Dodaj do ulubionych

diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci pokar

20.01.09, 12:21
przy wybiorczosci pokarmowej?
Poniewaz na innym watku rozpoczela sie dyskusja o dietach zwlaszcza
mleku, pozwolilam soebie zalazyc odrebny watek, zeby nie zniklnely
informacje, ktore, przyznam szczerze, zywo mnie aktualnie interesuja.
Otoz chce sie Was zapytac czy Wasze dzieci przed wprowadzeniem diety
mialy rozszerzony jadlospis czy ograniczony, bo ja dostrzegam
powazny problem z wprowadzeniem nawet na probe diety synkowi, gdyz i
tak je on bardzo niewiele rzeczy:
Oto co jada moje dziecko (tylko to i nic innego): pieczywa pod kazda
postacia, zwlaszcza chetnie chleb razowy, ktorego bezglutenowym
chyba nie zastapie, mleko ciagle modyfikowane, jogurty naturalne z
bananem zmiksowanym, miod, z wielkim przymuszeniem wedline, czasem
jakas parowke, gotowane warzywa: buraki, brokuly, kalafiory,
marchewke, fasolke (nic wiecej),ziemniaki bardzo rzadko, makaron,
owoce: wszelkie suszone + sezonowe letnie:truskawki,
maliny,czeresnie+ kiwi+ mandarynki+ banan (ale tylko w postaci
zmiksowanej z jogurtem), miesa raczej jest namawiany, ale w postaci
kotletow mielonych zjada w miare chetnie, ryby bardzo niechetnie,
pije tylko soki rozcienczane przeze mnie woda, lubi wybrane ciasta i
czekolade, ale to z wiadomych wzgledow dostaje bardzo rzadko, i
jeszcze z dan omlet.
Nic wiecej moje dziecko nie chce sprobowac, zmienia sie to w
dluzszej powiedzmy polrocznej perspektywie na zasadzie takiej, ze z
jakiegos blizej nieokreslonego powodu sprobuje jakiejs nowej rzeczy
i mu posmakuje, wtedy najczesciej cos z dotychczas jadanych wyrzuca
z jadlospisu (tak bylo np. z dzemem, ktory zostal zastapiony
miodem).Je rzeczy suche, bez zadnych sosow, wszystkie skladniki
oddzielnie na talerzu i w sposob jak najmniej udziwniony.
Zdane argumenty, sposoby i sposobiki nie trafiaja niestety, wiec
zmuszona jestem sie z tym pogodzic.
Problem dodatkowy jest taki, ze synek urodzil sie z niska masa
urodzeniowa i nadal odstaje od rowiesnikow wagowo i wzrostowo,
chociaz w zakresie tych wybranych dan, apetyt jest teraz wzglednie
dobry. Mielismy tez spore problemy z anemia, bo do ponad roku moje
dziecko chcialo jest tylko mleko!

jak z takimi obawami przejsc do diety, ktota jeszcze bardziej
ogranicza wybor, a nie spodziewam sie odblokowania na probowanie
nowych rzeczy?
Obserwuj wątek
    • zzz12 ale po co? 21.01.09, 00:15
      nie ma dowodow naukowych na zbawienny wplyw diety na terapie
      autyzmu. Zdaj sie na intuicje dziecka, moze samo wie, co mu sluzy, a
      co nie i dlatego taki, a nie inny wyglad diety?
      Moje dziecko samo z siebie mocno zredukowalo sobie diete (przeszlo
      na scisly wegetarianizm), nie wojuje, bo efekt i tak bedzie wiadomy
      (przeciez sila nie wmusze i nie wcisne do gardla), a tylko atmosfera
      w domu popsuta.
      Odpusc, niech dziecko je to, co lubi,. zwlaszcza ze diete ma raczej
      zdrowa. A patrzac na menu, to repertuar ma z 4 razy bogatszy od
      mojego dziecka, ktore zywi sie jablkami, bananami, mandarynkami,
      winogronami, ogorkiem zielonym i pomidorami. Ewentualnie ziemniaki z
      sosem, czasem jogurt (rzadko), zero miesa i wedlin, zero innego
      nabialu, zero pieczywa, ewentualnie rosol z makaronem (jako jedyna
      zupa), nalesniki (jako moj sposob na przemycenie jajka). Koniec,
      kropka.
      • biaemi Re: ale po co? 21.01.09, 01:21
        Szczerze mowiac chcialam na probe, bo oprocz diagnozy calosciowe
        zaburzenia rozwoju:
        1) dziecko ma podejrzenie celiakii - na biopsje potwierdzajaca lub
        wykluczajaca nie chce sie zgodzic, wlasnie wolalabym juz zrobic test
        2) dziecko ma drozdzyce
        3) niepotwierdzone ale jednak dosc czeste doniesienia, ze czasami
        dieta pomaga uporac sie z pewnymi problemami
        • szalicja Re: ale po co? 21.01.09, 09:36
          Cóż, ja mogę potwierdzić, że dieta (jeśli jest candida, alergia) ma
          ogromny wpływ na rozwój i zachowanie. Mój synek ma candidę i leczę
          go od grudnia i zrobił ogromne postępy, poprawił się znacznie
          kontakt wzrokowy, jest spokojniejszy, bardziej skoncentrowany, robi
          nowe rzeczy, uczu się, intersuje książeczkami. Generalnie nagle
          zaczął robić rzeczy, których wczesniej wogóle nie robił.Też mam
          niejadka i dieta jest monotonna, ale efekty są tak wspaniałe, że
          szkoda mi przerywać. Zresztą ten sposób odzywiania przestałam
          traktować jako dietę, lecz jako styl życia - zdrowy. I tyle. Ja
          polecam. A to przecież niedożywtnio. Grzyba można wybić, dietę
          załagodzić, wprowadzając stopniowo inne produkty. Z celiakią też
          można żyć, bo produktów bezglutenowych nie brakuje.
          • el-loco Re: ale po co? 21.01.09, 10:48
            Jeśli są tzw Względy medyczne to zastosuj dietę.
            Jeśli kierują tobą tzw.względy autystyczne (bo może dziecko będzie
            lepiej funkcjonować) to ja bym odpuściła.Piszesz o celiakli,więc
            potwiredż ją do końca lub wyklucz i ewentualnie zastosuj dietę
            bezglut.większości osób "zdrowych" (nie autyst) jeśli ograniczysz
            cukier to ich zachowanie się zmieni prawdopodobnie nie będą tak
            pobudzeni.Dieta na próbę to moim zdaniem niepotrzebne męczenie
            dziecka tym bardziej,że piszesz że miał problemy z anemią.poza tym
            dieta powinna być pod kontrolą lekarza bo może więcej zaszkodzić jak
            pomóc.
      • zyczliwy0 Re: ale po co? 24.01.09, 00:52
        en.wikipedia.org/wiki/Gluten-free_diet
    • titina_www Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 21.01.09, 10:55
      Zapewniam Panią, że Pani Synek je o wiele więcej niż mój przed
      wprowadzeniem diety. Na razie przeszliśmy jedynie na dietę
      bezcukrową i bezmleczną, z elementami, które pomagają w oczyszczeniu
      układu pokarmowego z grzybów, pleśni oraz ewentualnie
      przeciwdziałającą Candidzie. Dieta jedynie w pierwszym miesiącu jest
      bardzo, bardzo restrykcyjna: ograniczona ilość owoców oraz wogóle
      ograniczenie jedynie do jabłek, bez gotowanej marchwii, ziemniaków
      itp. Chodzi o oczyszczenie organizmu. Potem jest już dużo lepiej. U
      dużej liczby dzieci oczyszczenie organizmu wpływa na poprawę
      koncentracji, komunikacji, a nawet ma wpływ na rozszerzenie diety
      tzn. dzieci chętniej zaczynają sięgać po produkty, które wolno im
      jeść, a na które wcześniej nie miały chęci. U nas jednak trudno
      powiedzieć, czy dieta miała zbawienny wpływ, bo została wprowadzona
      jednocześnie z bardzo intensywną terapią (20 godz. tygodniowo). Ale
      poprawa była i jest - to jest już inny chłopiec - mówi pełnymi
      zdaniami, jest spokojniejszy, inaczej wyraża emocje, chce
      współpracować, wykonuje polecenia itd. Skończyły się też inne
      problemy, które mogły świadczyć o Candidzie - zaparcia, gazy,
      brzydki fermentacyjny zapach z ust po zjedzeniu mleka.

      Jedno jest pewne, to musi być Pani wyważona decyzja i Pani musi być
      o tym przekonana, spokojna i pewna, że zachowa konsekwencje.
      Pierwsze dwa tygodnie u nas było ciężkie - awantury o jedzenie, ale
      i ogólne większe rozdrażnienie, niepokój (tak jak na detoxie),
      problemy w nocy - Syn budził się z krzykiem i nie można było Go
      uspokoić. Ale jak organizm się opczyścił to moinęlo bezpowrotnie.
      Syn nauczył się, że są produkty, których Mu nie wolno i to akceptuje!

      Acha to wązne - w lutym będzie miał 4 lata.

      Pozdrawiam i życzę podjęcia prawidłowej dla Was decyzji.
      • tesh Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 21.01.09, 11:39
        Popieram dieta jest bardzo wazna gdy dziecko ma candide. My mielismy to samo gdy
        zaczynalismy , tu u nas to wszyscy nazywaja die off obumieranie candidy tworzy
        toksyny ktore wplyawja bardzo na zachowanie i te pierwsze 2 do 3 tygodni
        wygladaja jak by dziecku sie pogorszylo czasami jest zwiekszenie zachowan
        autyztycznych(stimow)Nasz doktor zalecil uzywanie CHARCOAL, uzywaja to
        sportowcy, to wsysa wszyskie toksyny wytwarzane przez grzyby i jest podawane
        godzine po lekach przeciwgrzybiczych, lub jak tylko dieta to jak zachowanie sie
        bardzo pogarsza.Bardzo to pomaga dziecko jest szczesliwe ,spokojne.
        Co do diety my mielismy zawsze bardzo duzo problemow z jedzeniem, teraz jestesmy
        na etapie suche i chrupiace.
        Zastanow sie i napewno podejmniesz decyzje wlasciwa dla twojego dziecka.
        Powodzenia Tesh
        • majatusia Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 21.01.09, 22:31
          A czy przy wprowadzaniu diety od razu dawaliście antybiotyk na grzyby? Lub inne leki przeciwgrzybiczne? Czy najpierw trochę diety a później leki? Czy odwrotnie?
          • tesh Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 22.01.09, 13:41
            hej
            my najpierw zrobilismy badania na posiew kalu, po tem jak sie okazalo ze jest
            candida lekarz zalecil fluconazolium razem z nastatyna zmieniac co miesjac by
            grzyb sie nieuodpornbil , a przy tym silne probiotyki na odbudowe flory
            bakteryjnej. potem uczylam sie o diecie i jak ja stosowac
            Tesh
    • marychna31 Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 22.01.09, 12:29
      Nie ogranizać diety! Tak dzisiaj usłyszałam od specjalisty i jest
      jak najbardziej zgodne z moją intuicją.
      NIe ma żadnych dowodów naukowych, że taka restrykcyjna dieta ma
      wpływ na poprawę w autyźmie. A szkód można narobic ogromnych.

      Zresztą specjaliści od restrykcyjnej diety to ci sami,
      którzy "leczą" z autyzmu homeopatią, fioletowymi kulkami i
      wahadełkiem....
      • biaemi Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 22.01.09, 12:58
        No niekoniecznie tylko ci sami co lecza niekonwencjonalnie i badaja
        wahadelkiem, bo takie zalecenia otrzymalismy rowniez w Synapsis.
        Kwestia organiczenia np. cukru u dzieci nadpodudliwych, to tez
        bardzo powszechne zalecenie psychologow, bez wzgledu na wyniki badan.
        • szalicja Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 22.01.09, 15:27
          Heh, ja rozumiem, że dieta jest bez sensu, kiedy nie ma candidy,
          robala itd. Jednak leczenie(jeśli są) polega właśnie na diecie w
          połączeniu z farmakologią. Nic fajnego w tym, że nie mogę dać
          dziecku cukierka, ale to okres przejściowy. Mi też dziś spychiatra
          (celowo tak piszę) powiedziała, że nie jest udowodniony związek
          poprawy funkcjonowania z dietą. Jednak jeśli jest stan chorobowy, a
          takim jest alergia nieleczona, grzybica, robale to zaburza i hamuje
          to rozwój dziecka. Ja już pisałam niejednokrotnie tutaj, że u nas
          akurat dziecko się bardzo poprawiło tzn. jego funkcjonowanie w
          szerokim pojęciu. Ja nie mam diagnozy - autyzm. Być może jest tak,
          że nie na każdego zadziała dieta. Może dlatego, że obecność grzyba w
          jego akurat organiźmie nie robi nic złego. Nie znam się na tym na
          tyle, aby pisać esej na ten temat, ale coś w tym jest. Zresztą
          spychiatra przyznała mi, że na część dzieci to działa a na część
          nie. Może jest coś takiego jak alergia na grzyba?
          • biaemi Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 23.01.09, 10:42
            Szalicja, a moglabys (jesli to nie klopot?:-) napisac jak Ty krok po
            kroku wprowadzalas te diete i jak teraz Twoj synek funkcjonuje tzn.
            co je i jak przyjmuje, ze pewnych rzeczy jesc nie moze.
            Z gory dziekuje, bo cenne sa takie doswiadczenia.
            • szalicja Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 23.01.09, 11:13
              Więc tak, generalnie Mati jest niejadkiem, ma swoje upodobania i
              niestety nie wszystkie zbiegają się z dietą, więc teraz jest
              biednie. Na początku, ponieważ była candida albicans liczne, dostał
              nystatynę. Od roku stale dostaje probiotyki, od czasu leczenia
              zwiększyłam dawkę do dwóch kapsułek bądź saszetek. Teraz mam nowy
              probiotyk i podaję go tylko pół kapsułki. Podaję też Eye Q, enzymy.
              Z diety musiałam wyeliminować cukier, wyroby z mąki pszennej czyli
              gluten oraz laktozę. Poczytaj o diecie przeciwgrzybiczej bo to
              właśnie to. Powinna opierać się w dużym stopniu na warzywach,
              najlepiej surówkach. Nie należy teżjeść wieprzowiny, białego ryżu,
              wyrobów mleczarskich tylko np. jogurty, napoijów z kartonów,
              majonezu, ketchupo i ogólnie produktów przetworzonych. Bazuje się na
              produktach jak najbardziej naturalnych. U nas w praktyce wygłada to
              tak, że zamiast mleka pije mleko sojowe słodzone np. ksylitolem lub
              stevią. Kupuję też ostatnio mleczko kokosowe i na jego bazie robię
              budyń. Budyń można zagęszczać perełkami z tapioki. Robię też kiśle
              np. z jabłek na mące ziemniaczanej. Młody je jabłka surowe, suszone.
              Je też popcorn. To jeśli chodzi o przegryzki. Można teżgrapefruit,
              kiwi. Do picia soki naturalne bez cukru z jabłek, grapefriutów,
              marchewki, herbatki np. mięta z cytryną, woda z cytryną. Obiad to
              generalnie zupy. Wywar gotuję na warzywach, dużej iliści drobiu,
              wołowego ale mięsa a nie kości. Najczęściej to są dwa duże udka,
              por, dwie pietruszki, marchew, seler. Dodaję przyprawy naturalne,
              rzadnych knorów itp. Kupuję makarony bezglutenowe, można też zrobić
              kluski, zacierki itp. Młody je mięso oraz wyroby ze sklepów ze
              zdrową żywnością. Nie może być w składzie cukru, glutenu itd. Można
              kupić paróweczki z indyka, kabanosy. Pasztet mam domowy, piekłam też
              piersi z indyka. Na kanapkę wafle ryżowe z wędliną. Kiedyś kupowałam
              serki kozie, ale okazało się, że młody ma alergię na laktorę a nie
              białko krowie. Młody może też jeść wyroby z ziemniaków np. placki,
              frytki, pyzy (domowe). Generalnie pomysłow i opcji jest dużo. Trzeba
              tylko trzymać się zasad. Można robić zapiekanki z kaszą czy
              makaronem bezglutenowym z warzywami typu leczo, zupy, ryby np.
              pulpeciki (pychota). Wszystko zależy od tego, co dziecko lubi. To
              nie jest straszna dieta. Ja powoli mogę podawać mu inne produkty, bo
              pierwszą fazę diety ma już za sobą. Na pewno nie zamierzam trzymać
              go na diecie przez długi okres. Stan chorobowy czyli przerost
              candidy i robale powodują zaburzenia rozwoju i całe mnóstwo różnych
              zachowań. Dziecko już w miesiącu, w którym zaczęłam go leczyć,
              bardzo się poprawił. Mam nadzieję, że do wakacji najpóźniej będzie
              to za nami. Jednak nabraliśmy zdrowych nawyków. Na pewno po
              zakończeniu diety i tak z wielu produktów zrezygnuję, bo jeśli można
              ograniczyć chemię w pożywieniu, to czemu nie? Najwięcej na temat tej
              diety możesz dowiedzieć się na forum Candida na portalu gazety. To
              forum zamknięte, ale jest już sporo mam z podobnymi problemami.
              • biaemi Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 24.01.09, 23:49
                Moj synek chemii praktycznie nie jada, wiekszosc staramy sie w
                sklepach ze zdrowa zywnoscia kupowac, jedynie w pieczywie podjada
                troche syfu (jakies polepszacze itp.), bo codziennie nie mam
                mozliwosci bywac na zakupach ekologicznych. Przypraw typu vegeta i
                inne dodatki smakowe z glutaminianem nie uzywam w ogole, owoec i
                warzywa poza wyjatkowymi sytuacjami tez raczej eko. Miesa tez sie
                staram, ale nie zawsze mam pod reka zdrowe, wiec dosc czesto zjada
                takie ze zwyklego sklepu.
                Najwiekszego problemu w diecie upatruje, jak tak sie zastanowilam
                glebiej, w zastapieniu mleka (probowalam juz mu podawac na probe
                ryzowe, ale orientuje sie po pierwszym lyku i nie chce, sojowe to
                samo) i w piciu (nie tknie wody w ogole, woli sie zasuszyc z
                pragnienia, herbaty tez nie, w ogole pije tylko soki rozwodnione i
                musza do tego byc czerwone - taka zasada obowiazuje od jakiegos
                czasu). No i nie wyobrazam sobie, bym miala mu latem odmowic
                truskawek, malin czy czeresni, bo czeka na nie caly rok i dopytuje ;-
                ).
                Trudne to wszystko :-(. Na razie brakuje mi wewnetrznego
                przekonania, ze da sie to przeskoczyc i sily, by zaczac i sie nie
                zlamac.
                • szalicja Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 25.01.09, 10:04
                  Wiesz, trudne, trudne...Ja czasem mam doły. To już dwa miesiące dietowania.
                  Dieta monotonna, bo ograniczona nie tylko w produkty, ale i wymagania dziecka.
                  Wczoraj próbowałam zrobić naleśniki. Dooopa. Niejadalne jakieś tzn. ja bym
                  zjadła, bombel nie. Dziś spróbuję omlet. I tak co dzień coś robię, próbuję.
                  Często nie wychodzi, czasem się uda. Wydałam masę pieniędzy na różne mąki,
                  zagęszczacze. Eh.. w ogóle ta zdrowa żywność jest piekielnie droga.
                  Chciałabym tą dietę zakończyć, jednak tak pozytywnie wpłynęła na dziecko, że mi
                  szkoda. Mały jest pod opieką pediatry, który specjalizuje się w tym. Zobaczymy.
                  Teraz jeszcze odrobaczam bombla, więc przez miesiąc jeszcze na pewno będzie na
                  diecie. Ja mam jeszcze problem z podejżeniem o nietolerancję glutenu, ale to
                  tylko biorezonans tak wykazał. No i w ogóle jestem w kropce ;-( I doła dziś mam.
                  Ale generalnie polecam. Warto, jeśli jest wskazanie medyczne.
      • iwpal Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 25.01.09, 21:35
        >>>marychna31 napisała:
        > Nie ogranizać diety! Tak dzisiaj usłyszałam od specjalisty i jest
        > jak najbardziej zgodne z moją intuicją.
        > NIe ma żadnych dowodów naukowych, że taka restrykcyjna dieta ma
        > wpływ na poprawę w autyźmie. A szkód można narobic ogromnych.<<<<

        Tak jak nie ma DOWODÓW, ze nie pomaga, a szkody przy niewłaściwej
        diecie też moga być ogromne.
        Zawsze mam ochotę zapytac specjalistów, którzy wszystko negują - co
        proponują w zamian, ale najczęsciej jest to: "wyrośnie".
        Rozsądna dieta (bez konserwantów, sztucznych barwników, danonków,
        actimeli, ubogomleczna) sprzyja każdemu dziecku, które ma
        nadreaktywny układ nerwowy (tzn. reaguje z poziomu układu nerwowego
        na to, co je).
        • biaemi Re: diety-jak to przeprowadzic przy wybiorczosci 26.01.09, 01:14
          Ja to wiem oczywiscie, i taka diete (choc w naszym wydaniu to nie
          dieta, bo nas nie ogranicza, tylko tak wyszlo) prowadzimy dla
          dziecka i automatycznie tez dla siebie.
          Tak zakladam, bo co tak naprawde miesci sie w tych wszystkich
          ekologicznych produktach, to przeciez nie mam stuprocentowej
          pewnosci.
          Pytalam tutaj bardziej o diete restrykcyjna tzn. zero glutenu,
          przetworow mlecznych i cukrow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka