yksy31102
16.02.06, 21:49
Odkąd kupuję wydawnictwa Rozrywki, odtąd nie pamiętam takiego numeru.
Dosłownie i w przenośni.
Otwieram dzisiaj zakupioną ROZRYWKĘ nr 4(1237) i na pierwszej stronie mam
ostatnią ;-)
Czy gdzieś kiedyś w historii zdarzył się już podobny przypadek, niekoniecznie
w wydawnictwach z ul. Wilczej? A może to jest teraz trendy...