) ale praktyczną ...- z badań wynikało, że było na granicy upośledzenia (badany dwukrotnie w wieku 10 i 13 lat). W życiu codziennym radzi sobie z tym co zostało wyćwiczone. Dojedzie do szkoły PKS, kupi bilet miesięczny, zrobi zakupy....itp oraz sporo ograniczeń wynikających głównie z tego , że nie potrafi wykombinować rozwiązania problemu. Nie ma zupełnie wyobraźni przestrzennej, ma kłopoty z pamięcią krótkotrwałą i z relacjami z rówieśnikami, nie rozumie "gierek towarzyskich" ani manipulacji, nie uczy się na błędach- ani własnych ani cudzych. Jest tak STRASZNIE NAIWNY i ŁATWOWIERNY. Boję się, że zostanie bezdomnym, bo odda, tak, odda dom "potrzebującym" lub jakiemuś cwaniaczkowi. Spędza mi to sen z oczu.
        Ale piszę, bo stoimy przed wyborem studiów.
        Nie wiem co zrobić? Jak nim pokierować? Jemu jest to zupełnie obojętne.
        Ograniczają nas trzy przedmioty kierunkowe.
        Kierunki ekonomiczne odpadają bo wiadomo, naiwność i kontakt z pieniądzem to zły duet.
        Wszystkie kierunki związane z pracą w zespole również. Wydawałoby się, że informatyka byłaby dobrym wyborem dla ZA. Ale właśnie syn nie jest w tym błyskotliwy. Jak to mawiamy "prochu nie wymyśli". Uwielbia schematy - zarówno w myśleniu jak i w postępowaniu. Zawsze uwielbiał liczby (dlatego historia była jego konikiem - dużo dat które łatwo mu było przyswoić, fizyka bo łatwo mu zapamiętać wzory). Wykluczone składanie i naprawa komputerów bo syn niepraktyczny :)
        Myśleliśmy o programowaniu. Może ktoś się zajmuje zawodowo programowaniem i mógłby coś podpowiedzieć. A w ogóle co o tym myślicie.
        • pruski13 Re: autyzm u nastolatkow 05.02.14, 22:06
          Jako nastolatek? Rozumiem, że chodzi o wiek gdy był gimnazjalistą? Dojrzewanie było baaaaaardzo spokojne. Bez awantur, humorów, różnych chciejstw. Nauka i tylko nauka, szkoda, że nie "nauka życia". Myślę, że wynika to z jego charakteru. Nie ma własnego zdania i nigdy nie miał chęci mieć takowego. Będą z tego kłopoty....aż boję się myśleć.
        • berdebul Re: autyzm u nastolatkow 07.02.14, 11:12
          Programowanie to też "sztuczki". Czasami trzeba wymyślić obejście jakiegoś problemu, czy napisać coś, co samo ten problem obejdzie.
          A matematyka/fizyka teoretyczna? Chemia kwantowa? A może licencjat i zawód technika? Praca archiwisty?
          Pamiętaj też, że nawet jeżeli praca jest pozornie grupowa, to nie zawsze tak to wygląda. Wszyscy poza mną pracują w grupkach (cała grupa to ok. 25 osób), ja pracuję sama, mam osobne pomieszczenie, kontaktuję się tylko z bezpośrednim przełożonym.

          • fik.sum.dyr Re: autyzm u nastolatkow 07.02.14, 12:36
            a księgowość?
    • socdan2 Re: autyzm u nastolatkow 10.02.14, 07:41
      A ma ktoś niemówiącego nastolatka? Jak sprawdza się komunikacja alternatywna ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka