Dodaj do ulubionych

trochę o lukasie

08.02.03, 20:11
tak powinno być w każdym banku...?
chwała bogu, że jednak nie jest hehe
a było tak: jako osoba idąca z duchem czasu, ale jednak dość wiekowa,
postanowiłam sobie założyć konto w banku, który poza dostępem via net ma
jednak tradycyjne placówki z panienkami za kontuarem (no, mogą być i
młodzieńcy)
no i naiwna idiotka wybrałam sobie lukasa, lokalizacja rzeczonej tradycyjnej
placówki pasowała mi komunikacyjnie
mój pracodawca płaci mi wynagrodzenie w takich dziwnych pieniądzach, co to
się nazywają euro
myślałam, że wieści o tych euro gdzie jak gdzie ale do banków powinny już
były dotrzeć
a owszem, do wielu dotarły... ale nie do lukasa
na wszelkie wypadek zakładając konto zadzwoniłam sobie do lukasa i
wywiedziałam się dokładnie (a przynajmniej tak mi się wydawało), czy ten
bank (a raczej, według mojej dzisiejszej wiedzy, quasi-bank) dokonuje
operacji zwanej ślicznie po polsku przewalutowaniem
dociera przelew w euro, oni go przewalutowują (o mowo polska!), i na konto
trafiają już dobre stare PLN po kursie dnia przeliczone
no i powiedziała mi konsultantka (po dodatkowej konsultacji z kolejną
konsultantką, a może z konsultantem), że a jakże, bardzo chętnie, nie ma
problemu, spox i loozik
więc sobie założyłam konto w lukasie, zaspokajając i potrzebę nowoczesności,
i umiłowanie tradycji
następnie jeszcze raz zadzwoniłam na lukaslinię i jeszcze raz dowiedziałam
się tego samego o owym przewalutowaniu (oczywiście od kolejnej konsultantki)
i wszystko było ślicznie (a właściwie prawie ślicznie, bo trzy razy mi się
token z hasłem rozjeżdżał, a za - niezawinioną przeze mnie - zmianę hasła
oni sobie każą płacić niestety) - więc było tak prawie ślicznie aż do
chwili, kiedy stwierdziłam brak wpłaty na konto mojego wynagrodzenia w tych
dziwnych pieniądzach zwanych euro
no i sobie poszłam do tradycyjnej placówki, a tam młoda pani konsultantka
(oni tam mają same konsultantki, właściwie nic dziwnego że w takiej sytuacji
nikt się tam nie zna na bankowej robocie) poinformowała mnie, że doopa
zbita, lukas nic nie przewalutowuje bo lukas nie uznaje takich udziwnień jak
obce waluty
nacjonalizmem jakimś mi zapachniało, dobre bo polskie...? więc
choć mi się trzewia lekko już gotowały z wściekłości, zapytałam słodko
panienkę konsultantkę, co mianowicie planuje zrobić lukas za dwa latka,
kiedy pl nie daj boże do unii wejdzie
a panienka na to, że wcale jeszcze nie wiadomo, czy wejdzie...
no tak
zmieniłam dyspozycję i teraz ta moja kasa w dziwnych pieniądzach będzie
sobie spokojnie wpływać na konto w mbanku, który bez żadnych problemów robi
przewalutowanie, rutyna i chleb powszedni
mbank należy do bre banku, brawo bre bank
a lukas do raiffeisena... dziwne
PS. a ten automat z darmową kawą w tradycyjnej placówce lukasa najczęściej
jest nieczynny
wniosek: oj jak to dobrze, że tak jednak nie jest w każdym banku!
i pytanie do eksperta: księgowość mojego pracodawcy (tego dziwaka płacącego
w euro) poinformowała mnie, że gdzieś w prawie bankowym jest jakiś przepis
zobowiązujący banki do dokonywania przewalutowania... może szanowny ekspert
coś o ty wie...?
Obserwuj wątek
    • michal.macierzynski Re: trochę o lukasie 08.02.03, 21:56
      > i pytanie do eksperta: księgowość mojego pracodawcy (tego dziwaka płacącego
      > w euro) poinformowała mnie, że gdzieś w prawie bankowym jest jakiś przepis
      > zobowiązujący banki do dokonywania przewalutowania... może szanowny ekspert
      > coś o ty wie...?

      Witam.

      Bank istotnie ma obowiązek przyjmowania wpłat gotówkowych (ale nie ma tam mowy
      o walucie i przewalutowaniu), wynikający z art. 66 prawa bankowego (Art. 66.
      Banki są obowiązane przyjmować wpłaty gotówkowe na rachunki bankowe oraz
      przeliczać i sortować banknoty i monety pochodzące z tych wpłat.).

      Co do samego Lukas Banku - nie wiem gdzie leży błąd, ale bank ten z tego co się
      orientuję (a nawet po telefonie na infolinię) przyjmuje przelewy zagraniczne i
      automatycznie przewalutowuje je na złotówki. W takim przypadku przelew będzie
      realizowany bądź przez bank korespondent - banku nadawczego, bądź można
      wykorzystać bank korespondent Lukas Banku - jest to Raiffeisen Zentral Bank -
      SWIFT: RCBWPLPW.

      Oprócz tego należy zaznaczyć (piszę tu z osobistego doświadczenia), że w
      większości wypadków telefony na infolinię czy to banków czy na przykład
      operatorów telefonicznych są swego rodzaju loterią. W spornych sprawach próbuję
      dzwonić nieparzystą ilość razy i kierować się głosem większości. Niestety
      bardzo często zdarza się, że osoby zatrudnione nie mają dostatecznej wiedzy na
      temat mniej standardowego pytania...

      Rozwiązaniem może być założenie konta walutowego w jakimś innym banku. Takie
      konta są prowadzone zazwyczaj za darmo.

      Pozdrawiam serdecznie

      MM
      • jotembi Re: trochę o lukasie 09.02.03, 19:54
        dzieki przeogromne, szanowny Ekspercie! właśnie tak mi się wydawało, z tym
        bankiem korespondentem... i tak mi powiedzieli w tej infolinii, wczoraj
        zresztą znowu
        a z drugiej strony fakt pozostaje faktem: przelew nie dotarł na moje konto,
        został odrzucony przez lukasa dlatego, że był w euro... dziwny ten lukas,
        jakiś taki mało bankowy
        więc na wszelkie wypadek ostrzegam przed lukasem
        a mbank przyjmuje te euro bez problemu, więc konta walutowego nie będę
        zakładać, bo ta waluta to wykorzystania na miejscu w złotówkach, czyli na
        chlebek i internet niżej podpisanej...
        raz jeszcze bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie Eksperta!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka