23.04.08, 08:43
Wiecie,tak naszła mnie nostalgia....jestem dumna z mojego Lukasza.Pomimo
niepełnosprawności i strasznie ciężkich chwil w szkole dotarł do liceum.Teraz
ma nauczanie indywidualne(o jego perypetiach w liceum pisałam w postach
poniżej)ale naprawdę,mimo takich ciężkich chwil moj chłopiec
walczy...pewnie,że są dnie kiedy nie chce sie życ,tak jest ciężko ale w
większości moje serce przepełnia duma i radośc kiedy mój dzieciak się
uśmiecha-i to jest szczęście...Pozdrawiam Was serdecznie...
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Moj Aspi 23.04.08, 14:29
      Ciesze sie razem z Toba:)
      Wiem jak latwo przejsc od radosci do zwatpienia...
      U nas wyglada na ze po 1,5 roku od diagnozy moj syn dostaje nareszcie bdb pomoc.
      Ma duze szanse zdac mature, troche mnie martwi ze dopiero w wieku 22 lat ale
      najwazniejsze ze ma szanse i ze bedzie lepiej funkcjonowal w szkole.
      Pozdrawiam.
      Ula
      • joanna9920 Re: Moj Aspi 23.04.08, 15:32
        cieszę się z Tobą Małgosiu
    • niki129 Re: Moj Aspi 23.04.08, 17:48
      Gratuluje cudownei i trzymam kciuki za dalsze sukcesy i zycze jak
      najmniej a najlepeij wogole aby nei bylo tych ciezkich dni
      • sybillka1 Re: Moj Aspi 23.04.08, 20:56
        Doskonale Cię rozumiem.Ja też miewam takie stany.Dla mnie teraz
        najważniejszym problemem jest to że moja 3 letnia córeczka nie chce
        w ogóle mówić.Nie mówi nic.....Też jestem załamana.Pozdrawiam i
        napewno się odezwę.Sybilla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka